Do zbiorów Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą trafił wyjątkowy komplet pamiątek po poruczniku Jerzym Kuliku, oficerze 14 Pułku Artylerii Lekkiej, który wchodził w skład 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty. Ten bogaty zbiór zawiera zdjęcia, listy, dokumenty, a także znak tożsamości, odznakę pułkową oraz patki mundurowe.
14 Pułk Artylerii Lekkiej odegrał ważną rolę w pierwszej fazie natarcia podczas Bitwy nad Bzurą, wspierając odbicie Piątku. W kolejnych dniach pułk uczestniczył w walkach o Głowno. Pułk walczył także w rejonie Zakrzewa, a później został skierowany na wschód, gdzie doświadczył ciężkich ataków lotniczych w okolicach Iłowa. Niestety, tylko nieliczni żołnierze dotarli do Warszawy. Szlak bojowy porucznika Kulika zakończył się przedwcześnie – został ranny i przewieziony do szpitala w Łodzi, gdzie zmarł 16 listopada 1939 roku.
To jednak nie są jedyne nowe zabytki związane z oddziałami z Wielkopolski. Dzięki staraniom Sochaczewskiej Grupy Odkrywców Historii odnaleziono także dwie pieczęcie 7 Dywizjonu Taborów z Konina, stanowiące element kancelarii. Te wojskowe pieczęcie, ze względu na ich liczbę, należą do bardzo rzadkich znalezisk i są jednymi z najciekawszych.

Kolejnym niezwykłym artefaktem jest korpusówka Strzelców Podhalańskich, czyli polskiej piechoty górskiej. Znaleziona w rejonie walk nad Bzurą, ten element umundurowania to góralski „Niespodziany Krzyżyk”, czyli swastyka w liściach jedliny. Choć żaden z pułków podhalańskich nie walczył oczywiście nad Bzurą, to korpusówka prawdopodobnie była pamiątką ze służby w jednym z tych pułków, noszoną przez uczestnika walk na terenie powiatu sochaczewskiego.
Przekazane do zbiorów Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą zabytki są obecnie w trakcie opracowania i w przyszłości niewątpliwie trafią na wystawy jako kolejne unikatowe elementy ekspozycji.
Znalazcom i darczyńcy Muzeum serdecznie dziękuje za ocalenie tej historycznej spuścizny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Całe szczęście, że chociaż to zostało bo chełmy taki jeden wysłał na Ukrainę.
Hełmy! Hełmy piszemy przez samo h, barani rogu!
jakie chełmy taka pisownia, krowi cycu.
podobno drożdżu stratuje, czyżby to była prawda.
Ta i bedzie chcial znowu przekazac wszystkie eksponaty do innego muzeum
a ta cała "uśmiechnięta koalicja" PO PSL - już mają projekt ustawy, aby ograniczyć ułatwienia dla poszukiwaczy wykrywaczami metali. A tyle było gadania, że są dla ludzi. Już więcej na nich nie zagłosuję, całe środowisko detektory stów czekało na maja, na zmianę przepisów i przyszła "uśmiechnięta koalicja" i oczekiwania idą do kosza. A jeszcze napiszę do naszego posła z PSL M. Orlińskiego - dlaczego chcą dobre przepisy wywalić do kosza, najlepiej jakby ludzie nie mieli własnych pasji tylko siedzieli w barze lub przed telewizorem. A przy okazji gratuluje koledze znaleziska, pozdrawiam BD
Całe szczęście, że chociaż to zostało bo chełmy taki jeden wysłał na Ukrainę.
Hełmy! Hełmy piszemy przez samo h, barani rogu!
jakie chełmy taka pisownia, krowi cycu.