To
nie opozycja bawi się w samorząd, jak widzą to: „niezależny” dziennikarz „Ziemi
Sochaczewskiej” i równie „niezależna” przewodnicząca rady miejskiej. Cztery
lata temu, wraz ze zmianą na stanowisku burmistrza, sochaczewska samorządność
została zdominowana przez ambicje i brak kompetencji dwóch ludzi – burmistrza
Piotra Osieckiego i jego rzecznika prasowego Roberta Małolepszego. Po czterech
latach, dzięki ich działaniom, samorządność w Sochaczewie praktycznie nie
istnieje. Wraz z nią zniknęły motywacja, potencjał mieszkańców i klimat
społecznego dialogu.
Duża ilość komentarzy, które pojawiły się pod poprzednim wpisem: TUTAJ, za które Państwu bardzo dziękuję, zmusza do rozwinięcia kilku myśli w nim zawartych. Chcę również odnieść się do pozbawionego możliwości komentowania na portalu „e-Sochaczew.pl” materiału dziennikarsko-propagandowego zamieszczonego przez Urząd Miejski „Opozycji zabawy w samorząd ciąg dalszy”.
W poprzednim tekście pozwoliłam sobie porównać działania ekipy Osieckiego, do działań przywódców naszego wschodniego sąsiada. Oczywiście, jeśli chodzi o rozmiar prowadzonej polityki, było to porównanie na wyrost. Ale jeśli idzie o metody, to są one bardzo podobne. Osiecki swoje rządy rozpoczął od wymiany kadr, pozbywając się lub marginalizując w Urzędzie Miejskim kilku znakomitych, wykształconych i kompetentnych urzędników. Osoby te zostały podmienione przez działaczy sportowych (kandydatów z list Osieckiego) i kandydatów PiS z poprzednich wyborów, którzy nie weszli do Rady Miejskiej czy Rady Powiatu. Obydwa te środowiska (z niewielkimi wyjątkami) nie miały dotychczas z pracą w samorządzie, ani z pracą urzędniczą wiele wspólnego. Samorząd zaczął przypominać boisko, na którym rządzi najsilniejszy.
Jednocześnie domorośli mężowie stanu postanowili wyłączyć możliwość społecznej krytyki poprzez faktyczne wycofanie się z głównego miejsca, w którym toczy się sochaczewska debata, czyli portalu e-Sochaczew.pl”. Powołali do życia twór zwany portalem miejskim, stanowiący zbiór widokówek z burmistrzem, infantylnej publicystyki oraz (obecnie) materiałów dochodzeniowo-śledczych dotyczących DPS. Próżno szukać na miejskiej witrynie realnych problemów mieszkańców Sochaczewa, a przedarcie się przez widoczki z burmistrzem w kaloszach do istotnych materiałów dotyczących miasta, danych adresowych, prawa miejscowego itp. graniczy z cudem.
Drugim elementem propagandowej układanki było uniemożliwienie komentowania nielicznych już wpisów zamieszczanych przez UM na „e-Sochaczew.pl”. Miejskie newsy na „e-Sochaczew.pl” to po prostu obwieszczenia. Rozczarowani sochaczewianie nie komentują również newsów na portalu miejskim, choć tam formalnie istnieje taka możliwość. Z jednej strony nie jest łatwo komentować widokówki, z drugiej strony najprawdopodobniej nikt tam nie zagląda.
Trzeci element to wyłączenie głosu opozycji w Radzie Miejskiej, czego świetną ilustracją jest przywołany wyżej tekst z „Ziemi Sochaczewskiej”, który – zapewne wbrew intencjom usłużnego dziennikarza – dobrze opisuje patologię trawiącą sochaczewski samorząd. – Gdy spojrzałam na wniosek z 29 kwietnia, od razu byłam przekonana o jego formalno-prawnej wadliwości – mówi Jolanta Gonta i kontynuuje: -postanowiłam to sprawdzić, zwłaszcza, że na każdej sesji zarówno burmistrz jak i ja ciągle powtarzamy, że jeśli są jakieś ważne i z punktu widzenia danego radnego sprawy, to nie trzeba czekać na sesję, która to, jak stanowi ustawa o samorządzie gminnym, może przecież być zwołana nie rzadziej niż raz na kwartał, lecz zawsze można się od razu zwrócić do burmistrza - bezpośrednio lub za moim pośrednictwem.
Jolanta Gonta nawet nie udaje, że nie rozumie swojej roli jako służebną wobec burmistrza. Zarówno burmistrz, jak i przewodnicząca mają przekonanie, że są od „powtarzania radnym różnych rzeczy”, że na wnioski opozycji nie trzeba nawet patrzeć, bo od razu jest się przekonanym o ich, tu cytat „formalno-prawnej wadliwości”. Burmistrzowi i przewodniczącej wydaje się zapewne, że traktując radnych, jak dzieci, wzmacniają swoją pozycję. Naprawdę jednak, jak dzieci traktowani są mieszkańcy miasta. Komentarze na forum „e-Sochaczew.pl” coraz wyraźniej na to wskazują.
Tymczasem również na gruncie prawa pani przewodnicząca pozostaje w błędzie. Należy o tym wspomnieć dla porządku, bo dla mieszkańców miasta rozważania natury prawnej nie są najważniejsze. Zajęci własnymi sprawami, w codziennej krzątaninie, mają jednak nadzieję, że ich sprawy są dyskutowane i omawiane z różnych punktów widzenia. Szczególnie jeśli są to sprawy tak ważne jak choćby ceny wody i ścieków.
Zdaniem przewodniczącej, pismo radnych nie spełniało wymogów określonych w art. 20 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, a dokładnie wymogów zawartych w drugim zdaniu tego artykułu ściśle regulującego zasady zwoływania sesji nadzwyczajnej. Pani przewodnicząca twierdzi, że niedołączenie do wniosku o zwołanie sesji projektów uchwał, stanowi brak formalny uniemożliwiający zwołanie sesji.
Rzeczywiście, istnieje pewnego rodzaju luka w ustawie o samorządzie gminnym jeżeli chodzi o zwoływanie sesji nadzwyczajnych. Ale – jak na gruncie każdej gałęzi prawa – i tutaj luka ta uzupełniana jest praktyką jego stosowania. I tak, te samorządy, które mają odpowiedzialnych przewodniczących rady miejskiej, nie mają problemu ze zwoływaniem sesji, na których omawia się różne sprawy, a niekoniecznie podejmuje uchwały. Sesje takie określa się w nauce prawa mianem nienormatywnych. Trudno wyobrazić sobie nawet sytuację, w której rozsądny przewodniczący rady miasta domagałby się dołączania projektów uchwał w przypadku klęski żywiołowej, czy innych zdarzeń o szczególnym charakterze. Niedołączenie projektu uchwały do wniosku skutkuje oczywiście nieważnością uchwały (o ile zostałby przegłosowana na sesji) nie skutkuje jednak niemożnością zwołania sesji.
Innym przykładem sesji nienormatywnej są sesje uroczyste, które pani przewodnicząca zwoływała, nie wskazując braków „formalno-prawnych”. Pytanie, jak udawało jej się to zrobić, skoro na sesji nie podejmowano uchwał.
Jednak dla Piotra Osieckiego i Jolanty Gonty to nie prawo jest dla ludzi, tylko ludzie dla prawa. Zasłaniając się (w dodatku błędnie) przepisami, uniemożliwiają rzeczywistą debatę i dialog. Jako animatorzy opisanych wyżej działań, chcą uczyć opozycyjnych radych, a w istocie całą sochaczewską społeczność, czym jest samorząd i samorządność. Zapewne wydaje im się, że ucieczka przed rozmową odmieni ocenę straconych czterech lat burmistrza Osieckiego. Tego, że ich działania przekładają się już zupełnie praktycznie na stagnację miasta i zniechęcenie mieszkańców do samorządności i samorządu nie rozumieją zupełnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
falconer,
spacja, wykrzyknik, interpunkcja, może i to rzecz ważna, ale ortografia to wiedza, którą powinno się zdobyć już w szkole podstawowej.
A co do "skrótu myślowego", to moja wypowiedź też jest skrótem myślowym. Lecz widzę, że nie załapałeś/załapałaś.
To Ci wytłumaczę o co chodzi.
Dopóki jakieś hipotetycznie zakładane wydarzenie nie nastąpi, to nie ma sensu i nie powinno się go komentować a zwłaszcza skutków jakie może wywołać.
To bowiem jest nic innego jak tzw. "wróżenie z fusów" i szkoda czasu.
Dziś jest piękna pogoda i lepiej wyjść na dwór i się trochę dotlenić zamiast pisać takie bzdury.
Choć dzięki tym stawianym niepoprawnie wykrzyknikom jesteś dobrze rozpoznawalny, bo okazuje się, że wielu innych postronnych mieszkańców Sochaczewa zabierających głos na forum robi ten sam błąd. ;-)
JORDKAS, człowiek, który umie posługiwać się językiem, kiedy usłyszy wyrażenie stanowiące skrót myślowy, nie robi drugiemu wykładu. Człowiek językowo niepewny, wyglądający za każdym rogiem czającej się na niego poprawności lub taki, który robi spację, zanim postawi wykrzyknik, jak na przykład Ty, robi innym wykład, bo myśli, że wtedy inni uznają go za bardzo bystrego. Jest jednak dokładnie odwrotnie. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę nauki nie tylko ekonomii i zarządzania, ale podstaw redagowania tekstu.
do ciacho 1 O, widzę, że trafia mi się następny uczeń. Myślę, że wskazane byłoby abyś poznał/poznała mój pogląd na te głupoty, które wypisujesz: „W Urzędzie Miasta , jak Pan jest zorientowany trwa rozrzeżona kontrola RIO (REGIONALNA IZBAOBRACHUNKOWA) zobaczymy jakie będą wyniki kontroli . Mam nadzieję , że je ujawnicie , bo z tych Waszych poczynań nie może wyjść nic dobrego dla miasta . I z czyjej kieszeni będzie płacona ewentualna kara” ciacho 1, jeśli uważnie przeczytasz to, co poniżej to znajdziesz sam/sama odpowiedź. No chyba, że przeceniłem Twoje możliwości W Sochaczewie trwają od kilku dni wzmożone kontrole policji drogowej. Ciekawe czy na tym forum zamieścisz post, w którym publicznie przyznasz się, jak ewentualnie uderzysz w latarnię miejską i ją zniszczysz, a przy tym zostaniesz złapany na kierowaniu samochodem pod wpływem alkoholu. Ciekawe, kto będzie wtedy płacił za uszkodzoną latarnię.
