W związku z tym, że zobowiązałem się do udzielenia odpowiedzi na pytania Radnych Piotra Osieckiego w sprawie Budżetu Obywatelskiego postawionych w trakcie Sesji Rady Miejskiej dnia 25 stycznia niniejszym cytuję pytanie i zamieszczam odpowiedź. Źródłem cytatów jest relacja z Sesji ze strony Urzędu Miejskiego lub w przypadku pytań pominiętych na stronie Urzędu zapis z Sesji Rady Miejskiej.
Pragnę jednocześnie dodać, że na pytania zadane przez radnych podczas obrad sesji szczgółowo odpowiadał radny Marcin Podsędek - wnioskodawca uchwały. Ze zdumieniem stwierdzam, że nie znalazło to odwzierciedlenia i zostało całkowicie pominięte w relacjach z Sesji zamieszczonych w tygodniku Ziemia Sochaczewska oraz ne portalu Urzędu Miasta, czyli mediach kontrolowanych przez Burmistrza Piotra Osieckiego.
(Radny Stasiak) Pytał, jak ustalić 2% dochodów własnych samorządu, które mają być przeznaczone w 2014 roku na wydatki w ramach „budżetu obywatelskiego?
- Po określeniu planu dochodów własnych na dany rok, który znajduje swoje odzwierciedlenie w uchwale budżetowej należy uzyskaną kwotę przemnożyć przez 2% wynik tego działania matematycznego określi kwotę wydatków na Budżet Obywatelski.
(Radny Stasiak) Pytał jak pogodzić dwie wykluczające się daty – w uchwale czytamy, że wnioski do budżetu obywatelskiego można składać do 31 grudnia, tymczasem burmistrz musi złożyć budżet miasta na kolejny rok (Radnym i Regionalnej Izbie Obrachunkowej) najpóźniej do 15 listopada.
- Zapis, na który powołuje się Radny Stasiak nie istnieje. W Załączniku nr 4 do przedmiotowej uchwały termin składania projektów określono wyraźnie na 15 marca. Ujęcie w Budżecie miasta ma nastąpić najpóźniej do końca roku i nie stoi w sprzeczności z innymi aktami prawnymi jak również z koniecznością przesłania budżetu do RIO. Fakt, iż projekt jest prawidłowo przygotowany pod względem formalno-prawnym potwierdzili prawnicy Burmistrza Piotra Osieckiego. W związku z powyższym Radni Piotra Osieckiego powinni kierować te pytania do prawników Burmistrza, uzyskaliby wtedy taką samą odpowiedź.
(Radny Stasiak) stwierdził, że zapis § 1 projektu uchwały jest dla niego całkowicie niezrozumiały i sprzeczny z prawem
-§ 1 projektu uchwały w sprawie Budżetu Obywatelskiego brzmi:
Postanawia się przeprowadzić konsultacje społeczne z mieszkańcami Gminy Miasto Sochaczew na temat części wydatków z budżetu Gminy Miasto Sochaczew na 2014 rok, obejmujących wartość 2% dochodów własnych Gminy Miasto Sochaczew zwanych dalej Budżetem Obywatelskim. – Bez komentarza.
(Radny Stasiak) stwierdził, że zapis załącznika nr 4 w pkt. 2 nakłada konieczność ponownej weryfikacji projektów.
- Żaden tego typu zapis w projekcie uchwały oraz w żadnym z załączników nie istnieje. Załącznik nr 4 jak wskazuje jego nazwa stanowi harmonogram prac i określa, do kiedy i jakie czynności mają zostać przeprowadzone.
(Radny Stasiak) w ramach krytyki projektu uchwały Budżetu Obywatelskiego stwierdził cytat- „Jakiekolwiek zmiany w Budżecie dotyczące wzrostu wydatków czy obniżenia dochodu czy spowodowanie deficytu budżetowego są w kompetencji tylko burmistrza miasta. Burmistrz za to odpowiada. Burmistrz nie wyrazi zgody i co? Wnioski złożone…”
- Burmistrz nie ma uprawnień pozwalających decydować o zmianach w Budżecie, gdyż nie taka jest rola władzy wykonawczej, jaką stanowi. Decyzje w kwestiach zmian w Budżecie podejmuje Rada, której Pan Radny Stasiak jest członkiem. Burmistrz odpowiada za realizację uchwał Rady. Stwierdzenie Radnego Stasiaka jest tym bardziej zaskakujące, że Pan Radny pełni swoją funkcję o wielu lat.
(Radny Stasiak) w ramach krytyki projektu uchwały zapytał, z czego mamy pokryć koszty konsultacji społecznych gdyż brak jest takiego wskazania w treści projektu uchwały
- W § 7 projektu uchwały jest wyraźnie napisane „Koszty przeprowadzenia konsultacji społecznych pokrywane są z budżetu Gminy Miasto Sochaczew.”
(Radny Stasiak) stwierdził, że niektóre zapisy w projekcie są cenne i powinny zostać wykorzystane przez Burmistrza. Podobne zresztą zdanie wyraziła przewodnicząca Jolanta Gonta w trakcie prac komisji Rady.
- Radni Burmistrza Osieckiego powinni się zdecydować, co do własnej oceny projektu gdyż te same osoby raz twierdzą, że znajdujące się w projekcie uchwały zapisy są cenne i Burmistrz powinien je wykorzystać a za chwilę twierdzą, że nie będą zgłaszać poprawek, bo na projekcie nie zostawiliby suchej nitki.
(Jolanta Gonta) zapytała, czy jeżeli w konsultacjach weźmie udział 20 osób i dwie z nich zagłosują za budową kolejnej pływalni to trzeba będzie przez te dwie osoby taką pływalnie wybudować gdyż Budżet Obywatelski jest umową dżentelmeńską pomiędzy Radą a mieszkańcami.
