Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
do Grabca - źle się wyraziłem - chodziło mi o prasę lokalną - ja wiem, że w Sochaczewie są kioski, w których można nabyć normalne gazety ;) Tyle że to co prezentuje sobą ZS EP i ES pod definicje "normalnej gazety" ciężko podchodzi. Dwie pierwsze ugrzecznione i bez jaja, trzecia siedlisko bzdur i dysleksji. I niewiele tłumaczy je to, że ogólny poziom prasy w tym kraju jest dość srakowaty...
Andrzeju P. Co ty za głupoty opowiadasz że ludziom z ES nie zależy na władzy , ciekawe po co by te bzdury wypisywali.Nie wiem czy orientujesz sie ile osób startujacych w wyborach samorządowych jest związanych z ES.Ciekawe jak dojdą do władzy(mam nadzieję że tak nie będzie) kto im będzie na ręce patrzył.
Dziekuję za odpowiedź, ze swej strony dodam, że monografia naszego pułku lotniczego już istnieje, wydało ją wydawnictwo Rossagraph. A co inni kandydaci na moje pytania odpowiedzą?
Do Pana Jazłowiaka
Pozwolę sobie krótko, ale mam nadzieję, że mimo późnej pory w miarę jasno, odpowiedzieć na Pańskie pytania.
1. Pomnik Chrystusa rzeczywiście powinien znaleźć się na godnym miejscu, aby znów mógł chronić Sochaczew przed „nawałnicą ze Wschodu”. Sądzę, że teraz, po przebudowie Placu Kościuszki, miejsca na nim nie brakuje, więc bez problemów odpowiednie się znajdzie.
2. Muzeum musi zacząć funkcjonować inaczej. Zmienia świat, a z nim odbiorca przekazu historycznego. Trzeba zatem pokazywać naszą historię, zwłaszcza lokalną, w sposób interesujący, trafiający do młodych ludzi. Stąd potrzeba zmian - nowoczesne techniki multimedialne, naprawdę ciekawe scenariusze lekcji historycznych, mini spektakle. Pomysły można mnożyć, a ich realizacja wymaga zwiększonych nakładów i zaangażowania. Trzeba pamiętać, że nie można spłycać historii, obniżać poziomu przekazywanych wartości. Trzeba je umiejętnie dobrać do odbiorców (grup docelowych), tak aby utrwalać permanentnie takie rzeczy jak patriotyzm, braterstwo, poświecenie dla Ojczyzny. Kolejna sprawa. Taka instytucja jak MZSiPBnB powinno być, jak określa statut, placówką naukową. Co to oznacza? Dobry ogólnodostępny księgozbiór, a przede wszystkim sprawnie funkcjonujący dział wydawnictw historycznych o regionie, naukowych i popularnonaukowych. Wszystko oczywiście poprzedzone gruntownymi badaniami naukowymi. Po trzecie brak jest profesjonalnej informacji turystycznej. Determinującym czynnikiem działania informacji turystycznej jest sezonowość ruchu turystycznego, jednakże tu powinno znajdować się centrum koordynacji i zarządzaniem informacją turystyczną. Zawsze możemy rozpocząć od najprostszego kiosku multimedialnego, a rozbudować do standardowego (określonego choćby w zaleceniach Polskiej Organizacji Turystycznej) stoiska IT. To są nakłady, ale chyba nie trzeba przekonywać, ile zyskuje się ze wzmożonego ruchu turystycznego. I jeszcze pomysł, z którym spotkałem się bodajże na forum e-sochaczew, a nad którym warto się zastanowić. To sochaczewski pułk lotnictwa. Dokumentacja, wystawa, wydawnictwo monograficzne. Chyba warto, bo pasjonatów lotnictwa jest sporo, a to kolejni, ściśle określeni turyści, klienci miasta.
Jeżeli do wspomnianych rzeczy dołożymy ukierunkowaną promocję, możemy liczyć na dużo więcej.
3. Budowa tzw. ściany południowej Placu Kościuszki jest koniecznością, zwłaszcza w obecnym kształcie placu. Inaczej będzie to wciąż miejsce straszące brakiem koncepcji architektonicznej. Istnieją już projekty takiej rozbudowy, sądzę, że po społecznych konsultacjach znajdziemy właściwy sposób odbudowy rynku. Oczywiście trzeba też zmienić inne elementy placu, ale to już program na dalszy czas.
4. Hasło Bzura 2007 to, jak rozumiem, przyszłoroczna rekonstrukcja Bitwy nad Bzurą. Bardzo żałuję, iż ta wspaniała impreza jest tak skąpo reklamowana w samym mieście. To jest największa rekonstrukcja w Europie Środkowej i Wschodniej. Większą z okresu II Wojny Światowej jest tylko lądowanie w Normandii
Chciałbym, aby miasto stało się poważnym partnerem imprezy. Oczywiście podtrzymam, o ile nie zwiększę środki na organizacje samego wydarzenia. To jednak uzależniam od planu promocji i wydatków na nią. Należy rozważyć całoroczną promocję imprezy - imprezy wystawiennicze, media, film reklamowy (zgłaszany na konkursy branżowe) etc.. Chodzi mi jednak o cos więcej. To wydarzenie musi żyć cały rok. Żyjąc promuje miasto, a przynajmniej liczę na to, że może promować. Dlatego chciałbym je wspierać. Postaram się, o ile będzie to ode mnie zależało, aby Sochaczew był aktywnym uczestnikiem tego przedsięwzięcia.