ps
pisze się rozszerzona, a nie rozrzeżona
Dla ignorantów ekonomicznych jakim Pan rzecznik jest i cała ta ekipa rozwijam-zwrot kosztów poniesionych na inwestycję.Zakup Pana butów to też inwestycja ,którą kalkuluje Pan sobie na czas zdarcia.Inwestycja w obiekty publiczne,kulturowe,itp.to też inwestycja,która w jakiejś formie,niekoniecznie bezpośrednio na gotówkę zwraca się.Brak podstaw ekonomii nie upoważnia do arogancji i ośmieszania się P.Robercie.Pana kolega Burmistrz podobno zmęczył kierunek ekonomiczny w Radomiu może przydały by się konsultacje.Podobne zasady zarządzania występują w lidze jaja ,którą Pan komentuje.
do falconer,
Dyskusję z Tobą i podobnymi "mędrcami" można porównać z grą w warcaby z małym dzieckiem.
Często zdarza się tak, że jak dziecku brakuje mądrego ruchu i ewidentnie przegrywa, to po prostu zrzuca planszę z grą na podłogę i mówi do przeciwnika, że jest "be".
Widać, że niektórzy bywalcy tego forum, to małe dzieci, a jeśli ich metryka mówi co innego, to oznacza że są dorosłymi ludźmi, ale w kwestii intelektu i postrzegania świata nadal dziećmi pozostali.
Wszystkim życzę miłego dnia - dzieciom też.
Panie Bidon
W Urzędzie Miasta , jak Pan jest zorientowany trwa rozrzeżona kontrola RIO (REGIONALNA IZBA
OBRACHUNKOWA) zobaczymy jakie będą wyniki kontroli . Mam nadzieję , że je ujawnicie , bo z tych Waszych poczynań nie może wyjść nic dobrego dla miasta . I z czyjej kieszeni będzie płacona ewentualna kara
Świetnie, JORDKAS, to teraz wyjaśnij nam jeszcze czym się różni słowo "bidon" od "Bidon".
do falconer i plastek,
Czegoś takiego jak "zwrot inwestycji" nie ma. No chyba, że ktoś komuś sprzedał jakąś inwestycję, a ten później ją zwraca - chociaż to i tak na taką transakcję nieodpowiedni termin.
A teraz trochę edukacji.
W ekonomi używa się wskaźnika rentowności o nazwie " zwrot z inwestycji " (ROI), a nie "zwrot inwestycji".
Różnica jest i to zasadnicza, bo to tak jakby powiedzieć np. "sałatka Janka" lub "sałatka z Janka".
Dlatego mała rada: Jak ktoś nie rozumie znaczenia jakiegoś pojęcia, to lepiej niech go nie używa !
Pozdrawiam i zachęcam do nauki !
Przypomniana powyżej radna Kossakowska faktycznie została skazana ale to nie jedyny przypadek w radzie miasta radnego mającego problemy. W ubiegłym roku ExpressSochaczewski opisał postępowanie wobec radnego Sylwestra Zdzieszyńskiego który jest przewodniczącym komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego. Tak właśnie! Wyrok jeszcze nie zapadł , ale podrobienie podpisu przez Kossakowską to nic w porównaniu do tego o co jest podejrzany Zdzieszyński mianowicie o używanie przemocy fizycznej wobec żony. Fakt że człowiek jest niewinny do czasu zapadnięcia wyroku ale wyrok w końcu kiedyś zapadnie i poznamy prawdę czy tak było czy nie. Wczoraj przeczytaliśmy że panie Kamińska i Kalińska też były przesłuchiwane. Radny powiatowy z PIS Ziólkowski też coś nawywijał i musiał przestać być wójtem co prawda radny Pakuła sam nie został skazany za prowadzenie szkoleń pracowniczych ale coś było że stał się bohaterem sex afery, picie wódki podczas zajęć służbowych nie jest pewnie przestępstwem ale doprowadzenie się Głuchowskiego w PEC do 4 promili to niezłe osiągnięcie, praca na odległość Budzyńskiej w UM to też niezły patent. Za nimi też ktoś stanął murem i bronił ich więc nie zarzucajcie Kisiołkowi i Pawlak żę tylko oni stanęli murem za Kossakowską bo to manipulowanie faktami.
"do plastek,
A co to za nowy twór, "zwrot inwestycji". Czy sam Pan to wymyślił, czy też "eksperci z opozycji" ?"
A co Ci się nie podoba w tym terminie? Nie jest tak, że jeśli jakiegoś pojęcia nie używa Twój pryncypał, to nie znaczy, że ono nie istnieje albo nie można go używać.
A mi się wydaj, że o ciemnych sprawach ekipy burmistrza będziemy się dowiadywali coraz więcej. Gołym okiem widać, że oni atakują powiat, żeby odwrócić od siebie uwagę. Jak jesteś nieudacznikiem, to najlepiej pisać o cudzych błędach (nawet wymyślonych) niż o własnej pracy. Przecież ekipa burmistrza nie ma się czym pochwalić. Przypomnijcie sobie jego przedwyborcze obietnice.
do plastek,
A co to za nowy twór, "zwrot inwestycji". Czy sam Pan to wymyślił, czy też "eksperci z opozycji" ?
Przecież tego czytać się nie da, ani artykułu ani komentarzy.Rzygać się mi się chce...!!!
Panie Robercie nie gubi się Pan podczas logowania ,tyle tego jest,a styl pisania taki sam.Arogancja i wspomnienia.Na DPSie długo nie pojedziecie.Nadzorował go również P.Osiecki ,a wypominanie P.Kisiołkowi póki co jest bezpodstawne.Pana doniesienie do Prokuratury daje słaby efekt polityczny.Do utrzymania władzy jest potrzebny pomysł na przyszłość,a nie tylko kończenie projektów poprzedniego Burmistrza.A co do pomysłu opozycji na Miasto,to niech tylko zrobią porządek po obecnej władzy i nie brną w absurdalne pomysły =Zamku,Pierzeji,Opłat za parkowanie,Sprzedaży Parku,Inwestcji w podtapiany brzeg Bzury można dużo wyliczać.Trzeba realnie ocenić potencjał takiej jak nasza Społeczności i określić koszty i zwrot inwestycji.
Ponoć amerykańskiej agencji bezpieczeństwa udało się częściowo ustalić rysopis osoby, która podszywając się pod bezstronnych mieszkańców miasta Sochaczewa, usiłuje promować na portalu „e-Sochaczew.pl” politykę władz. Na podstawie badań satelitarnych agencja ustaliła, że osoba ta posiada głowę w kształcie piłki do futbolu amerykańskiego. Obecnie pracują nad kwestią zarostu, ale sposób stawiania znaków sugeruje, że coś blokuje klawiaturę i utrudnia poprawne pisanie. Mogą to być włosy z brody.
Pani Urszulo, Jeszcze kilka słów o fragmencie z Pani wpisu, który brzmi: „ W poprzednim tekście pozwoliłam sobie porównać działania ekipy Osieckiego, do działań przywódców naszego wschodniego sąsiada”. Bardzo proszę o zwrócenie uwagi na to, kto jest przewodniczącym i wiceprzewodniczącym niektórych komisji rady miasta. Komisja budżetowa – przewodnicząca pani Teresa Kozbuch, członek Waszej koalicji, Komisja zdrowia i rodziny – przewodniczący Pan Paweł Piątkiewicz, członek Waszej koalicji. O wiceprzewodniczących nie wspomnę. Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.
Cóż kuc300, każdy może mieć inne zdanie, ale zdaje się będzie parking przy PKP. Parkowanie w Centrum, mam na myśli choćby szykowany obecny Pl. Armii Ludowej, ale nie tylko, wyglądać będzie inaczej niż do tej pory, a sprawa uporządkowania wielkiego parkingu jakim jest Sochaczew nie jest łatwa. Obiekty sportowe w Chodakowie (boiska dla SP nr 7, trybuny na Bzurze), pasaż Duplickiego zdaj się również zadowoli mieszkańców Chodakowa. Trzeba przyznać, że trochę się zmieniło w mojej ocenie na lepsze, choć oczywiście jest jeszcze ogrom do zrobienia. Natomiast opozycja, cóż, ktoś obiecywał, że będzie przebudowana czy tam uporządkowana ul. Sienkiewicza, że niby będzie można normalnie parkować i co, temat ucichł.
"Ma, ma i to dużo"! Czekam cztery lata na "ofertę dla Sochaczewa" od potencjalnych kandydatów na burmistrza i słyszę w kółko na okrągło tyko jedno- droga woda i słabe drogi.
Żadnego realnego sposobu obniżki cen wody i ścieków nikt nie zaproponował (hasła, a i owszem), a drogi przynajmniej w mojej okolicy są zdecydowanie lepsze niż były 4 lata temu.
W mojej ocenie nie jest aż tak źle, choć oczywiście zawsze może być lepiej. Ja na burmistrza kandydował nie będę, ale jeśli Ty nosiłbyś się z takim zamiarem to z przyjemnością podsunę Ci kilka pomysłów na dalsze "upiększanie" Sochaczewa oczywiście nie incognito.
Pzdr.
Pani Urszulo, Odniosę się tylko dwóch kwestii: 1. O ile mi wiadomo, zanim chcieliście zwołania nadzwyczajnej sesji, to w ogóle nie zwracaliście się ani do burmistrza, ani też do przewodniczącej rady z prośbą o udzielenie takich informacji. Istnieje coś takiego w samorządzie miasta Sochaczewa, jak interpelacje i zapytania. Jak Pani zapewne dobrze wie, złożenie interpelacji czy zapytania może nastąpić w każdej chwili i nie trzeba zwoływać w tym celu żadnej sesji. Gdyby Państwu odmówiono udostępnienia takiej informacji, to być może wniosek o sesję nadzwyczajną mógłby być uzasadniony, ale pod warunkiem, że odpowiadałby wymogom formalno- prawnym, tj. między innymi zawierał prawidłowo przygotowane projekty uchwał. Ale czy Wam rzeczywiście chodziło o pozyskanie informacji, czy tylko o sesję, bo tam jest szerokie audytorium, media itp. I wtedy to dopiero można „pohasać” . Jak tak bardzo „martwicie się o dobro mieszkańców”, to miejcie odwagę się przyznać, po co wnioskowaliście o sesję. Czyż Waszym celem nie było po prostu zrobienie „zadymy” ?
2. Jeśli chodzi o panią Kossakowską, to w momencie kiedy startowała do wyborów z list PIS ( 2010 r.) twierdziła, że jest niewinna i że to wszystko nieprawda, tylko insynuacje prasowe Jerzego Szostaka ( który jak się z Wami dogadał, to już prawie ani słowa o tym nie wspomniał ) . Teraz sytuacja się zmieniła o tyle, że sąd skazał ją prawomocnym wyrokiem i nie padło ze strony pani Kossakowskiej ani jedno słowo, jakoby uważała nadal że jest niewinna. Proszę otwarcie przyznać się mieszkańcom, że broniliście panią U. Kossakowską bo: Była w Waszej koalicji i jako koalicja trzeba bronić swoich, no i jak jeszcze sprawa się trochę przeciągnęła, to zawsze trochę grosza jej wpadło, bo pobierała dietę za kilka miesięcy od dnia głosowania nad wygaśnięciem jej mandatu do uprawomocnienia się wyroku NSA!. I proszę nie pisać o zmianie przepisów, które umożliwiają aktualnie startowanie w wyborach Pani Kossakowskiej, bo komuś, kto ma choć odrobinę ( a Pani tak o sobie myśli ) przyzwoitości coś takiego po prostu nie przystoi, zwłaszcza że Pani Kossakowska została skazana za podrobienie podpisu. Az strach pomyśleć, co by mogło być, gdyby w radzie miasta znalazło się kilku takich fałszerzy podpisów. Ale widać, że Pani to absolutnie nie przeszkadza, bo pisze Pani: „ w nadchodzących wyborach pani Kossakowska, zgodnie z prawem będzie mogła wystartować w wyborach samorządowych i czy to się komu podoba, czy nie, istnieje duża szansa, że mandat radnej zdobędzie”. Nic, tylko pogratulować Pani. Brawooooooooooo !!!
Reage77
A czy mógłbyś przypomnieć jakie zobowiązania to były , bo nie mogę nigdzie tego znaleźć.
Niestety opozycja ma dziś niewiele do zaoferowania mieszkańcom, a właściwie można powiedzieć nic.
Ma , ma i to dużo i Twoja troska choć ją doceniam nie ma potwierdzenia w rzeczywistości . Ale opozycja dmucha na zimne , nauczeni przykrymi doświadczeniami przywłaszczania sobie przez Osieckiego pomysłów innych , którym zależy na mieszkańcach i mieście w przeciwieństwie do obecnej władzy. Przyjdzie czas to i przyjdzie pora na przedstawienie planu na rozwój miasta., możesz spać spokojnie .
Niestety opozycja ma dziś niewiele do zaoferowania mieszkańcom, a właściwie można powiedzieć nic. Szkoda, że te spory lokalnych polityków opierają się nie na argumentach i konkretnych planach czy propozycjach rozwoju miasta, a na oczernianiu przeciwników. Opozycja ma trudny orzech do zgryzienia, ponieważ wygląda na to że burmistrz Osiecki wywiąże się z większości swoich wyborczych obietnic, a w dzisiejszych czasach to niewątpliwie rzecz warta uznania.
Czy za te tzw. sesje bez potrzeby zwołane też my mieszkańcy tego szacownego grodu płacimy?, jeśli tak to ja się z tego miasta wypisuję!?. Szkoda ,że tego niestety nie można zrobić bo gwarantuję ,że tylko w urzędzie by zostali mieszkańcy m. Sochaczewa i to nie wszyscy?.
Jak się zatrudnia na urzędniczych stanowiskach ludzi z tzw. klucza, oraz osoby po szkole zawodowej z tzw. rocznym gimnazjum z pod Płocka to o czym mowa?. Dlaczego nie przeprowadzono audytu wew. pod kontem wykształcenia, czyli kompetencji urzędników ?. Dokąd będzie funkcjonować w urzędach brak odpowiedzialności urzędniczej za ich błedne decyzje?, które te błędy wynikają między innymi z braków w wykształceniu?. Bycie urzędnikiem to nie mus , a raczej winna dobrze rozumiana posługa, służba dla lokalnej społeczności. Jak widzę tych "urzędników" maszerujących dumnie z głową podniesioną po rynku to szlak mnie trafia, nawet nie odpowiedzą na dzień dobry bo tacy ważni!?. Powinniśmy piętnować taką patologię, mocno akcentować swoje nie zadowolenie z takiego stanu rzeczy. Urząd niech wreszcie przestanie być dla urzędnika , a niech będzie dla petenta!. Te zależności niestety "naszym" urzędnikom się pomieszały.
Bidon A gdzie jesteś , Ciebie w pracy to bardzo ciężko w ogóle zastać .I proponuję abyś zdobył trochę ogłady i przypomniał sobie o dobrym wychowaniu , choć wątpię czy masz co przypominać , bo ty tych dobrych zasad to nigdy nie miałeś ani nie znałeś . Co do nadzoru to proponuję Ci abyś swoje zainteresowania przeniósł do kramnic i wziął się za nadzór tych , co to w pracy Małysza udają.
Pani Ulu, a pani nie jest teraz przypadkiem w pracy? Nie powinna Pani teraz pracować dla nas wszystkich, za nasze pieniądze w placówce zajmującej się rozliczaniem i nadzorowaniem wydawania środków unijnych?
Niezłą ma pani fuchę. Nic nie robić, zamiast pracować ma pani czas na polityczne bicie piany. Co do pani kultury i innych pani opinii innym razem. Ja na to nie mam teraz czasu, chociaż w pracy nie jestem.
A co kultury osobistej to Panie Jardaks lub Sochaczewianin 1980 – to wyraźnie się różnimy w jej pojmowaniu i prezentowaniu. Ja zdecydowanie wolę swój pogląd na tę kwestię i jestem przekonana, że nie uda nam się tych poglądów zbliżyć. Bo ja do Pańskiego poziomu się nie zniżę, a Pan do mojego nigdy nie doskoczy.
Szanowny Panie Jordaks/Sochaczewianin 1980 – nikt nie ma wątpliwości, że to jedna i ta sama osoba – w swoim wpisie nikogo nie obraziłam ani nie oplułam. Wyraziłam tylko swoje przekonanie – do czego mam pełne prawo i nikt mi nie może go odbierać. Pańska reakcja pokazuje tylko, że moje spostrzeżenia są trafione i bolesne w odbiorze dla Pana. Ale tak to już jest, że prawda zawsze boli. Agresja z jaką Pan mnie zaatakował pokazuje, że ciągle nie jesteście gotowi do normalnej rozmowy. Ja nie wykluczam, że ekspertyza mostu jest uspakajająca. Ja się zastanawiam dlaczego nie chcieliście o tym rozmawiać z radnymi. Czy to już taka arogancja z Waszej strony, że nikt nie ma prawa o nic zapytać ani się interesować? Na wiarę przyjmować to co głosi jedyna słuszna gazeta „Ziemia Sochaczewska” ? I to zapewne są dla Pana jedyne standardy demokracji: słuchać, nie pytać i wykonywać polecenia. Martwi się Pan, że nie znalazł Pan programu naszego stowarzyszenia. Uspokoję Pana,
w odpowiednim czasie on się pojawi. Dzisiaj każdy w Sochaczewie wie, że obecna ekipa rządząca
w mieście nie ma konkretnego pomysłu na miasto i chętnie korzysta z tego co kto inny wymyślił. My po prostu dajemy Wam szansę wykazania się pomysłowością i myślę że się nie zawiedziemy. Kampania z 2010 roku pokazała, że w składaniu obietnic jesteście najlepsi w mieście. Nikt nie może się z Wami równać. Bardzo dobrze radzicie sobie również w manipulowaniu prawdą i faktami. Dzisiaj to zapewne niewygodna prawda, że U. Kossakowska w 2010 roku startowała z list PIS-u, Waszego koalicjanta. Jej sytuacja prawna była Wam doskonale znana ale wtedy nikt nie nazywał jej przestępcą. Sytuacja się zmieniła, gdy U. Kossakowska opuściła Wasze towarzystwo. Wówczas zaczęliście inaczej interpretować prawo. Pan doskonale wie, że w 2011 roku zmieniła się ordynacja wyborcza i w nadchodzących wyborach pani Kossakowska, zgodnie z prawem będzie mogła wystartować w wyborach samorządowych i czy to się komu podoba, czy nie, istnieje duża szansa, że mandat radnej zdobędzie.
Sochaczewianin1980
JORDKAS
Jak czytam to co wyprawia rzecznik to ogarnia mnie pusty śmiech .
!/ post Sochaczewianin 1980 napisany o godz. 22:51 , człowieka podobno długo nie było , co z daleka zalatuje żartem
2/ post pisany o godz. 23: 28 przez Jordkaz
Dziwnym trafem o tak późnej porze piszą na forum dwie osoby , tak mocno popierające burmistrza i klecą podobne bzdurne zarzuty . Dwa klony jednej osoby .
Mam tylko na to jedno zdanie Bidon nie ośmieszaj się i TAK NIC NIE URATUJE TWOJEGO
BURMISTRZA , a ludzi nie omamisz . Popieram też apel aby e-sochaczew przy logowaniu wprowadziło ip .
JORDKAS
lepiej puki co nie mieć programu niż obiecywać gruszki na wierzbie jak to zrobił przed 4 laty pan Osiecki.gdzie jest strona pana Osieckiego z jego programem wyborczym z 2010 roku?Zdjął ją zaraz po wyborach bo się boi, bo g.....no zrobił przez 4 lata, no może poza tym ze rozdmuchał zatrudnienie w administracji na potęgę poprzez zatrudnienie wszystkich swoich znajomków i rodziny
jedno z czym się zgadzam to fakt głosowania w sprawie pani Kossakowskiej - nie ukrywam ze bardzo dużo Państwo straciliście w moich oczach.
novjan
trochę o manierach i merytorycznym podejściu prezentowanym przez do kuc300,
To taka sama metoda działania jak i Pani Urszuli Pawlak i całej reszty tzw. "opozycji".
Gdy nie ma się argumentów, to trzeba coś wymyślić i zaatakować !.
Było już np., "że zbliża się totalne bankructwo i jest tak źle, że burmistrz nie płaci składek ZUS od wynagrodzeń", że zatrudnia swoich ( a tak na marginesie, ilu swoich zatrudnił starosta i za jaką pensję ? ), a teraz trzeba postraszyć mieszkańców ( a przy okazji wylać parę wiader pomyj ) że "jutro to na pewno most się zawali".
Ale też trzeba pokazać, że koniecznie musi być zwołana nadzwyczajna sesja, na której to "wybawcy" z opozycji będą "zaklinać most" i na następny dzień to już mieszkańcom nic nie będzie groziło.
Podsumowanie:
Brak kultury, żenada i obciach !
Dawno mnie nie było, a tu kampania wyborcza w pełni :)Pani Ula Pawlak i Ireneusz Kisiołek rzeczywiście bronili przestępcy. Pani Kosskowska została skazana prawomocnym wyrokiem za podrobienie podpisu nieżyjącego człowieka i próbę wyłudzenia mieszkania komunalnego.
Im to nie przeszkadzało! Byli za tym, by dalej była radną. To jest niszczenie samorządu.
Pani Ula Pawlak stoi murem za Ireneuszem Kisołkiem, który został zatrzymamy w sprawie afery w DPS. Powinien od razu podać się do dymisji, schować pod ziemią i nigdy już nie wychodzić. Przecież to były policjant. Dodajmy, że złożył zażalenie na postępowanie prokuratury w tej sprawie i sąd uznał, że były podstawy do zatrzymania pana Kisiołka w sprawie DPS.
Pani Ula Pawlak i pan Kisiołek nawet się nie kryją z tym, że głosują tak, jak chce tego pan Ciura - ten od afery w DPS. W każdej sprawie popierają Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej - po uszy umoczone w aferę w DPS.
Pani Ula Pawlak i pan Kisołek głosowali przeciwko przeznaczeniu pieniędzy na remont ul. Staszica. Byli przeciwko apelowi do właściciela tej drogi, czyli starosty, by zaczął ją remontować.
Pani Ula Pawlak jest na tzw. liście hańby PO, czyli byłych i obecnych członków PO, którzy dostali robotę z klucza politycznego.
Pan Kisiołek pracuje w DPS! Nie zauważył biedak gigantycznej skali przekrętów do jakich tam dochodziło. Robotę dostał na pewno nie za wspieranie Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej, a dlatego, że jest rzetelnym stróżem prawa. Ha, ha, ha.
Prawda wyjdzie na jaw panie Kisiołek. Ale jaka prawda? W sprawie DPS?
Mogę tak dłużej, dawno mnie tu nie było, więc mam wenę.
Ale szkoda czasu. Cały ten tekst to bicie piany przez panią Ulę. Obrzydzanie ludziom samorządu. Czyste polityczne pieniactwo. Zero prawdziwych argumentów, same inwektywy. Szkoda czasu na te wywody pani, którą popiera pan Irek no i może jeszcze pan doktor. Całe trzy osoby, co zresztą było widać, jak zaprosiła wojewodę do Sochaczewa. Gdyby nie panie z sanepidu, w sali byłoby z 10-15 osób. Tyle zostało, jak załoga sanepiu wyszła z sali.
A propos. To jest właśnie pomysł pani Uli i jej politycznych przyjaciół na nasze miasto - likwidacja kolejnych placówek.
Panie Bidon , { bo nie wiem jak Pan ma na Nazwisko , a większość tak Pana tutaj nazywa )To Pana następny Nick . Ale to takie proste znalezienie Pana i komputerów z których Pan pisze . Są serwery , które domagają się prawdziwych nazwisk przy logowaniu , i podejrzewam , że Pan tam też istnieje.Ale pomału wszystko się wyjaśni .
JORDKAS vel Bidon , to co piszesz to same głupoty , jedziesz na odgrzewanych kotletach . Boisz się o stanowisko , Ja to, ale nie Ciebie rozumiem , za około 7 tysiączków w/g mnie to i w d...pe diabla byś pocałował. Przecież nie dawno Twój pryncypał Osiecki był w Zgodzie najbardziej lewicowym stowarzyszeniu w Sochaczewie. Był i w PiSie , który opuścił , bo nie był mu już potrzebny . Proponuję aby tych którzy wierzą w PiS oświecić co do Osieckiego.W PiSie jest wielu wartościowych i myślących ludzi , którzy mogą ocenić lisowską postawę Osieckiego .Farbowaniec nigdy daleko nie zajechał.Dla tego człowieka liczy się tylko kasa ,( to moje zdanie) , na pewno nie ludzie . Odwołajmy Osieckiego , bo nie wart naszego zaufania.
Pani Urszulo i inni,
może już najwyższy czas przestać oczerniać innych i bić pianę, a wziąć się do roboty.
Ciekaw jestem, co Pani i Pani ugrupowanie tj. Porozumienie Obywatelskie chce zaoferować mieszkańcom Sochaczewa. Próbowałem się dowiedzieć jakie są chociażby Wasze założenia programowe. Niestety zakładka "program" na stronie internetowej jest puściutka. Ani jednego słowa, a strona istnieje już kilka lat.
Czyżby czekała Pani z opisem programu, aż napisze je Pani koalicjant, tj. Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej, z którym głosujecie zawsze zgodnie, tak jak na rozkaz.
Oczywiście według Pani, jednomyślne głosowania przeciwników politycznych, to brak samodzielnego myślenia i działania.
A u Was, to zupełnie co innego. U Was to tak zawsze tylko przez zwykły przypadek wychodzi, że macie zupełnie takie samo zdanie co Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej.
Jeśli zaś idzie o "niszczenie samorządności", to właśnie Wy to robicie !
Ale bez względu na to ile razy dziennie będziecie biegać do radia i pluć, to nie znajdziecie przez to poparcia społecznego, bo ludzie mają dość pieniactwa !
A co do dobrych obyczajów i Waszej "troski" o społeczność lokalną, to nie macie prawa się w tej kwestii wypowiadać. Zapewniam Was, że ja i bardzo wielu mieszkańców Sochaczewa nie chcemy, aby osoby, które "stanęły murem" za przestępcą skazanym prawomocnym wyrokiem w procesie karnym ( sprawa U.Kossakowskiej ) wypowiadały się w naszym imieniu.
Brawo,brawo.Wreszcie jasno ,dobitnie bez ceregieli tak trzymać.Ma Pani duże poparcie społeczne.Kontynuacja tej drogi otwartości skończy się sukcesem.Dla miasta odnową.
W Sochaczewie od prawie czterech lat panuje totalitarna władza , porównanie do Putina jest bardzo trafne. Przewodnicząca Rady Miasta wykonuje bez zastanowienia polecenia Osieckiego. Wysokiej klasy specjalistka która gdy tylko weźmie do ręki pismo z wnioskiem o zwołanie sesji nadzwyczajnej wie że zawiera wady formalno prawne. Do pomocy jest kilku radnych którzy w zamian za pracę dla siebie lub kogoś z rodziny głosują tak jak chce burmistrz , przecież nie po to tacy radni jak Cichocki, Kowaluk, Rutkowska zostali zatrudnieni przez burmistrza w ZWIK, UM aby głosować przeciwko. Oni zawsze będą za podwyżkami cen wody czy innych opłat. A sesji nie będzie bo władza nie lubi krytyki. Szczególnie w Sochaczewie. Szkoda że sprawy mieszkańców i miasta zeszły na dalszy plan.
Dziękuje ci Urszulo za ten tekst. Jesteś kobietą drobnej postury, o cichym głosie, nie ma w tobie ani krzty agresji a mimo to nie przestraszyłaś się sił Mordoru. Powiedziałaś to, co zdecydowana większość mieszkańców naszego kochanego miasta Sochaczewa powiedzieć się jeszcze boi, ale już niedługo demokracja powróci, propaganda odejdzie i oby nigdy nie wróciła. Nie lękajcie się! Powiadam wam nie lękajcie się! Prawda zawsze zwycięży. Irek Kisiołek
Słyszałam o tej sprawie. Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę. Podobno opozycja chciała nadzwyczajnej sesji w sprawie stanu mostu na Bzurze i realizacji budowy kanalizacji w mieście, bo jedno i drugie budzi obawy, a przewodnicząca rady, mimo że ustawa jej nakazuje, nie tylko nie zwołała sesji, ale nawet nie odpowiedziała radnym z opozycji, zamiast tego zamieszczając w tygodniku samorządowym tekst, który miał wyśmiać kompetencje opozycji. No cóż, dialog to to nie jest. Oj, faktycznie, rośnie temperaturka.
To jest definicja arogancji władzy. Nie wiem, co tak do końca dzieje się w ratuszu i radzie miejskiej, ale język propagandy zauważyłem, przyznaję. Najwyraźniej urzędowi miasta brakuje specjalisty od PR, a może po prostu zwykłej kultury osobistej i poszanowania drugiego człowieka. I oczywiście zrozumienia, czym jest samorząd. Na szczęście Polacy dojrzeli do demokracji, nikt nie pierze nam mózgów od dłuższego czasu, więc komunikacja na poziomie: my wam powiemy, co macie myśleć, bo żeście głupki, jest zwyczajnie nie do przyjęcia. Swoją drogą, wyczuwam już podwyższoną przedwyborczą temperaturę, i bardzo dobrze, grunt, by byli ludzie chętni do działania na rzecz miasta i mieszkańców.
falconer,
spacja, wykrzyknik, interpunkcja, może i to rzecz ważna, ale ortografia to wiedza, którą powinno się zdobyć już w szkole podstawowej.
A co do "skrótu myślowego", to moja wypowiedź też jest skrótem myślowym. Lecz widzę, że nie załapałeś/załapałaś.
To Ci wytłumaczę o co chodzi.
Dopóki jakieś hipotetycznie zakładane wydarzenie nie nastąpi, to nie ma sensu i nie powinno się go komentować a zwłaszcza skutków jakie może wywołać.
To bowiem jest nic innego jak tzw. "wróżenie z fusów" i szkoda czasu.
Dziś jest piękna pogoda i lepiej wyjść na dwór i się trochę dotlenić zamiast pisać takie bzdury.
Choć dzięki tym stawianym niepoprawnie wykrzyknikom jesteś dobrze rozpoznawalny, bo okazuje się, że wielu innych postronnych mieszkańców Sochaczewa zabierających głos na forum robi ten sam błąd. ;-)
JORDKAS, człowiek, który umie posługiwać się językiem, kiedy usłyszy wyrażenie stanowiące skrót myślowy, nie robi drugiemu wykładu. Człowiek językowo niepewny, wyglądający za każdym rogiem czającej się na niego poprawności lub taki, który robi spację, zanim postawi wykrzyknik, jak na przykład Ty, robi innym wykład, bo myśli, że wtedy inni uznają go za bardzo bystrego. Jest jednak dokładnie odwrotnie. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę nauki nie tylko ekonomii i zarządzania, ale podstaw redagowania tekstu.