Sochaczew słynął z motocrossu. To tu odbywały się zawody, tu przyjeżdżali pasjonaci, a tłumy mieszkańców przybywały na organizowane na bulwarach zawody. Niestety, Klub Motocrossowy "Szarak" w 2016 roku poinformował o likwidacji toru. I choć dziś sochaczewianie mają do dyspozycji przestrzeń do spacerów, to warto pamiętać o motocrossie, którym żyło cało miasto.
Klub motocrossowy "Szarak" to jeden z najstarszych klubów sportowych, który powstał w 1963 roku i nadal działa w Sochaczewie. Na stronie e-Sochaczew.pl w krótkim podsumowaniu zawarte są słowa:
Motocross jest jedną z najsłynniejszych dyscyplin sportowych w Sochaczewie, a w zasadzie należałoby napisać, że jest tą dyscypliną, z której nasze miasto słynie. Sławę zawdzięczamy prężnie działającemu od lat Klubowi Motorowemu "Szarak" i trudnemu torowi motocrossowemu na Podzamczu, a także szerokiemu zasięgowi organizowanych tu zawodów motocrossowych, między innymi Grand Prix Niepodległości.
O historii SKM "Szarak" można poczytać w poniższym materiale:
Mówiąc o pasji związanej miastem i motocyklami, nie można nie wspomnieć o Stowarzyszeniu Motocykliści Sochaczewa, które jest autorem wniosku o budowę plaży miejskiej przy przystani nad Bzurą w ramach Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego, a także przez wiele lat zajmowało się „starą” przystanią nad Bzurą. To dzięki ich działalności mieszkańcy nadal mogą brać udział w takich wydarzeniach jak choćby parady oraz imprezy motocyklowe:
Dla fanów wspomnień o torze motocyklowych istnieje wiele filmowych relacji z wydarzeń organizowanych na sochaczewskim torze motocrossowym. W linku https://www.youtube.com/watch?v=VLPQlulcibY XXVI Grand Prix 2014. Warto pamiętać.
Zdjęcie główne: screen https://www.youtube.com/watch?v=VLPQlulcibY
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piekne czasy !!! Likwidując tor motocrossowy w Sochaczewie najpierw powinni znaleźć nowe miejsce pod zawody i poprostu przenieść tą impreze aby kontynuować tradycje.
A pamiętajcie Władysława Dudzińskiego ???
Ja pamiętam, mam od niego pamiatkowy zegarek z crossu w kurdwanowie.
Władysław Dudziński czyli Władek wspaniały Człowiek twórca motocrossu w Sicho. Patrzy z góry i płacze że jakiś baran zlikwidował nie tylko tor ale i zieleń. Powinien smarzyc się ten baran w piekle. Nawet nie można zorganizować zawodów ku czci tego Wybitnego dziaĺacza społecznika. A teraz gdzie ci społecznicy? Niektórzy utrzymują nie tylko siebie ale i całe rodziny. Władziu zawsze będę o Tobie pamiętał.
A pamiętacie hałas na całe miasto, ryk motorów w weekendy gdy ludzie chcieli odpocząć, a na końcówce to, że z Sochaczewa jeździło tam kilka osób a reszta spoza socho rozwalała nam miasto. Jest czego żałować
A pamietasz Edek jaki ty byłeś głupi ?? A teraz jesteś jeszcze głupszy. Skońvzony Matoł.
To ja przypomnę, że motocross cieszył się popularnością bo w mieście wtedy nie było nic do roboty. Można było iść na mecz rugby albo motocross. I tyle rozrywek. Jakby nad rzeką były zawody dmuchania pontonów to też by patrzyły tłumy z mostu.
Na te zawody przyjeżdżali zawodnicy nie tylko z Polski ale i za granicy. To była ikona Sochaczewa. A co do atrakcji, że tylko to bylo atrakcją kiedyś a TERAZ JAKIE SA OWE atrakcje? Betonoza? Kawiarnia z cenami z kosmosu? Brak cienia w lato? Piaskownica nazwana ładnie PLAŻA MIEJSKA? Psa bym się bał wykąpać w Bzurze w tych czasach. Atrakcji aż niewiadomo co wybrać, faktycznie
Temat motocrossu to teraz przedwyborcze granie na nostalgii z cyklu kiedyś to było. Kto miałby sfinansować nowy tor motocrossu i gdzie? Niech chętni zrobią zrzutkę i kupią sobie pole gdzieś na odludzi i tam jeżdżą.
To prawda, czasem wspominam że tani nie dofinansoway tor motocrosssowy był lepszy mimo wszystko pożytmiem publicznym niż Bulwary . Pamiętam jednak puzniejsze też czasy gdy nie można było sobie już ot tak wjeżdżać na niego i w zasadzę niedostępny dla motocyklistów w mieście.
Dzięki likwidacji toru pewni ludzie zostali milionerami.
Pozostaje nam teraz tylko jeździć najbliżej gdzie sie odbywaja zawody motocrossowe to Seroki koło Łowicza. Byłem kilka razy tam na zawodach kilka ekip było z Sochaczewa. Moim zdaniem super fajny piaszczysty tor . Bardzo dużo zawodników.
Serok już nie ma
A tak z ciekawośći moje pytanie !! Klub Szarak to jeszcze istnieje ? Czy z dniem odejścia Pana Dudzinskiego zawieszono działalność klubu ?
Klub jako klub istnieje. Ale co z klubu jak nie ma gdzie jezdzić. Jest pomysł aby reaktywować i klub i motocross w Sochaczewie. Ale największym problemem jest brak terenu pod tor
To były piękne czasy , na początku jakieś cezety , jawy kilka japońcoów dwusuwowych nigdy nie zapomnę jak na któregoś razu ktoś wpadł czterosuwem za gówniarza robiło to wrażenie ten bas i dudniąca ziemia . To był dobry czas w Sochaczewie kilka razy w roku było słychać i czuć że to miasto żyje a czy to było takie uciążliwe dla ludzi według mnie nie ...
Moim zdaniem najlepsze lata motocrossu były w 90te początek 2000. Potem już było coraz słabiej . Ogolnie teraz motocross jakby zamarł. Bardzo mało jest osób ktorzy teraz sie scigają w porównaniu do lat 90tych. Co do toru motocrosowego w Sochaczewie to nie powinno sie go likwidować tylko przekształcić. Polikwidowac górki i dołki . Teren wyrównać , porobić nowe asfaltowe uliczki kręte pod zawody Drifftowe. Teraz ta dyscyplina jest na czasie i wtedy Sochaczew i zawody drifftowe przyciągały by tłumy. No ale to by miasto musiało wylozyc jakomś pule na prace nad takim projektem a przedewszystkim brak młodych , energicznych osób z pomysłami w naszym U.M. Z takiego też powodu to miasto robione jest umieralnie w której nic sie nie dzieje. Same parki , ławeczki itd...Nic tylko usiąść z laską na ławce i czekać w ciszy na ostatnie swoje dni.
W Monte Carlo zawody F-1 odbywają się po ulicach miasteczka. nie ma przeszkód aby wydzielić teren -- Traugutta -Staszica, -600 lecia - Licealna i ujeżdżać motorynki i hulajnogami ulicami i uliczkami w tym terenie ,nawierzchnia w większości ulic odpowiada motokrosowi.
I dziady zaorały... wuj z rugby to lipa taka, oprocz znajomych i rodziny to nikt tego nie oglada a na motorcorss przychodzily setki
Setki to chyba przedawkowałeś. Nie tykaj w takim stanie klawiatury.
Profanacja tradycji
Piekne czasy !!! Likwidując tor motocrossowy w Sochaczewie najpierw powinni znaleźć nowe miejsce pod zawody i poprostu przenieść tą impreze aby kontynuować tradycje.
A pamiętajcie Władysława Dudzińskiego ???
Ja pamiętam, mam od niego pamiatkowy zegarek z crossu w kurdwanowie.