- Powyższe stwierdzenie to całkowity nonsens. Z zapisów projektu uchwały nic takiego nie wynika. Poza tym uchwała Rady Miejskiej jest aktem prawa miejscowego, który z umową dżentelmeńską ani jakąkolwiek inną nie ma nic wspólnego.
(Radny Stasiak) Pytał, dla czego wszystkimi wnioskami złożonymi przez mieszkańców ma zajmować się tylko jedna komisja Gospodarki Przestrzennej i Inwestycji, skoro można wnioskować o realizację zadań z zakresu ochrony zdrowia, pomocy społecznej, edukacji i wielu innych dziedzin? Próbował dowiedzieć się, dla czego jego komisja ma zajmować się zliczaniem głosów skoro zawsze to zadanie powierza się powołanej specjalnie do takich celów komisji skrutacyjnej.
- Żadna komisja w swoich kompetencjach nie posiada uprawnień do oceny merytorycznej projektów złożonych do budżetu obywatelskiego, zatem nie musi tego robić a nawet nie ma takiego prawa gduż byłoby to sprzeczne z ideą Budżetu Obywatelskiego. Z zapisów uchwały wynika, wprost, że przy współpracy z Burmistrzem (oznacza to urząd, jakim jest Burmistrz) dokonuje weryfikacji w zakresie zgodności z prawem złożonych projektów. Mówiąc wprost w przypadku stwierdzenia przez prawnika zatrudnionego w urzędzie, że projekt jest sprzeczny z prawem (dotyczy np. promowania idei nazizmu itp.) Komisja ma odrzucić projekt by ten nie uczestniczył dalej w konsultacjach społecznych i nie był poddawany pod głosowanie. Taki zapis istnieje, ponieważ ktoś musi dokonać takiej czynności. Żadna z komisji rady nie ma w myśl uchwały prawa dokonywać oceny merytorycznej złożonych projektów gdyż takiej oceny mają dokonać sami mieszkańcy poprzez oddanie głosu na dany projekt. Odnośnie samego głosowania to projekt zakłada możliwość głosowania przez Internet a co za tym idzie nakłada konieczność stworzenia stosownego formularza na stronie Urzędu Miasta. Jeżeli głos zostanie oddany w formie wypełnionego formularza internetowego to odpowiednia formuła sama policzy oddane głosy i Radni nie będą musieli robić tego ręcznie. Natomiast w przypadku głosów oddanych w sposób tradycyjny to zakładając, że Urząd Miejski dysponuje jakimkolwiek komputerem oraz pakietem Office lub inną bazą danych a każdy urząd tym dysponuje to wystarczy wartości podane w kartach wprowadzić do przygotowanych formularzy by uzyskać wynik. Nie ma potrzeby liczenia ręcznego, nie ma też mowy w projekcie o tym, że Radni Mają to robić osobiście. Jeżeli Pan Radny nie czuje się na siłach by czuwać nad przebiegiem prac w ramach Budżetu Obywatelskiego zadanie to można powierzyć Burmistrzowi poprzez wniesienie stosownej poprawki. Najwyraźniej Radni Piotra Osieckiego pomylili akt prawa miejscowego, jakim jest przedmiotowa uchwała z Ordynacją Wyborczą.
(Krystyna Dybiec) cytat "poprosiła o wyjaśnienie, bo w projekcie tego zabrakło, kto ma prawo zgłaszać pomysły do „budżetu obywatelskiego”, gdyż w projekcie uchwały czytamy jedynie o mieszkańcach? Chodzi o osoby zamieszkujące czy zameldowane? Rodzi się też pytanie, kto i jak dokona weryfikacji tych danych. Jeśli o wyborze danej inwestycji mają decydować głosy oddane za pośrednictwem Internetu to o wydatkach miasta mogliby decydować np. mieszkańcy Gdańska."
Oczywiste jest to, że mieszkańcem jest osoba zamieszkująca. Konsultacje społeczne a tym jest w istocie Budżet Obywatelski prowadzi się z mieszkańcami. Nie jest przy tym istotne czy osoby te posiadają zameldowanie na terenie danej gminy czy nie. W związku z powyższym nie istnieje możliwość weryfikacji czy w konsultacjach biorą udział wyłącznie mieszkańcy. Rada Miejska nie ma prawa dokonać w zakresie konsultacji społecznych wyłączeń gdyż takie prawo jest zastrzeżone dla ustawodawcy, czyli dla Sejmu RP. W przypadku gdyby w uchwale znalazł się zapis, który regulowałby kwestię zameldowania to zgodnie z obecnym stanem prawnym, Wojewoda Mazowiecki musiałby uchylić niniejszą uchwałę, jako niezgodną z obowiązującym prawem. Co do mieszkańców Gdańska to oczywiście nie można wykluczyć takiej możliwości, że mieszkańcy Gdańska będą chcieli decydować o wydatkach w Sochaczewie, mogą oczywiście wynająć autokary, przyjechać do Sochaczewa w liczbie kilkuset lub nawet kilku tysięcy i oddać głos. Nie są mi jednak znane przypadki by mieszkańcy miast, szczególnie odległych o ponad 300 km byli zainteresowani konsultacjami społecznymi w jakimś innym mieście.
(Arkadiusz Karaś) Zwrócił uwagę na to, że projekt nie przewiduje wydatków na kulturę
Intecją wniskodawców było stworzenie projektu oddziałującego na realne obszary funkcjonowania miasta jeżeli priorytetem dla Pana Radnego jest rozwój kulturalny miasta - tu jest właśnie miejsce na polemikę i wnoszenie ewentualnych poprawek.
Przemysław Gaik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze