Reklama

Minione trzy lata były pomyślne dla miasta...

Urząd Miasta w Sochaczewie
23/11/2009 10:37
Dokładnie trzy lata temu mieszkańcy Sochaczewa wybrali Radę Miasta V kadencji i po raz drugi urząd Burmistrza powierzyli Bogumiłowi Czubackiemu. Czas na podsumowanie działań samorządu, jego planów na przyszłość, kondycji miasta w trudnym czasie kryzysu finansowego… Z Burmistrzem Bogumiłem Czubackim rozmawia Daniel Wachowski.

W trakcie prac nad nową strategią rozwoju miasta przeprowadzono ok. 600 badań ankietowych. Sochaczewianie pytani o oczekiwania wobec władz samorządowych jednoznacznie wskazali, że chcą widzieć więcej nowych dróg, oczekują też remontów już istniejących ulic. Ratusz, Pana zdaniem, spełnia te oczekiwania?
- Na miarę swych możliwości, tak. Obiecałem mieszkańcom, że na osiedlach wyposażonych w kanalizację deszczową i sanitarną ulice będą utwardzane asfaltem lub trylinką. I tak się stało. W ostatnich trzech latach kilka milionów złotych wydaliśmy na remonty ulic Wita Stwosza, Okrężnej, Targowej, Szajnowicza, Zawiszy Czarnego, Środkowej, Łokietka, Świerkowej, Kozubowskiego, Zwycięstwa, Kawalerzystów, Willowej i Różanej. Jeszcze kilka tygodni potrwa remont ul. Długiej i Partyzantów. Pamiętamy również o ulicach, które nie mają jeszcze infrastruktury podziemnej, w związku z tym ich utwardzenie planowane jest w kolejnych latach. Staramy się jednak poprawić ich stan tymczasowo, doraźnie, jak np. nawierzchnię ul. Prostej, Żeglarskiej i Królewskiej. Piesi zauważyli z pewnością, że miasto zbudowało prawie 600 metrów chodnika przy ul. 15 Sierpnia, nowy chodnik powstał przy ul. Kochanowskiego, a wyremontowany został ten przy ul. Hanki Sawickiej.
9 grudnia ratusz oficjalnie odda do użytku przebudowaną ulicę Traugutta. Jej remont był ogromnym przedsięwzięciem logistycznym. Nie zamykając drogi firma SIME umieściła pod jezdnią sieć gazową, ZWiK wymienił odcinki kanalizacji i wodociągu, ELZAW przebudował oświetlenie uliczne. Remont Traugutta prowadziliśmy w kilku etapach, od sierpnia 2008 roku. Pierwszy 400 metrowy odcinek od ul. Warszawskiej do hotelu Chopin pochłonął niemal 1,3 mln złotych. Druga część, od cmentarza do skrzyżowania z ulicą Licealną to wydatek 1,5 mln zł. Teraz cała ulica jest urządzona w wysokim standardzie, ma ścieżkę rowerową, zatoki postojowe. Dotrzymuję obietnic danych wyborcom, dlatego w planach remontowych miasta pojawiła się nie tylko ulica Traugutta, ale i Warszawska. Na ich kompleksową przebudowę zdobyliśmy 2,1 mln zł dofinansowania z „Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych”.

O zgodę radnych na remont Świerkowej musiał pan zabiegać przez kilka miesięcy. Warto było?
- Oczywiście. Po zakończeniu prac na ul. Długiej i Partyzantów powstanie wygodny skrót dla kierowców jadących z Warszawy do Trojanowa, Wypaleniska i Chodakowa. Droga w samym centrum miasta jest teraz oświetlona, utwardzona asfaltem, wyposażona w nową kanalizację deszczową. Świerkowa to nie jedyna ulica, w którą inwestujemy. W ostatnich trzech latach w kanalizację deszczową wyposażyliśmy także Głogową, Brata Alberta, Zwycięstwa, Działkową, Kozubowskiego, Nowowiejską i część osiedla Asnyka. Deszczówka jest właśnie budowana w ul. Wodociągowej. Kanałem odprowadzana będzie woda m.in. z ul. Chodakowskiej i Wyszogrodzkiej, oraz projektowanego w tym miejscu ronda.
Bardzo ważną inwestycją jest oświetlenie uliczne poprawiające komfort życia, a przede wszystkim bezpieczeństwo. Nowe lub dodatkowe lampy pojawiły się w ulicach: Traugutta, Bortnowskiego, Kraszewskiego, Kochanowskiego, Willowej, Dąbrowskiego, Powstańców Warszawy, Nadrzecznej, Zieleńczej, Chłodnej, Zagłoby, Spokojnej, Karwowskiej, Radiowej, Perłowej, Zamkniętej, Św. Brata Alberta, Sadowej, Łuszczewskich, Skłodowskiej, Sierpniowej, Popiela, 22 Lipca, Polnej, Smolnej, Krzywej, Okrężnej, Pięknej, Sikorskiego, 18 Stycznia, Hugo – Badera, Matejki i Kątowej. Ratusz oświetlił też elewację Szkoły Muzycznej. Jeszcze w tym roku nowe lampy ustawimy przy ulicy Reymonta, Sobolewskiego, Kubusia Puchatka i Zwierzynieckiej.

Kilka dni temu radni otrzymali projekt budżetu miasta na 2010 rok. Największą część wydatków samorządu, 33,8 mln zł, pochłonie oświata i wychowanie.
- Na szkoły i przedszkola przeznaczymy prawie 38% ogólnych wydatków budżetu. Jeśli doliczylibyśmy jeszcze 1,5 mln zł na utrzymanie świetlic i żłobka, to wskaźnik podskoczy do 40%. Dobre kształcenie wymaga nakładów. Nauczyciele wiedzą, bo udowodniliśmy to nie raz, że na samorząd zawsze mogą liczyć. Nie ma takich problemów, których wspólnie nie udałoby się rozwiązać.
W 2009 roku nauczyciele otrzymali podwyżki wynagrodzeń, dwa razy po 5%. Kilka tygodni temu wszedł w życie zmieniony układ zbiorowy regulujący zasady zatrudniania i wynagradzania pracowników administracji i obsługi szkół. Znaczna część z ponad 240 sprzątaczek, kucharek, pomocy kuchennych, dozorców i księgowych zyskała na tym finansowo. Na podwyżki ich wynagrodzeń przeznaczyliśmy 300 tys. zł.
Od dwóch lat na prośbę rodziców uruchamiamy kolejne oddziały przedszkolne. W ub. roku, za zgodą i aprobatą radnych, przybyło 150 miejsc, a w tym roku następne 125. Łącznie w pięciu przedszkolach, w 33 grupach, uczy się aż 775 dzieci, a jeszcze dwa lata temu mieliśmy niewiele ponad pół tysiąca przedszkolaków. W ostatnich dwóch latach ociepliliśmy aż trzy Miejskie Przedszkola nr 1, 3 i 4. Za 1.250.000 zł ocieplono ściany, fundamenty, wymieniono stare drzwi i okna oraz wszystkie elementy instalacji centralnego ogrzewania.
Od roku uczniowie Gimnazjum Nr 1 mogą korzystać z nowej sali gimnastycznej, na którą wydaliśmy 3,8 mln złotych. To druga co do wartości - po rozbudowie Szkoły Podstawowej Nr 4 kosztującej 6 mln zł - tak poważna inwestycja oświatowa w naszym mieście. Poprawiły się też warunki prowadzenia zajęć wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej Nr 4. Zakończony ostatnio remont sali gimnastycznej pochłonął 350.000 zł.

