Reklama

Każdy policjant jest mój

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
02/05/2006 14:28

Komendant Suchecki, którego nazwisko od momentu objęcia stanowiska komendanta sochaczewskiej policji często pojawia się w lokalnej prasie, twierdzi, że wie, co w pierwszej kolejności należy w Sochaczewie zmienić. Większe poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców spowodowane zwiększoną ilością patroli na ulicach to rozwiązanie, które proponuje. Przyniosło mu ono duży sukces w Legionowie i Białobrzegach, gdzie służył do tej pory. Nie ma oczywiście zamiaru wprowadzać dokładnie takich samych zasad, bo, jak mówi, każda jednostka jest inna i ma inne problemy, ale właśnie zadowolenie mieszkańców z działań policji ceni sobie najbardziej.
Więcej funkcjonariuszy w terenie
Na pytanie, czy przeniesienie do komendy w Sochaczewie traktuje jako krok do przodu w zawodowej karierze, czy po prostu kolejną zmianę miejsca pracy, odpowiada, że to drugie. „Do Sochaczewa przeniósł mnie komendant wojewódzki. To trudny teren. Mam tu ukrócić działania przestępców, takie zadanie przede mną postawiono” – odpowiada komendant. I zaraz dodaje, że sęk w tym, iż każdy widzi pracę jednostki inaczej. Józef Suchecki na pierwszym miejscu stawia zwiększenie służb prewencyjnych. „Część policjantów, która do tej pory siedziała za biurkiem, będzie teraz pełnić służbę na ulicach. Więcej funkcjonariuszy w terenie sprawia, że ludzie mają większe poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim zmniejsza się liczba przestępstw. To jest właśnie klucz do sukcesu” – wyjaśnia.
Zmiany organizacyjne, jak przekonuje komendant Suchecki, służyć mają również walce z wandalizmem. „Jeżeli policjant będzie tam, gdzie powinien, czyli między ludźmi, uniemożliwi wandalom niszczenie przystanków autobusowych, wyrywanie koszy itp.” Bezpieczniej będą mogli się czuć również bywalcy dyskotek. Sochaczewska komenda zajmie się bowiem tzw. odprowadzaniem z dyskotek i reagować będzie na wszelkiego rodzaju zagrożenia z tym związane.
Problem z piratami drogowymi
Józef Suchecki przypomina też o karach dla piratów drogowych, polegających na przejęciu samochodu i zabraniu prawa jazdy. „Policja może jedynie zatrzymać auto na poczet kary, ale to nie oznacza, że ten samochód przechodzi na własność skarbu państwa. Jeżeli zaczęlibyśmy zabierać te wszystkie samochody i ustawiać je na płatnych parkingach, to policja nie byłaby w stanie się utrzymać – mówi. – Dlatego, jeżeli policjanci złapią pijanego za kierownicą, to wtedy jego samochód zostaje zatrzymany do dyspozycji policji, jednak auto stoi w garażu zatrzymanego, tyle, że nie ma on prawa się nim poruszać i sprzedać go.
Na razie też nie uda się rozwiązać problemu braku fotoradaru w naszym powiecie. Jak mówi Józef Suchecki, udało mu się sprowadzić urządzenie do Białobrzegów tuż przed odejściem, gdyby więc przesunęło się to w czasie, fotoradar trafiłby do Sochaczewa. Zdaniem nowego komendanta skuteczne mogą być jednak odpowiednio ustawione przy drogach patrole. Bezsensowne jest np. ustawianie ich na prostej drodze, gdzie jest bezpiecznie i gdzie rozwinięcie większej prędkości na ogół nie skutkuje tragedią. Lepiej, żeby pojawiali się oni w takich miejscach, jak rejony szkół czy przejść dla pieszych.
...i dostępem do Internetu
Innym problemem jest brak dostępu do Internetu, a jak wiemy sochaczewska komenda zajmuje się walką z przestępczością internetową. Jak się okazuje, problem jest złożony i sprowadza się do kwestii bezpieczeństwa. „Jesteśmy jednostka paramilitarną i musimy być podłączeni do Internetu przez sieć kanałów, m.in. poprzez komendę wojewódzką. Musimy też posiadać systemy zabezpieczające, aby, w przypadku wirusa, nie uciekły z niego wszystkie pilnie strzeżone dane. Policja wcale nie ucieka od nowoczesnych rozwiązań, nie chcemy jedynie, aby powtórzyło się u nas zdarzenie z Japonii, gdzie oficer policji podłączył swojego laptopa do Internetu, z którego do laptopa wpadł wirus, wyprowadzając z niego dane osobowe tajnych współpracowników”.
Zmiany w prewencji stopniowo
Jak widzimy zadań do wykonania jest wiele, mimo że jednostka ma ograniczoną kadrę. Komendant Suchecki twierdzi, że sztuką będzie zwiększenie w takim przypadku służby patrolowej, dlatego nie uda się tego zrobić od razu. Przykładowo, przeszkolenie przewodnika z psem trwa ponad pół roku i przez ten czas tego policjanta praktycznie nie ma w jednostce. Niemożliwością jest, by od razu zakupić dziesięć psów i wysłać na szkolenie dziesięciu pracowników, bo na ten czas trzeba byłoby zamknąć komendę. Dlatego zmiany następować będą stopniowo. W planach na ten rok jest zakup jednego psa do wykrywania narkotyków i co najmniej trzech do służb w prewencji.
W kadrze po staremu
Nie ma co ukrywać, że wraz ze zmianą na stanowisku komendanta pojawiają się pytania, czy kolejne zmiany kadrowe będą miały miejsce. Komendant Suchecki dementuje tego rodzaju spekulacje. Mówi, że nie trafił na najwyższe stanowisko w sochaczewskiej policji po to, by usuwać kierowników czy naczelników wydziałów z pracy. „Odejdą, i to na własne życzenie, jedynie ci, którym nie będzie odpowiadać tempo zmian, nowy styl pracy. Nie wymienię pół kadry i nie sprowadzę swoich ludzi, po pierwsze dlatego że ich nie mam, ale przede wszystkim dlatego, że dla mnie każdy policjant jest mój, bo tutaj służę”.
Martyna Mikulska
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama