Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powiem tylko tyle, przez 2 lata byłam stałym bywalcem basenu w Sochaczewie , karnetu nie opłacało się kupować , dziecko dostało brodawczaków, teraz jeżdżę do Grodziska i jaki wybór karnetów miesięcznych , półrocznych, rocznych , po 40,(wejscia za 50); po 70 ,(wejścia za 90) i 170 już nie pamiętam jaka darmówka, ale każdy coś dla siebie znajdzie. Cwiczenia dla dzieci na kręgosłup kilka grup i nie mogą się opędzić od chętnych. Niewykorzystany karnet miesięczny można przed końcem "przerobić"na roczny. Może warto iść do lepszych i się uczyć. Pozdrawiam i szkoda ,że musiałam zmienić kierunek. A.M.
Szanowni dyskutanci i wszyscy eSochaczewianie. Zastanawiałem się jaki najbardziej pozytywny efekt dał List eSochaczew do władz miasta. Jedna rzecz nie ulega wątpliwości. Jeżeli ktokolwiek sądził, że twórcy portalu mają bezkrytyczny stosunek do działań Burmistrza czy też są po prostu podporządkowanym jemu medium, to ma ostateczny i jednoznaczny dowód, że tak nie jest. eSochaczew jest medium NIEZALEŻNYM.
Inną sprawą jest natomiast słuszność czy nie napisania listu. Mam wrażenie, że zbyt dużą rolę odegrały przy jego pisaniu emocje. W dużym stopniu identyfikuję się z działaniami portalu i uważam, że jest jedną z najbardziej pożytecznych instytucji w Sochaczewie. Jednak postawa moich kolegów w tej długiej dyskusji budzi mój lekki niepokój. Nie rozumiem totalnego odrzucania wszelkich głosów i argumentów. Wzmacnianie dwubiegunowości dyskusji, tworzenie barykad: z jednej strony zorganizowany pluton eSochaczew pod dowództwem Marcina, a z drugiej tajemnicza zorganizowania drużyna użytkowników basenu, którzy „przypadkowo” nagle zapragnęli zarejestrować się na portalu. A może tak naprawdę są to PR-owcy UM? jednak nawet gdyby tak było to nie odbiera im prawa do dyskusji.
A gdzie się podział cel dyskusji? Ano zaginął w kurzu i ferworze bojowym. Po obydwu stronach padają ciekawe argumenty, ale jakoś nikomu nie chce się przyznać, że coś ciekawego się z tej dyskusji dowiedział.
Oj nieładnie Panie Przybysz. Bierze Pan udział w dyskusji. A w tej chwili prowokuje Pan sytuację jak w czeskim filmie - nikt nic nie wie, Pan równiez. Twierdzi Pan,że nie zna Pan Pana P.O a skargę do RM i Burmistrza pisał Pan na anonima. Nie che Pan podać do naszej wiadomości treść tej skargi. I posługuje się Pan Doskonale terminem MOSiR- u a nie basenu, wiedząc z pewnością na czym polega różnica. Więc jakto jest z tym brakiem informacji..../ ...this is the question? Hamlet - Szekspir/
NIESTETY:( Polska samorządowa rzeczywistość potrafi obrzydzić życie każdemu. Podejrzewam, że właściwie w każdym UM w naszym kraju toczą sie "rozgrywki" zarówno polityczne jak i personalne, nie koniecznie korzystne dla danej społeczności. :((
Osobiście nie znam Pana Piotra O. mimo że napisałem w tej dyskusji wiele cierpkich słów na temat jego pracy. Zakładam, że decyzja Burmistrza o jego odwołaniu jest ostateczna. Ja i pozostali uczestnicy tej dyskusji ( zarówno bierni jak i czynni) chętnie dowiedzą sie kto bedzie sprawował tą funkcje teraz, jak długo i co jest tego podstawą. Jednoosobowa decyzja Burmistrza ?! Mam nadzieję że tak nie jest bo wtedy pokusa przed jaka znajdzie sie Pan Czubacki moze przysłonić mu główny cel czyli powołanie kogoś odpowiedniego, kogoś kto spełniałby choc podstawowe warunki które moga rokować dobrze na przyszłość.Wyczytałem tu ze schedę po Panu O. ma objąć Pan Głuchowski którego również nie znam ZAZNACZAM. Może ktoś przybliży nam tą postac co dotychczas robił jakie ma osiągnięcia. Choć nie jest to najwazniejsze to... ile ma lat tez chcielibyśmy wiedzieć :). Nie ukrywam że to ważne jak słusznie zauwazył Daimonion.:) Poza tym ma byc powołany zastepca dyr. MOSiR-u. Co w obecnej sytuacji MOSiR-u byłoby zwykła kpiną PRZECIEŻ NIE MA NA TO PIĘNIĘDZY a druga sprawa niby po co ?!
CZEKAMY NA INFO JESLI COŚ WIECIE PISZCIE :))
Przyznam, że nie dałem rady przeczytać wszystkich powyżej zamieszczonych wypowiedzi, więc może nie będzie to odkrywcze, ale muszę swoje 5 gr.
NIe ma gorszej kandydatury na to stanowisko, niż któryś z panów G!!! Ci co go (ich ) znają wiedzą. Zastanawiam się dlaczego nikt nie omawia dotyczczasowych osiagnięć G i nie poddaje ich ( chocby konstruktywnwnej) krytyce.
Lepiej chyba dla Orki, żeby po Piotrze schedę przejęła sprzątaczka.
Czy ktoś zna dotychczasowy przebieg "kariery" zawodowej tego Nikodema?
A panu Czubackiemu dziwię się, że dla zabezpieczenia sobie pleców w rozgrywkach politycznych używa tak mało subtelnych, prostackich, kontrowersyjnych, wręcz śmierdzących rozwiązań.
Nie piszcie co zrobił albo czego nie zrobił Piotr O. Nie o to tu chodzi.
Tu chodzi o to, że burmistrz jaki jest nie kazdy chce widzieć.
I tu się Państwu dziwię, że na obiawy nie przyczyne patrzycie.
Czytajac wszystkie posty musze stwierdzic jedno ..... w tej calej dyskusji brakuje glosow z UM. Kazdy ma swoja wiedze na temat dzialalnosci basenu i stara sie ta wiedza z nami podzielic. Ja tez ma swoje uwagi tylko jest jeden problem ...... polega on na tym ze uwagi te kierujemy tak naprawde do osob odpowiedzialnych za dzilalnosc "Basenu Orka" ale jak do tej pory nikt nas nie slucha. Kilka miesiecy temu na tym forum dosc czesto mozna bylo przeczytac posty Pana Daniela Wachowskiego i Pana Krzystofa Brymory. Obecnie widze tylko posty Pana Daniela. Nie wiem czy Burmistrz Brymora juz sie zniechecil - mam nadzieje ze nie. Niestety z przykroscia musze stwierdzic iz nie spotkalem postow Burmistrza Czubackiego i Burmistrza Żelichowskiego. Jako spolecznosc tego miasta oczekujemy ze nasze glosy cos zmienia, doprowadza do poprawy dzialania Basenu Orka tak wiec proponuje aby zebrac wszystkie sily i zmusic UM do inniego podejscia do "petenta". Moze Burmistrz za naszymi glosami zapyta mieszkancow jaki chca miec basen ? Tego nie wiem ale wiem ze pionierów poznaje sie po strzalach w plecach ale to my majac glos mozemy zmienac nasze zycie. Tego Wszystkim zycze.
kończę bo już mi sie nie chce ...
wy wiecie, że jest dobrze ... my wiemy, ze jest źle ... chyba nas jest więcej skoro kondycja Orki raczej kiepska ... choć to 40 tysięczne miasto ... to wy macie problem a nie my ... naliczyłem pięciu niezadowolonych... którzy przestali korzystać z usług basenu bo jest (czy było) tak a nie inaczej ... i 4 zachwyconych ... Panowie idźcie po rozum do głowy i potraktujcie nasze wypowiedzi jaką konstruktywną krytykę ... (szczególnie polecam Panu O. i jego ewentualnemu następcy) ... może zachęceni zmianami wrócimy na basen ... i razem, kolektywnie i z zapałem zrobimy "białego delfina" pokoju ...
PS.
to moje ostatnie zdanie ... w tej dyskusji ... bede częściej gościł na Waszym portalu ... ale już przy innej okazji .. ogólnie spodobało mi się ... za co dziękuję Panu O. i tak zwanej "aferze Orki" .. bo gdyby nie ta bulwersująca środowiska pływackie sprawa ... raczej nie mielibyśmy okzaji ... wymienić poglądów
Bujek ale jak Pan Grabiec zacznie dyskusję to może dobijemy do setki postów, a może nawet ustanowimy rekord jak dotąd okupowany przez Miss Sochaczewa!
Przy okazji - mam do Ciebie takie pytanie - jak sądzisz dlaczego wiele osób czyta portal (m.in. część z pojawiających się tu osób) ale nie zabiera głosu, nie komentuje itp. Z czego może to wynikać. Z braku czasu, chęci a może wiary w jakiś skutek - choć jak czytać wyżej ten wątek to ona chyba jednak jest.
golab:
Dobrze, nie ma sprawy, skoro kazda dyskusje traktujesz jak walke to moge, dla Twojej przyjemnosci, na chwile polozyc sie na lopatki.
Wygrales, nie ma sprawy. A teraz na chwile skoncz z ta euforia i samouwielbieniem, i skup sie nad sednem mojego ostatniego postu.
Sprawiasz wrazenie dobrze poinformowanego, mimo, ze piszesz z Poznania, wiesz co sie dzieje na sesjach RM:
"a na sesjach RM wnoszono tylko o zwi?kszanie dotacji na funkcjonowanie Orki...."
To moze odpowiesz mi, bo jak widze, mimo, ze rzecznik wrocil z urlopu, to jednak nie kwapi sie do odpowiedzi.
Jak to mozliwe, ze w tej sytuacji powstala posada zastepcy dyrektora gdy innych zwalniano?
Czy pan Mieczyslaw Gluchowski przed objeciem stanowiska zastepcy pracowal jeszcze w LO czy moze byl juz bezrobotny?
Nic dziwnego, że nie dorastam Pani Ewie do pięt skoro jestem powalony na łopatki :-)
Ale za to jak się wreszcie podniosę to... :-)))))
Wirtualna dyskusja kończy się wirtualnymi wiktoriami.
A na poważniej zanim odtrąbisz zwycięstwo to sprawdź jeden z tych "powalających" argumentów - "brak reakcji i nie słuchanie klientów" a teraz napisałeś że to 6 miesięcy temu było.
Zaczynam się gubić, a może po prostu obsługa się zmieniła tylko ci bojkotujący nie wiedzą bo nie chodzą gdyż bojkotują bo wcześniej było źle :-))
Ps. Leżąc na łopatkach można jeszcze kopać, byle nie w piętę Panią Ewę (kobiety nie uderzę) :-))
Ps2 Jest to celowa ironia dostosowana do stylu poprzedników. A co!
Hahahaha ponad 40 parę postów a Grabiec nie może zacząć dyskusji.
Jak na razie blotkami to okazują sie Twoje posty, bo czytam i czytam i nic one do dyskusji nie wnoszą. Kompletnie nic. Argumentów za czy przeciw kompletnie zero.
Wciąż tylko męczysz Prodzisza o pismo albo odpowiedź bo inaczej dyskusji nie zaczniesz.
Prodzisz nie wrzucaj tu żadnego pisma, bo kolega Grabiec zacznie odpowiadać na kazdego posta to ta dyskusja sie nigdy nie skończy, a ja jako regularny czytelnik e-sochaczew chciałbym tez cos innego poczytać. Ciekawosc mnie ciagle kieruje do tego watku a wciaz nowe kwaitki sie pojawiają takie jak ostani post Grabca.
Macie za swoje karneciarze. jakbyscie sobie wdczesniej policzyli to by was wyszedł taniej pojedyńczy bilet a nie karnety.
To dopiero jest BZDET panie Grabiec.
Panie Grabiec proszę sprawdzić jak było 6 misięcy temu ... i wcześniej ... jeżeli chodzi o wejście z dzieckiem ... i czy dzieci np. w wieku 3 lat wchodzić na większy basen (poza brodziekiem)... i czy obługa basenu się zmieniła ... powiedziałem w którejś mojej wypowiedzi, że moje zarzuty dotyczą tego co było jakiś czas temu ale z relacji znajomych wnioskuję, że nic się nie zmieniło ... co do karnetów to chyba Pan nie wie czemu służą ... bo piszę Pan : " A to chyba jest dostateczne żeby przeprowadzać proste kalkulacje czy do korzystania z naszego basenu potrzebny jest karnet czy pojedyńcze bilety w określonych porach" co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe ... co do naszych argumentów to być może okazały słabiutkie ale na tyle silne by powalić przeciwnika na łopatki ... :-)
PS>
Proszę zbadać swoim dociekliwym okiem "sprawę karnetów" - po co są , czemu mają służyć, jakie korzyści przynoszą posiadaczowi i instytucji przez którą są wystawiane. Dopiero wtedy radzę wziać ręki kalkulator ... oszczędzi Pan nam bezsensownych wypowiedzi ...
pozdrawiam
MG
Tak Panie Bujanowski nic dziwnego, że stał się cud pewnego razu, że pojawili się na e-sochaczew w tej dyskusji nowi użytkownicy wortalu i wyciągnęli asy z rękawów, które okazały się blotkami. I po co to wszystko.
Do Rafała - dzis sprawdziłem na tablicy wyrąźnie jest napisane - dzieci do 6 lat wstęp wolny. Chyba jeden z zarzutów jest bezpodstawny.
Sprawa karnetów doprawdy jest bzdetem. Ktoś to kończy filologię polską musi wcześniej zdać maturę . A to chyba jest dostateczne żeby przeprowadzać proste kalkulacje czy do korzystania z naszego basenu potrzebny jest karnet czy pojedyńcze bilety w określonych porach.
Do Pana Przybysza, nie rozpocząłem z jeszcze z Panem dyskusji ponieważ miga się Pan z podaniem do publicznej wiadomości skargi jaką Pan złożył do RM i Burmistrza na działanie P. Osieckiego.
Uważam, że posty grupy aktywnych " new users" mają charakter barokowy z charakterystycznym przerostem formy nad treścią z pięknymi ozdobnikami. Ale konkrety są słabiutkie.
Oj Jarku Jarku ...
W liście do Burmistrza zdecydowanie prezentujecie stanowisko obrońców Pana O.... i tkwicie w przekonaniu ... że powinien zostać ... nasze argumenty ..., które de facto nie dotyczą persony Pana O. tylko wskazują na złą organizację działalności pływalni która mimo uwag nie zmienia się od lat ... i przez którą basen tracił klientów ( 10 karneciarzy to prawie jeden etat)... i za tę sytuację odpowiedzialny jest nie kto inny tylko dyrektor obektu... i za to podejrzewam został rozliczony... bo niezaprzeczlnym jest fakt, że nie zostały podjęte żadne działania w celu przyciągnięcia klintów ... a na sesjach RM wnoszono tylko o zwiększanie dotacji na funkcjonowanie Orki.... (obiektu który ma przynosić zyski, a generuje coraz większą stratę)
pod presją naszych argumentów zmieniacie tor dyskusji, a prośbę o rzetelną argumentację pozostawicie bez echa....
jeżli Wasz list do Burmistrza miał służyć tylko sprowokowaniu tak zażartej dyskusji ... na forum ... to oczywiście osiągnęliscie swój cel ...
PS>
Sposób sprawowania władzy w naszym mieście pozostawia bardzo wiele do życzenia ... co nie zmienia faktu ... że zmiany na pływalni są konieczne... i należy żywić nadzieję ... że następca Pana O. sprawi, że bedzię lepiej ...
pozdrawiam
MG
Droga Ewo skoro mamy porozumiewać się z poczuciem humoru - a ja jak najbardziej to popieram - to przeczytaj jeszcze raz to co napisałem: dostrzeżesz ironię, którą sama się posłużyłaś wcześniej. (dla Bujka - zrobiłem to celowo aby pokazać Ewie, że jeśli szanuje współrozmówców to wywołuje negatywne reakcje - i jak widać zareagowała tak jak każdy - czyli się zdenerwowała powołując się na "ustawy", "zaśmiecanie języka" itp. itd.)
Przy okazji - mój przykład z interfejsem był aluzją Ewo - za kilka lat słowo user znajdzie się w słownikach poprawnej polszczyzny tak jak dziś interfejs. To przecież nie jest zaśmiecanie tylko zmiany wymuszone postępem cywilizacyjnym.
Bardzo pozytywnym efektem tych z górą 40 postów jest pojawienie się nowych (lub nieujawnionych) "użytkowników" (ukłon dla Ciebie Ewo) portalu - mam nadzieję, że przy innych okazjach też będą tak aktywni.
Cieszę się też, że pojawia się co raz więcej osób które nas znają (Bujek ukłon w Twoją stronę :-) ). Nie z prywatnej pychy, ale z tego, że to co robimy przynosi efekty - powstaje coraz większa portalowa społeczność.
W sumie gdybyśmy wiedzieli, że jednym pismem zdobędziemy 10 aktywnych - mających coś do powiedzenia - użytkowników napisalibyśmy takich pism więcej :-) (to żart, bo zaraz ktoś oskarży nas o coś tam)
Od ponad pięciu lat staramy się upowszechniać ideę aktywności na portalu - zabierania głosu i wyrażania swojej opinii. W zasadzie każdy z nas nie ma innej okazji wypowiedzenia się publicznie w lokalnych sprawach. Dlatego takie dyskusje cieszą. Okazuje się, że są ludzie, którym chce się zabrać głos. A to w dzisiejszym świecie "tumiwisizmu" jest bardzo ważne!
Pozdrawiam wszystkich userów/użytkowników! A szczególnie: Ewę, Prodzisza, Golaba, Bujka, Kusego, Fraglesa i Rastiego - zaproście swoich znajomych, przekonujcie do swoich racji na portalu - po to w końcu on powstał.
Znow sie nie zgodze z Ewa;-)
Ta dyskusja nie przestala byc w moim odczuciu merytoryczna, ona przewaznie nia nie byla, tylko pojedyncze posty nosza slady logicznego wnioskowania;-)
Gdybys Ewo jednak napisala o tych pozytywach, to w moim przekonaniu bylabys pierwsza obiektywna w tej dyskusji;-) Nie ulatwisz nikomu zadnego zadania, bo nie ma zadnych Nas i samego zadania. Juz chyba nikt sie nie ludzi, ze pan Osiecki i pan Czubacki mogliby pozostawac w relacji podwladny i przelozony. Wiec bez obaw...
Ciesze sie, ze zamierzasz wrocic do plywania, ale co w sytuacji jak warunki karnetu nie ulegna zmianie?
Chociaz to niemozliwe, to bedzie pierwsza decyzja nowego dyrektora, chyba nie przegapi takiej szansy na zaskarbienie sobie sympatii klientow. Rowniez z tymi dziecmi do lat 4 tez bym cos zrobil.;-)
Pojawila sie kolejna postac w dyskusji - Bujek, rozumiem, ze stalo sie tak na zasadzie znajomy powiedzial znajomemu, nie zgadzam sie, tez moglbys sie nie zgodzic.;-)
Troche powazniej, to prosze sie nam nie dziwic, ze my sie dziwimy takiemu naglemu "pospolitemu ruszeniu".
To pierwszy raz w historii naszego portalu, bo mam tez wrazenie, ze zdarzaly sie wczesniej rownie pasjonujace tematy a jednak tak sie nie dzialo.