Szkole Podstawowej Nr 2 oraz Zespołowi Szkół w Chodakowie też przydałyby się sale gimnastyczne.
- W Totalizatorze Sportowym, Ministerstwie Sportu i programach unijnych cały czas szukamy pieniędzy, ale na sale gimnastyczne bardzo trudno je zdobyć. Większe szanse mamy na dofinansowanie budowy wielofunkcyjnych boisk przyszkolnych, dlatego w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym zapisaliśmy ponad 2 mln zł na ten właśnie cel. Młodzi ludzie chcący uprawiać sport nie mogą narzekać na brak zainteresowania ze strony miasta. Do skate parku na terenie MOSiR-u i boiska ze sztuczną trawą w Chodakowie dołączył w tym roku kompleks boisk powstały przy Gimnazjum Nr 2 w ramach ogólnopolskiego programu „Moje boisko – Orlik 2012”. Od chwili otwarcia obiekt, wart 1,3 mln zł, tętni życiem od rana do nocy. Należy też wspomnieć, że za kilka tygodni zaprosimy mieszkańców na nowe, stałe lodowisko zbudowane przy basenie Orka. Z dotychczas wypożyczanego sztucznego lodowiska co roku korzystało kilkadziesiąt tysięcy osób, a tylko w sezonie 2008/2009 na ślizgawkę weszło ponad 25.000 ludzi. W przyszłym roku chciałbym zbudować stałe zadaszenie lodowiska, ale decyzja w tej sprawie zależy od radnych. W projekcie budżetu na 2010 rok odłożyłem na ten cel 1 mln zł.

Najważniejsze wydarzenie ostatnich trzech lat?
- Można wskazać kilka, ale najważniejsze dla przyszłości miasta będą dwa – wrześniowa decyzja Ministra Skarbu o oddaniu części lotniska w Bielicach pod budowę pasażerskiego portu lotniczego. Wcześniej spółka Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew otrzymała od Urzędu Lotnictwa Cywilnego promesę potwierdzającą, że jeśli spełni określone wymogi, dostanie zgodę na uruchomienie portu. Po opracowaniu raportu oddziaływania lotniska na środowisko spółka będzie mogła wystąpić o pozwolenie na budowę. Drugie wydarzenie to przyłączenie 7 kotłowni do sieci gazowej, na którą czekaliśmy ponad 20 lat. Firma SIME POLSKA doprowadzająca gaz do Sochaczewa obiecuje, że istniejący obecnie 10-kilometrowy gazociąg na terenie miasta zostanie w ciągu najbliższych trzech lat rozbudowany o około 13 kilometrów.

Historyczna dla miasta będzie też budowa 86 kilometrów sieci kanalizacji sanitarnej, która ma objąć Chodaków, Wypalenisko i osiedla za Bzurą. Jaki jest los wniosku o dofinansowanie złożonego w Unii Europejskiej?
- Na szczeblu krajowym już niemal rok temu zapadła decyzja o przyznaniu nam ponad 100 mln złotych unijnego wsparcia na budowę kanalizacji dla ponad 11 tys. osób. Chcemy, aby dostęp do sieci miało minimum 92% mieszkańców Sochaczewa, a nie jak obecnie 67%. Przez te 11 miesięcy Bruksela prosiła ratusz o wyjaśnienia i uzupełnienie dokumentacji. We wrześniu nasz wniosek miał zostać zarekomendowany Komisji Europejskiej. Czekamy na ostateczne rozstrzygnięcie z nadzieją, że nastąpi to jak najszybciej. O przyznaniu poprzedniej 9 milionowej dotacji na budowę sieci sanitarnej ratusz powiadomiono w styczniu 2005 roku, a umowę o dofinansowaniu podpisałem po 12 miesiącach.

Miasto odczuwa skutki kryzysu finansowego? Wiele polskich samorządów wprowadziło ostre ograniczenia w wydatkach, rezygnuje z inwestycji, odkłada np. budowę dróg na lepsze czasy.
- Burmistrzem jestem od 7 lat, a prywatnym przedsiębiorcą byłem przez 30 lat. Jeśli na rodzinę trzeba zarobić własnymi rękoma, człowiek nabiera szacunku do pieniądza. Właściciel firmy nie pozwoli sobie na nadmierne zadłużenie przedsiębiorstwa i nie narazi pracowników na utratę pracy, dlatego o samorządzie trzeba myśleć, jak o dobrze działającej firmie - iść śmiało do przodu, ale zawsze mieć też plan awaryjny. Jestem przekonany, że spokojnie przejdziemy przez światowy kryzys finansowy i nie jest to tylko moja, subiektywna opinia, ale też zdanie najlepszej klasy analityków. W lipcu firma FITCH ogłosiła raport na temat długookresowej zdolności kredytowej miasta i eksperci uznali, że nasza kondycja finansowa jest stabilna, mamy dobre wyniki budżetowe, umiarkowane zadłużenie i możemy spokojnie patrzeć w przyszłość. Podobnie autorzy Strategii Rozwoju Miasta obejmującej lata 2009-2015 stwierdzili, że kondycja finansowa samorządu jest dobra, stabilna, a ratusz w najbliższych latach może bez obaw wejść w projekty inwestycyjne warte około 120 mln złotych. Nie musimy podejmować żadnych trudnych decyzji. Budżet nie wymaga korekt, nie ma też potrzeby cięcia wydatków. W trudnych czasach należy być szczególnie ostrożnym, dlatego w 2008 roku ogólne zadłużenie miasta obniżyliśmy aż o 3,6 mln złotych.
O tym, że dobrze radzimy sobie z kryzysem świadczą liczby - w latach 2007-2009 na inwestycje ratusz wyda łącznie 54,5 mln zł. Korzystamy ponadto z każdej możliwości zdobycia dodatkowych pieniędzy na budowę dróg, kanalizacji, boisk czy remonty szkół. Z programów unijnych, rządowych i ministerialnych od 2007 roku pozyskaliśmy prawie 18 mln zł, w tym na budowę kanalizacji 9,4 mln zł, na remont ulicy Traugutta i Warszawskiej 2,1 mln zł a na budowę nowych i remonty już istniejących obiektów oświaty i sportu ponad 1,5 mln. Bardzo cieszy mnie także ostateczne rozliczenie dwóch unijnych projektów – remontu targowiska i Placu Kościuszki, ponieważ za ich kompleksową przebudowę Bruksela zwróciła nam prawie 2,5 mln złotych. Nawet w „kryzysowym” roku 2009 zdobyliśmy dla miasta dodatkowe prawie 5,5 mln zł.

Na co dzień nie widzimy pozytywnych zmian, przyzwyczajamy się do nich, uznajemy za normę.
- To cecha każdego człowieka, dlatego warto przypomnieć, że np. od 2003 roku liczba bezrobotnych spadła w Sochaczewie o prawie 50%, z 2,9 do 1,5 tys. osób. W tej pracującej grupie 1400 osób jest wiele młodych kobiet, które zabiegały o miejsca w przedszkolach. Badania ankietowe pokazały, że wielu mieszkańców chwali miasto za place zabaw dla dzieci, dobrze wyposażone przedszkola i szkoły, wysoki poziom kształcenia, coraz bogatszą bazę sportową i rekreacyjną. Minione trzy lata były pomyślne dla miasta, nie zmarnowaliśmy tego czasu. Świadczą o tym także przyznane nagrody: w tym roku ZŁOTA STATUETKA, a w 2007 tytuł ZŁOTEJ LOKALIZACJI BIZNESU w konkursie "Gmina Fair Play" - Certyfikowana Lokalizacja Inwestycji. Ostatnio, w najbardziej prestiżowym rankingu - „Złotej setce samorządów” miasto znalazło się na 25 miejscu w kraju. Eksperci tworzący to zestawienie wskazują samorządy, które najlepiej dbają o rozwój i podniesienie jakości życia swoich mieszkańców. Wzięliśmy też udział w X regionalnej edycji konkursu „Polska Nagroda Jakości” uzyskując w kategorii organizacji publicznych - jako jedyny urząd w województwie - Mazowiecką Nagrodę Jakości. Warto też przypomnieć II miejsce w ogólnopolskim konkursie ”Na najlepiej oświetloną gminę i miasto” oraz odnowienie certyfikatu jakości ISO 9001:2000. Laury posypały się także na placówki pomocy społecznej – MOPS otrzymał specjalną nagrodę Ministra Pracy i Polityki Społecznej przyznaną „Za wybitne, nowatorskie rozwiązania w zakresie pomocy społecznej”, zajął też I miejsce w kraju w konkursie „Samorządowy Lider Zarządzania 2009 – Usługi Społeczne”. Doceniono w ten sposób projekt „Seniorze nie jesteś sam”. Wszystkie te nagrody i wyróżnienia udowadniają, że Sochaczew dba o inwestorów, tworzy im dobre warunki do rozwijania biznesu, bezpiecznie zarządza swym majątkiem, nadmiernie się nie zadłuża.
To prawda, że na co dzień nie widzimy pozytywnych zmian, a te dotyczą także samego urzędu. Systematycznie szkolimy pracowników i wspieramy tych, którzy podnoszą wykształcenie. Przygotowaliśmy kadrę do śmiałego sięgania po środki unijne i efekty pracy widać. Drobne sprawy, takie jak np. zakaz jedzenia śniadań przy klientach, składają się na ogólny obraz administracji.
Naprawdę nie mamy się czego wstydzić, przeciwnie możemy się chwalić sukcesami na ogólnopolskim forum, uczyć innych dobrego zarządzania miastem. Od dwóch lat w Sochaczewie odbywają się szkolenia dla samorządowców, Związek Miast Polskich zorganizował wspólnie z nami konferencję „Polskie lotniska regionalne i lokalne”, gościliśmy też uczestników Mazowieckich Dni Technik Satelitarnych i ponad 200 weteranów biorących udział w Światowym Zjeździe Polskich Kombatantów. W duże imprezy, o zasięgu krajowym, będzie obfitował przyszły rok. Trwają rozmowy na temat Kongresu Kultury Związku Miast Polskich, który miałby gościć w Sochaczewie z okazji Roku Chopinowskiego. Pewne jest, że 1 sierpnia z naszego miasta wystartuje 67 TOUR DE POLOGNE, największy w Polsce i jeden z najbardziej znanych na świecie wyścigów kolarskich.

A jak teraz wyglądają Pana relacje z Radą Miasta? Ostatnio były dość napięte.
- Z dużą grupą radnych pracuje mi się bardzo dobrze. W wielu sprawach mamy podobne poglądy. Napięte relacje dotyczą pojedynczych osób, które przy wsparciu jednego z lokalnych tygodników próbują budować fałszywy obraz samorządu. Niestety minęły chyba czasy, gdy Rada Miasta stała murem za burmistrzem, obydwa organy władzy samorządowej wzajemnie się wspierały, a radni mieli zaufanie do urzędników. Nie wyobrażam sobie, jak dziś radni mieliby podjąć decyzję np. o budowie obwodnicy Sochaczewa. W latach 1998-2000 zapadały trudne decyzje w tej sprawie, toczyły się postępowania sądowe i przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym, bardzo aktywnie działały dwa komitety protestacyjne. Ale nikt z radnych nie bał się powiedzieć protestującym, że trzeba wskazać ostateczną lokalizację, przejąć grunty, wyburzyć kilkanaście domów, ponieważ obwodnica jest niezbędna. Wtedy radni nie kierowali się wyłącznie rachunkiem głosów w przyszłych wyborach. Ja w swej pracy wyznaję zasadę, że burmistrza i radnych wybiera się po to, by podejmowali nie tylko popularne, ale także trudne decyzje. Dziś zdarza się, że banalnie prosta sprawa staje się przedmiotem kalkulacji – czy głosując „za” zyskam głosy w wyborach, a może je stracę. Część radnych tak właśnie myśli.

Za rok kolejne wybory samorządowe, mieszkańcy pójdą do urn i wybiorą swych przedstawicieli we władzach samorządowych. Czuje Pan już za plecami oddech konkurencji?
- W każdej dziedzinie życia, także w polityce, konkurencja jest potrzebna. Mobilizuje do pracy i nie pozwala osiąść na laurach.

Czy będzie Pan kandydował na trzecią kadencję?
- Miałem zaszczyt otwierać dwie bardzo istotne dla miasta inwestycje – w 2003 roku obwodnicę Sochaczewa, a w 2009 roku pierwszą kotłownię opalaną gazem. Jako burmistrz, za 2-3 lata, z przyjemnością wziąłbym też udział w otwarciu Portu Lotniczego Sochaczew.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Skopek 2009-11-28 16:58:35

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama