Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super byłoby odbudować pierzeję kamienic od strony parku. W obecnej formie nasz rynek jest mocno okaleczony. Kamienice od strony południowej bardzo poprawiłyby wygląd rynku, który powinien być wizytówką miasta. Ważne też aby zagospodarować teren nad Bzurą i wykorzystać go jako tereny rekreacyjne dla mieszkańców miasta. To powinno z nawiązką zrekompensować szkody parku spowodowane budową kamienic.
Trochę dziwnie mi komentować pod tekstem, którego jestem współautorem, w sytuacji gdy - jak się zdaje - wszystko zostało w nim dogłęnbnie wyjaśnione, ale jako że pojawiło się kilka niejasności, to czuję się w obowiązku do nich odnieść. Co do marketu na zabytku, czyli Jutexu, to stanowisko Stowarzyszenia zostało wyjaśnione dogłębnie w tekście, więc nie ma sensu się powtarzać. Natomiast: - nie włączamy się tu jako organizacja w przepychankę między urzędami, na co dowodem jest to, że nasze działania ws obecnego w ramach budynku Jutexu, zabytkowego spichlerza klasztoru dominikanek, zaczęły się 2 lata przed aktualnymi działaniami. - cieszymy się natomiast, że burmistrz Osiecki wyraźnie wypowiedział się i podczas spotkań w cztery oczy, i medialnie, że jest przeciwny budowie kiepskiej architektury w miejscu Jutexu, i że będzie jej przeciwdziałał. Ma tu nasze pełne poparcie. Cenimy ten rzadko obecny w polskiej polityce, w oficjalnych wystąpieniach konkretyzm, jasne deklaracje i słowność, tym bardziej w temacie poprawy architektury i poszanowania historycznego kontekstu, który to temat w Sochaczewie przez lata traktowany był po macoszemu (wystarczy rozejrzeć się w centrum miasta). Co do południowej pierzei też w zasadzie z naszej strony zostało już wszystko wielokrotnie powiedziane i wyjaśnione. Prowadzimy transparentne działania jako organizacja za przywróceniem tu zabudowy od 2006 r. W tym czasie mieliśmy wiele akcji (każde Dni Sochaczewa, Konferencja z okazji Konsultacji Architektonicznych z mieszkańcami centrum Sochaczewa, wykłady w Muzeum i Gimnazjum nr 2), których elementem podstawowym były osobiste spotkania i konsultacje z mieszkańcami Sochaczewa i zawsze otrzymywaliśmy wsparcie i zachętę do działania w niniejszym zakresie. Teraz kiedy po wielu latach temat zaskoczył i burmistrz Osiecki zdecydował się przyspieszyć i wzmocnić proces, nagle - w szczególności na forum e-Sochaczew.pl - temat znalazł kilku zajadłych oponentów, mimo iż nie znajdziemy negatywnych komentarzy pod analogicznymi newsami naszej organizacji, które dodawane były wcześniej na portal. Przyznacie Państwo, że to nieco dziwne... W odniesieniu do ilości zwolenników i przeciwników odtworzenia pierzei to z socjologicznego punktu widzenia Goszka wyjaśniła w zasadzie wszystko. Od siebie dodam tyle, że mam dokładnie odwrotne - a poparte empirią - wrażenia od Pana Karola. Rozmawiamy z mieszkańcami od lat przy różnych okazjach - liczby idą tu zapewne w tysiące i zawsze temat odtworzenia zabudowy zniszczonej w Rynku przez Niemców miał ogromne poparcie, większe chyba nawet od odbudowy zamku. Poza tym wspierany był zarówno przez poprzedniego jak i obecengo burmistrza, przez pracowników naukowych Politechniki Warszawskiej z sochaczewianinem dr Głuszkiem na czele, przez urzędników z Wydziału Architektury UM, przez rodowitych sochaczewian z centrum miasta, przez sochaczewskie Muzeum, przez wszystkie tytuły prasowe (duża rola "Ekspressu Sochaczewskiego", który na początku XXI w. postulował w tym zakresie najczęściej), przez sochaczewskie środowisko kościelne (które skutecznie blokowało budowę Mc Donadsa na Placu), no i oczywiście przez konserwatora zabytków Panią Ewę Jaszczak. Nie sądzę, że jest jakikolwiek sens wydawania publicznego grosza na referendum, gdyż: - jak wynika z doświadczeń naszej organizacji, ludzi wspierających to działanie w Sochaczewie jest na pewno więcej od przeciwników, - jest to działanie specjalistyczne, przy którym bierze się pod uwagę w największym stopniu głos specjalistycznych środowisk (konserwatora i naukowców). Nie robi się referendum np w sprawie w którym miejscu budować most albo gdzie ma powstać autostrada - od wyznaczania tego są specjaliści (warto zaufać specjalistom w tej materii, gdyż opierają się o specjalistyczną wiedzę przez co są maksymalnie obiektywni). - jaka byłaby frekwencja w takim referendum, jeśli nawet w ostatnich wyborach samorządowych w Sochaczewie wyniosła 45%. Żeby referendum było ważne musi mieć minimum 30% frekwencję - myślicie Państwo, że tyle osób stawi się przy urnach, a jak nie to co wtedy? Kto zapłaci za taką zabawę? - jeśliby zrobić referendum w tej specjalistycznej sprawie to może należałoby ogłosić w wielu innych, jak np w którym miejscu budować żłobek albo przy której szkole następną salę gimnastyczną, albo którą drogę asfaltować w następnej kolejności. Nie sądzicie Państwo, że to spraliżowałoby pracę samorządu (nie mówiąc o kosztach i skuteczności takiego działania). Po to obdarzamy zaufaniem konkretną ekipę w wyborach, żeby robili to w naszym imieniu. Na tym polega reprezentacja. Co do kosztów po stronie podatnika całej operacji to - powtarzam - sprowadzają się one jedynie do sporządzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Potem Miasto może na tym tylko zarobić - sprzedaje działki prywatnemu inwestorowi/rom i on/i budują obiekty. Panie Karolu proszę zapoznać się z archiwalnymi zdjęciami na naszej stronie internetowej albo w Muzeum i nie rozpowszechniać więcej nieprawdziwych informacji, jakoby w południowej pierzei Rynku w Sochaczwie przed wojną znajdował się jakiś drewniany barak. Zrobiliśmy nawet dla ułatwienia w zeszłym roku cyfrową wizualizację, tej kamienicznej zabudowy, którą Pan przecież wtedy komentował, więc nie wiem skąd nagle ten powrót do nieuprawnionych historycznie opinii. Odnośnie uwag co do rzekomo niskiej wartości archtektury XX - sto lecia międzywojennego, która występowała w południowej pierzei, (mimo iż nie ma tu miejsca na wykład akademicki) to konia z rzędem temu, który wskaże mi współczesne formy architektoniczne, które przebiją jakość, mądrość i głębię projektów oraz wykonawstwa, tworzonych pod wpływem eklektyzmu, czy innego stylu neohistorycznego, secesji czy modernizmu, a - nawet pal licho - również socrealu czy niejednokrotnie późnego modernizmu. Pewnie, że sochaczewskie czynszówki nie mogły rywalizować z pięknymi wielkomiejskimi domami z Warszawy czy Łodzi tego czasu, czy tym bardziej ze starszą zabudową, niemniej tu - w lokalnym kontekście - posiadały swoją wartość i to większą niż wszystko co powstało w tym mieście po nich. Dlatego ich elewacje zasługują na szacunek i powrót na miejsce, w którym występowałyby do dziś, gdyby nie celowe działanie okupanta. Aha - na koniec - uwielbiam przyrodę, parki, łąki, lasy, starodrzew; nasza organizacja ma poza tym w celach statutowych ekologię, więc jesteśmy absolutnie przeciwni bezsensownej wycince jakichkolwiek drzew w mieście. No właśnie bezsensownej - tutaj sens i wyższa konieczność występuje i te kilkanaście powojennych okazów ustąpi należnego miejsca wartości większej, właściwej dla centralnego historycznego placu w mieście. Reszta parku pozostanie, a zapewne po umieszczeniu w nim być może jakiś ogródków piwnych z zaplecza obiektów przy południowej pierzei albo obiektów dla dzieci, nawet zyska i to przecież bardzo dobrze. Uff - miało być krótko, a wyszło jak zawsze..;-)Pozdrawiam ;-)
Niezbyt często zajmuję głos w dyskusjach tego typu lecz widząc tę ożywioną wymianę zdań postanowiłem dodać swoje dwa grosze.
W rozmowach o mieście, jego wizerunku, planowanych inwestycjach możemy a nawet powinniśmy się różnić, bo to wartościowe. A to dlatego, że mam nadzieję, że słowa osób dzielących się swoim zdaniem są brane pod uwagę przez osoby faktycznie podejmujące decyzje!
A teraz chyba rzecz najważniejsza. Ta dyskusja nie dotyczy decyzji o budowie supermarketu w centrum miasta. Ta dyskusja dotyczy tego jak chcemy aby nasze miasto wyglądało za rok, dziesięć a nawet za sto lat. To są decyzje, które zmieniają rzeczywistość.
Spójrzmy na obszar wokół rynku-targowiska. Jest to teren brzydki, odpychający. Są tam blaszaki, kebaby, markety, które straszą i zapewne będą straszyć jeszcze wiele lat. Nie wyobrażam sobie aby reaktywowane z takim trudem centrum miasta mogło wyglądać za kilka lat podobnie. Byłby to grzech śmiertelny w stosunku do następnych pokoleń sochaczewian.
Rozmawiajmy zatem o tym jak ma ten teren wyglądać ale odrzućmy od razu pomysły, które, moim zdaniem, są poza dyskusją, żeby nie powiedzieć głupie. Patrzmy w przyszłość pamiętając o przeszłości.
ps. Pamiętam miasto z początku lat 90-tych. Mam nadzieję nigdy tego potworka więcej nie widzieć.
Jestem zdecydowanie za budową pierzeji. Jest to kolejny duży krok w kierunku rozwoju miasta. W 100% zgadzam się z enfieldem. Ta inwestycja to sporo nowych miejsc pracy. Pierzeja w żaden sposób nie oszpeci miasta (widziałem wizualizacje;) ), wręcz przeciwnie centrum stanie się bardziej przytulne. Co do ekologicznego akspektu tej sprawy, dotyczącego zmniejszenia parku, to w moim odczuciu najwięcej na tym straci czerwononosy półświatek.
W koncepcji przywrócenia południowej pierzei nie chodzi o niszczenie parku, chodzi raczej o rozwój miasta. A rozwój miasta to jego rozbudowa. Budowa kamienic w tym miejscu to także nowe lokale mieszkaniowe, nowe miejsca pracy dla sochaczewian. Być może znajdą zatrudnienie w kawiarniach czy sklepach, które powstaną na parterze kamienic płd pierzei.
Inna sprawa-jeśli będzie supermarket w budynku stylowym w miejscu Jutexu- czemu nie? Widziałem podobne w Barcelonie, Londynie,Dublinie,Rzymie, Hadze, Paryżu, Wiedniu, Splicie,Budapeszcie. Da się wszystko to połączyć jeśli spełnione zostaną zalecenia konserwatorskie. Pozatym w markecie powstanie dużo nowych stanowisk pracy.
Osobiście bardzo kocham drzewa,choć zamiast parku wolę naturalny drzewostan-las . Zawsze jestem przeciwny wycince jeśli nie jest podyktowana wyższą koniecznością. Jednakże z tego co wiem-nikt nie zamierza kompleksowo wycinać parku. Wycinka obejmie przecież tylko jego skraj przeznaczony pod budynki, wzdłuż ulic Traugutta i warszawskiej. Reszta pozostanie nienaruszona włącznie z częścią ,która dochodzi aż do sanepidu.Dodam iż w centrum miasta leżą inne ,cenne tereny zielone- wybrzeże Bzury, które także służy wielu mieszkańcom jako teren rekreacyjny.
Wedle mnie da się pogodzić wszystkie zainteresowane środowiska.
A referendum...?
Kto je zarządzi? :)
Dobrze nich będzie referendum w tej sprawie jeśli nie przekona Was wynik przeciw pierzei to co wtedy, zmusicie mieszkańców do zmiany decyzji czy na siłę "uszczęliwicie" ich swoim pomysłem? Rozmawiam z sąsiadami w podeszłym wieku którzy nawet z opowieści nie słyszeli o budykach w południowej części. Martwi mie fakt z jaką łatwością napisaliście o zmniejszeniu Parku jedynego w centrum miasta z tak dorodnymi drzewami. Jak łatwo jest niszczyć coś na co trzeba dziesiątek lat na odnowę (drzewa). Ta część miata wyróżnia się swoim klimatem odmiennym od sąsiednich miast. Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że o pieniądze. Karol
Goszka - dziękuję za włączenie się w dyskusję, przedstawiłaś ciekawe informacje. :) Oczywiście zdaję sobie sprawę, że aby poznać zdanie większości ze stuprocentową pewnością to najpierw należy przepytać na okoliczność danego zagadnienia wszystkich stanowiących daną populację - w tym przypadku wszystkich mieszkańców Sochaczewa. Zdaję też sobie sprawę jak trudne logistycznie i kosztowne przedsięwzięcie by to było. Dlatego referenda lokalne funkcjonują w aktualnej formie - myślę, że jest ona do zaakceptowania. Według mnie trzeba spełnić tylko kilka ważnych warunków - między innymi informacja o referendum musi dostatecznie wcześnie dotrzeć do jak największej liczby osób zainteresowanych jego problematyką. Wtedy każdy kto będzie widział potrzebę zabrania głosu w danej sprawie może to uczynić. Ważnym też jest to aby zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy w danym temacie przedstawiali swoje racje opierając się na rzeczowych, prawdziwych argumentach, tak aby nie zmanipulować opinii na dany temat osób mniej zorientowanych, które po zapoznaniu się z argumentami dwóch stron też chciałby by zabrać głos. Jeśli między innymi takie warunki zostałyby spełnione to myślę, że osoby biorące udział w referendum stanowiłyby reprezentacyjną próbę populacji mieszkańców miasta Sochaczew. Można by wtedy przyjąć, że wynik referendum stanowi zdanie większości mieszkańców Sochaczewa na temat odbudowy pierzei. Czy to, że większość osób na forum e-sochaczew jest przeciwnikami pierzei znaczy, że większość osób z Sochaczewa jest przeciwnikami tej odbudowy? Odpowiedzcie sobie sami - zastanówcie się tylko ile osób w Sochaczewie nie ma dostępu do internetu, ma ograniczony dostęp do internetu, nie potrafi się nim posługiwać (chociażby ze względu na podeszły wiek), lub nie ma nawet pojęcia o istnieniu portalu e-sochaczew? To samo dotyczy również ankiety w Radio Fama (wiem, że takowe istnieje ale wogóle go nie słucham) czy też potencjalnej sondy na e-sochaczew.
Odnosząc się, do treści samego artykułu, jestem przeciwniczką budowania marketu w miejscu obecnego Jutexu.
Karolu, zatem nie znasz zdania większości mieszkańców miasta, a jedynie kilku osób wypowiadających się w komentarzach pod artykułem, czyli stosowanie przez Ciebie uogólnień, takich jak w swoim pierwszym komentarzu, jest absolutnie nieuprawnione, jak również jest ogromnym nadużyciem.
Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką pomysłu z pierzeją, który to pomysł, po pierwsze, nie zakłada eliminacji całej powierzchni parku, a jedynie jego części. Po drugie, zabudowa południowej pierzei Rynku w Sochaczewie, jest uprawniona historycznie. Zabudowa była tam zawsze, od kiedy Rynek został wytyczony. Park został zasadzony przez hitlerowskich okupantów, w czasie II Wojny Światowej. W poprzednich tekstach Stowarzyszenia "Nasz Zamek" znaleźć można wizualizacje zabudowań pierzei sprzed II Wojny Światowej. Nie przypominają one ani baraków, ani obór.
Nasze Miasto potrzebuje Rynku z prawdziwego zdarzenia. Już teraz, dwa punkty gastronomiczne: tzw. jadłodajnia oraz kawiarnia, przeżywają oblężenie, czyli istnieje zapotrzebowanie na większą ilość takich miejsc, południowa pierzeja jest idealnym i póki co jedynym miejscem w obrębie Rynku, gdzie takie usługi mogą zostać pomieszczone. To tylko jeden z przykładów.
karol997 - nie jestem nie wiadomo jakim uparciuchem, naprawdę. Sonda w Radio Fama nie przekona mnie do zmiany zdania w tym temacie. Jak już pisałem przekonałoby mnie do tego referendum, a właściwie jego wynik. Wydaje mi się jednak, że nie będzie mi dane zapoznać się z nim bo coś czuję, że władze miasta nie będą dążyły do jego przeprowadzenia za wszelką cenę. Przeciwnicy, których jak widać jest zdecydowana większość na forum, też wydaje mi się, że nie będą mieli wystarczająco dużo samozaparcia w dążeniu do jego przeprowadzenia - skończy się raczej na postach na forum. Z mojego punktu widzenia to nawet dobrze bo i tak jak widać jestem za budową pierzei, a wiadomo, że takie referendum też trochę kosztuje - pieniądze można by wydać na coś innego. Napewno do zmiany zdania nie przekonają mnie też argumenty typu: "Jedyny większy PARK w MIEŚCIE ma być zmniejszony i zasłonięty dwupiętrowym budynkiem mistyfikującym dawny stan tego miejsca. Niestety to bzdura jeśli chcemy przywrócić dawny wygląd to proszę postawić tam parterowy drewniany barak to po pierwsze. Po drugie moim skromnym zdaniem budowanie czegoś czego nie było w tym miejscu jest tak naprawdę pozyskaniem funduszy ze sprzedaży tego terenu prywatnemu iwestorowi." - nie jest to jedyny większy park w mieście - np. park przy szkole muzycznej; - zasłonięcie parku dwupiętrowym budynkiem mistyfikującym dawny stan tego miejsca - słowo mistyfikacja nie jest tu na miejscu, odsyłam Cię między innymi do materiałów zamieszczonych na www "Nasz Zamek" lub do sochaczewskiego muzeum; - budowanie czegoś czego nie było w tym miejscu - j.w. Przepraszam, że tak analizuję Twoje wypowiedzi ale jak pisałem na początku tematu najbardziej cenię sobie rzeczowe argumenty. robroy - akurat z Panem Masłowskim się zgadzam. :) Zdaje sobie sprawę, że tak to wygląda, że walczę osamotniony ze wszystkimi dookoła ale uwierz mi, że to nie jest moim celem samym w sobie. Tak jakoś wyszło. :) Mam swoje zdanie i na razie nie widzę powodu aby je zmieniać. Ja także wolałbym żeby kramnice były wyremontowane tak żeby jak najbardziej odzwierciedlać ich oryginalny wygląd ale przychodzi mi też jeszcze jedna rzecz na myśl: skoro udało się zaprojektować je tak, że powstanie dużo więcej powierzchni użytkowej dla różnych sochaczewskich instytucji i pod komercję, to czy jest to złe? To już wątek na osobny temat: walory estetyczno-historyczne czy jak największa funkcjonalność?
po pierwsze NIE dla marketu - bo centrum miasta powinno byc zagospodarowane inaczej (restauracja, kawiarnia...) a nie straszyć blaszakiem w pstrokatych kolorach
po drugie NIE dla rekonstrukcji starych zabudowań typu obory... jeszcze nie zakończył się cud remont kramnic (gratulacje dla pomysłodawcy tej szkaradnej rozbudowy)
ludzie myślcie - NIE dla robienia z Sochaczewa Łowickiej wiochy bez smaku i ładu
Po wypowiedziach w sprawie pierzei i własnej argumentacji...:) A TOBIE podoba się ten pomysł z pierzeją? Karol
Drogi Karolu, jeśli możesz, w takim razie wytłumacz mi, jak chcesz poznać zdanie większości "MIESZKAŃCÓW NASZEGO MIASTA" na jakiś temat, nie badając całości? Chyba, że mówisz o jakimś innym pojęciu większości, którego to pojęcia ja nie znam? ;)
Jeśli chcemy mówić o jakiejkolwiek większości, musimy znać całość, gdyż większość właśnie do całości się odnosi. Czyli, jeśli mówimy o większości głosów na forum, podajemy ile głosów było łącznie - czy nie znamy wtedy informacji o całości - w tym wypadku o ilości wszystkich wypowiedzi? Jeśli, Twoim zdaniem, się mylę, to proszę, wyprowadź mnie z błędu.
Większość nie istnieje bez mniejszości, a mniejszość plus większość równa się całość. ;) To, co tyczy się całości, jest w moim poprzednim poście.
Cyt: Reasumując, niestety, chcąc poznać zdanie WSZYSTKICH mieszkańców miasta na jakiś temat, nie wystarczy zliczyć głosów na forum, uruchomić ankiety internetowej na Portalu, czy jak się okazuje nawet zarządzić referendum - w tych sytuacjach będziemy znać zdanie jedynie tych, którzy zechcieli je wyrazić, z tego czy innego powodu, a nie całej naszej sochaczewskiej populacji. Wywód zbędny gdyż wypowiadamy się o zdaniu Większości a nie Całości społeczeństwa w tej konkretnej sprawie. Karol
Ciekawy syntetyczny wywód w sprawie badań społecznych. Dla mnie referendum w tak ważnej sprawie jest czymś pożądanym. Każdy kto jest zainteresowny, a wiemy, że zawsze jest jakaś grupa za lub przeciw oraz niezdecydowanych, ma możliwość przedstawienia swych argumentów, a wynik rozstrzyga liczba oddanych głosów ZA lub PRZECIW. Uważam, że w tak przyjętych uregulowaniach prawnych odnośnie wyborów lub lokalnych referendów nie ma potrzby na siłę zmuszać wszystkich mieszkańców do wyrażenia swojej opinii.
