Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli intencje Burmisztrzów są czyte to tym razem stane po stronie Pana Rzecznika
Bzdura, nikt nie jest przeciwny własnym decyzjom. Ówczesnym członkom Zarządu Powiatu B. Czubackiemu i J. Żelichowskiemu chodziło wtedy ( i dziś ) o właściwe zagospodarowanie działek przy Licealnej, wykorzystanie zgodne z zadaniami własnymi powiatu. Proszę zauważyć, że los działek nie był jasny od kwietnia 2001 roku do marca 2002 roku. Nie można ich było zagospodarować, ponieważ u Ministra Skarbu Państwa leżały pisma ówczesnego Burmistrza odwołujące się od decyzji Wojewody. Nikt wówczas nie mówił o sprzedaży gruntu. Dopiero w tej kadencji samorządu powiatowego pojawiły się głosy o planach sprzedaży tak atrakcyjnych działek. Stąd wniosek Burmistrza o unieważnienie decyzji Wojewody i Ministra. Teren powinien, co stwierdza jasno Minister Skarbu Państwa, być wykorzystywany do realizacji zadań własnych samorządu. Miasto chce działki skomunalizować i zagospodarować właśnie w taki sposób - realiziwać tam zadania własne samorządu miejskiego.
Rzecznik pisze:
"3 lata temu, ówczesny Zarząd Powiatu Sochaczewskiego wystąpił do Wojewody z wnioskiem o nieodpłatne przekazanie mienia skarbu państwa, tj. dwóch działek o powierzchni 4755 i 79 m2 przy ul. Licealnej." -
członkami Zarzadu Powiatu byli wówczas - Zelichowski (wicestarosta) i Czubacki członkiem.
Po trzech latach ci sami ludzie są przeciw własnym decyzjom:
"Biorąc powyższe pod uwagę, jesienią ubiegłego roku Z-ca Burmistrza Jerzy Żelichowski przedstawił Radzie Miejskiej szczegółową informację na temat gruntu przy Licealnej oraz relację z wystąpienia w sprawie podczas sesji Rady Powiatu. Rada Miejska przyjęła stanowisko udzielające Bogumiłowi Czubackiemu pełnego poparcia w staraniach o odzyskanie działki"
Jeśli intencje Burmisztrzów są czyte to tym razem stane po stronie Pana Rzecznika
Bzdura, nikt nie jest przeciwny własnym decyzjom. Ówczesnym członkom Zarządu Powiatu B. Czubackiemu i J. Żelichowskiemu chodziło wtedy ( i dziś ) o właściwe zagospodarowanie działek przy Licealnej, wykorzystanie zgodne z zadaniami własnymi powiatu. Proszę zauważyć, że los działek nie był jasny od kwietnia 2001 roku do marca 2002 roku. Nie można ich było zagospodarować, ponieważ u Ministra Skarbu Państwa leżały pisma ówczesnego Burmistrza odwołujące się od decyzji Wojewody. Nikt wówczas nie mówił o sprzedaży gruntu. Dopiero w tej kadencji samorządu powiatowego pojawiły się głosy o planach sprzedaży tak atrakcyjnych działek. Stąd wniosek Burmistrza o unieważnienie decyzji Wojewody i Ministra. Teren powinien, co stwierdza jasno Minister Skarbu Państwa, być wykorzystywany do realizacji zadań własnych samorządu. Miasto chce działki skomunalizować i zagospodarować właśnie w taki sposób - realiziwać tam zadania własne samorządu miejskiego.
Rzecznik pisze:
"3 lata temu, ówczesny Zarząd Powiatu Sochaczewskiego wystąpił do Wojewody z wnioskiem o nieodpłatne przekazanie mienia skarbu państwa, tj. dwóch działek o powierzchni 4755 i 79 m2 przy ul. Licealnej." -
członkami Zarzadu Powiatu byli wówczas - Zelichowski (wicestarosta) i Czubacki członkiem.
Po trzech latach ci sami ludzie są przeciw własnym decyzjom:
"Biorąc powyższe pod uwagę, jesienią ubiegłego roku Z-ca Burmistrza Jerzy Żelichowski przedstawił Radzie Miejskiej szczegółową informację na temat gruntu przy Licealnej oraz relację z wystąpienia w sprawie podczas sesji Rady Powiatu. Rada Miejska przyjęła stanowisko udzielające Bogumiłowi Czubackiemu pełnego poparcia w staraniach o odzyskanie działki"