W związku ze śmiercią Teresy Lutyńskiej wygasł również mandat radnej. Jej miejsce zajmie Marek Gołkowski.
Komisarz wyborczy w Płocku wydał postanowienie dotyczące wygaśnięcia mandatu z powodu śmierci radnej Teresy Lutyńskiej z dniem 13 lutego br. Pełniła ona funkcję radnej Rady Miejskiej kadencji 2018-2023.
Radna uzyskała wynik 201 głosów. Komisarz wyborczy postanawia o uzyskaniu funkcji radnego kandydata z tej samej listy, który w wyborach uzyskał kolejno największą liczbę głosów, a nie utracił prawa wybieralności. Kandydatem, który zdobył najwięcej głosów poparcia (184) zaraz za Teresą Lutyńską jest Marek Gołkowski, startujący również z list Bezpartyjnych Samorządowców.
Marek Gołkowski potwierdza przyjęcie mandatu radnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po 31 latach dzięki Markowi Gołkowskiemu historia sochaczewskiego samorządu lokalnego zatoczyła koło. W pierwszej kadencji, zaraz po transformacji ustrojowej, był radnym miejskim z ramienia Komitetu Obywatelskiego "Solidarność". Pełnił wówczas funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej. Przewodniczącym tej Rady był Paweł Gralak. To był czas budowy demokratycznego porządku, budowy samorządności od zera. Powrót Marka do Rady Miejskiej wiąże się z faktem, że w ostatnich wyborach samorządowych zasłużone osoby z grona pierwszej Rady Miejskiej - Paweł Gralak, Marek Gołkowski, Kazimierz Orzechowski, Krzysztof Wasiak wspierały swoim autorytetem Komitet Wyborczy Wyborców "Bezpartyjni Samorządowcy". Doświadczenie, wiedza i kompetencje międzynarodowej współpracy to mocne atuty nowego radnego miejskiego.
Jeśli te nazwiska są dla ciebie autorytetami - jeden położył PEC, drugi rozwalał radę miejska i powiatu, to nie dziwię się, że popierałeś siwego, łysego i innych i akceptowałeś to co działo się w Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, zatrudnienie członka zarządu powiatu za 10000zł i nic nie zrobiłeś w Mieście i na koniec kolejny "wybitny samorządowiec", przyjaciel wielkiego jedenastego w Radzie Miejskiej i do tego w miejsce naprawdę dobrej Radnej i dobrego Człowieka.
Twój jezyk komentarzyk ..to takie harcerstwo i zabawa w...podchody!!Jak miarkujesz tak harcujesz...i się dobrze w tym czujesz .....CZUWAJ HARCERZU!!!
Pan Jeżyk już urabia radnego Gołkowskiego. Ciekawe czy da radę sobie tego pana całkowicie podporządkować taj jak opozycyjnych radnych miejskich i powiatowych szczególnie z PSL.
Marna intryga. Nie obserwator, a prowokator na smyczy...
Prawda w oczy kole.
Coś jezyk robi sie nerwowy.
Po 31 latach dzięki Markowi Gołkowskiemu historia sochaczewskiego samorządu lokalnego zatoczyła koło. W pierwszej kadencji, zaraz po transformacji ustrojowej, był radnym miejskim z ramienia Komitetu Obywatelskiego "Solidarność". Pełnił wówczas funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej. Przewodniczącym tej Rady był Paweł Gralak. To był czas budowy demokratycznego porządku, budowy samorządności od zera. Powrót Marka do Rady Miejskiej wiąże się z faktem, że w ostatnich wyborach samorządowych zasłużone osoby z grona pierwszej Rady Miejskiej - Paweł Gralak, Marek Gołkowski, Kazimierz Orzechowski, Krzysztof Wasiak wspierały swoim autorytetem Komitet Wyborczy Wyborców "Bezpartyjni Samorządowcy". Doświadczenie, wiedza i kompetencje międzynarodowej współpracy to mocne atuty nowego radnego miejskiego.
Jeśli te nazwiska są dla ciebie autorytetami - jeden położył PEC, drugi rozwalał radę miejska i powiatu, to nie dziwię się, że popierałeś siwego, łysego i innych i akceptowałeś to co działo się w Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, zatrudnienie członka zarządu powiatu za 10000zł i nic nie zrobiłeś w Mieście i na koniec kolejny "wybitny samorządowiec", przyjaciel wielkiego jedenastego w Radzie Miejskiej i do tego w miejsce naprawdę dobrej Radnej i dobrego Człowieka.
Twój jezyk komentarzyk ..to takie harcerstwo i zabawa w...podchody!!Jak miarkujesz tak harcujesz...i się dobrze w tym czujesz .....CZUWAJ HARCERZU!!!