Śledząc toczącą się tutaj dyskusję, poczułam się w obowiązku nieco przybliżyć tematykę badań społecznych - dziedziny nauki, z racji mojego wykształcenia, bardzo mi bliskiej.
Otóż po pierwsze ani sonda internetowa, ani zliczenie głosów na forum, ani nawet postulowane tutaj wielokrotnie referendum, nie da Sochaczewianom faktycznego obrazu opinii społecznej, dotyczącej planowanej zabudowy południowej pierzei Rynku w Sochaczewie. Wszystkie wymienione metody badawcze, są oczywiście odzwierciedleniem opinii, ale jedynie tych i TYLKO tych, którzy zdecydują się wziąć w tych badaniach udział, a więc osób żywo zainteresowanych tematem (często zwłaszcza przeciwników) oraz osób nadpobudliwych społecznie. Wyników tego typu badań nie możemy ekstrapolować, czyli na ich podstawie nie możemy wnioskować o zdaniu całej badanej populacji - w naszym przypadku, WSZYSTKICH mieszkańców Sochaczewa. Jedyna możliwość, ażeby udało się to zrobić, wykorzystując do tego referendum, to zmuszenie absolutnie wszystkich uprawnionych mieszkańców do zagłosowania. Wtedy nasze referendum będzie reprezentatywne - czyli poznamy faktyczne zdanie Sochaczewian (zwróćcie uwagę, że przy wynikach np., wyborów, o wszystkich osobach uprawnionych do głosowania mówimy TYLKO przy opisywaniu frekwencji, natomiast same wyniki odnoszone są tylko do osób głosujących). Możliwość druga to przeprowadzenie dużego badania społecznego, dobierając operat (jednostki wybrane do badania) losowo, z całej badanej populacji np., wykorzystując rejestr PESEL. Oczywiście biorąc pod uwagę kilka innych zmiennych, prócz samego faktu zamieszkania w Sochaczewie. Takie badanie, przeprowadzone prawidłowo, będziemy również mogli traktować jako reprezentatywne. Reasumując, niestety, chcąc poznać zdanie WSZYSTKICH mieszkańców miasta na jakiś temat, nie wystarczy zliczyć głosów na forum, uruchomić ankiety internetowej na Portalu, czy jak się okazuje nawet zarządzić referendum - w tych sytuacjach będziemy znać zdanie jedynie tych, którzy zechcieli je wyrazić, z tego czy innego powodu, a nie całej naszej sochaczewskiej populacji.
do "Rebuz"-oczywiście pozdrawiam serdecznie(kultura wrodzona!)-Twój cytat-- Widzę, że bardzo łatwo przychodzi Ci skrajne „przerysowywanie” wypowiedzi innych osób. -no bez jaj!,ja nie przerysowuję tylko opisuję i odpowiadam-na marginesie -jest postów kilka a ty odpierasz ataki wszystkich interlokutorów w tm temacie, ++Pana Masłowskiego,donmateo,Karola,GRZECHa,daniela5,wszyscy przeciwko Tobie--jesteś jeden przeciwko milionom!!!!,postaram się jutro wkleić zdjęcia z Warszawskiej jak będzie się komponowała ulica z odbudowanymi Kramnicami(nota bene zero wierności--Kramnice przedwojenne-1 piętro odrestaurowane-2 piętra!!!),zastanawiam si.ę ile miasto będzie musiało wpłacać na organizacje miejskie dotowane, zamieszkujące te Kramnice po odbudowie,i znów napiszę-DROGI ŁATAĆ, UTWARDZAĆ ,ASFALT LAĆ Panie Osiecki!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Panie Burmistrzu!!!
Witam , ja akurat jestem mieszkanką spoza Sochaczewa ale tam pracuję od dłuższego czasu. Moim zdaniem na miejscu tej hurtowni władze powinny pomyśleć o wybudowaniu jakiegoś dworca autobusowego. Przecież tam wielu ludzi korzysta z tego miejsca i wyjazdy do Warszawy i w w drugą stronę. Takie duże miasto a niema porządnego dworca autobusowego tylko mały przystaneczek gdzie jak pada to nawet nie ma się gdzie schronić. Dojeżdżam codziennie i akurat coś wiem na ten temat. A hipermarket myślę że jest zbędny akurat w tym miejscu.
Miasto Sochaczew staje się miastem betonowym, bez drzew, parków, skwerków. Jedyny większy PARK w MIEŚCIE ma być zmniejszony i zasłonięty dwupiętrowym budynkiem mistyfikującym dawny stan tego miejsca. Niestety to bzdura jeśli chcemy przywrócić dawny wygląd to proszę postawić tam parterowy drewniany barak to po pierwsze. Po drugie moim skromnym zdaniem budowanie czegoś czego nie było w tym miejscu jest tak naprawdę pozyskaniem funduszy ze sprzedaży tego terenu prywatnemu iwestorowi. Uwżam że właśnie dzięki temu, że jest tak piękny PARK nasze MIASTO różni się od sąsiednich jak Łowicz, Żyrardów itp. Po trzecie czy w NASZYM MIEŚCIE jest tak duża ilość takich PARKÓW że możemy sobie pozwolić na jego zmniejszenie, przesłonienie lub całkowitą likwidację. Wreszcie komu tak naprawdę zależy na tej dziwnej pierzei i kto ma w tym największy interes bo chyba nie MIESZKAŃCY????? Karol P.s. Była kiedyś przeprowadzana sonda w lokalnym radio i też większość osób wypowiedziała się przeciw pierzei...może choć to Cię przekona do zmiany zdania.
