Członkowie Stowarzyszenia „Nasz Zamek” z radością przyjęli informację o uchwale podjętej podczas XXXII sesji Rady Miejskiej w Sochaczewie w dniu 28 maja br. o nadaniu tytułu Honorowego Obywatela Sochaczewa Kazimierzowi Hugo-Baderowi. O uhonorowanie Jego wybitnych osiągnięć na polu społeczno-kulturalnym i niekwestionowanych zasług dla promocji Sochaczewa na arenie krajowej i międzynarodowej nasza organizacja wnioskowała wspólnie z Towarzystwem Miłośników Malarstwa Władysława Ślewińskiego oraz rodziną reprezentowaną przez prawnuka Marcina Hugo-Badera. Tym samym dobiegł końca kolejny etap na drodze ku przywróceniu osobie Kazimierza Hugo-Badera właściwego miejsca w świadomości ogółu sochaczewian.
Kazimierz Hugo-Bader (1887–1949)
Jego miastem rodzinnym było Wilno, zawierucha I wojny światowej rzuciła go jednak na Mazowsze, gdzie założył rodzinę i pozostał do końca swoich dni. Po zawarciu związku małżeńskiego z Ireną z Bolechowskich został ostatnim dziedzicem dóbr Rozlazłów Szlachecki pod Sochaczewem.
Podczas I wojny światowej walczył w szeregach armii rosyjskiej, a później w 1. Korpusie Polskim dowodzonym przez gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego. Po odzyskaniu niepodległości uczestniczył w misji wojskowej, która we Francji dokonywała zakupów sprzętu i broni dla armii polskiej. Brał również udział w wojnie obronnej Polski we wrześniu 1939 r., a w czasie okupacji hitlerowskiej działał w szeregach Armii Krajowej.
Choć z wykształcenia był inżynierem-architektem, dał się poznać jako człowiek o bardzo szerokich horyzontach. Jako aktywny działacz społeczny i kulturalny, regionalista i krajoznawca angażował się w liczne akcje, a wiele z nich sam inicjował. Będąc sekretarzem, kierował pracami Powiatowego Komitetu Regionalnego w Sochaczewie – społecznej organizacji, której głównym celem było gruntowne poznanie regionu we wszystkich przejawach jego życia (kultury, oświaty, historii, rolnictwa, przemysłu). Gromadził więc i opracowywał materiały statystyczno-opisowe dla potrzeb publikacji zamieszczanych w wydawnictwie „Materiały Monograficzne Województwa Warszawskiego” i w czasopismach lokalnych i ogólnopolskich. Zabiegał o wydanie monografii powiatu sochaczewskiego i stworzenie muzeum regionalnego w Sochaczewie, którego znaczną część eksponatów miały stanowić zbiory gromadzone w jego dworze w Rozlazłowie. Nadzorował ponadto badania archeologiczne prowadzone na terenie ziemi sochaczewskiej, a w ramach sekcji wodnej Komitetu przyczynił się do otwarcia w 1933 r. przystani rzecznej w Sochaczewie. Kazimierz Hugo-Bader był również redaktorem ukazującego się w 1931 r. dwutygodnika „Wiadomości Ziemi Sochaczewskiej” oraz wieloletnim prezesem sochaczewskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Jego staraniem z okazji przypadającej w 1933 r, 70. rocznicy wybuchu powstania styczniowego odbyła się w Kampinosie uroczystość, w czasie której odsłonięto tablicę pamiątkową wmurowaną w ścianę miejscowego dworu, w którym mieścił się niegdyś sztab jednego z oddziałów powstańczych.
Szerszemu ogółowi Kazimierz Hugo-Bader znany jest jednak przede wszystkim z związanych z „dworkiem” w Żelazowej Woli – miejscem urodzenia Fryderyka Chopina odwiedzanym obecnie przez turystów z całego świata. Początkowo związany był z Komitetem Budowy Pomnika Chopina w Warszawie i Komitetem Budowy Pomnika Chopina w Sochaczewie. W 1926 r. przyczynił się do zawiązania przy Warszawskim Towarzystwie Muzycznym Towarzystwa Przyjaciół Domu Chopina. W tym samym roku położył również szczególne zasługi w powołaniu sochaczewskiego oddziału tej organizacji (tzw. „Komitetu Chopinowskiego”) i drogą oficjalnych wystąpień oraz poprzez osobiste kontakty pilotował akcję zbierania funduszy potrzebnych na wykupienie oficyny chopinowskiej z rąk prywatnych, by przekazać ją społeczeństwu. Zabiegał o dotacje i subwencje, organizował zbiórki społeczne, koncerty i imprezy, z których dochód przeznaczano na tenże cel. To w dużej mierze dzięki jego działaniom w 1928 r. zadanie zostało zrealizowane.
Latem 1929 r. Kazimierz Hugo-Bader stał na czele sochaczewskich regionalistów, którzy w ramach wystawy zorganizowanej w Łowiczu przez Okręgowy Komitet Regionalny przygotowali również dział „chopinowski”. Ta interesująca ekspozycja pamiątek po Fryderyku Chopinie była pierwszą tego typu inicjatywą w Polsce.
Ambicją i pasją życiową Kazimierza Hugo-Badera stała się idea adaptacji zdewastowanej oficyny chopinowskiej na muzeum wielkiego kompozytora. W marcu 1930 r., kiedy powołano Komitet Budowy Domu Chopina w Żelazowej Woli, został jego sekretarzem. Był ponadto delegatem Komitetu do Towarzystwa Przyjaciół Domu Chopina w Warszawie, a w czerwcu 1931 r. – w momencie rozpoczęcia prac związanych z odbudową oficyny – kierownikiem budowy. Po odbudowie „dworku”, gdy należało pozyskać fundusze na urządzenie jego wnętrz, zagospodarowanie otoczenia i założenie parku, powierzono mu obowiązki sekretarza powołanego do życia w październiku 1931 r. Komitetu Dni Chopinowskich w Polsce. Równolegle sprawował także funkcję wiceprzewodniczącego powstałego w tym samym czasie sochaczewskiego oddziału Komitetu.
Działalność popularyzatorską związaną z osobą Fryderyka Chopina i miejscem urodzenia artysty Kazimierz Hugo-Bader kontynuował również po zakończeniu II wojny światowej. Zmarł w 1949 r. w Sochaczewie, w Roku Chopinowskim związanym z 100. rocznicą śmierci kompozytora. Jego ciało spoczęło w rodzinnym obejściu grobowym na cmentarzu parafialnym w Sochaczewie.
W 1997 r. na mocy uchwały Rady Miejskiej w Sochaczewie został patronem jednej z ulic w Rozlazłowie, obecnie jednej z dzielnic Sochaczewa.
Tomasz Karolak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, to aż dziwne, że dopiero teraz taka Postać została uhonorowana. Najważniejsze - że została. Mam nadzieję, że w ślad za honorowym tytułem pojawi się tablica pamiątkowa. Warto, by sochaczewianie nauczyli się tego nazwiska, wiedząc, co Panu Kazimierzowi zawdzięcza nasza mała ojczyzna.
powiedziałbym ze jestem dumny - jedna z dobrych decyzji
Tak, to aż dziwne, że dopiero teraz taka Postać została uhonorowana. Najważniejsze - że została. Mam nadzieję, że w ślad za honorowym tytułem pojawi się tablica pamiątkowa. Warto, by sochaczewianie nauczyli się tego nazwiska, wiedząc, co Panu Kazimierzowi zawdzięcza nasza mała ojczyzna.
powiedziałbym ze jestem dumny - jedna z dobrych decyzji