Reklama

Martwa kanalizacja

Tygodnik Echo Powiatu
16/02/2005 10:42
Malesin został skanalizowany. Trwało to długo, za długo, wykonawca nie do końca był solidny, ale jakoś się udało. Od trzech miesięcy mieszkańcy tej dzielnicy mogą sobie, rzece, ziemi i miastu zrobić dobrze, przyłączając swoje posesje do sanitarki. Ale... nie robią tego. Nie robią tego niemalże w ogóle.
Przeprowadzone przez miejską komisję ds. czystości kontrole, tak w zakresie korzystania z nowej kanalizacji sanitarnej, jak i legalnego pozbywania się śmieci ujawniły smutne fakty. Oczywiście pozbywanie się ścieków na zasadzie opróżniania szamb jest legalne, ale trzeba posiadać uwiarygodniającą takie rozwiązanie dokumentację, natomiast pozbywanie się ich poprzez podłączenie do kanalizacji deszczowej (zatem wydalanie prosto do rzeki) jest nielegalne, a do tego zdecydowanie zbyt często dochodzi.
Na jednej z malesińskich ulic spośród sześćdziesięciu posesji jedynie trzy zostały oficjalnie podłączone do kanalizacji, na innej dwie, na dwóch w pobliżu żadna. Przypomina się sytuacja z Zatorza sprzed paru miesięcy - kiedy miasto musiało długo negocjować z mieszkańcami, by ci wykonali przyłącza.
Oczywiście właściciele posesji też mają swoje racje. Po pierwsze to kłopot - bo sprawą trzeba się zająć, a wykonanie przyłącza oznacza wykopki na ulicy i na terenie ogródka. Po drugie i najważniejsze - to wydatek, za robociznę i materiały trzeba zapłacić.
Ale wszystko da się jakoś rozwiązać, jak dowiedli ostatecznie mieszkańcy Zatorza - i w tym kontekście można by ich stawiać za wzór. Można na przykład zawiązać komitet mieszkańców, który sprawą pokieruje tak, by, chociażby ze względu na kompleksowe działanie, było mniej uciążliwie i taniej.
W minionych dniach miasto podpisało z mieszkańcami Malesina ugodę, na mocy której ci mają czas na wykonanie przyłączy do końca maja br. Zastanawia jednak pewna rzecz. Skoro z Zatorzem były początkowo kłopoty, a teraz są z Malesinem, czy to oznacza, że tak będzie również w innych dzielnicach Sochaczewa, a przypomnijmy, że miasto przystępuje do kompleksowej kanalizacji centrum, Trojanowa, a potem Chodakowa?
Czekamy na głosy mieszkańców w tej sprawie. W czym rzeczywiście tkwi problem? Bo korzyść jest chyba oczywista.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piotr 2005-02-16 00:00:00

    W czym rzeczywiście tkwi problem?

    No cóż ...
    Nie chciałbym tu bronić osób które specjalnie będą zwlekały z przyłączeniem swojej posesji do sanitarki (pewnie tacy też się znajdą) ale tych którzy po prostu jak do tej pory nie mogli tego zrobić.

    Odpowiedź na pytanie w czym tkwi problem w obecnej sytuacji jest dość banalna a mianowicie głównie w warunkach atmosferycznych / mróz, śnieg, wysoki poziom wód gruntowych /.

    Może troszkę szerzej: z tego co mi wiadomo (od Pani Naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta UM w Sochaczewie) to:
    zgodnie z protokołem z dnia 03.12.2004 r. odbioru robót kanalizacyjnych naprawa przez wykonawcę zniszczonych podjazdów miała nastąpić w terminie do 31.01.2005r. Ze względu na niesprzyjające tym robotom warunki atmosferyczne / mróz, śnieg / prace te nie zostały wykonane. Naprawa uszkodzonych podjazdów nastąpi z chwilą poprawy warunków atmosferycznych.
    I jak można zauważyć to do tej pory to nie nastąpiło zapewne z powodu warunków atmosferycznych więc nie ma się co dziwić, że i mieszkańcy nie mają możliwości podłączenia się tym bardziej, że nie dysponują takim sprzętem jak wykonawca i faktycznie trzeba poświęcić trochę czasu aby się tym zająć a być może niektórzy aby nie zwiększać i tak nie małych kosztów część robót chcieliby wykonać sami (np.: „wykopki”).
    Poza tym wiele osób robiąc przyłącze i przerabiając swoją instalacje sanitarną chcieliby zaraz po podłączeniu móc z niej korzystać a jak mogę się spodziewać wiele osób nie wie czy tak naprawdę można już niej skorzystać bo przecież Panów którzy wykonywali ta instalację można było zobaczyć jeszcze w styczniu jak coś tam robili - ja osobiście też żadnej informacji na ten temat nie widziałem.
    Kolejna sprawa również istotna to faktycznie sprawa kosztów: nie oszukujmy się w okresie zimowym koszty utrzymania posesji znacznie wzrastają (przede wszystkim ogrzewanie i energia) do tego dochodzą wydatki Świąteczne więc nie ma się co dziwić, że wielu osobą trudno jest znaleźć pieniądze na wykonanie przyłącza, szczególnie gdy instalacja wymagałaby większych przeróbek np. ze względu na położenie szamba.
    Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze fakt wody którą są podlewane ogródki (głównie w okresie letnim) i nie generuje ścieków a więc żeby za to nie płacić należy oprócz instalacji sanitarnej przerobić doprowadzenie wody: dodatkowy wodomierz bądź jeszcze inne przeróbki a to znów pewne pieniądze i czas.

    Podsumowując; mam nadzieję, że nie będzie osób które będą unikały podłączenia do sanitarki.
    Natomiast pisanie o tym, że mieszkańcy tego nie robią sugerując jakoby nie chcieli a rzekomo od trzech miesięcy jest to możliwe (doprawdy warunki były sprzyjające...) jest po prostu dla nich krzywdzące. Przypominam, że mamy zimę – połowa lutego i wydaje mi się, że pisanie o tym w obecnym czasie jest to robieniem burzy w szklance wody.

    Pozdrawiam

    PS
    Oczywiście nie twierdzę, że nie powtórzy się sytuacja z Zatorza (za innych odpowiadać nie mogę) ale może poczekajmy jeszcze trochę z tego typu wnioskami...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama