Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Krzysztofie.... jak widać w powyższym poście :>>>>>
lustracia jesli juz to sprawiedliwa jarówniez jestm sceptyczny touchwalnia ale jesli kto byłagentem to powinien utracic mandat zaufania.NIE ZAPOMINAJMY kto miał dostep doteczek lustracjieprzewaliła samoobrona wraz z sld było togłosowanie wsejmie .NATOMIAST jesli sie okaze ze ktos niwe winuy dojsc prawa wsądzie.ciekaw jleagentów pochodzizsochaczewa chyba trche ichjest ? .
PANIE KRZYSZTOFIE nie musi pan czytac mych postów a jezyk polski znam bardzo dobze
Pigi naucz się pisać w ojczystym języku to naprawde pomaga, jak sie czyta twoje posty to ręce opadają....
lustracjia moze wyzadzic wielekrzywdy ludziom w poządku dlatego jestem sceptyczny do jej uchwalenia dlatego najpierw rozliczyc trzeba tych co obiecywali mieszkania jak tych drugą JAPONIE . ALE ZDRUGEJ strony nie powini sie bac ci co nie masie im dozazucenia pozdrawiam wszystkich DANIEL G a PANAOLEKSEGO TO MI SZKODA WIEZE w jego nie winosc to moje zdanie mam prawo jawypowiadac
witam!po lekturze komentarzy dotyczących listy Wildsteina mam wrażenie że zebrało się tu koło solidarnościowe z odpowiednich lat zasłuzonych bojowników o wolna Polskę- ciekawe że nie moza spotkać tak cnotliwych mężów jak Wy w życiu politycznym czy to w Sejmie czy na naszym sochaczewskim Hyde parku - bo raczej rady miasta nie mozna inaczej okreslić - mędrkujecie i mędrkujecie - kłócicie się o to czego nie jestesmy w stanie zmienić ( niestety)- listy Ipn-u, lustracje, wyroki w sprawie Oleksego- na liście są też członkowie mojej rodziny i moje zdanie jest takie, że opublikowanie tejże listy zrobi więcej złego anieżeli dobrego- bo skoro jesteście tacy światli to dobrze wiecie ,że UB-ecy i SB-ecy, byli mistrzami w przekrętach i do tej pory są - a przy okazji śmieją się teraz Wam w nochale, że robią w balona kolejne pokolenie młodych gniewnych rodem z Ligii Republikańskiej-pozdrawiam
uwazam ze lustracji w polsce nie powino byc gyz powina byc ona załatwiona wczesniej .LUSTRACJIA moze wyządzic ludziom krzywd wiele nie bronie nikogo ale lustracjistop
Cóż można dodać. Jak widać pomysł Wildsteina, a potem Portalu, żeby pokazać listę, zyskał aprobatę. Fajnie, że został tu zamieszczony, bo mnie się nie chciało ganiać po sieci i tego szukać. A tak sobie zerknąłem. Uwazam też, w opozcyji do tego, co mówi Trycja, że prawdziwa cnota krytyk się nie boi, a zatem jak kotś tu jest i nie ma nic na sumieniu, to sobie poradzi. Prawda jest tu najważniejsza.
Dobrze się stało, że e-sochaczew zamieścił listę IPN. Chciałbym jednocześnie wszystkim przypomnieć, a o czym mówią pracownicy Instytutu i Wildstein, że: 1. Nie jest to lista ubeków, tylko lista katalogowa IPN; 2. Oznaczenia np. INP BU.0 lub 00 dotyczą pozycji katalogowej nie oznaczają pracowników resortu czy tajnych współpracowników. 3. lista nie jest kompletna, brakuje na niej co najmniej 1,5 miliona nazwisk osób które miały teczki w UB czy SB lub WSI. Nie znalazło się na niej bowiem wiele osób o których wiadomo, że przed 1989 rokiem byli pracownikami służby bezpieczeństwa. 4. Osoby, które znajdują się na liście mogą wystąpić o statut osoby pokrzywdzonej. 5. Lista od dawna była publicznie dostępna w IPN, nie została więc ujawniona przez Wildsteina. On ją jedynie rozpowszechnił i bardzo dobrze, że to zrobił.
- Obecnie, zdaniem, wszystko nabierze przyspieszenia. Dobrze się stało, że lista została upowszechniona - mówi. historyk IPN dr hab. Jana Żaryna Podkreśla, że to zasługa Wildsteina. - Teraz ludzie zainteresowali się dokumentami wytwarzanymi przez tajne służby PRL na swój temat. Dotrą do nich, zapoznają się z nimi. Gdyby mieli robić to tylko pracownicy IPN, to trwałoby to nawet trzydzieści lat - wyjaśnia.( źródło Rzeczpospolita)
Dla tych, którzy nie rozumieją dlaczego, nie tylko ze względów moralnych, teczki powinny być ujawnione i dostępne dla wszystkich polecam fragment artykułu z dzisiejszej Rzeczpospolitej:
„Fakt, iż ktoś kiedyś był konfidentem, często określa obecnie postępowanie takiej osoby. Nie tylko w tym sensie, że dawny tajny współpracownik w oczywisty sposób nie jest zainteresowany lustracją, a raczej jej sparaliżowaniem. Co ważniejsze, różne struktury o charakterze gospodarczo-finansowym mają esbecką (i "wojskówkową") proweniencję, a w ich skład, oprócz byłych funkcjonariuszy peerelowskich służb specjalnych, wchodzą też ich dawni tajni współpracownicy. Te struktury prowadzą aktywną grę gospodarczą, finansową i polityczną, a tajni współpracownicy uczestniczą w tej grze.
Mamy rok wyborczy. Po fiasku rządów SLD opozycja deklaruje chęć rozbicia korupcyjnego układu będącego rdzeniem prawdziwego systemu społecznego III RP. Zaś postubeckie mafie zainteresowane są w obronieniu tego układu. Jest to jeden z najważniejszych elementów obecnej sytuacji.
Jeśli tak, to ewentualne ujawnienie istnienia agenturalnych uwikłań w społecznościach medialnej i biznesowej byłoby zmianą, której znaczenia nie sposób przecenić. Samo w sobie zwiększyłoby to bowiem szanse na rozbicie układu III RP. Pozwoliłoby zapewne na odnalezienie praźródeł części istniejących dotąd konstrukcji finansowych i finansowo-mafijnych. A także jednej z przyczyn wsparcia, jakie system oligarchiczny ma wciąż w części mediów.
Oligarchiczny układ III RP jest w dłuższej pespektywie zagrożeniem dla Polski. Po pierwsze, na horyzoncie rysuje się odbudowa rosyjskiego imperializmu, a postubeckie struktury ze względu na swoją proweniencję są łatwe do infiltracji i kontrolowania z tej strony. Po drugie, wymuszona przez system renta korupcyjna osiągnęła poziom realnie ciążący gospodarce. A po trzecie, efektem funkcjonowania systemu jest narastający brak identyfikacji Polaków z własnym państwem.
Jeśli układ III RP jest zagrożeniem dla Polski, a ujawnienie choć części postubeckich powiązań zwiększa szanse na rozbicie tego systemu, to możliwa jest tylko jedna konkluzja: akcja Wildsteina była działaniem w stanie wyższej konieczności. (źródło Rzeczpospolita autor PIOTR SKWIECIŃSKI)
PS. Przepraszam, za dość długi post, ale pewnych spraw nie da się wyjaśnić w kilku słowach.
Jerzy Szostak
No właśnie. TYLKO lista nazwisk. Nie wiesz co ci ludzie zrobili, albo co im zrobiono. A jest tyle (...) ludzi, którzy mogą wykorzystać do niecnych celów nazwiska wskazane z listy, że aż mnie na samą myśl zęby bolą. Powtarzam: żaden problem rzucać oszczerstwami, a prawie niemożliwe jest ich zdementowanie... A jestem pewna, że zacznie się (jeśli już się nie zaczęło) "lustrowanie". Plotka, to naprawdę potężna broń. Jestem po prostu zła, że ludzie nieodpowiedzialni i postronni będą jej używać.
Ale przecież żadne teczki nie ujrzały światła dziennego. To jest TYLKO lista nazwisk.
To jest prawdopodobnie ostatnia szansa na przeprowadzenie lustracji w tym kraju.
Rafał napisał: "... i w zasadzie każdy powinien sam rozliczyć się ze swoją przeszłością", "... i wcale nikt nikogo nie linczuje", "Mam tylko nadzieję, że to wszystko zakończy się całkowitym zamknięciem tematu (...) chodzi o oczyszczenie całej sprawy i uspokojenie sumień".
Aż nie chce mi się wierzyć, że Ty wierzysz w to co piszesz... Na jakim Ty świecie żyjesz? Nie znasz mentalności ludzi? Zawiść ludzka nie ma granic, obsmarować kogoś bardzo łatwo, jak się nie bierze odpowiedzialności za swoje słowa, a przez plotki i pomówienia, to niejeden człowiek stracił dużo, jeśli nie wszystko.
Zgadzam się, że teczki powinny ujrzeć światło dzienne, jeśli nie 15 lat temu, to teraz, ale nie w takiej wersji !!
Cała ta sprawa dowodzi jak krótkowzroczne jest dziecinne zamykanie oczu i udawanie, że jak problemu nie widać to go nie ma.
Upiory historii zawsze wracają w najmniej odpowiednim momencie. Gdyby w Polsce już dawno otworzono archiwa tak jak w byłej NRD, Czechach itp. Dziś można by zająć się poważniejszymi sprawami a nie strzelaniem z teczek.
Odnośnie postawy P. Wildsteina to moje zdanie jest takie - podziwiam go za odwagę, potrafił - zdając sobie sprawę z konsekwecji - wywołać temat czym m.in. wybił z rąk zabawkę pewnym grupom, które także zamierzały postrzelać z teczek, zwłaszca po wyborach.
Z drugiej strony zrobił to na tyle nieumiejętnie - bo ani ta lista nie obejmuje wszystkich nazwisk z archiwum IPN ani nie wiadomo kto na niej jest ani nie wiadomo czy tam w ogóle jest choć jeden tzw, "TW" - że przy okazji obnażył "że nie taki diabeł straszny jak go malują" - tzn. samo archiwum często niejednoznacznie określa "co i kto" i w zasadzie każdy powinien sam rozliczyć się ze swoją przeszłością. Trzeba też pamiętać, że przecież wiele dokumentów skutecznie zniszczono. Znów okazało się, że "Wielki problem" pękł jak bańka mydlana i wcale nikt nikogo nie linczuje itp. Część osób przyznała się do współpracowania przy okazji np. oświadczeń przed wyborami i nikt im z tego powodu żadnych problemów nie robił.
Mam tylko nadzieję, że to wszystko zakończy się całkowitym zamknięciem tematu - otworzeniem archiwów i skończeniem z wzajemnymi oskarżeniami w świetle fleszy. Lustrację i dekomunikację należało przeprowadzić 15 lat temu. Wtedy miałaby sens. Dziś raczej chodzi o oczyszczenie całej sprawy i uspokojenie sumień.
pzdr-r
"Czasy się zmieniają a Pan zawsze w komisji weryfikacyjnej" - i tak historia zatoczyła koło - chłopcy i dziewczynki biją się przy pomocy dokumentów stworzonych w komunie przez przesłuc[ pi ]ące ich mendy z SB. Brawo dla profesjonalizmu funkcjonariuszy - okazuje się, że na każdego można było znaleźć orwellowskiego szczura w klatce przystawionego do twarzy. Pozdrawiam Pana Profesjonalistę z SB, który w 1987 roku robił mojej drużynie zdjęcia w kościele w Borowym Młynie, a potem dzwonił do mojej mamy, żeby uważała bo syn może wpaść pod samochód. Dzięki Waszej wytężonej i sumiennej pracy dziś możemy stwierdzić kto kim był w najweselszym baraku.
Niech sobie działa nawet i powoli, ale niech działa i niech odsłania prawdę. Może krok Wildsteina popchnie palramentarzystów do znowelizowania ustawy. W nowym układzie politycznym będzie to realna możliwość.
Andrzeju to jest "dzika lustracja" bo teraz każdy może podejrzewać każdego. Wystarczy sie tylko znaleźć tej liście. Dla mnie ten sposób lustracji jest jak działanie tarana który usunie wszystko z drogi co niepotrzebne tylko że przy okazji uszkodzi wiele innych pozytecznych rzeczy a i jeszcze dokładne oczyszczenie nie jest pewne. Jeśli chodzi o Oleksego to chyba nie jest wina lustracji tylko sądów które wydaja dwa odmienne wyroki. Sprawa jest w toku i działanie Wildsteina takich spraw jak Oleksego nie przyspieszy.
Marcin, podajesz przykład Pani Staniszkis. Też słyszałem jej wypowiedzi. Tylko nie porównuj jej do innych osób które nie są znane publicznie. Pani Staniszkis mogła iść do programu J. Żakowskiego i się publicznie wybielić. Czy myślisz że inne osoby będą miały taką szansę? Jest na tej liście osoba o imieniu i nazwisku identycznym jak osoba mi bardzo bliska. Jeśli przykładowo ktoś by ją zaczął oczerniać to w jaki sposób mogłaby się oczyścić z zarzutów które są oczywiście bezpodstawne. Nawet jak sie zgłosi do IPN to nie dostanie swojej teczki. Obecna ustawa daje możliwość otrzymania teczki tylko pokrzywdzonym. Innym odmawia się dostepu do informacji na równi traktując donosicieli jak i osoby na które nie donoszono. Pozatym jeśli teraz cała lawina ruszy to do IPN może zgłosić się ok. 1 mln osób po informacje i wyjaśnienia. Jak myslicie ile czasu bedzie potrzebował IPN na udzielenie tylu osobom odpowiedzi? Czy myślicie że IPN działa szybciej niż inne instytucje administracji państwowej?
Ujawnienie tej listy, to bardzo wyraźny impuls do tego, żeby w końcu na poważne zająć się lustracją. Na podstawie tej listy nikt nikogo nie oskarża! Natomiast argumenty za tym, że lista rozpocznie ludzkie dramaty są nieprawdziwe! Pani Staniszkis, która została sprowokowana prze Żakowskiego stwierdzaniem, że znajduje się na owej ubeckiej liście w pierwszej chwili zareagowała panicznie. Jednak po kilku godzinach zadzwoniła do Wildsteina i powiedziała mu, że to co zrobił bardzo jej pomogło, gdyż dzięki tej akcji mogła ostatecznie publicznie oczyścić się z podejrzeń. Zmieniła zdanie. Nikt jej nie oskarżał, a jednak ten impuls spowodował reakcje i dziś ten temat jest dla niej załatwiony raz na zawsze.
Niestety sprawa ma też drugi wymiar, wydaje mi się ze ujawnienie tego przed wyborami ma skłócić polityków głównie z centrum i prawicy, gdyż to oni raczej byli w opozycji do PRLu. Dlatego, im szybciej się z tym Polska upora, tym lepiej dla wszystkich.
Bardzo ciekawą role w całej sprawie odegrał Internet, co według mnie jednoznacznie świadczy o nadejściu nowego stylu rozpowszechniania informacji ważnych społecznie.
Marcin Ryński
I jeszcze jedno:
Dziękuję za umieszczenie linku do strony z Listą.
Długo wcześniej szukałem, ale niestety bezowocnie.
Zdecydowanie popieram pana Wildsteina, który podjął niezwykle odważną decyzję. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że to co zrobił stanie się przyczynkiem do rzeczowej dyskusji na temat lustracji w Polsce i pozwoli na doprowadzenie tego procesu do końca. Lustrację przeprowadzono w byłym NRD w byłej Czechosłowacji na Węgrzech również. W większości tych państw okazało sie, że ok. 60% opozycjonistów współpracowało ze służbami bezpieczeństwa. My też musimy wyjaśnić tę sprawę i raz na zawsze zamknąć ten rozdział historii.
Jednej rzeczy mi tylko szkoda: że redakcja "Rzeczpospolitej" straciła tak znakomitego dziennikarza.
Nasłuchaliśmy się już tych bajek o "dzikiej lustracji". Najlepsza jest taka, która ciągnie się po kilka lat, jak u Oleksego. Wildstein bardzo zaryzykował, ale może trzeba było walnąć pięścią w stół. Jeszcze parę lat, a wszystko ujdzie tym ludziom na sucho.
Zrobił bardzo źle. Uważam że e-sochaczew nie powinno udostepnić adresu tej strony. Troche się na Was zawiodłem bo w ten sposób popieracie dziką lustracje. Lustracja w tym wydaniu wyrządzi więcej złego niż dobrego.
Jest to lista osób które donosiły ale także osób pokrzywdzonych. Poza nazwiskami nie ma żadnych innych informacji. Czy chcecie tego, żeby niewinne osoby zostawały oskarżane. Na tej liście znajdują się osoby o identycznych imionach i nazwiskach które również w Sochaczewie pełnią najwyższe funkcje. Czy to znaczy że byli donosicielami. NIE. Ale do takich insynuacji może dojść a nikt w stanie nie będzie tego zweryfikować. W ten sposób portal moze stać się miejscem do oskarżania i różnego typu insynuacji. A pamiętajmy że większość rzucających inwektywy pod adresem innych nie podpisuje się z imienia i nazwiska. Czy takiej lustracji chcemy?
Jest tylko jeden mały problem. Wczoraj wczesnym wieczorem można było jeszcze listę oglądać. W nocy wszystkie wejścia są zblokowane. Patrząc na wczorajsze śledzenie listy przez posłów Maciarewicza, Miodowicza i innych posłów w czasie pracy komisji ds Orlenu to wydaje mi się, że jeżeli doszło do publikacji publicznej to powinno się ją oficjalnie podtrzymać.
Coś się chrzani - teraz jest powyżej ....
Panie Krzysztofie.... jak widać w powyższym poście :>>>>>
lustracia jesli juz to sprawiedliwa jarówniez jestm sceptyczny touchwalnia ale jesli kto byłagentem to powinien utracic mandat zaufania.NIE ZAPOMINAJMY kto miał dostep doteczek lustracjieprzewaliła samoobrona wraz z sld było togłosowanie wsejmie .NATOMIAST jesli sie okaze ze ktos niwe winuy dojsc prawa wsądzie.ciekaw jleagentów pochodzizsochaczewa chyba trche ichjest ? .