GRZECH - ja także obserwowałem poprzedni wątek na forum odnośnie południowej pierzei i zgadzam się z Tobą, że pojawiło się tam więcej głosów opowiadających się przeciwko planom zmniejszenia powierzchni parku, czy też przeciwko planom budowy samej pierzei. No właśnie, korzystając z okazji, chciałbym się dowiedzieć jak dokładnie zapatrujecie się na tą kwestię - czy jesteście przeciwnikami pierzei jako budynkowi samemu w sobie czy też sama pierzeja nie jest według Was problemem jednakże umiejscowienie jej w tym konkretnym miejscu jest dla Was nie do zaakceptowania? Forum e-sochaczew nie stanowi jednak według mnie reprezentacyjnej próby odnośnie populacji miasta Sochaczew. Zgadzam się z Tobą także odnośnie kwestii referendum. Według mnie rzeczywiście jest to najlepsza forma „rozwiania” raz na zawsze wszelkich wątpliwości co do nastawienia mieszkańców do odbudowy południowej pierzei Pl. Kościuszki. Zauważ także, że nawet jeśli władze miasta nie zdecydują się na jego przeprowadzenie to istnieją także inne drogi prowadzące ku temu, np. zebranie odpowiedniej ilości podpisów mieszkańców obligujących władze do jego przeprowadzenia lub chociażby powodującej u naszych włodarzy powstanie głębokiego zastanowienia się nad słusznością takiego referendum w kontekście następnych wyborów. :P Tak jak SnRHOZwS "Nasz Zamek" podejmuje różne działania w celu odbudowy pierzei, tak i przeciwnicy tej inicjatywy mogą podjąć działania chociażby w sprawie wspomnianego referendum. Oczywiście nie chcę tu nikomu dyktować co ma robić ale przeglądając forum e-sochaczew widzę, że zarówno GRZECH jak i Daniel5, często zabieracie głos odnośnie różnych kwestii związanych z naszym miastem - tak więc jeśli nie są to sprawy Wam obojętne to może warto wziąć sprawy w swoje ręce? :) Akurat ja jestem zwolennikiem powstania tej pierzei i działań podejmowanych między innymi przez władze miasta i "Nasz Zamek" więc z oczywistych względów w aktualnej sytuacji nie zamierzam podejmować działań ukierunkowanych na przeprowadzenie referendum. Żyjemy w demokratycznym państwie więc myślę, że jeśli się z czymś nie zgadzamy to warto korzystać z demokratycznych narzędzi zamiast ograniczać swoje działania do narzekania (oczywiście bez urazy). Sam zamierzam podjąć działania odnośnie uniemożliwienia budowy marketu w miejscu obecnej hurtowni. :) Daniel5 - odnośnie terenów nad Bzurą to zupełnie inny temat - w zasadzie to "temat rzeka" więc aby nie "rozwodnić" za bardzo tematu samej pierzei sugeruje założenie nowego wątku na forum w tej sprawie. Chętnie się tam wypowiem na ten temat. W tym miejscu zwrócę tylko uwagę na to, że jest to teren zalewowy. Ludzie fascynują się przeróżnymi rzeczami, a o gustach jak to się ładnie mówi raczej się nie dyskutuje bo są gusta i guściki... :P Jeżeli jesteś zafascynowany stylem rzymskim to nic nie stoi na przeszkodzie, jeżeli posiadasz trochę wolego czasu, aby spróbować urzeczywistnić go w jakiś ciekawy sposób w sochaczewskim wymiarze. :) Myślę, że "Nasz Zamek" propaguje styl międzywojenny bo jak wynika z jego pełnej nazwy "...Historycznej Odbudowy..." stawia sobie za cel właśnie odtworzenie historycznego charakteru tego miejsca. Zapewne skupia miłośników historii, którym udało się zebrać informacje na temat historycznych dziejów odnośnie zabudowy na tym terenie naszego miasta i teraz skupiają się na realizacji wizji historycznej odbudowy. robroy – ja nie przedstawię ani swoich badań ani ich wyników w tym temacie ponieważ takich nie przeprowadziłem. Dlatego nie piszę, że większość czy też mniejszość mieszkańców jest za czymś lub przeciwko czemuś. Wiem, że aby tak formułować swoje wypowiedzi musiałbym je wcześniej przeprowadzić aby mieć argumenty na potwierdzenie swoich słów. Napiszę jeszcze raz - forum e-sochaczew nie stanowi reprezentacyjnej próby odnośnie populacji miasta Sochaczew. Dlatego też uważam, że nawet wprowadzenie przez moderatorów elektronicznej ankiety na forum nie przekonałoby mnie w tej kwestii – co nie znaczy, że nie byłaby ona ciekawym źródłem informacji na ten temat. Jeśli chodzi o Twój wpis odnośnie mojego, jak to ująłeś, konserwatyzmu to zauważ, że ja nie nakazuję nikomu co ma robić i od innych oczekuję tego samego. Widzę, że bardzo łatwo przychodzi Ci skrajne „przerysowywanie” wypowiedzi innych osób. Jeśli tylko i wyłącznie w taki sposób jesteś w stanie pojmować wizję odbudowy czegokolwiek z zachowaniem historycznych uwarunkowań to już Twoja sprawa. Zapewniam Cię jednak, że chciałbym aby w odbudowanej pierzei znalazło się dużo więcej nowoczesnych detali niż na przykład toaleta czy też łazienka. karol997 – własnie o to mi chodziło: „WIĘKSZOŚĆ FORUMOWICZÓW była przecina budowie pierzei”. Szanuję Twoje pozytywne zdanie odnośnie pozostawienia parku w jego obecnym kształcie i negatywne odnośnie planów budowy pierzei ale oczywiście się z nim nie zgadzam. J Mam dokładnie odwrotnie jak Ty. :P donmateo – niby co mają spłacać Twoje dzieci i wnuki? Jakie projekty? Przeczytałeś ze zrozumieniem cały artykuł? Jeśli nie zostało to w nim zbyt dokładnie wyłożone to spieszę Ci z odpowiedzią. Otóż jeśli chodzi Ci o projekty na odbudowę pierzei to są one tworzone przez studentów z Politechniki Warszawskiej w ramach ich prac zaliczeniowych: „ Warto dodać, że od 2008 r. mieliśmy do czynienia z kolejną nową osobą wspierającą to działanie – Cezarym Głuszkiem, sochaczewianinem i pracownikiem naukowym Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, który zaproponował władzom miejskim organizację corocznych konkursów dla studentów Politechniki, które miały dostarczyć materiałów studialnych dla określenia kierunków zagospodarowania rejonu Placu Kościuszki” . Miasto w ramach tej współpracy przekazało środki pieniężne na nagrody dla najlepszych prac – uwierz mi, że nie były to żadne bajońskie sumy. „Miasto przepłaci wykonawcy za wykonaną robotę, ktoś weźmie swoją działkę do kieszeni, a ludziom będzie się wciskać wielki sukces.” – jak już pisałem nie lubię taniej propagandy więc nie skomentuję tego wpisu. Chyba, że napiszesz dokładnie co masz na myśli i podasz jakieś argumenty? „Tymczasem przez te projekty dopłaca się mieszkańcom do bardzo drogiej wody i ścieków całe 30 groszy za m3, drogi są w kiepskim stanie, miasto jest brudne i zaniedbane, a szpital ledwo zipie.” – ciekawe skąd posiadasz informację, że nagrody za konkursowe prace studentów PW są wliczane do ceny wody i odprowadzania ścieków przez ZWiK? „To czego nie mamy niech zapewnią prywatni inwestorzy jeśli będzie im się to opłacać.” – takie właśnie są intencje miasta i zdaje się, że stara się ono podejmować kroki właśnie ku takiemu rozwiązaniu. Ja także chciałbym aby drogi w Sochaczewie były równo wyasfaltowane, ceny wody i ścieków na akceptowalnym przez mieszkańców poziomie, aby było czysto i schludnie, a szpital prężnie się rozwijał i świadczył usługi na wysokim poziomie. Ale co ma „piernik do wiatraka”? Pieniądze powinny znaleźć się na opisane powyżej sprawy oraz na inne rzeczy takie chociażby jak szeroko pojmowana kultura i sztuka oraz wiele, wiele innych rzeczy. Panie Masłowski – zgadzam się z Panem we wszystkim co napisał Pan w poście powyżej. Zarówno jeśli chodzi o sprawy administracyjno-prawne, działania burmistrza, poprzez wizję zagospodarowania terenu Pl. Św. Dominika, na referendum kończąc. P.S. - coś czuję, że będzie to długi temat na forum :) Mam tylko nadzieję, że dyskusja będzie kulturalna i oparta na rzeczowych argumentach...
Tak czytam już kolejny tekst w tym temacie i się zastanawiam, czy nie mamy do czynienia z kabaretem. Po raz kolejny pada stwierdzenie, że "burmistrz Piotr Osiecki rozważa nawet możliwość odwołania się od decyzji Starostwa". Szkoda, że tak późno i po fakcie. O zamiarach inwestora wiadomo było od roku. Decyzja została wydana w myśl obowiązującego planu miejscowego, który burmistrz powinien zmienić już wcześniej aby ustrzec się przed tym co teraz może powstać w miejscu hutrowni Jutex. Teraz tylko słyszymy zapowiedzi "możliwości" odwołania od decyzji Starosty. A ja sie pytam, dlaczego na etapie procedowania lub w okresie 14 dni od wydania przedmiotowej decyzji burmistrz nie odwołał się do organu nadzorczego? Chyba, że tak uczynił, a nikt o tym nie wie? A może miasto nie było stroną w toczącym się postępowaniu? Tak można pytać i pytać, a wciąż brak konkretów. Osobiście nie jestem zachwycony budową w miejscu hurtowni Jutex marketu. Szkoda, że miasto już jakiś czas temu nie zakupiło tej parceli. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłaby (już nie do zrealizowania, chyba, że inwestor sprzeda działkę miastu) budowa w obecnym miejscu centrum kultury i sztuki (wraz z kinem) w nawiązaniu do charakteru historycznej zabudowy. To byłoby najlepsze rozwiązanie zważywszy, że obecny dom kultury w Domu Rzemiosła jest kompletnie nieprzystępny z uwagi na swoją lokalizację i powierzchnię. Co do zabudowy części parku budynkami nawiązującymi swoimi elewacjami do kamienic z okresu dwudziestolecia międzywojenngo, to taką inwestycję może jedynie zrealizować prywatny deweloper pod kontem biznesowym tj. stowrzenia powierzchni handlowych i pod usługi. Przyznam, że o ile na początku byłem tym pomysłem zachwycony, to teraz mam wątpliwość, czy pozbawiać mieszkańców Sochaczewa w ścisłym centrum terenów zielonych. Wydaje się, że ten temat dotyczy nas wszystkich i burmistrz powinien w tej sprawie w drodze referendum zapytać mieszkańców.
Bardzo się cieszę, że miasto ma tyle pieniędzy na przeróżne projekty, które spłacać będą jeszcze nasze dzieci i wnuki. Miasto przepłaci wykonawcy za wykonaną robotę, ktoś weźmie swoją działkę do kieszeni, a ludziom będzie się wciskać wielki sukces. Mam już dość specjalistów od wydawania publicznych pieniędzy na rzeczy, których ludzie nie chcą.
Tymczasem przez te projekty dopłaca się mieszkańcom do bardzo drogiej wody i ścieków całe 30 groszy za m3, drogi są w kiepskim stanie, miasto jest brudne i zaniedbane, a szpital ledwo zipie.
W związku z tym wolałbym, żeby miasto wydawało pieniądze na to utrzymanie tego co już mamy i co jest nam niezbędne (parki, ulice, proste estetyczne chodniki, eleganckie latarnie, może wreszcie zalew z prawdziwego zdarzenia czy zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa)
To czego nie mamy niech zapewnią prywatni inwestorzy jeśli będzie im się to opłacać.
jeszcze dopisek-hurtownia i sklep Jutex jest eleganckim,komponującym się z otoczeniem budynkiem,a właściciel mógł pozostawić koszarowiec kanciasty jakim był wcześniej-sklep,klub bilardowy- i komu to przeszkadza?
Rebuz na Twoje pytanie odpowiedział Grzechu. Widocznie przeoczyłeś ten wątek w którym właśnie WIĘKSZOŚĆ FORUMOWICZÓW była przecina budowie pierzei. Jak pisałem już wcześniej nie uszczęśliwiajcie MIESZKAŃCÓW na siłę budową pierzei której najstarsi MIESZKAŃCY nie pamiętają. Pamiętają natomiast drewniane baraki i to parterowe. Obecny PARK jest ozdobą tego terenu i przesłonięcie go kilku kodygnacyjną budowlą która zmniejszy jednocześnie obszar parku jest złym, nietrafinym pomysłem. Rebus tu nie chodzi jak widzisz o ciastko tylko jak zwykle o pieniądze. Sprzedając ten teren pod budowę nieistniejącej nawet w czasach przedwojennych piętrowej pierzei, przyniesie zysk miastu a stratę dla Mieszkańców tego urokliwego miejsca. Karol
do "rebuz"-a może ty przedstawisz swoje badania i wyniki za czy przeciw ""pierzeii południowej"?niestety moderatorzy e-Sochaczew nie dorobili się jeszcze możliwości ankiety czy jesteś za czy przeciw,klik i jestem za --wyniki pokazywane byłyby czytelnie bo nie będziesz liczył na piechotę czytając wszystkie posty-zastanawia mnie jedna sprawa cytuję z artykułu
Mimo nieuregulowanego przez wiele lat statusu własnościowego parceli w tej części miasta,--co to oznacza?że zgłosi się właściciel terenu już zabudowanego?przy dyskusji o odbudowien Kramnic, zapewniono nas że teren jest miasta i zaden spadkobierca nie położy łapy NA ODRESTAUROWANYM BUDYNKU-CZY NA PEWNO?-znalazł się jakiś potomek właściciela terenu gdzie stoi Stadion Narodowy i żąda miliarda-(MILIARDA) ZŁ,dobrze że nie w dolarach albo w euro-,jeżelim jesteś takim konserwatystą (powrót do przeszłości) to zabroń w tych odbudowanych "zabytkach" kibkli,łazienek,sławojka ma być w podwórku, a do łaźni w sobotę z całą rodziną,na betonplatzu Czubackiego mają być kulki z końskich podogonów,koraliki nakichane przez owce i krowie placki,cała Warszawska jest taką rynną dla przejazdu samochodów a ty chcesz jeszcze wyciąć park i postawić ścianę z betonu i szkła,zdejm z dachów ceramikę,papę i blachodachówki i każ je pokryć słomą,a może weź pomysł Daniela5-coś rzymskiego?ja,moja rodzina-żona dzieci,wnuki- dwa koty i królik jesteśmy przeciw zabudowie w parku,DROGI ROBIĆ,DZIURY ŁATAĆ,ASFALTOWAĆ a nie pomniki wątpliwej jakości odbudowywać(policz moje głosy-(8) jako przeciw Tobie a za -Karolem
Market w tym miejscu to faktycznie porażka... Ale wyrżniecie parku tylko po to zęby postawić tam kamienice stylizowane na zabudowie międzywojennej to też chyba nietrafiony pomysł. A np. teren nad Bzurą leży odłogiem. Kawałek chodnika, ścieżki, sztucznej plaży i już byłaby radocha mieszkańców. ps. Nie rozumiem czemu ludzie są tak zafascynowani stylem międzywojennym, dla mnie on nie jest ani praktyczny ani ładny. Jak szaleć to szaleć i postawić cos w stylu np. rzymskim:) Pozd . Daniel
Obserwując poprzedni wątek o pierzei na forum dało się odnieść wrażenie że więcej było głosów przeciw niż za.
Aby raz na zawsze rozwiać te wątpliwości należałoby zorganizować referendum w Sochaczewie.
Niestety miasto tego nie zorganizuje ponieważ obawia się że miasto będzie przeciw.
"Większość MIESZKAŃCÓW NASZEGO MIASTA jest przeciwna budowie pierzei południowej" Rozumiem, że pisząc o tej większości opierasz się na wynikach przeprowadzonego przez Ciebie badania statystycznego na reprezentacyjnej grupie mieszkańców Sochaczewa (chętnie zapoznałbym się z wynikami) lub wynikach referendum w tej sprawie (zdaje mi się, że takiego nie było - chyba, że o nim zapomniałem lub je przeoczyłem). Zapewne Twoją intencją nie jest przypisywanie sobie prawa do zabierania głosu w imieniu większości mieszkańców naszego miasta ani "sianie taniej propagandy". Akurat ja jestem zwolennikiem powstania tzw. południowej pierzei i uważam, że nie jestem w żadnej mniejszości. "budowli kilku kodygnacyjnej która zmniejszy obszar parku i przesłoni widok na ZAMEK-RUINY" Nie jestem zwolennikiem eliminowania w miastach terenów zielonych ale wiem też, że nie da się "zjeść ciastka i mieć ciastko". Osobiście uważam, że mająca powstać w miejscu części parku zabudowa jest na tyle dobrym pomysłem, że wybieram opcję "zjedzenia ciastka" w postaci części parku. Co do przesłonięcia widoku na ruiny zamku też mam odmienny od Twojego pogląd na ten temat. Ja widzę to tak, że kościół Św. Wawrzyńca, Pl. Kościuszki wraz z aktualnie istniejącą zabudową wokół niego (MZSiPBnB oraz usytuowane w jednej linii dwa pozostałe budynki), odtworzona południowa pierzeja oraz ruiny zamku stanowią w miarę przemyślaną jedność będącą "nowym centrum" Sochaczewa, a jadąc mostem nad Bzurą od strony Płocka/Łowicza "bramą wjazdową" do miasta, tak jak to zostało opisane w artykule. "Teren po byłej hurtowni Jutex jest terenem bardzo atrakcyjnym dla Zajazdu w stylu Hotelowym." Akurat jesteśmy tu zgodni. Na pewno jest to też bardzo atrakcyjny teren dla marketu ale wydaje mi się, że tylko z punktu widzenia inwestora, a nie mieszkańców (moim skromnym zdaniem). Osobiście będę się starał podejmować działania mające na celu niedopuszczenie do budowy w tym miejscu marketu. "Nie wiem czy opierowanie się na wątpliwą archtekturą z czasów przedwojennych akceptowaną przez wymienione osoby wspierające Nasz Zamek przyniesie oczekiwany skutek i zadowolenie MIESZKAŃCÓW." Jeśli możesz rozwiń proszę co masz na myśli pisząc o "wątpliwej" architekturze z czasów przedwojennych? Ja też nie wiem czy odtworzenie południowej pierzei przyniesie zadowolenie mieszkańców Sochaczewa (wiem tylko, że zapewne nie wszystkich, nie wiem czy większości czy mniejszości). Cieszy mnie tylko, że działania podejmowane w celu odbudowy pierzei są jawne i transparentne tak, że informacje na ten temat pojawiają się także przed podjęciem wiążących decyzji i dają zainteresowanym tym tematem mieszkańcom możliwość swobodnej wypowiedzi i podjęcia działań zgodnych z ich poglądami w tym temacie. Jestem zdecydowanym zwolennikiem południowej pierzei. :)
Większość MIESZKAŃCÓW NASZEGO MIASTA jest przeciwna budowie pierzei południowej, budowli kilku kodygnacyjnej która zmniejszy obszar parku i przesłoni widok na ZAMEK-RUINY. Teren po byłej hurtowni Jutex jest terenem bardzo atrakcyjnym dla Zajazdu w stylu Hotelowym. Nie wiem czy opierowanie się na wątpliwą archtekturą z czasów przedwojennych akceptowaną przez wymienione osoby wspierające Nasz Zamek przyniesie oczekiwany skutek i zadowolenie MIESZKAŃCÓW. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem południowej pierzei. Karol
Super byłoby odbudować pierzeję kamienic od strony parku. W obecnej formie nasz rynek jest mocno okaleczony. Kamienice od strony południowej bardzo poprawiłyby wygląd rynku, który powinien być wizytówką miasta. Ważne też aby zagospodarować teren nad Bzurą i wykorzystać go jako tereny rekreacyjne dla mieszkańców miasta. To powinno z nawiązką zrekompensować szkody parku spowodowane budową kamienic.
Trochę dziwnie mi komentować pod tekstem, którego jestem współautorem, w sytuacji gdy - jak się zdaje - wszystko zostało w nim dogłęnbnie wyjaśnione, ale jako że pojawiło się kilka niejasności, to czuję się w obowiązku do nich odnieść. Co do marketu na zabytku, czyli Jutexu, to stanowisko Stowarzyszenia zostało wyjaśnione dogłębnie w tekście, więc nie ma sensu się powtarzać. Natomiast: - nie włączamy się tu jako organizacja w przepychankę między urzędami, na co dowodem jest to, że nasze działania ws obecnego w ramach budynku Jutexu, zabytkowego spichlerza klasztoru dominikanek, zaczęły się 2 lata przed aktualnymi działaniami. - cieszymy się natomiast, że burmistrz Osiecki wyraźnie wypowiedział się i podczas spotkań w cztery oczy, i medialnie, że jest przeciwny budowie kiepskiej architektury w miejscu Jutexu, i że będzie jej przeciwdziałał. Ma tu nasze pełne poparcie. Cenimy ten rzadko obecny w polskiej polityce, w oficjalnych wystąpieniach konkretyzm, jasne deklaracje i słowność, tym bardziej w temacie poprawy architektury i poszanowania historycznego kontekstu, który to temat w Sochaczewie przez lata traktowany był po macoszemu (wystarczy rozejrzeć się w centrum miasta). Co do południowej pierzei też w zasadzie z naszej strony zostało już wszystko wielokrotnie powiedziane i wyjaśnione. Prowadzimy transparentne działania jako organizacja za przywróceniem tu zabudowy od 2006 r. W tym czasie mieliśmy wiele akcji (każde Dni Sochaczewa, Konferencja z okazji Konsultacji Architektonicznych z mieszkańcami centrum Sochaczewa, wykłady w Muzeum i Gimnazjum nr 2), których elementem podstawowym były osobiste spotkania i konsultacje z mieszkańcami Sochaczewa i zawsze otrzymywaliśmy wsparcie i zachętę do działania w niniejszym zakresie. Teraz kiedy po wielu latach temat zaskoczył i burmistrz Osiecki zdecydował się przyspieszyć i wzmocnić proces, nagle - w szczególności na forum e-Sochaczew.pl - temat znalazł kilku zajadłych oponentów, mimo iż nie znajdziemy negatywnych komentarzy pod analogicznymi newsami naszej organizacji, które dodawane były wcześniej na portal. Przyznacie Państwo, że to nieco dziwne... W odniesieniu do ilości zwolenników i przeciwników odtworzenia pierzei to z socjologicznego punktu widzenia Goszka wyjaśniła w zasadzie wszystko. Od siebie dodam tyle, że mam dokładnie odwrotne - a poparte empirią - wrażenia od Pana Karola. Rozmawiamy z mieszkańcami od lat przy różnych okazjach - liczby idą tu zapewne w tysiące i zawsze temat odtworzenia zabudowy zniszczonej w Rynku przez Niemców miał ogromne poparcie, większe chyba nawet od odbudowy zamku. Poza tym wspierany był zarówno przez poprzedniego jak i obecengo burmistrza, przez pracowników naukowych Politechniki Warszawskiej z sochaczewianinem dr Głuszkiem na czele, przez urzędników z Wydziału Architektury UM, przez rodowitych sochaczewian z centrum miasta, przez sochaczewskie Muzeum, przez wszystkie tytuły prasowe (duża rola "Ekspressu Sochaczewskiego", który na początku XXI w. postulował w tym zakresie najczęściej), przez sochaczewskie środowisko kościelne (które skutecznie blokowało budowę Mc Donadsa na Placu), no i oczywiście przez konserwatora zabytków Panią Ewę Jaszczak. Nie sądzę, że jest jakikolwiek sens wydawania publicznego grosza na referendum, gdyż: - jak wynika z doświadczeń naszej organizacji, ludzi wspierających to działanie w Sochaczewie jest na pewno więcej od przeciwników, - jest to działanie specjalistyczne, przy którym bierze się pod uwagę w największym stopniu głos specjalistycznych środowisk (konserwatora i naukowców). Nie robi się referendum np w sprawie w którym miejscu budować most albo gdzie ma powstać autostrada - od wyznaczania tego są specjaliści (warto zaufać specjalistom w tej materii, gdyż opierają się o specjalistyczną wiedzę przez co są maksymalnie obiektywni). - jaka byłaby frekwencja w takim referendum, jeśli nawet w ostatnich wyborach samorządowych w Sochaczewie wyniosła 45%. Żeby referendum było ważne musi mieć minimum 30% frekwencję - myślicie Państwo, że tyle osób stawi się przy urnach, a jak nie to co wtedy? Kto zapłaci za taką zabawę? - jeśliby zrobić referendum w tej specjalistycznej sprawie to może należałoby ogłosić w wielu innych, jak np w którym miejscu budować żłobek albo przy której szkole następną salę gimnastyczną, albo którą drogę asfaltować w następnej kolejności. Nie sądzicie Państwo, że to spraliżowałoby pracę samorządu (nie mówiąc o kosztach i skuteczności takiego działania). Po to obdarzamy zaufaniem konkretną ekipę w wyborach, żeby robili to w naszym imieniu. Na tym polega reprezentacja. Co do kosztów po stronie podatnika całej operacji to - powtarzam - sprowadzają się one jedynie do sporządzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Potem Miasto może na tym tylko zarobić - sprzedaje działki prywatnemu inwestorowi/rom i on/i budują obiekty. Panie Karolu proszę zapoznać się z archiwalnymi zdjęciami na naszej stronie internetowej albo w Muzeum i nie rozpowszechniać więcej nieprawdziwych informacji, jakoby w południowej pierzei Rynku w Sochaczwie przed wojną znajdował się jakiś drewniany barak. Zrobiliśmy nawet dla ułatwienia w zeszłym roku cyfrową wizualizację, tej kamienicznej zabudowy, którą Pan przecież wtedy komentował, więc nie wiem skąd nagle ten powrót do nieuprawnionych historycznie opinii. Odnośnie uwag co do rzekomo niskiej wartości archtektury XX - sto lecia międzywojennego, która występowała w południowej pierzei, (mimo iż nie ma tu miejsca na wykład akademicki) to konia z rzędem temu, który wskaże mi współczesne formy architektoniczne, które przebiją jakość, mądrość i głębię projektów oraz wykonawstwa, tworzonych pod wpływem eklektyzmu, czy innego stylu neohistorycznego, secesji czy modernizmu, a - nawet pal licho - również socrealu czy niejednokrotnie późnego modernizmu. Pewnie, że sochaczewskie czynszówki nie mogły rywalizować z pięknymi wielkomiejskimi domami z Warszawy czy Łodzi tego czasu, czy tym bardziej ze starszą zabudową, niemniej tu - w lokalnym kontekście - posiadały swoją wartość i to większą niż wszystko co powstało w tym mieście po nich. Dlatego ich elewacje zasługują na szacunek i powrót na miejsce, w którym występowałyby do dziś, gdyby nie celowe działanie okupanta. Aha - na koniec - uwielbiam przyrodę, parki, łąki, lasy, starodrzew; nasza organizacja ma poza tym w celach statutowych ekologię, więc jesteśmy absolutnie przeciwni bezsensownej wycince jakichkolwiek drzew w mieście. No właśnie bezsensownej - tutaj sens i wyższa konieczność występuje i te kilkanaście powojennych okazów ustąpi należnego miejsca wartości większej, właściwej dla centralnego historycznego placu w mieście. Reszta parku pozostanie, a zapewne po umieszczeniu w nim być może jakiś ogródków piwnych z zaplecza obiektów przy południowej pierzei albo obiektów dla dzieci, nawet zyska i to przecież bardzo dobrze. Uff - miało być krótko, a wyszło jak zawsze..;-)Pozdrawiam ;-)
Niezbyt często zajmuję głos w dyskusjach tego typu lecz widząc tę ożywioną wymianę zdań postanowiłem dodać swoje dwa grosze.
W rozmowach o mieście, jego wizerunku, planowanych inwestycjach możemy a nawet powinniśmy się różnić, bo to wartościowe. A to dlatego, że mam nadzieję, że słowa osób dzielących się swoim zdaniem są brane pod uwagę przez osoby faktycznie podejmujące decyzje!
A teraz chyba rzecz najważniejsza. Ta dyskusja nie dotyczy decyzji o budowie supermarketu w centrum miasta. Ta dyskusja dotyczy tego jak chcemy aby nasze miasto wyglądało za rok, dziesięć a nawet za sto lat. To są decyzje, które zmieniają rzeczywistość.
Spójrzmy na obszar wokół rynku-targowiska. Jest to teren brzydki, odpychający. Są tam blaszaki, kebaby, markety, które straszą i zapewne będą straszyć jeszcze wiele lat. Nie wyobrażam sobie aby reaktywowane z takim trudem centrum miasta mogło wyglądać za kilka lat podobnie. Byłby to grzech śmiertelny w stosunku do następnych pokoleń sochaczewian.
Rozmawiajmy zatem o tym jak ma ten teren wyglądać ale odrzućmy od razu pomysły, które, moim zdaniem, są poza dyskusją, żeby nie powiedzieć głupie. Patrzmy w przyszłość pamiętając o przeszłości.
ps. Pamiętam miasto z początku lat 90-tych. Mam nadzieję nigdy tego potworka więcej nie widzieć.