Mam nadzieję, że te wyjaśnienia pozwolą Panu wyrobić sobie zdanie o mojej, przynajmniej w tej części, wizji Sochaczewa.
Pozdrawiam
Tomasz Połeć
O czym ty kolego mówisz, w każdym kiosku / a szczególnie w tym przy ul. Warszawskiej / możesz nabyć kilkadziesiąt tytułów prasowych. Więc nie rób się na taką prowicjonalną bidulkę, że w Sochaczewie jest prasowa pustynia, bo tak nie jest.
swoją drogą, szkoda, że w tym mieście nie ma żadnej gazety do poczytania... :/
Co by nie powiedzieć o expresie to gdyby nie ta gazeta w Sochaczewie byłby bajzel, korupcja i nepotyzm. Redaktorzy tej gazety patrzą na ręce władzy i nie ważne są przy tym ich intencje (zdobycie władzy w mieście). Jeśli Czubacki przegra wybory to tak samo będę się cieszył, że w mieście jest (jeśli będzie) Echo. Gdyby nie krytyczne media lokalne cwaniaczki polityczne mogłyby robić co chcą beż żadnej kontroli a co więcej przy powszechnym aplauzie przychylnych mediów. Więc proponuje mniej jadu przeciwnikom expressu.
W zupełnosci zgadzam sie z Panią Aldoną i nie chodzi tu tylko o opisywanie naszych władz ale o inne artykuły które mijają sie z prawdą.
Pani Ludmiło nie jestem żadna Monika O, tylko zwykłą mieszkanką Sochaczewa mającą swoje poglądy i nikt mnie nie przekona że gazeta "ES" to gazeta przedstawiajaca prawdziwe a nie przeinaczone fakty.Gazete tę czytam od czasu do czasu tylko i wyłącznie dlatego żeby zobaczyć co znowu wymyśliły te śmieszne pismaki. Widzę że pani Ludmiła jest ogromna fanka tej gazety, tylko pogratulować.
Pani Aldono, niech Pani sobie poczyta, co niby rzetelna gazeta "Ziemia Sochaczewska" napisała o Bzurze. Stek kłamstw i przeinaczeń. Niech Pani spróbuje w tych "niezależnych" mediach znaleźć choćby słowo krytyki na temat poczynań ks. Żądło i jego kościelnego "eklektyzmu". Każde z czasopism reprezentuje poglady własnego właściciela, lub ręki karmiącej przy użyciu miejskich, gminnych czy powiatowych reklam. I po osobach na pierwszej stronie okładki pozna Pani bardzo szybko kto i komu co daje;-) Ale ja oczywiście nie pisze tego, by stawać po czyjejkolwiek stronie, ale rozumiem, że rzetelność dziennikarska w Sochaczewie jest determinowana przez poglądy właściciela i jego pieniądze. I nie należy się temu dziwić, skoro i rzetelność dziennikarska w wielkich gazetach zalezy od tego samego:-) Stąd może wrócmy do tematu merytorecznej wartości tego co proponuje każdy z kadydatów w swoich programach wyborczych.
szanowna Pani Aldono niech Pani mi powie która z gazet lokalnych nie jest stronnicza? echo powiatu jest gazetą żony pana Czubackiego, a Ziemia Sochaczewska jest gazetą podlegającą pod Urząd Miasta. życzę powodzenia w poszukiwaniu prawdziwych faktów:)
Pani "aldono"vel Moniko O. po co tyle jady?
Szanowno Pani Aldono po co tak emocjonalnie, życie jest formą energii a jej cena we współczesnym świecie rośnie i rośnie i nie można jej tak sobie tracić / tracąc również zdrowie/ - można spokojniej. Jeżeli twierdzi Pani, że prawdą jest to co pisze jena z sochaczewskich gazet to proszę jej po prostu nie kupować i nie czytać i będzie po problemach.
Jakoś w innych mediach lokalnych takiej stronniczości nie widzę , tylko prawdziwe opisywanie faktów, bez złośliwości i zakłamnia.
To nie są żadne daleko idące wnioski tylko taka jest prawda.Ludzie pracujący tam potrafią przeinaczyć fakty i wypisywać głupoty na niewygodne tematy a nie pofatyguja się sprawdzic czy przypadkiem piszą prawdę. Oczywiście o ludziach ze swojego kręgu piszą w samych superlatywach.Żałosne to jest tak samo jak niedzielny piknik przedwyborczy, myślą że darmowymi lodami można kupić ludzi. Piszą że super wydarzenie a to był totalny niewypał.Pewnie że ludzie poszli ale chyba tylko z ciekawości , a po chwili wracali.Sama poszłam żeby zobaczyć ale po drodze każdy znajomy mówił ze nie ma po co iść bo jest beznadziejnie.Mieli rację.Totalny niewypał.
Pani Aldono, żeby wysuwać tak daleko idące wnioski dotyczące naszych lokalnych papierowych mediów, to trzeba je systematycznie wszystkie czytać, wtedy można sobie wyrobić opinię w jaki sposób każda z nich przedstawia naszą lokalną rzeczywistość. Szanuje Pani pogłądy ale jeżeli podjęła Pani w pewnym momencie, że czyta Pani te i te media a nie inne to zamyka sobie Pani drogę głoszenia poglądów na te "inne".
Uważam że gazeta Express Sochaczewski jest najbardziej szmatławą i stronniczą gazetą jaką w życiu czytałam .Skoro Pan Połeć współpracuje z taką gazetą i z ludźmi którzy ją tworzą to jest tak samo zakłamany jak oni. Mam nadzieje że ktoś taki nie zostanie burmistrzem naszego miasta. Panowie Szostakowie natomiast wydrukuja każda głupotę mogącą oczernić ludzi którzy im nie pasują nie sprawdzajac wiarygodności danego źródła. I to ma być obiektywna gazeta.fuj.
Pani Ludmiło,
samo zestawienie faktów, które rozpoczęły się od momentu, jak Jerzy Szostak zachęcał Daniela Grobelnego na Placu Kościuszki do wznoszenia transperentu przeciwko burmistrzowi, mogłoby i Panią i Pana Jerzego Szostaka wytrącić z równowagi.
Nawet jeśli Daniel Grobelny jest chory psychicznie, to ze strony mediów należy mu się troska, a ze strony organów ściagania - opieka. Ze swojej strony, jako dziennikarz dołożyłem wszelkich starań, do tego, żeby wyjaśnić tę sprawę. Myślę, że mozna wyrobić sobie zdanie na jej temat.
Nigdy nie pisałem o tym, że Daniela Grobelnego bił Jerzy Szostak. Znam natomiast z imienia i nazwiska osoby, które mu groziły, poniżały, itd. itp. Dysponuje nagraniami w tej sprawie, sam byłem świadkiem niektórych z tych wydarzeń.
Nikimu nie przypisywałem przestępstw i w każdym z moich tekstów postępowałem zgodnie z prawem prasowym, które zabrania ferowania wyroków.
Morlanie natomiast mam tę sprawę rozstrzygnięta. Gdyby sytuacja ta powtórzyła się, postąpiłbym podobnie.
Pani nie zna logiki, Pani Ludmiło. Fakt, że ktoś jest chory psychicznie nie implikuje tego, że wszystko, co mówi jest nieprawdą. Implikuje natomiast nasz szczególny moralny obowiązek wobec takich osób i ja ten obowiązek wypełniłem.
Wszystkim fanatykom pana Czubackiego polecam dokładną lekturę wywiadu z nim, ktory znajduje sie na tej stronie . Czy tak mówi poważny człowiek i kandydat? Czy megaloman?
"Czy będzie Pan ponownie ubiegał się o funkcję burmistrza Sochaczewa?
- Tak, ponieważ tylko ja znam szczegóły i faktyczne, a nie wirtualne możliwości dalszej poprawy życia mieszkańców Sochaczewa."
Tylko JA. JA SŁOŃCE ,SOSNA KARPAT, KIM IR SEN - OJCIEC NARODU!!!
Zas Gąsiorowi, skoro z taką pasją atakuje publikacje Expressu, pragnę przypomnieć sprawę Daniela G. którym posługiwał pisząc, że bije go Jerzy Szostak. To był prawdziwy ściek na łamach Echa, kubły nienawiści i pomyj. Niedawno okazało sie, że Daniel G. jest chory psychicznie i wszystko co Gąsior pisał zmyślił. Pan Gasior jednak nie przeprosił nigdy osób pomówionych. Teraz udaje moralny autorytet.
Express nigdy nie posunął sie do podobnych pomówień. Wyraził jedynie opinie na temat pracy burmistrza ( ma do tego prawo-chyba, że pan uważa inaczej?) a to co innego, niż przypisywania przeciwnikowi pospolitych przestępstw panie Gąsior.
A ja mam pytania do obu kandydatów: 1. Kiedy na właściwe miejsce wróci pomnik Chrystusa? Jak widzę obaj kandydaci skrzętnie unikają tego tematu. A jest to temat ciekawie sądujący jakiekolwiek możliwości każdego z przyszłych burmistrzów, ponieważ wymaga posiadania choć odrobiny odwagi cywilnej i dumy z historii Sochaczewa. 2. Jak Panowie wyobrażaja sobie przyszłość Muzeum Ziemi Sochaczewskiej, a co za tym idzie czy maja Panowie jakąś koncepcję zmiany funkcjonowania tej placówki, mająca na celu zdynamizowanie jej działania i pełnienia ośrodka naukowego w mieście? 3. Co Panowie sądzą o projekcie odbudowy starówki sochaczewskiej a co za tym idzie południowej części rynku. Czy maja Panowie gotowe koncepcje takiego działania? 4. Jakie mają Panowie zamierzenia w stosunku do Bzury 2007?
Panie Tomaszu,
Poruszył Pan tyle wątków. Długo by mówić. Widzi Pan, osiągnięciami (albo ich brakiem) można się licytować w nieskończoność. Dziękuję jednak za dość przejrzysty opis Pańskich działań, jaki Pan wyżej przedstawił. Pozwolę Sobie natomiast wtrącić kulka uwag.
Nie tak dawno gazeta, która Pana wspiera, a która określa siebie mianem niezależnej, kpiła sobie z tego, że burmistrz Czubacki pochwalił się kilkoma swoimi osiągnięciami. Wedle redaktora ES nie powinien tego robić, bo jest to jego, jako urzędnika, obowiązek. Tymczasem burmistrz rzeczywiście jest urzędnikiem. Ale urzędnikiem politycznym. Chwalenie się osiągnięciami jest nie tylko jego prawem, ale również obowiązkiem.
Tymczasem Pan, jest już urzędnikiem apolitycznym. Przynajmniej powinien Pan być, bo stanowisko, które Pan zajmuje nie jest obsadzanie w drodze politycznej (w ścisłym tego słowa znaczeniu). Idąc tokiem myślenia ES nie ma Pan żadnego prawa do chwalenia się Swoimi osiągnięciami. W każdym razie daleko mniejsze prawo, niż ma do tego urzędujący burmistrz. Ja osobiście go Panu nie odmawiam, chciałem tyko zwrócić uwagę, że Pańscy koledzy z ES popełniają tu nadużycie świadome bądź nieświadome. Stawiam na to drugie…
Ustosunkował się Pan do tego, co pisałem o nienawiści. Widzi Pan, mógłbym przytoczyć kilka cytatów z popierającej Pana gazety. Konsekwentnie od samego początku demonizowaliście tam prace, a w szczególności osobę Bogumiła Czumackiego. Wszystko, począwszy od dziurawych dróg, po kury, które znoszą zbyt mało jajek, spadało na burmistrza. Nie było w tym wiele merytorycznej oceny działań. Powtarzam, działań, a nie człowieka. Często używaliście Panowie dość typowych argumentów ad personam. Pańskie pióro tez miało w tym swój udział.
Apogeum tego zjawiska mamy oczywiście dzisiaj, bo wybory są za pasem. Pan wybaczy, ale to, co wypisuje Jerzy Szostak na temat Placu Kościuszki wymaga analizy innych specjalistów, niż tylko dziennikarzy, o to jedynie wierzchołek góry lodowej. Pan, utrzymując z ES ścisłą wieź, chcąc nie chcąc w tym uczestniczy. Pomijam już, że łączy Pan w jednej osobie stanowisko urzędnicze, pisanie w ES, a teraz kandydowanie. Ale nie będę już Pana za to pognębiał, bo realia samorządu, są jakie są. Człowiek by musiał nic nie robić, żeby być kryształowo czystym.
Sprawa ostatnia ma dla mnie znaczenie kluczowe. Przez dwa lata pracy w lokalnej gazecie poznałem na wskroś działania Expressu Sochaczewskiego. Ujmując rzecz najdelikatniej jak potrafię – wzbudzają one moje duże wątpliwości natury moralnej. Widzi Pan, zastanawiam się, jak człowiek, który ceni Sobie dość tradycyjne, konserwatywne wartości, może w ogóle współpracować z podobną instytucją. Bo nazwanie ES tylko i wyłącznie gazetą byłoby niedopowiedzeniem, a przez to nadużyciem.
Ja, szczerze mówiąc, znam odpowiedź na to pytanie. Nie przytoczę jej przez grzeczność.
Acha, jeszcze jedno. Tak bardzo Panu zależy na tej debacie. Ma Pan świadomość, że w tej werbalnej sferze politycznej batalii, góruje Pan nad Bogumiłem Czubackim. Prawdziwe problemy rozstrzyga się jednak nie erystyką, a pracą. W tej ostatniej, pozwolę sobie wyrazić moją opinię, burmistrz Czubacki, góruje nad Panem.
Szanowni Państwo
Zdaję sobie sprawę, że na tym forum jest znacznie więcej zwolenników pana Czubackiego niż moich. Proszę jednak o odrobinę obiektywizmu i podjęcie próby spojrzenia na sprawy nie tylko przez pryzmat swoich sympatii.
Rozumiem Państwa niechęć do mnie, każdy ma prawo do własnych poglądów, ale niech ona nie będzie przyczynkiem do rozpowszechnienia kompletnie nieprawdziwych i szalenie pochopnych o mnie opinii.
Pan Gąsior przedstawia mnie jako zupełnego nieudacznika, który przez ostatnie cztery lata nie może przeżyć porażki w poprzednich wyborach. Przede wszystkim ostatnie wybory to nie była moja porażka. Trzecie miejsce uważam za niezły wynik. Do uczucia porażki mieli prawo inni. A chcę też przypomnieć, że Express Sochaczewski, który mnie wspierał, istniał wtedy niecały rok. Pan Czubacki miał zaś od kilku lat radio i gazetę.
Wspomniał pan też o mojej pracy w wydziale promocji Starostwa Powiatowego. Mogę powiedzieć, że nie czuję, abym niczego nie robił. Przez te cztery lata udało nam się stworzyć swoisty łańcuszek pozytywnych skojarzeń z Sochaczewem. To wykreowało pozytywne skojarzenia hasła Sochaczew. Dzięki naszym wysiłkom Muzeum Kolejki Wąskotorowej, Żelazowa Wola (choć ta wielkiej promocji nie potrzebuje), Brochów z pewnością odczuły zwiększone zainteresowanie i wzrost liczby turystów. Sądzę też, że przedsiębiorcy z terenu powiatu nie mają powodu do narzekań. Dzięki organizowanym przez nas konferencjom i spotkaniom, mogli nawiązać szereg kontaktów i czynili to. Nie wspomnę o imprezach organizowanych przez wydział (rajd rowerowy, targi rolne), w których uczestniczą goście także z zagranicy. To co pan nazwał pożeraniem sochaczewskich potraw, było zwieńczeniem wielomiesięcznej pracy, której celem było wypromowanie naszych lokalnych produktów. I to się udało, sądząc po zainteresowaniu całą akcją zarówno mediów.
Widzi pan, tak naprawdę naszą pracę można ocenić na zewnątrz, a nie w Sochaczewie.
Wspomnę też o konferencjach biznesowych, organizowanych przez Urząd Marszałkowski (przy udziale naszego wydziału), w których uczestniczyli także przedsiębiorcy z naszego powiatu, ale też biznesmeni z Niemiec, Włoch i Anglii. Otóż efektem tych konferencji jest to, że jedna niemiecka firma i trzy włoskie zainteresowały się naszym powiatem. Opracowuje dla nich analizę wejścia na rynek, aby w ten sposób zachęcić ich do zainwestowania w nasz powiat.. Nie potrafię w tej chwili przewidzieć, jaki będzie efekt, ale uważam to za swój obowiązek, jako pracownika wydziału promocji. Jeśli firmy te wejdą na nasz teren, będę miał satysfakcję, a sochaczewianie pracę. Ponieważ to przedsięwzięcie jest dopiero w fazie wstępnej, nie wspominałem o nim. Wolę konkrety. Wymusił pan to mnie po trosze.
Instytut SR to dla Sochaczewa potężna szansa. Wiem, że media przychylne panu Czubackiemu badały tę sprawę, ale gdy się okazało, że jest to prawda, nie opublikowały na ten temat nic. Bo trzeba by wspomnieć o Połciu.
Ta potężna inwestycja jest oceniona na około 100 milionów EURO. Połowę tych pieniędzy dostanie samorząd, który wybuduje instytut, drugą połowę otrzyma Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego, które wyposaży w sprzęt, umeblowanie etc. Koszty utrzymania poniesie Unia Europejska, a więc nie grożą tu żadne skutki zawirowań na scenie politycznej. Ta inwestycja t w całości moja praca. Ale proszę pamiętać, że korzyści z niej będzie miało miasto i mieszkańcy. Kilkaset miejsc pracy, pieniądze na utrzymanie instytutu i, co niezwykle ważne, kolosalna promocja, gdyż instytut będzie pierwszą tego typu placówką na świecie. Będą o nim mówić media całego świata. Tylko od nas zależy, jak to zainteresowanie wykorzystamy. Chyba nieźle, jak pan sądzi?
Mówi pan o nienawiści. Nie znam tego uczucia. Nie mam żadnych uprzedzeń do pana Czubackiego. Natomiast mam mnóstwo zastrzeżeń do pracy burmistrza. Jeśli za sukces władzy uważa pan wykonywanie przez nią obowiązków, to rzeczywiście mamy inne spojrzenie na samorząd. Chcę panu tylko powiedzieć, że samorząd ma w swoich obowiązkach naprawę dróg, remonty placów i placów zabaw, termomodernizację szkół, pozyskiwanie środków z Unii Europejskiej. To wszystko wykonywali poprzednicy pana Czubackiego (oprócz zdobywania środków z UE, gdyż wtedy nie byliśmy w UE), będą to też wykonywać jego następcy. Natomiast proszę mi wskazać działania burmistrza, które dały Sochaczewowi nowe miejsca pracy (oprócz Urzędu Miasta), które dźwignęły sochaczewską kulturę, które poprawiły jakość komunikacji. Przecież miały być nowe drogi, mosty, inwestorzy z Ameryki, miało być czysto, bezpiecznie, nowe przychodnie zdrowia...
Wie pan doskonale, jaką pensję pobiera burmistrz oraz jego zastępcy. Jeśli do tego dodamy pensje tylko szefów wydziałów, to w ciągu czterech lat to grubo ponad milion złotych. Czy naprawdę uważa pan, że miastu opłaciła się ta kadencja? Wydawać pieniądze, zwłaszcza publiczne, potrafi każdy, proszę mi wierzyć. Na pewno pan Czubacki nie jest jedynym, który taki dar posiadł. Ale myślę, że można wydać je o wiele rozsądniej, a przede wszystkim starać się zdobyć nowe źródła dochodu.
Dlatego chciałbym, aby pan Czubacki, jako kandydat na burmistrza, taki jak ja i inni, powiedział osobiście mieszkańcom, co ma do zaproponowania miastu. Czy jest coś złego w spotkaniu twarzą w twarz z mieszkańcami i opowiedzeniu o swojej wizji Sochaczewa? Nie ma nic złego, a uważam, że jest to obowiązkiem kandydatów na burmistrzów. Bo w mediach można wypromować wszystko. Ale życie to nie reklama, a ponadto nie da się bez końca ukrywać za plecami oddanych współpracowników.
Na koniec powiem, że jestem gotów w każdej chwili do spotkania z innymi kandydatami. Poważnie podchodzę do Sochaczewa i instytucji burmistrza.
Nie spodziewam się zmienić Państwa nastawienia do mojej osoby. Ale proszę nie zarzucać mi braku wiedzy na temat Sochaczewa, jego potrzeb i możliwości. Te znam doskonale. Przepraszam, że tak sie rozpisałem, ale pan Gąsior zmusił mnie do solidnego potraktowania tematu.
Jeśli ktoś chciałby mi zadać pytania to podaję maila: tomaszpolec@vp.pl
Zapraszam też do odwiedzania mojej strony: www.tomaszpolec.pl
Pozdrawiam wszystkich
Tomasz Połeć
Z niechęcią wtrącam się w przepychanki polityczne i walkę o stołki . Rzadko też chodzę do kościoła , ale pochwalam poczynania proboszcza , gdyż przez ostatnie długie lata nic wokół cmentarza i kościoła się nie działo ( a pieniądze zbierano takie same ) .
Jednak , gdy kilka osób wypowiada się krytycznie o wszystkim co się przez kilka ostatnich lat w naszym mieście zrobilo , to denerwuje a jednocześnie śmieszy . Garstka ludzi , w imieniu całej społeczności Sochaczewa , wypowiada się bardzo krytycznie o wszystkim , jednocześnie zachwalając p. Połcia . Nie znam tego pana , z wyjątkiem kandydowania 4 lata temu na burmistrza . Przez cztery lata cisza , kompletnie nic dla miasta nie zrobił , teraz znowu kandyduje . Nie chcę być złośliwy , ale chyba wychodzi z założenia , że najlepiej nic nie robić to nie popełni się błędu i uniknie krytyki .
Paradoksalnie pokazywanie wszystkiego co zrobił p. Czubacki i krytyka tego tylko przez nielicznych , przysparza tylko obecnemu burmistrzowi zwolenników . Każdy rozsądnie myślący człowiek jest świadomy , że wszystkich nie da się zadowolić , a rozsądnej krytyki należy wysłuchać i wyciągać wnioski na przyszłość .
Martyna ty sie lepiej nie wypowiadaj,bo jak czytam to co piszesz to az mi sie ciebie zal robi
Plac jest strzałem w dziesiatkę!Widziałam plac zabaw dla dzieci -bardzo ładny - Jest wizytówka.Mam nadzije ze Pan Czubacki zostanie wybrany powtórnie i coś zrobi na rzecz ratowania juz poważnie uszczuplonych ruin naszego zamku.
A niech tak ciagle nie krytykują bo miasto nabrało jakiegoś charakteru.
A i niech wspomne - dzięki za Dom Kultury w Boryszewie!
Pozdrawiam.
Proszę Pana, bo akurat takie stanowisko mam. Pan zdaje się sugerować, żebym przyjmował inne, niż mam. Niestety, czułbym się z tym bardzo źle.
A Pan Gąsior jak zwykle przyjmuje stanowisko jedyne i słuszne wobec jaśnie nam panujacych.
Ludmiłko, te wasze charakterystyczne literówki (takie troche "nerwica style") to u was w redakcji jakaś norma ISO? Jak nie w waszej "gazecie" to tu któryś z kolei user pisze te same kretynizmy z tym samym wdzięcznym skrzywieniem. Ale to na pewno inna osoba ;)
Pani Ludmiło, problem ludzi popierających Tomasza Połcia w wyborach na stanowisko burmistrza polega na tym, że tak naprawdę nie jesteście w stanie wskazać jakichkolwiek naprawdę nagannych działań burmistrza Czubackiego. Owszem, było kilka błędów. Najwiekszym problemem pozostaje nierozwiązana sprawa dróg w mieście, które są złej jakości, ale też kosztują dużo.
Poza tym, było wiele sukcesów. Pozwolę sobie wymienić tylko kilka w kolejności, którą subiektywnie uważam za najważniejszą:
- reorganizacja pracy w UM. W tej chwili aż przyjemnie tam pójść i załatwić sprawę. Urzędnicy są mili i kompetentni. W poprzednich kadencjach to wyglądało jak w powieściahc Franza Kafki,
- przebudowa Placu Kościuszki - wspaniała inwestycja. To było najroządniejsze i wręcz modelowo przeprowadzone przedsięwzięcie. Powie szczerze, że przestałem sie nawet gniewać na księdza Piotra Żądło, za to , to zrobił z Kościołem, bo całość wygląda świetnie. Chce się po prostu przyjechać do centrum i pospacerować po placu.
- Sprawnie działający Zakład Gospodarki Komunalnej (przy czym ogromna w tym zasługa Andrzeja Nagłowskiego), którego dzisiaj odsądza się od czci i wiary.
- Termomodernizacje i modernizacje szkół.
- pozyskanie ogromnych środkó ba budowę kanalizacji. Tego na wierzchu nie widać, ale sprawa jest bardzo ważna.
- Liczne drobne inwestycje, międyz innymi te w ogródkach dla dzieci, oświetlenie parku w Chodakowie, teraz lodowiska.
Ja naprawdę mogę mnozyc przykłady.
Natomiast Tomasz Połeć... Ograniczę się do jego pracy w powiecie. Powiatowi nie udało sie przez ostatnie lata nic wypromowac, bo walczył jedynie o przetrwanie. Chyba nie uznaje Pani za promocję środnio korzystnej sprzedaży Pól Czerwonkowskich. Poza tym powiat sprzedawał i pozbywał się wszystkiego co mógł. W Pani opinii, jak sądzę, Tomasz Połeć nie ma z tym nic wspólnego.
A na czym polegała promocja? Już mówię, na licznych skądinąd miłych biesiadach, na których pożerało się sochaczeskie przysmaki. Sam byłem, to wiem. To jest bardzo fajne, ale wydaje mi się, że w XXi w. działania promocyjne polegają trochę na czymśinnym.
Teraz Tomasz Połeć zerwał się do pracy. Przykładem są starania o budowę centrum badań nad stwardnieniem rozsianym, o ile dobrze pamiętam. Znakomicie, mówię poważnie. Ale dlaczego Tomasz POłeć nie robi tego w ramach starostwa, tylko jako osoba fizyczna? Co robił przez 4 lata?
Pomijam już inne aspekty sprawy. Przedstawiacie Połcia jako świetnego mówcę.. Między innymi. Wie Pani, ja wolę mniej wygadanych ludzi, bo pewnie taki jest burmistrz Czubacki, ale za to pracowitych i z jakąś wizją.
Przez cztery lata sączenia jadów w rzekomo niezależnej gazecie Tomasz POłeć żadnej wizji nie wypracował, bo żył goryczą przegranej sprzed 4 lat. Niestety, żyje nią nadal.
Dobrze to widać na przykładzie Placu. Nie możecie Państwo znieść, że to się lidziom podoba. Że przychodzi młodzież, starsi, mamy z dziećmi. Jerzy Szostak zachęcał ostatnio w ES żeby parkować na tym placu. Czy niebawem będzie namawiał do rozjeżdżania ludzi?
Rządzą Wami niezdrowe emocje, niemające z polityką nic wspólnego. Przez 4 lata opluwacie burmistrza Czubackiego, który przez ten czas rzetelnie pracował. A że zrobił wiele błędów. Zrobił, bo się starał. I wiele z tych starań zostało uwieńczonych sukcesem.
Teraz opowiadacie sobie jakieś nieśmieszne i niesmaczne "dow[ pi ]"... Tutaj, na forum ES. Na przykład, że Czubacki jest stary...
Pani Ludmiło, to jest polityka? To jest Wasza godność, morlaność? O czym my tu w ogóle mówimy...
Mam nadzieję, że mieszakańcy, którzy mają prawo mieć zastrzeżenia do burmistzra jednak przemyślą i przewartościują tę sprawę.
Osobiście wierzę, że w następnej kadencji burmistrz skoncentruje się właśnie na drogach, bo to jest rzeczywiście najbardzij paląca sprawa teraz. Poza tym, jako mieszlaniec, moge tylko życzyć sobie takiego burmistrza. Wyważonego, pracowitego i pozbawionego uczucia nienawiści, czego nie można powiedzieć o Tomaszu Połciu, środowisku Expressu i "Przymierza".
Toż to przepis Pana Cz. na władzę!!!
Dla nieobytych w bojach o władzę podaję krótki przepis na jej osiągnięcie. (wybierający i wybierani zapewne znajdą tu cenną lekturę)
1. Obwieść, że wszytko co było do tej pory jest największym złem jakie mogó dotknąć wyborców.
2. Podeprzyj się program swojego poprzednika by go zniszczyć.
3. Pokaż się jako człowiek stojący w opozycji pochylający się nad biednym ludem.
4. Wszystkie sukcesy "Dychczasowych"zamień na ich porażki. Pokrętna nieuczciwa retoryka i granie na uczuciach wyborców ci pomoże.
5. Obwieść swój nowy rewolucyjny program ( wykorzystaj program "Dotychczasowych", zmień akcenty i przecinki - numeracje pozycji również!)
6. Wymyśl jakiegoś asa i schowaj go do rękawa. W największej tajemnicy powiedz o tym swojemu przybocznemu - tak by szybko się rozeszło.
7. Obiecja to co chcą otrzymać (sugerując niejednoznacznie stanowiska) lizusom krych coraz więcej w okół Ciebie.
8. Plakaty ze zdjęciem z dyplomu ( może być ten z kolonii za zajęcie II miejsca jak nie masz innego) i czekaj niech Wyborcy cie odkryją jako zbawienie dla siebie i Ich miasta.
9. Ociągaj się z wyrażeniem zgody - użyj zwrotów "błeee" i "fuj" jak Ci zaproponują udział w wyborach. NIech Cie proszą! Pogardzaj nimi - będą Cie kochać!!!
...ciągle Wam coś nie pasuje tak samo i to że proboszcz remontuje kościół i bardzo dobrze!!!! za Wasze pieniądze tego nie robi, kto chce to na to daje, kto nie chce nie musi. Ja jestem za wszystkim co podnosi atrakcyjność miasta i staje się jego wizytówką. My Polacy umiemy tylko narzekać i obgadywać innych zamiast działać...czasami aż żal czytać niektórych beznadziejnych opinii!!!!
mimo iż nie jestem zwolennikiem naszego burmistrza to powiem szczerze że osobiście bardzo mi się podoba teraz plac Kościuszki jak i również osobom przyjezdnym. Przynajmniej stał się jedną z niewielu atrakcji naszego "bardzo atrakcyjnego miasta" także nie przesadzajcie. Chyba najwięcej płaczą Ci którzy raptem raz w tygodniu przyjeżdżają na rynek albo do kościoła...
Ja, jak chyba nikt na tej stronie jestem istotą nieobiektywną.
Tym razem postaram się zakopać swoją ułomność i wysilić się na trochę obiektywizmu.
Otóż, co by złego nie chciał powiedzieć o placu Kościuszki, jak choćby to, że to "rzut na taśmę" ( w kierunku Kościoła dosłownie i w przenośni) to jest on wartościową inwestycją za którą Burmistrza akurat trzeba by chwalić. Takich działan jest wiele więcej i tylko wiedza o budżecie miasta pozwala na prawidłową ich ocenę. Zakładam, że Pani wie iż imć pan Czubacki nie ma możliwości wydawania pieniędzy zgodnie ze swoimi kaprysami. Bardziej proszę się zatanowić nad Radnymi których Państwo wybrali. Tu jest zasadniczy problem. Co Oni zrobili dla Was? No i Pani Ludmiło zapewne Pani wie, że do rządzenia takim maistem potrzebne są trzy rzeczy, z którymi w mieście jest gorzej niż marnie. Są to:
po pierwsze pieniądze, po drugie pieniądze i po trzecie jak sie Pani zapewne domyśla pieniądze. Raczej "skopać" należałoby tych z pożal się Boże Promocji odpowiedzialnych za przyniesienie ( nie strukturalnych) kapitałów z zewnątrz. Czy w tym nie widzi Pani problemu? Tam oszołomienie może promieniować na wyborców i nie daj Boże ich oślepić.
pozdrawiam
Panie Sz tytlko proszę pamiętać że nie każdy mieszka w centrum!!! jak nie wiezy Pan w moje słowa proszę spytać innych. ten plac Kościuszki to porazka!!! i tyle. Spacerowiczu!!!
Tak - trzeba bylo na pl Kosciuszki wybudowac wielopoziomowy parking, bo przeciez w miescie mieszkaja tylko zmotoryzowani i chca sobie 2 km przejechac z domu do centrum ;)
A przejsc sie nie laska ?? Nie trzebaby wtedy chodzic na fitness pani Martyno ;)
Panie Gąsior albo Pan jest ślepy albo nie wiem czemu nie zwraca Pan uwagi, że odkąd w tym mieście burmistrzem jest Bogumił Czubacki jak już coś się dzieje to sie dzieje źle!!! Co Pan powie ciekawego na temat placu Kościuszki? Bo dla mnie i nie tylko, był to jeden wielki błąd. I tak w tym mieście nie ma już gdzie parkować to po co zabierać kolejny paking? Czy nie lepiej by było (jak już burmistrz chciał się wykazać) wyremontować chodniki, wymienić ławki i zrobić coś dobrego w parku na muszli?Ale nie lepiej było "postawić" fontanne która się zapycha?? Koszmar!!!!! Trochę należało by pomysleć już jedna fontanna jest na Orkanie i po 22 jest zakaz przebywania tam! Na placu Kościuszki też postawią znak "ZAKAZ WSTĘPU PO 22"?? Nasz Burmistrz to porażka ale możemy mieć pretensje tylko do Siebie bo w końcu ktoś go wybrał!!!! i teraz mocno nad tym ubolewamy.
Pani Ludmiło, proszę się za "wszystkich" nie wypowiadać.
Może skoro zaczęła mówić Pani o sukcesach, to powie Pani, jakie są osiągnięcia Tomasza Połcia, ktory przez ostatnie lata wygrzewał stołeczek w Wydziale Promocji Starostwa.
Proszę zwrócić uwagę, że po 4 latach "nicnierobienia" Tomasz Połeć uaktywnia się jako promotor miasta, ale już nie jako urzędnik (za co nadal bierze pieniądze), ale jako Tomasz Połeć właśnie. Jest to dosyć zabawne w kontekście moralizatorskich artykulików w "ES", gdzie walczy o przejrzystość, uczciwość, itd., itp.
Starosta powinien się zastanowić, czy w takiej sytuacji Tomasza Połcia nie zwolnić, bo przecież sam tego nie zrobi.
Gorycz i wylewana żółć nie zapewni panu wygranej panie Czubacki. Jakie są fakty wiedzą wszyscy. Sukcesów pan nie ma żadnych! Do pana to jeszcze nie dotrało, że pora się pakować?
do Grabca - źle się wyraziłem - chodziło mi o prasę lokalną - ja wiem, że w Sochaczewie są kioski, w których można nabyć normalne gazety ;) Tyle że to co prezentuje sobą ZS EP i ES pod definicje "normalnej gazety" ciężko podchodzi. Dwie pierwsze ugrzecznione i bez jaja, trzecia siedlisko bzdur i dysleksji. I niewiele tłumaczy je to, że ogólny poziom prasy w tym kraju jest dość srakowaty...
Andrzeju P. Co ty za głupoty opowiadasz że ludziom z ES nie zależy na władzy , ciekawe po co by te bzdury wypisywali.Nie wiem czy orientujesz sie ile osób startujacych w wyborach samorządowych jest związanych z ES.Ciekawe jak dojdą do władzy(mam nadzieję że tak nie będzie) kto im będzie na ręce patrzył.
Dziekuję za odpowiedź, ze swej strony dodam, że monografia naszego pułku lotniczego już istnieje, wydało ją wydawnictwo Rossagraph. A co inni kandydaci na moje pytania odpowiedzą?