Osobiscie bardzo mnie cieszy ten poszerzajacy sie krag osob bioracych udzial w dyskusji.
Niezmiernie tez mi sie podoba konsolidacja i preznosc pewnych srodowisk w naszym miescie, wole to chyba niz tymczasowe sojusze gdzie indziej.;-)
Chcialbym troszeczke tez zmienic tor tej dyskusji, juz dajmy moze faktycznie spokoj panu Osieckiemu, jedni go lubia, drudzy nie, jak to w zyciu. To chyba nie jest najwazniejsze w tej chwili dla nas, mieszkancow Sochaczewa, a co jest?
Czy moze ktos mi odpowiedziec, moze rzecznik burmistrza, dlaczego w sytuacji gdy byla redukcja zatrudnienia na basenie w celu poprawienia jego rentownosci, podobno az 12 osob stracilo prace w jakims tam okresie czasu, powstaje nowe stanowisko pracy- zastepcy dyrektora?
Czy faktycznie dyrektor mial tyle obowiazkow, ze potrzebowal zastepcy?
Czy pan Mieczyslaw Gluchowski przed objeciem stanowiska zastepcy pracowal czy moze byl bezrobotny?
Od razu uprzedze, nie znam pana Mieczyslawa Gluchowskiego, byc moze jest najlepszym menedzerem w Sochaczewie, to nie o niego mi chodzi.
Interesuje mnie za to styl i sposob sprawowania wladzy w naszym miescie, jak byc nie patrzec, za nasze pieniadze.
Do obrońców Pana O.
Proszę podać rzetelną argumentację za utrzymaniem Pana O. na stanowisku, o którą domagają się czytelnicy !!!
Kończąc, powiem tak, nie wiem (domyślam się jedynie), dlaczego nagle Stowarzyszenie jest tak zainteresowane utrzymaniem tak przyzwoitej i sympatycznej osoby jak Pan Piotr na zajmowanym stanwisku. Bardzo dziwne to wszystko.
pozdrawiam
Mariusz Gołębiowwski :-)
ech... Marcin i reszta nie wiem co w tym dziwnego, że nagle kilka osób sie zarejestrowało i wypowiada się w sposób negatywny o pracy p. Osieckiego (nie o nim samym). mi się wydaje to zupełnie normalne. Ktoś zobaczył Wasze pismo do burmistrza nie zgadza się z nim powiedział o tym kilku znajomym, ci powiedzieli innym swoim znajomym i parę osób z tej grupy zalogowało się by powiedzieć coś od siebie na ten temat.
Śmieszą mnie te ciagłę domysły co było powodem zalogowania się tej grupy aktywistów.
Zaraz jeszcze napiszecie, że to p. Czubacki pod wieloma nickami lata od kompa do kompa i wpisuje kolejne posty.
Bez przesady.
Pozdrawiam
Grzesiek
Cieszę się, że tyle nowych osób udało się zaktywizować do dyskusji, po raz pierwszy w historii portalu NOWI użytkownicy tak bardzo starali się przekonać do swoich racji. Widać sprawa Pana Piotra zadziałała jak przysłowiowa płachta na byka uruchamiając grupę zaciekłych aktywistów. eSochaczew.pl to portal wolny od manipulacji, każdy na prawo do swojego głosu, tu też każda nieformalna, czy formalna grupa może prowadzić swój lobbing ZA lub PRZECIWKO. Kończąc, powiem tak, nie wiem (domyślam się jedynie), dlaczego nagle tyle nowych osób było przeciwko, tak przyzwoitej i sympatycznej osobie jak Pan Piotr. Bardzo dziwne to wszystko.
Na szczęście dyskusja to nie mecz bokserski, gdzie wynik jest ustalany przez sędziego. Portal jest coraz bardziej popularny, coraz więcej osób tu zagląda i czyta to wszystko, także każdy ma prawo do swojego zdania i opinii. I o to właśnie nam wszystkim chodzi.
Pozdrawiam stowarzyszonych miłośników sochaczewskiego sportu.
Marcin Ryński
Ta dyskusja przestała byc merytoryczna.
Śmiem twierdzić, że jestem w stanie podać więcej argumentów in plus dla działalności Pana Osieckiego, niż padło tu do tej pory. Tylko, że nie zamierzam ułatwiać wam zadania.
Dla mnie sprawa karnetów była zasadnicza, jak podajecie na innych basenach jest tak jak w Sochaczewie, ale to nie znaczy, że jest tam dobrze. Można też inaczej - bardziej prokliencko patrz: moje przykłady. Poza tym ja również pisałam do Pana Dyrektora podania, i owszem z uzasadnieniem, tyle że bezskutecznie. To że w ostatnim czasie zmienił front... hmm... może wiedział co się szykuje ;)
Poza tematem do Rafała:
Owszem znam słowo interfejs, znam również parę innych, w ogóle na brak słownictwa nie narzekam. Mam również parę słowników (Jarku coś nas łączy ;))). Ty natomiast nie słyszałeś najwyraźniej o zjawisku zaśmiecania jezyka, jak również nie znasz treści ustawy o ochronie języka polskiego.
Ciekawą masz poza tym definicję kumpla - jak to przeczytałam zrobiło mi się smutno, bo ja w ogóle wódki nie piję to znaczy, że nie mam kumpli???
i na marginesie do Bujka - nie znam cię, a podejrzanie dużo o mnie wiesz. Kto ci nagadał takich głupot??? ;)
I tak dla porządku jeszcze raz zaznaczę, żę nie mam nic personalnie do Pana Piotra Osieckiego. Nie wydaje mi się również, żebym w swoich wypowiedziach uchybiła jego godności osobistej.
Jednak to jego decyzje zniechęciły mnie do korzystania z basenu, dlatego cieszę się z jego odwołania i z niecierpliwością czekam na następcę. Wtedy z przyjemnością pójdę na basen popływać, bo co racja to racja: pływanie jest zdrowe i przyjemne.
Tak ogólnie: za dużo w was agresji, a za mało poczucia humoru.
pzdr.
Witam
Może zacznę od tego, żeby było jasne, że nie stoję po niczyjej stronie tego sporu.
To znaczy nie wiem czy to dobrze, że zwolniono pana Osieckiego czy źle.
Nie interesuje mnie to tak prawdę mówiąc.
Nie jestem też w żadnym układzie.
Większość z Was znam z widzenia, o niektórych osobach co nieco wiem, ale nie jako detektyw czy prof. Ciekawski :)
Wiadomo. Miasto jest małe.
Od jakiegoś czasu przeglądam portal e-sochaczew.pl
Wasza dyskusja tak mnie zaciekawiła, że czytam od początku, a następnie deko zdenerwowała, że się zalogowałem by napisać te słowa.
Nie chcę się wypowiadać o sprawach basenu, bo byłem na nim może ze dwa razy.
Zjechałem rurką i gitara. Pływać nie umiem, dlatego nie uczęszczam.
Chciałem się wypowiedzieć o samej dyskusji, którą już chyba warto zakończyć Panowie i Panie, bo z tego, co widzę nie dojdziecie do żadnego consensusu
a i tak wszystko w rękach... Burmistrza rzecz jasna.
Gdybym to ja miał wyznaczać wynik spotkania między e-sochaczew a ekipą oszukanych karneciarzy (sorry za nazwę jakoś musiałem was skupić w całość)
to zdecydowanie 1:0 a właściwie 0:1 bo to e-sochaczew gra u siebie, a jak wiadomo gospodarzy stawia się na pierwszym miejscu ;)
Gdzieś tu w ostatnim poscie chyba golab dobrze napisał, że Wasze argumenty niestety są słabe.
Muszę powiedzieć, że jeśli miałbym gdzieś np. głosować czy mój głos miałby na coś wpłynąć to mnie przekonały argumenty antyosieckie.
Panowie kiedy argumentów brak zaczynacie czepiac się spraw nic nie wnoszacych do sprawy.
Najbardziej rozśmieszył mnie Pan Rafał pisząc:
Grupa kilku osób zainteresowana (jak widać nawet bardzo) odwołaniem Pana Osieckiego próbuje udowodnić, że to wyjątkowo słuszna decyzja, tylko jakoś dowodów na to mają mizernie mało lub wcale. Cała grupa prezentuje ten sam styl - przy braku własnych argumentów usilna próba ośmieszenia współrozmówcy.
gdzie wieczorkiem w swoim kolejnym poscie pisze do E.:
A znasz słowo interfejs? Też ładne i niedawno wpisane do słowników. Dobrze, że spodobał Ci się "user" - na naukę nigdy zapóźno.
Czy nie jest to próba ośmieszenia?
Skoro tak mają tu dyskusje wyglądać to ja się wcale nie dziwie, że ktoś w wizytówce nie podaje swoich prawdziwych danych.
Wiadomo kto to wszystko czyta?
Jeden taki tekst i ktoś wyrabia sobie o drugim zdanie.
Jak już pisałem wcześniej niektórych z was znam trochę i co nieco wiem.
Akurat o E. jaki o Panu Panie Rafale wiem trochę i muszę przyznać, że jak to się mówi palnąłeś Pan jak kulą w płot.
Przede wszystkim dlatego, iż swoją wiedzą i osiągnięciami nie dorastasz pan do pięt Pani (może Pannie) E. Tym bardziej w sprawach języka polskiego :]
Więc powiedziałbym "Kończ waść wstydu oszczędź" tylko wstawiłbym jeszcze słowo "sobie":)
Panowie błagam, ale argumenty typu to się pisze tak a nie inaczej są delikatnie mówiąc żałosne.
I znowu Pan panie Rafale:
Prodzisza przed kolejnym wynurzeniem prosiłbym o zaopatrzenie się w słownik i sprawdzenie jak pisze się "przejżyście" bo zażenowanie może wywołać jedynie u potencjalnych czytelników swoich kopiowanych w kółko wypowiedzi.
a za chwilę (i tu jeszcze raz przytoczę)
A znasz słowo interfejs? Też ładne i niedawno wpisane do słowników. Dobrze, że spodobał Ci się "user" - na naukę nigdy zapóźno.
O ile się orientuję, choć muszę przyznać zostało się kiedyś w technikum na drugi rok z polaka to "za późno" nie "zapóźno" :]
Dziwię się, że nie rzuciliście się na golaba czy gołębia (nie wiem różnie można rozczytać ksywę) za to, że nie wie co to dytyramby są.
Dobra kończę, bo i tak nic z tego nie wyniknie. Zaraz mi tu polityczną gadką Pan Rafał wyjedzie a jarek z kilkoma terminami ze słownika
ale musze wam powiedzieć nie macie szans, bo ja też mam w domu PeCeta i nie tylko w domu, ale i w pracy :D
Pytałem się trzech kumpli i koleżanki w pracy czy mnie lubią
Lubią, więc chyba nie jest ze mną źle i trzeba mnie poprzeć
;)
Pozdrawiam
Grzesiek
ODP dla Pana Grabca
Nie wszystko zostalo powiedziane w poście Pani Ewy to po pierwsze. Ciagle mam wraznie że jest Pan osóba która kompletnie nie rozumie tego co czyta. To przykre ale prawdziwe. Moje oczekiwania dotyczace pisma byly skierowane do Pana Osieckiego a ten tak jak juz napisalem wcześniej NIC NIE ZROBIL I TO JEST NAJWAZNIEJSZE. Dlaczego ? Dla mnie to jasne lekceważył swoje obowiązki. Chciałbym aby osoby które tak zaciekle bronia Pana Piotra O. napisały o jego osiągnieciach ale takich z prawdziwego zdarzenia a nie brednie na temat komputera, kamery i lubienia sie :)). Mam nadzieje ze skoro sie tak wszyscy lubicie to wczorajszy wieczór spędziliście razem :)). Właśnie moze sam zainteresowany sie wypowie i "zamknie buzie" wszystkim oponętom. Przeciez jego najmocniejsza stroną jest komputer i umiejętność posługowania sie nim hahaha. Niech napisze o swoich osiągach konkretnie bo jak narazie jest mnóstwo rzeczowych argumentów przeciw natomiast nie ma żadnego który przemawiałby na jego korzyść. Nie wiem jaki Burmistrz podał powody odwołania Pana O. ale wiem jedno decyzja jest jak najbardziej słuszna hehe
ps.Panie Grabiec niech Pan sie uda dzisiaj do doktora :))
Niestety nie mam dzisiaj czasu na dalsza dyskusje :(
Wszystko zostało powiedziane w poście Pani Ewy. Chodzi o bzdety. Do Pana Przybysza czy mógłby Pan upublicznić odpowiedź Rady Miasta i Pana Burmistrza na Pana skargę na Pana Osieckiego.
Jeżeli poruszane przez was sprawy mają być generalną przyczyną odwołania Pana Osieckiego to za Panem Przybyszem stwierdzam, że to jest kpina.
Golab daruj sobie te infantylne docinki... Odnoszę wrażenie że nie zdajesz sobie sprawy, że obrażasz w ten sposób sam siebie.
Oczywiście nie masz odwagi powiedzieć tego wprost bo nie raczyłeś się przedstawić jak dorosły człowiek ponoszący odpowiedzialność za swoje słowa.
Zarzucasz nam że bronimy własnego zdania? Czy to że pozwoliliśmy Tobie wyrazić własne bo poza tym forum nie miałbyś takiej możliwości poza utyskiwaniem pod nosem albo na kawie u znajomych.
Uprawiamy prywatę? O zgrozo! I jej przejawem są Twoje posty? Gdzie tu logika?
Nie znasz Pana Osieckiego, nawet nie wiesz jak się nazywa, to jak możesz mieć zdanie w tej sprawie? Napisz, że nie odpowiada Ci obsługa basenu ale nie baw się w wszechwiedzącego sędziego i nie oceniaj kogoś kogo na oczy nie widziałeś, właszcza że sam boisz się nawet przedstawić.
Pomyśl nad tym. W ten sposób nie warto z Tobą dyskutować. Przypomnę tylko cytat z dobrego filmu - "szanuj ludzi, bo po tym poznaje się charakter człowieka"
Ewo odpiszę Tobie bo jako jedyna potrafiłaś (a napisaliście wspólnie ze znajomymi ponad 20 postów na ten temat) podać jakieś fakty.
Prodzisza przed kolejnym wynurzeniem prosiłbym o zaopatrzenie się w słownik i sprawdzenie jak pisze się "przejżyście" bo zażenowanie może wywołać jedynie u potencjalnych czytelników swoich kopiowanych w kółko wypowiedzi.
Wracają do tych nieszczęsnych karnetów - zgoda - może pomijając fakt straty nie wykorzystanych wejść wraz z końcem ważności karnetu bo tak jest wszędzie i większość właścicieli zamienia się wtedy w rybki, także w Warszawie. Na najbliższym mi basenie - SGGW - karnet kosztuje 110 PLN za 10 wejść (tyle minimalnie trzeba kupić) i jest ważny 3 miesiące. Po upływie terminu niewykorzystane wejścia przepadają.
Rozumiem że powinienem domagać się za to wyrzucenia z pracy dyrektora pływalni.
Z Orki korzystam za to w weekendy kiedy jestem w Sochaczewie i powiem szczerze, że jest o wiele mniejszy tłok przy porównywalnej jeśli nie lepszej jakości obiektu.
Dlatego sprawa karnetu to dla mnie nadal nie jest powód do zwolnienia kogoś z pracy.
Pomijając fakt, że Burmistrz podał zupełnie inne powody odwołania Pana Osieckiego.
pozdrawiam
Ps. Nie nazwałbym się kumplem Pana Osieckiego bo nigdy wódki z nim nie piłem, potwierdza to tylko, że masz brzydką manierę niepoważnego traktowania innych ale domagasz się aby poważnie traktować Ciebie. Nieładnie.
Ps2. A znasz słowo interfejs? Też ładne i niedawno wpisane do słowników. Dobrze, że spodobał Ci się "user" - na naukę nigdy zapóźno.
Jestem troche zaskoczony Ewo. Znalem te zasady, o ktorych piszesz. Nie sadzilem jednak, ze to one budza tyle kontrowersji.
Ja sobie radzilem z ta sytuacja tak, ze oprocz mnie, ktos jeszcze korzystal z karnetu. Raczej nie bylo problemu, ze cos zostawalo na przyszly miesiac, ale po kolei...
Cena karnetu - zgadzam sie, ze jest OK, bo jest to okolo 2x taniej niz Warszawie. Dla przykladu linki, ceny tam sa podane za 30 min:
tutaj bywam:
http://www.osir-wola.pl/index.php?a=19
o tym basenie ty wspomnialas:
http://www.dosir.praga.waw.pl/karnetyplywanie.html
Za duzo zgromadzilo sie na karnecie, nie ma szans na wykorzystanie - przypadek z zycia wziety. Moj znajomy chorowal, potem byly tegoroczne swieta. Zapytal w kasie co w takiej sytuacji, pani powiedziala mu, zeby napisal podanie do dyrektora o przedluzenie waznosci tej kwoty. Udalo sie, ale to bylo chyba ostatnie podanie jakie, przed dymisja, podpisal pan Piotr.
Oczywiscie zgadzam sie, ze warunki karnetu mogly byc lepsze, ale jak wszystko w zyciu;-). Patrzac jednak na jego cene nie wpadlbym na to, ze to ograniczenie czasowe jest przyczyna takich emocji.
Rozumiem jednak te twoje "Zonk-i" Ewo, rowniez brawa za wzbogacanie naszego jezyka.;-). Mi tez by bylo szkoda...
Nie zapominajmy, ze basen, jak kazda firma, ma przynosic zyski. Ciekawe czy p.o. dyrektor czy juz ewentualnie nowy, zdecyduje sie cos zmienic w tej gestii?
Tak na koniec przyszlo mi do glowy. W weekend, w sumie, sprzedzilem 3 godziny plywajac i to chyba stad moj dobry humor.
Koniecznie musisz znow zaczac plywac Ewo, wtedy jest latwiej.;-)
Chciałbym wyjaśnić jedną rzecz... Nie znam Pana Osińskiego i nie wiem jakim jest człowiekiem... wiem natomiast że, obsługa basenu, zasady tam panujące i polityka karnetowa pozostawia (ła) - nie byłem tam o pół roku - wiele do życzenia.
1. Fakt - płacę za 3- 4 letnie dziecko co jest raczej niespotykane. Jarku polecam abyś odwiedził kilka basenów i miał szerszy pogląd na sprawę.
2. Fakt - wchodząc z dzieckiem na basen (nawet 3 letnim) jesteś skazany na brodzik. Osobiście usłyszałem od ratownika "że nie wolno wchodzić z dzieckiem do basenu (tego z rzeką wodotryskami) ponieważ "itsnieje duże ryzyko, że dziecko zabrudzi wodę", co sprawiło, że poczułem sie jak intruz i nigdzie (a odwiedziłem z dzieckiem wiele basenów) nie spotkałem sie z podobnym traktowaniem. (rozumiem koniecznośc zakladania pieluch u młodszych dzieci).
3. Fakt - panie w kasie są raczej niemiłe i dają odczuć, że moje uwagi mają głeboko gdzieś.
4. Fakt - mój ojciec dostal karnet z zakładu pracy. wykorzystal go ale niestety nie mógł go przedłużyć bo było 2 dni po terminie, uważam ze 5 dni to zdecydowanie za mało, co również było krytykowane i nie zmieniono tego.
Poza tym panie Jarku, czyżby retoryka Nikolskiego wprawiala cię w zachwyt ?
nie zmieniaj sensu mojej wypowiedzi ... manipulujesz nią ... przytaczasz cytat dotyczący karnetów : Co do karnetów ... to nie bedę się rozpisywał ... ogólne niezadowolenie ich użytkowników ..."
dodając swójkomentrz, a cała wypowiedź to " Co do karnetów ... to nie bedę się rozpisywał ... ogólne niezadowolenie ich użytkowników ... wyrażone nawet na forum... czy list Pana Przybysza do Rady Miejskiej, swiadczą o tym ze polityka karnetowa wymaga zmian ..." - tu są podane konkretne przykłady.
Poza tym chciałbym podkreślić, że wasze forum ma służyć wymianie poglądów i zbieraniu opinii, a uprawiacie na nim prywatę ... Skoro wy wystąpiliście z inicjatywą obrony Pana O. to proszę podajcie argumenty przemawiające za jego kompetencją i zdolnościami menadżerskimi (to dla Pani Ewy), a nie jakieś bzdety o "kamerce" "pececie" czy zasiadaniu obok Królowej Angielskiej i Dalai Lamy w loży honorowych członków jakiegoś tam e! Stowarzyszenia... wasza argumentacja powala mnie ze smiechu na kolana i do burmistrza też nie przemówi.
Sprawnego menadżera (jaki jest potrzebny w MOSiRze) powinno oceniać sie po wynikach ... A dla tego pana cyferki są słabiutkie ... (odsyłam do danych UM).
Panowie więcej pokory. skoro bawicie sie w opiniotwórców to róbcie to zgodnie ze sztuką...
Wezwana do tablicy odpowiadam:
Oto garść konkretów na temat karnetów
Kupujesz karnet za 80 zł o wartości 100 zł - jeśli chodzi o cenę, moim zdaniem jest OK. Musisz wykorzystać karnet w ciągu 30 dni. Od 30. dnia licząc masz 5 dni na jego przedłużenie na kolejne 30.
Zapomniałeś o tym arcyważnym obowiązku??? No to Zonk!!! TWOJA STRATA!!! (to jest przypadek jednego z "nowych userów", nie podaję którego, bo nie jestem upoważniona). A może gorliwie przedłużając karnet zgromadziłeś kwotę, której nie jesteś w stanie wykorzystać w ciągu miesiąca!!! No to znowy Zonk!!! Albo zamieniasz się w rybkę i pływasz od rana do wieczora, albo znowu TWOJA STRATA!!! (to jest przypadek innego z "nowych userów" - mój własny).
Waszym zdaniem to jest OK??? Domagaliście się szczegółów, żaden z was ich nie znał. Wnioskuję, że żadni z was bywalcy basenu, ino kumple jednego Pana ;)))
Dalej - dla porównania na basenach warszawskich np. "Warszawiance", czy praskim "Prawym Brzegu" karnet zachowuje ważność odpowiednio przez 3 lata i przez rok lub oczywiście do wyczepania wartości. Dlaczego tak jest? Prosta sprawa - bo tam basen musi być konkurencyjny.
Zdaję sobie sprawę, że w małym mieście trudno oczekiwać konkurencji na tym polu. Czy to jednak zwalnia to z obowiązku zapewnienia klientom dogodnych i uczciwych zasad rozliczania karnetów???
Zaznaczam, że to o czym napisałam, obowiązywało w chwili, kiedy ostatnio ja byłam na basenie. Bo również należę do grupy straconych klientów. Nie sądzę jednak, żeby od tamtej pory coś się zmieniło.
PS. Spodobało mi się słowo "user". Brawa za wzbogacanie ojczyzny-polszczyzny ;). Ze swej strony proponuję jeszcze spolszczyć pisownie JUZER - czyż to nie wygląda ładnie???
Niestety. Mam uzasadnione podstawy aby stwierdzić, że PAN GRABIEC MA PROBLEMU ZE ZROZUMIENIEM TEKSTU KTÓRY CZYTA. W swojej poprzedniej wypowiedzi napisałem dość przejżyście , co mi się nie spodobało w zachowaniu Piotra O. w związku z pismem które złożyłem w UM. Pan Grabiec i jemu podobni chcąc odwrócić uwagę od meritum sprawy kierują bieg dyskusji na RM, Burmistrza badź nowych użytkowinków portalu. ŻENADA !
Dodatkowo Pan Grabiec sugeruje że Pan Piotr O. nie jest odpowiedzialny za podstawowe kwestie dotyczace działalności basenu. TOŻ TO KPINA JEST !
Całkowicie popieram Dominika. Lokalna polityka samorządowa jest zgodnie ustawą jawna. Dlatego członkowie naszego samorządu /mieszkańcy/ mają niepodważalne prawo wiedzy i informacji o o jej prowadzeniu. Dlatego tak jak Dominik, ekipa e-sochaczew i ja mamy prawo na rzetelną informację o decyzji dotyczącej odwołania P. Osieckiego z uzasadnieniem i przyczyn powoływaniu w to miejsce innej osoby. Pozatym przedstawiane zarzuty dotyczące cen karnetów i innych biletów proszę kierować nie do dyrektora MOSiRu a gdzie inndziej. W dalszym ciągu jestem niedoinformowany w sprawie listu na P. O do Burmistrza i Rady. O co poszło i jaka była rekacja radnych i burmistrza na tę skargę.
Przyznam, że nie spodziewałem się że list e-Sochaczew.pl wyprzedzi w ilości komentarzy Listę Wildsteina!
Chciałem też uspokoić Ewę - "mną kieruje obawa, by wasza krucjata nie przyniosła zamierzonego efektu, czyli jak się domyślam, przywrócenia Pana O. na stołek".
Chyba nas trochę przeceniasz (aczkolwiek to miłe).
Ta decyzja należy do Burmistrza, jeśli stwierdzi że nasze zdanie powinno spowodować przywrócenie Pana Osieckiego do pracy to podejmie taką decyzję.
Na koniec chciałem z okazji rozpoczynających się dziś ferii pozdrowić wszystkich nauczycieli, zwłaszcza W-F! Życzę udanego wypoczynku może właśnie na basenie?
kusy:
Nie chcialem zmieniac tematu, jak widzisz dyskutujemy mimo, ze nie wpisales swoich danych. Chodzilo mi o przyklad bardziej rzeczowej krytyki, czyli napisalem co mi sie nie podoba i od razu uzasadnilem, ba, moge nawet napisac jak rozwiazac ten problem, ale w tej dyskusji naprawde nie o to chodzi;-)
golab:
Zdumiewa mnie ta aktywnosc, a dokladniej mowiac, napawa smutkiem, ze tylko w takiej sytuacji. My sie poslugujemy wg. Ciebie stekiem bzdur ale ty z kolei milczales tak dlugo, majac takie swietne argumenty za pazucha.
Troche tez odplywasz w populizm: "Co do karnetów ... to nie bedę się rozpisywał ... ogólne niezadowolenie ich użytkowników ..."
Gdzie konkrety, czy ktos wreszcie napisze o co chodzi z tymi karnetami, bo to sie juz robi groteskowe;-)
Z pieluszkami to z tego co napisales zrozumialem, ze nie podoba Ci sie, ze musisz za dziecko placic, wcale Ci sie nie dziwie, nikt nie lubi placic.;-)
E.
Mozesz Ewo na przyszlosc darowac sobie takie stwierdzenia:
"To ładnie, chłopcy, że się z Panem Dyrektorem lubicie"
Ja rowniez z latwoscia odnajde demagogie w tym co napisalas, oto modelowy przyklad zaczerpniety z Twojego tekstu:
Jako dyrektor Pan Osiecki jest utożsamiany z instytucją, którą prowadził. Zatem to naturalne, że niezadowolenie z usługi przekłada się na przekonanie, że odpowiedzialna za to jest osoba zarządzająca i podejmująca kluczowe decyzje. Dodam jeszcze, że moim zdaniem mało elastyczna i chyba mająca niezbyt szerokie pojęcie o tzw. obsłudze klienta.
Rasowa polityczna wypowiedz, niewazne kto i dlaczego byl niezadowolony, ale na pewno byly to rzesze klientow, ktorzy masowo i co wazne, w milczeniu i pelnej pokorze, rezygnowali z uslug naszego basenu. Dla ulatwienia, wkleilem ci definicje.
Demagogia - sposób szybkiego zdobycia wpływów lub władzy przez odwołanie się do mas i ich emocji, przesądów, oczekiwań lub szermowanie argumentacją obliczoną na łatwy efekt, poklask.
Choć wiele osób w tej dyskusji jest "anaonimowych" to jednak postaram sie właczyć do dyskusji. Podstawową sprawą która mie interesuje to jasna informacja dlaczego został zwolniony Pan Piotr Osiecki. Jako mieszkaniec tego MIASTA mam prawo wiedziec jaka byla tego przyczyna. Oczekuje iż Burmistrz Miasta Bogumił Czubacki nie będzie tym razem zasłaniał sie brakiem czasu i napiszę prawde jakie były powody odwołania Pana Osieckiego i jak planuje naprawić sytuacje jego Następca. Ciekawe tylko ile bedzie prawdy a ile "bełkotu marketingowego" czego próbkę miałem okazję usłyszeć.
P.S.
Pan Osiecki potrafi wysłać posta na forum ale z tego co widze to Burmistrz Bogumił Czubacki albo nie potrafi tego robić albo nie chce - taka sobie drobnostka.
Witam ponownie. Chciłabym zaspokoic ciekawośc Pana Grabca. Otóż co do mojego pisma złóżonego w UM 30.06.2003, które zawiadamiało o moim niezadowolniu, ale mimo to dalszej chęci korzystania z usług sochaczewskiego basenu. Nie jestem osoba obrażalską i zmanierowaną. Pan Osiecki nie skontaktował sie ze mna wiec tym samym wyraził brak zainteresowania konkretnym klientem. W tym przypadku stałym i wypłacalnym. W ten sposób naraził na straty MOSiR. Podejrzewam, że nawet nie zdaje sobie z tego sprawy ;)) . W obecnych czasach trzeba zabiegać o każdego klienta. Jeszcze jedno co dyskusji i powiedzenia jak ma wygladac prowadzenie MOSiR-u. Jasną dla mnie rzecza jest ze to osoba która pełni funkcje DYREKTORA powinna wiedziec co zrobić. W końcu za coś bierze pieniądze, a nie czekac na pomysły innych hehe..
pozdrawiam wiecie kogo :))
Ewo !
czy dytyramby są synonimem słowa dyrdymały ?
bo się pogubiłem :-)
PS
brawo!
A skąd aktywność nowych userów??? Hmm.. a co to ma do rzeczy, kto tu jest nowy, a kto stary? Podkreślanie faktu, że osoby wypowiadające się przeciwko są tu nowe, zalatuje demagogią.
Niemniej chyba powinnam się wytłumaczyć...
Może tak: mną kieruje obawa, by wasza krucjata nie przyniosła zamierzonego efektu, czyli jak się domyślam, przywrócenia Pana O. na stołek.
Zaznaczę, że nie znam osobiście Pana Osieckiego i wobec jego prywatnej osoby nie żywię żadnych uczuć, ani pozytywnych, ani negatywnych. Nie znam też lokalnych układów, nie wiem kto z kim i dlaczego.
To ładnie, chłopcy, że się z Panem Dyrektorem lubicie, ale to chyba jeszcze trochę za mało, żeby wystawiać mu pozytywną ocenę.
Jako dyrektor Pan Osiecki jest utożsamiany z instytucją, którą prowadził. Zatem to naturalne, że niezadowolenie z usługi przekłada się na przekonanie, że odpowiedzialna za to jest osoba zarządzająca i podejmująca kluczowe decyzje. Dodam jeszcze, że moim zdaniem mało elastyczna i chyba mająca niezbyt szerokie pojęcie o tzw. obsłudze klienta.
Nie jestem typem społecznika. Nie czuję powołania, by zmieniać świat. Dziwią mnie jednak wypisywane przez was dytyramby. Jak widać powyżej osób takich jak ja jest więcej. Może to źle, że dopiero teraz te głosy się pojawiły, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale.
No i jeszcze się czepnę tych karnetów. Jakoś nie zauważyłam, żeby wypowiedział się ktoś kto korzystał i był zadowolony.
I to jest jak na razie fakt.
Srogi Jarku... nie powinna zdumiewać Cię aktywnośc nowych userów, skoro piszecie takie brednie ... to normalne że wywołaliście lawinę ... jeżeli już chcecie walczyć to róbcie to rzeczową argumentacją ... a nie stekiem bzdetów...
Co do rodziny z dzieckiem to bardzo nie podobało mi sie to, że chcąc czy nie chcąc płacę za dziecko (albo pieluszka albo bilecik), a jeżeli już pieluszka to tylko brodzik...(proszę sprawdzić jak to jest rozwiązane np. Polkowicach albo Lesznie) czy w basenach w regionie też są takie zasady ? Co do karnetów ... to nie bedę się rozpisywał ... ogólne niezadowolenie ich użytkowników ... wyrażone nawet na forum... czy list Pana Przybysza do Rady Miejskiej, swiadczą o tym ze polityka karnetowa wymaga zmian ... wiem, że trwała walka o większe dostacje z UM na działanie basenu, a nikt nie pomyślał o tym, żeby utrzymanie obiektu leżało w większej mierze w rękach zadowolonych klientów...
Jarku troche dziwne kryteria "lubienia" ja mogę dyskutować z każdym bez względu na wpis w dowodzie osobistym,
a ludzi dzielę na mądrych i nie a nie na Kowalskich i Nowaków
ale jak mnie polubisz tylko z tego powodu to wyśle Ci na skrzynke
swoje dane ,czekam na zgode
Grupa kilku osób zainteresowana (jak widać nawet bardzo) odwołaniem Pana Osieckiego próbuje udowodnić, że to wyjątkowo słuszna decyzja, tylko jakoś dowodów na to mają mizernie mało lub wcale. Cała grupa prezentuje ten sam styl - przy braku własnych argumentów usilna próba ośmieszenia współrozmówcy.
Być może nowi userzy tego nie wiedzą ale taki styl zawsze obraca się przeciwko osobom go prezentującym i najczęściej skutkuje zmianą nicka. Pytanie tylko po co? W końcu nie jesteśmy przekomarzającymi się przeszkolakami - każdy argument można spokojnie przytoczyć (najlepiej tylko raz bo każdy na e-Sochaczew.pl umie czytać) i na takim poziomie najnormalniej porozmawiać. To forum nie istnieje od wczoraj i jeśli ktoś chce być poważnie traktowany niech poważnie traktuje innych.
Nie sądziłem że działania Stowarzyszenia e-Sochaczew.pl odbijają się tak szerokim echem, zwłaszcza, że nasz list w tej sprawie zamieściliśmy tydzień temu a od wczoraj przybywa nam wielu nowych użytkowników bardzo zaintersowanych kondycją MOSiR.
Może warto byłoby założyć na ten temat wątek na forum i podyskutować jakie są słabe i mocne strony MOSiRu i co warto zrobić aby było lepiej. Wiemy przecież że obecny po. dyrektora MOSiR Pan Głuchowski także korzysta z portalu, publikuje aktualne informacje. Może cenne rady użytkowników przydadzą mu się w codziennych działaniach.
Bo chyba tak naprawdę o to chodzi aby MOSiR był jak najlepiej służył mieszkańcom.
Panowie z e-S po co sie sie tak pieklicie moze Wasz IDOL stanie to walki i wygra kolejna wolną elekcję na stanowisko Dyrektora MOSiR-u hehe.. kto wie ?! Żałosnym jest natomiast fakt iż sugerujecie, że osoby które sie wypowiadają chca tylko zaszkodzic Panu Osieckiemu a nie przedstawic faktyczny stan rzeczy. Poza tym to, że zalogowałem sie wczoraj nie oznacza tego iż nie korzystałem z portalu e-S dużo wcześniej. Wystarczy odrobinę pomyśleć. :)) Przykro mi, że osoby które prowadza portal nie potrafia byc obiektywne tylko kierują się własną sympatią w tak ważnej sprawie jaka jest obsada stanowiska Dyrektora MOSiR-u w Sochaczewie. Moim zdaniem nastał czas na zmiany. Pan Osiecki miał kupe lat na to żeby sie wykazać ale SZANSY NIE WYKORZYSTAŁ dla mnie jest to jasne
pozdrawiam wszystkich CIEĆWIERZY :))
Swietnie, nawet sie ciesze, ale dyskutujmy uzywajac argumentow.
Krytykujmy konstruktywnie. To proste, oto przyklad:
Nie lubie jak ludzie zakladaja wizytowki i nie wpisuja tam swoich prawdziwych danych, bo mam wrazenie, ze nie traktuja mojej osoby i swoich slow na tym forum, tak do konca powaznie.
Prawda, ze to nie jest trudne a ile wnosi do dyskusji?
przepraszam Cię Jarku że ośmieliłem śię dołączyć do tak szanownego grona i nawet coś komentować
ale wyraźnie do tego zachęcacie
"Nie pozostawaj bierny,zabierz głos.................."
NOWY (nie golab)
ps. co to jest szczyt arogancji
Swiadomie badz nie piszesz bzdury. Pokaz mi te obiekty, na ktorych kamery to rzecz normalna od kilku lat. /linki/
2 lata temu basen w Sochaczewie byl pierwszym na pewno tu w regionie, ktory udostepnil taka usluge.
Pozwolisz, ze Cie zacytuje:
"kórzy są młodzi, energiczni, pełni zapału i spoza u układów. Mają Peceta w jednym paluszku i są odpowiednio wrażliwy i wykształceni aby móc w sposób profesjonalny zarządzać sochaczewskim basenem"
Gdzie oni wszyscy byli, dlaczego nikt nic nie zrobil, np. zadnego posta na forum. Przeciez maja PC"eta w jednym paluszku. Posta o karnetach, o ktorych wspominasz, ale nie raczysz udowodnic swojej tezy, ze byly zle. Rowniez piszesz o jakis regulach dotyczących rodziców i małych dzieci, ale znow milczysz co jest z nimi nie tak. Gdzie konkretnie i w czym tam sa lepsze, to juz za duzo trudu, zeby napisac?
Latwiej palnac, ze dobrze sie stalo, ze ktos zostal zwolniony, zebys chociaz sie podpisal pod tym stwierdzeniem swoim imieniem i nazwiskiem.
Zdumiewa mnie ta nagla aktywnosc nowych userow. Takie pytanie do Was wszystkich, skoro tak sie zle dzialo to gdzie byliscie wczesniej, skad to ozywienie teraz?
Drogi Marcinie ... kamery to rzecz normalna na tego typu obiektach conajmniej od kilku lat, o ich przydatności nie ma co dyskutować, więc nie jet to żaden sukces... to po pierwsze po wtóre... nie wiem czy mówiąc o "realiach Sochaczewskich" i "roli PeCeta" dla obywateli naszego miasta... nie obrażasz tych kórzy są młodzi, energiczni, pełni zapału i spoza u układów. Mają Peceta w jednym paluszku i są odpowiednio wrażliwy i wykształceni aby móc w sposób profesjonalny zarządzać sochaczewskim basenem. A o takich ludzi, ktorzy mogliby swój potencjał wykorzystać na polu naszego MOSiR-u w Sochaczewie nie trudno ... Zwolnienie Pana Osieckiego było słuszne ... chodzi tylko o to by na jego miejsce zasiadła odwpoiednia osoba ... a nia jak to zwykle bywa "jakiś pociotek" Pana Burmistrza albo innej wpływowej osoby ...
Cóż, nie wnikając w merytoryczną zasadność decyzji burmistrza, chciałem dodać tylko tyle, że ja nie chodzę na basen z jednego prostego powodu. Oto nie brakuje tam "pływaków", którzy również w tym miejscy szukają zadym, potyczek, swad. Wydawałoby się, że po wyszaleniu się na zabawach i dyskotekach powinni mieć dość, ale nie mają. Prócz tego bluzgi... Sam lubię sobie przekląć, ale w publicznym miejscu jest to jednak bolesne, kiedy się słyszy k..wę na k...wie. Obawaim się, że akurat z tym Piotr Osiecki nie ma wiele wspólnego. Z chęcią zrobiłbym nawet dopłatę do biletu, gdyby tego na basenie nie było. W takiej sytuacji pozostają mi glinianki, kałuże i inne równie przydatne do pływania zbiorniki wodne.
Wydaje mi się, że wyciągnięto ciężką artylerię a zniej strzela się ze śrutu a to przecież nie ten kaliber.
Dlatego proszę, żeby jeden z nowopojawiających się w portalu adwersarzy wyjaśnił po prostu na czym polega zbrodnia P. Osieckiego w zakresie karnetów,
Do Pana Przybysza / po raz wtóry/ niech Pan upubliczni pismo jakie Pan składał do burmistrza i rady.
W przeciwieństwie do grupy nowych użytkowników portalu, która aktywizuje się przeciw Panu Osieckiemu, nasze argumenty oparte są na konkretnych doświadczeniach wynikających z wieloletniej współpracy eSochaczew z MOSIR. Nie widzę nic śmiesznego, w tym, że właśnie w taki sposób staramy się podkreślić to, co wydaje nam się ważnym głosem w dyskusji. Sprawa z PCtem wcale nie jest trywialna i groteskowa, to jest naprawdę problem! Osoby, które to śmieszy, wykazują kompletny brak znajomości realiów sochaczewskich.
Kamera, 2 lata temu kosztowała ok. 1500 zł i zapłacił z nią sponsor Pan Zawadzki (firma Elzaw), natomiast teraz utrzymywana jest przez firmę InterKam, która zapewnia łącze. Po co kamera na basenie? Otóż dzięki niej można starać się regulować ilość wizyt na pływali, każdy może sprawdzić dostępność (ilość kąpiących się) i odwiedzać basen wtedy, gdy nie ma tzw. tłumu.
Bardzo liczę na to, że w najbliższych dniach poznanym więcej szczegółów w tej sprawie, która jak widać rozpala coraz większe emocje.
Witam wszystkich,
Nie mogę nie włączyć się do dyskusji czytając te propagandowe brednie ze strony niejakiego Rafała. Jeśli uważa Pan że Prodzisz nie ma pojęcia jak funkcjonuje MOSiR to proszę o wyjaśnienie w jaki sposób się to odbywa bo chciałbym się dowiedzieć. Mieszkam w tym mieście 20 lat i widzę że nie funkcjonuje tylko po prostu istnieje. Jeśli chodzi o sprawę karnetów na basen to znam wielu ludzi którzy zachęceni istnieniem pływalni dokonali tego nieszczesnego zakupu. Nie znam natomiast nikogo kto byłby zadowolony z takiego rozwiązania (zwłaszcza że na tym się po prostu traci). Myślę że przeliczono się w szacunkach. Poza tym rzadko spotyka się takie marketingowe klapy nawet w tym mieście. Proszę zatem nie usprawiedliwiać winnych przypisując komuś kto się poczuł dotkniety tą sytuacją niewiedzy na temat "funkcjonowania" MOSiR-u. Byłoby kapitalnie gdyby decydenci zaczęli myśleć jak na stałe zatrzymać klientów a nie łyknąć szmal i do widzenia:).
Czytam i własnym oczom nie wierzę ... Argumentacja Stowarzyszenia e-Sochaczew jest tak banalna, że siedzę i boki zrywam ... ze smiechu rzecz jasna... Obserwuję, to co dzieje się w naszym pięknym mieście z pewnego dystansu... i decyzję o odwołaniu Pana Osieckiego uważam za jedną z niewielu słusznych, jakie podjął nasz Pan Burmistrz. Bywając na Sochaczewskim basenie stwierdzam, że placówka ta jest źle zarządzana, a reguły dotyczące rodziców i małych (dzieci do 4 lat) korzystających z basenu raczej niespotykane w tego typu cywilizowanych placówkach. Ponadto "polityka karnetowa" jest delikatnie mówiąc nieprzemyślana, na co jak widzę, skarży sie wiele osób. Niestety mimo zgłaszanych uwag, Pan Osiecki nie zrobił nic aby poprawić wizerunek zarządzanego przez siebie basenu. Wydaje mi się, że człowiek na tym stanowisku powienien odwiedzić kilka podobnych obiektów i wyciągnąć wnioski ewentulanie przenieśc pewne rozwiązania, abyśmy wszyscy byli zadowoleni. Niestety Pan Osiecki być może zbyt dużo czasu poświęcał na siedzenie przy swoim "PeCecie", obserwując to co się dzieje na jego włościach przez oko wielkiego brata... za co słusznie został zwolniony...
Wie Pan, nie da się dyskutować z Panem na poziomie jaki Pan prezentuje bo - o czym już pisałem - do niczego to nie prowadzi.
Znów podam Panu prosty przykład - "z Pana wypowiedzi wnioskuję, że nie ma Pan nawet bladego pojęcia jak działa MOSiR i zwyczajnie bije Pan pianę w imię prywatnej niechęci do Pana Osieckiego."
Nieprawda?
To niech Pan udowodni że tak nie jest, chyba że fakt posiadania ongiś karnetu na basen przez całe 18 miesięcy upoważnia Pana do fachowej oceny działalności całego MOSiRu pod wględem finansowym, prowadzonej działalności, itp.
Przyznam, że to nieco groteskowy argument.
W ten sposób możemy sobie poklepać jeszcze wiele postów i sądzę, że z czasem mało kto będzie chciał je czytać. Jeśli Panu na tym zależy - proszę bardzo. Ja jednak chętnie poznałbym jakiś konkret, choć jeden, o ile Pan zdoła. Wtedy uwierzę, że ma Pan na ten temat coś do powiedzenia.
Z dotychczasowych wypowiedzi wnioskuje, że Panowie z e-Sochaczew i Pan Osiecki to towarzystwo wzajemnej adoracji. GRATULUJE. Wracając do sedna sprawy według Was Pan Osiecki jest dobrym managerem bo:
1. Ma komputer i potrafi obsługiwać pocztę elektorniczną hehe..
2.Wszyscy członkowie Stowarzyszenia e-S lubią go. Dostał nawet jakies wyróżnienie od e-S phi..
3.Przycznił się do założenia kamery internetowej na basenie mhh.. . Czemu ona ma służyć i ile kosztowała ? Kto za nią zapłacił ?
Panowie brawo oby jak najwiecej takich managerów w naszym mieście. :-))))
Przeplywam bez problemu pod woda dlugosc basenu, na powierzchni tez mi to sie udaje wiec chyba potrafie plywac;-)
Faktycznie mieszkam w tygodniu w Warszawie ale w weekend wracam do Sochaczewa, miedzy innymi na basen.
Widocznie mialem to szczescie, ze poznalem Pana Piotra od najsympatyczniejszej strony. Nie ma w tym zadnego ukladu, doskonale mi sie z nim wspolpracowalo.
Osoby, ktore nie mialy tyle szczescie moze niech podziela sie z nami jednak jakimis szczegolami, bo hasla typu "super-karnety" Ewy, pismo Romana niewiele mowia.
Ponieważ nie mam zbyt dużo czasu w ten gorący poniedziałkowy poranek, napisze szybko parę punktów w temacie.
1. http://www.esochaczew.pl/mosir
2. Kamera internetowa na basenie Orka / pierwsza w Sochaczewie
3. Pan Osiecki, jako nieliczny z szefów sochaczewskich placówek posiada na biurku PCta, odbiera emaile, sam wstawia wiadomości do serwisu. Ktoś powie, o jejku ale mi osiągniecie potrafi obsługiwać PCta, jednak na tle innych naszych działaczy jest to wyczyn.
4. Pan Osiecki jest honorowym członkiem naszego Stowarzyszania
http://www.e-sochaczew.pl/stowarzyszenie/index.htm
5. Nie potrafię ocenić go jako menadżera, bo nigdy nie widziałem kwitów księgowych Mosir! Jednak Pan Piotr obiecał, że w odpowiednim czasie podzieli się, że wszystkimi taka wiedzą.
6. Cała nasza 5tka bardzo go lubi i szanuje za to ze jest przyjacielski, pogodny i bardzo konkretny w dzianiu.
7. To, że mieszkamy w Warszawie o niczym nie świadczy! Zwłaszcza że prowadzimy w Sochaczewie prężne Stowarzyszanie.
Sedno sprawy.
Z opinii, jakie do nas docierają można przeciwstawić sobie dwie tezy:
1. Odwołanie Pana Piotra to wynik jego braku akceptacji na nowego zastępcę Pana Głuchowskiego.
2. Odwołanie Pana Piotra to wynik jego złej, nagannej postawy względem swoich zwierzchników z UM.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie otrzymamy więcej sprawdzonych informacji, które pozwolą nam wyrobić sobie zdanie w tej sprawie.
emocje nie mają znaczenia ciekawa teza z ust (z klawiatury)
specjalisty ds. marketingu i analityka rynku
jasne basen to nie wybielacz
ale klienci tacy sami (kierujący się emocjami)
I TU PIES POGRZEBANY
dla jasności nie jestem przeciwko p.Osieckiemu nawet Go lubię ale?
Godną polecenia zasadą w życiu społecznym jest nieuogólnianie własnych tez i poglądów na innych, bo może się okazać, że wcale "inni" tak nie sądzą a nasze zdanie może być wyrażane w mniejszości.
Mógłbym równie zgryźliwie odpisać że to osławione "układy" popchnęły Pana Przybysza do napisania swojego komentarza, bo w końcu skoro on wyraził swoje zdanie (napisał pismo) to zgodnie z logiką... odmawia go innym - czyli w tym przypadku nam (sic!). Zgodnie z tą "logiką" uzurpuje sobie Pan Przybysz prawo do oceny naszej wieloletniej współpracy z Panem Osieckim i odmawia go nam. Ja nie twierdzę, że nie może być Pan niezadowolony lub nie mieć własnego zdania, prosiłbym tylko aby nie próbował Pan robić tego z pozycji posiadania jedynej słusznej prawdy bo jest to bardzo niebezpieczne i nie prowadzi do poprawy czegokolwiek. Stawia też w słabym świetle Pana własne argumenty bo można obalić je w ten sam mało merytoryczny sposób - np. skąd Pan wie jaka jest kondycja basenu skoro do dawna Pan z niego nie korzysta?
Cieszę się, że mieszańcy Sochaczewa interesują się tym co dzieje się wokoło i zabierają na ten temat głos a także starają się poprawić istniejącą sytuację. Dobrze byłoby tylko, gdyby przy jakiejkowiek okazji debaty nt. problemów miasta rozmawiać na poziomie merytorycznym a nie emocjonalnym. Emocje nie są dobrym doradcą i raczej obnażają słabość argumentów niż ich siłę.
Jeśli mamy rozmawiać o tym jak poprawić kondycję MOSiR - rozmawiajamy. Ale jeśli o tym czy Pan Przybysz albo kilkudziesięciu członków Stowarzyszenia e-Sochaczew.pl od lat mieszkających w Sochaczewie (wielu znacznie dłużej niż Pan Przybysz) ma "pojęcie pod czym się podpisuje" - to proszę wybaczyć ale szkoda klawiatury.
Do Pana Romana, czy mógłby Pan podać na Forum treść pisma jakie zostało przez Pana złożone do Rady i Burmistrza. Również wspólnie z Panią Ewą mam prośbę o wyjaśnienie jaka jest korelacja między cenami karnetów na basen a niegospodarnością Pana Osieckiego jako gospodarza obiektu. Pytam bo do tej pory z karnetów nie korzystałem a t tylko z normalnych biletów i nie narzekam.
Niestety bez przykrości, muszę stwierdzić, że odwołanie Pana Piotra Osieckiego z funkcji dyrektora MOSIRu, to BARDZO SŁUSZNA DECYZJA. Brawo!!!
Swojego czasu byłam na sochaczewskim basenie stałym gościem. Od pewnego czasu już tam nie bywam - nie będę wdawać się w szczegóły sytuacji, która skłoniła mnie do podjęcia takiej decyzji. Przekonałam się jednak, że basen jest zarządzany przez osobę, która nie ma zielonego pojęcia o czymś takim, jak współpraca z klientem, wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom, czy polityka prokliencka. A wręcz przeciwnie: działa tak, że zniechęca do korzystania z basenu. Tak retorycznie zapytam: czy ci, którzy podpisali się pod listem ku chwale Pana Dytektora Osieckiego, umieją w ogóle pływać??? byli kiedyś na sochaczewskim basenie??? ;)))
Dla mnie pierwszą i podstawową sprawą jest głupi (i nigdzie chyba poza Sochaczewem nie praktykowany) sposób rozliczania karnetów. Ci co korzystali, wiedzą o co chodzi. Teoretycznie, karnet jest rodzajem programu lojalnościowego, który przywiązuje klienta do danej instytucji na dłuższy czas, ku obopólnej korzyści zarówno osoby, jak i instytucji. W przypadku naszego basenu było zupelnie odwrotnie - ci co się przejechali na super—karnetach, przeważnie nie chodzą już na basen w Sochaczewie. I jest to wyłączna zasługa Pana Osieckiego, który jako dyrektor nie zrobił nic żeby zmienić niekorzystne dla użytkowników zasady.
Mój głos w tej kwestii, kierowany na ręce Pana Osieckiego, nie był odoosobniony.
Mam nadzieję, że osoba która przejmie schedę po odwołanym dyrektorze poprowadzi MOSIR lepiej.
Moim zdaniem odwłanie Pana Osieckiego to cos wspanialego i perspektywicznego dla MOSir-u w Sochaczewie. Człowiek ten kompletnie nie nadaje sie do prowadzenia tak poważnego ośrodka. Jest to osoba przede wszystkim niegospodarna. Kompletnie nie wie co to jest pozytywne nastwienie do klienta. Traktuje MOSiR jak swoja własność. Panu Osieckiemu nie zależy na tym aby basen zarabiał na siebie. Niby po co jak zawsze można wyciągnąć dłoń po dotacje, które można byłoby przeznaczyć na inny cel, choćby pomoc najuboższym. Sam doświdczyłem na własnej skórze tego dość specyficznego podejścia do klienta. Napisałemłem nawet pismo do Pana Burmistrza Czubackiego i Pana Przewodniczącego Rady Miasta Małeckiego. Pismo zostało złożone i odczytane na sesji Rady Miasta 30 czerwca 2003 roku. Pan Osiecki był również na tej sesji RG ale swoim lekceważeniem i nieodpowiedzialnościa doprowadził do tego ze zrezygnowałem z usług basenu na dobre. Od tamtej pory po dziś dzień nie byłem na basenie ani razu. Choc aż do tego momentu byłem stałym jego bywalcem. Od poczatku jego istnienia a karnet wykupywałem przez 18 wczesniejszych miesiecy. Wiem że osób niezadowolonych z pracy Pana Osieckiego jest dużo wiecej.
Odnoszac sie jeszcze do tego co napisali Panowie ze stowarzyszenia e Sochaczew. Jak Pan Jabłoński i Pan Ryński moga wiedziec coś na temat wsólpracy i zachowania na codzien Pana Osieckiego skoro od lat mieszkaja w Warszawie ?! Dziwne prawda jak można podpisywać sie pod czyms o czym nie ma sie pojecia. Czyżby układy były ważniejsze od dobra naszej społeczności?!
z poważaniem
Roman Przybysz
Pan burmistrz nie odpisze, a jeśli nawet - to i tak się niczego nie dowiecie bo zabijanie ignorancją petentów (tak jak zresztą każdy pracownik w naszym urzędzie) ma opanowane perfekcyjnie, pisanie o wszystkim i o niczym też. Albo zwali wszystko na iso – ostatnio bardzo modne wytłumaczenie: nie można bo iso, nie można bo nie można itd itp...
Zresztą odpowiedź możecie wygenerować sobie sami tutaj: http://gnu.univ.gda.pl/~grzes/mowca.htm
Ja tez podpisuje sie pod tym listem. Mialem okazje negocjowac umowe z Panem Piotrem Osieckim na mala kwote ale walczyl o kazda zlotowke ktora musial wydac. W zwiazku z tym nie rozumiem na jakiej podstawie mozna mowic ze nie dbal o kondycje finansowa MOSiR. Panie Burmisztrzu Czybacki - zadalem pytanie Pana Rzecznikowi ale nie raczyl odpisac tak wiec odpowiedzi oczekuje od Pana jako Burmisztrza Miasta Sochaczewa. Jest sroda - dzien przyjec petentow w kierowanym przez Pana UM tak wiec mysle ze tym razem znajdzie Pan chwile czasu i bez "zaciemniania sytuacji" poda szczegółowe powody Pańskiej decyzji.
Z poważaniem,
Dominik Szczepanik
Powiem tylko tyle, przez 2 lata byłam stałym bywalcem basenu w Sochaczewie , karnetu nie opłacało się kupować , dziecko dostało brodawczaków, teraz jeżdżę do Grodziska i jaki wybór karnetów miesięcznych , półrocznych, rocznych , po 40,(wejscia za 50); po 70 ,(wejścia za 90) i 170 już nie pamiętam jaka darmówka, ale każdy coś dla siebie znajdzie. Cwiczenia dla dzieci na kręgosłup kilka grup i nie mogą się opędzić od chętnych. Niewykorzystany karnet miesięczny można przed końcem "przerobić"na roczny. Może warto iść do lepszych i się uczyć. Pozdrawiam i szkoda ,że musiałam zmienić kierunek. A.M.
Szanowni dyskutanci i wszyscy eSochaczewianie. Zastanawiałem się jaki najbardziej pozytywny efekt dał List eSochaczew do władz miasta. Jedna rzecz nie ulega wątpliwości. Jeżeli ktokolwiek sądził, że twórcy portalu mają bezkrytyczny stosunek do działań Burmistrza czy też są po prostu podporządkowanym jemu medium, to ma ostateczny i jednoznaczny dowód, że tak nie jest. eSochaczew jest medium NIEZALEŻNYM.
Inną sprawą jest natomiast słuszność czy nie napisania listu. Mam wrażenie, że zbyt dużą rolę odegrały przy jego pisaniu emocje. W dużym stopniu identyfikuję się z działaniami portalu i uważam, że jest jedną z najbardziej pożytecznych instytucji w Sochaczewie. Jednak postawa moich kolegów w tej długiej dyskusji budzi mój lekki niepokój. Nie rozumiem totalnego odrzucania wszelkich głosów i argumentów. Wzmacnianie dwubiegunowości dyskusji, tworzenie barykad: z jednej strony zorganizowany pluton eSochaczew pod dowództwem Marcina, a z drugiej tajemnicza zorganizowania drużyna użytkowników basenu, którzy „przypadkowo” nagle zapragnęli zarejestrować się na portalu. A może tak naprawdę są to PR-owcy UM? jednak nawet gdyby tak było to nie odbiera im prawa do dyskusji.
A gdzie się podział cel dyskusji? Ano zaginął w kurzu i ferworze bojowym. Po obydwu stronach padają ciekawe argumenty, ale jakoś nikomu nie chce się przyznać, że coś ciekawego się z tej dyskusji dowiedział.
Ale się temacik rozpętał, no no...