Reklama

Nie dla śmieci, tak dla remontu ul. Kościńskiego

Urząd Miasta w Sochaczewie
05/03/2012 08:15
29 lutego w sali konferencyjnej ratusza odbyła się XIX sesja sochaczewskiej Rady Miejskiej. Bez uwag przyjęto wszystkie uchwały, w tym najtrudniejszą w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego kilku działek przemysłowych przy ul. Wodociągowej, gdzie docelowo zakazane zostanie prowadzenie działalności z zakresu gospodarki odpadami.

Obrady rozpoczęły się jednak od wystąpienia przewodniczącej Rady Miejskiej Jolanty Gonty, która odniosła się do wydarzeń z 3 lutego i zerwania obrad Rady Miejskiej przez kluby opozycyjne nie godzące się na debatę i przegłosowanie stanowiska w sprawie TV TRWAM. Zdaniem J. Gonty radni zachowali się wtedy w sposób nieodpowiedzialny i godzący w dobre imię Rady. Chwilę później radni przeszli do analizy uchwał.

► Rada zdecydowała o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla kilku działek przy ul. Wodociągowej. Ich łączna powierzchnia to 16 ha. Jak napisano w uzasadnieniu uchwały, zmiana „planu zagospodarowania przestrzennego miasta Sochaczew dla terenu przy ul. Wodociągowej (…) wyeliminuje możliwość prowadzenia na tym terenie działalności gospodarczej ze sfery gospodarki odpadami”. Obecnie obowiązujący plan, uchwalony niemal równo 10 lat temu (21 maja 2002 r.), dopuszczał na działkach przy Wodociągowej np. utworzenie sortowni śmieci, kompostowni lub innych obiektów z szeroko rozumianej gospodarki odpadami. Zmiana planu to wyjście naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców Chodakowa sformułowanym w ostatnich dniach na tle starań jednej z sochaczewskich firm o uruchomienie kompostowni odpadów na fragmencie terenu przy ul. Wodociągowej. Mieszkańcy chcą wyeliminowania możliwości prowadzenia wszelkiej działalności ze sfery gospodarki odpadami na tym terenie. Nowy plan wejdzie w życie najwcześniej za około 12 miesięcy.

► Za około miesiąc ruszy program pod nazwą Sochaczewska Karta Rodziny, skierowany do rodzin wychowujących troje i więcej dzieci. W ramach programu uzyskają one prawo do 50% m.in. biletów miesięcznych ZKM, przy zakupie karnetów na basen, biletów na lodowisko, zniżek w wypożyczalni łyżew czy do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.
- Taki program funkcjonuje już w bardzo wielu samorządach. W ten sposób samorządy chcą się pochylić nad rodzinami wielodzietnymi, uznać ich znaczenie w społecznościach lokalnych i w pewnym sensie pomóc im funkcjonować przede wszystkim w aspekcie ekonomicznym. Ale ważne jest też to, że Państwo radni przyjmując ten program podacie im rękę. Jak wiemy, choćby ze względów ekonomicznych, sprawa demografii to nie jest tylko sprawa wyznania, poglądów politycznych, to w tej chwili racja stanu. Demografowie biją na alarm i ci, którzy podjęli się tego wielkiego wysiłku, jakim jest stworzenie rodziny wielodzietnej, chociaż w ten symboliczny sposób powinni otrzymać wsparcie od naszego samorządu – przekonywał P. Osiecki.

► Radni dokonali kilku zmian w tegorocznym budżecie. Wprowadzono do niego 600.000 zł przekazane przez firmę Wavin Metalplast-Buk Sp. z o.o. na współfinansowanie przebudowy ulicy Kościńskiego oraz 181.300 zł unijnej dotacji na realizację projektu „Nowe umiejętności – nowa jakość życia” realizowanego przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Jednocześnie o 316.000 zwiększono planowane wydatki na przebudowę ul. Kościńskiego. Firma, która złożyła w przetargu najtańszą ofertę zażądała za poszerzenie i utwardzenie ulicy ok. 1,5 mln złotych, a w budżecie odłożono 1,2 mln zł. Do wykazu tegorocznych zadań inwestycyjnych dopisano nowe – wykonanie dokumentacji przebudowy skrzyżowania ulic 15 Sierpnia, Inżynierskiej, Kościńskiego i Boryszewskiej. Dokumentacja pochłonie 25.000 zł

► Jednogłośnie Rada wyraziła zgodę na przeznaczenie 25 tys. zł na opracowanie dokumentacji technicznej pod planowaną budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic 15 Sierpnia, Boryszewskiej, Kościńskiego i Inżynierskiej. To pomoc ze strony miasta udzielona Mazowieckiemu Zarządowi Dróg Wojewódzkich – zarządcy skrzyżowania.

► Rada ustaliła wymagania, jakie powinien spełniać przedsiębiorca ubiegający się o uzyskanie zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych. W uchwale określono m.in. wymagania techniczne dla pojazdów opróżniających szamba, wskazano obowiązek posiadania umowy na odbiór zawartości szamb zawartej z oczyszczalnią ścieków, prowadzenia ewidencji zawartych umów z właścicielami nieruchomości, przechowywania przez minimum 2 lata dowodów świadczenia usług (kwitów, faktur itp.), obowiązek regularnego mycia i dezynfekcji pojazdów.

► Na mapie miasta pojawi się wkrótce nowa ulica. Drogę biegnącą równolegle do ulicy Jana Kasprowicza i prostopadle do ulicy Płockiej w kierunku południowym radni nazwali ulicą Gabrieli Zapolskiej.
Gabriela Zapolska to właściwie Maria Gabriela Korwin-Piotrowska: dramatopisarka, powieściopisarka i publicystka. Przedstawicielka polskiego naturalizmu, wykpiwała moralną obłudę mieszczaństwa. Pisała komedie satyryczne, dramaty i powieści. Autorka skupiała się przeważnie na aprobacie lub negacji jakichś cech ludzkich lub zjawisk społecznych - sama podkreślała, że traktuje swoją twórczość jako protest przeciwko wszelkiej obłudzie. Pod wpływem innych naturalistów opisywała fakty i zjawiska życia codziennego. Była przekonana o społecznej służbie literatury. Napisała kilkadziesiąt powieści, opowiadań, utworów dramatycznych w tym m.in. Przedpiekle, Janka, Zaszumi las, Sezonowa miłość, Kobieta bez skazy oraz najbardziej znany publiczności teatralnej Moralność pani Dulskiej.

► Zgodnie z deklaracją złożoną na poprzedniej sesji, radni ustalili dopłatę do cen odbieranych ścieków, dzięki czemu opłaty ponoszone przez gospodarstwa domowe spadną o kilka procent. Przypomnijmy, że na sesji 3 lutego zatwierdzono nową taryfę wodno-ściekową ZWiK Sp. z. o.o. obowiązującą od 1 marca 2012 roku.
Regulację poprzedziła krótka debata o przyczynach zmiany cen. Prezes spółki Stanisław Grażka mówił wtedy m.in., że ZWiK realizuje największy we współczesnej historii miasta projekt inwestycyjny, dzięki któremu kanalizacja dotrze do 90% sochaczewian. Oznacza to dziesiątki kilometrów rur ułożonych m.in. na osiedlach za Bzurą, w Chodakowie, Wypalenisku i modernizację oczyszczalni ścieków. Taka inwestycja wymaga poważnych nakładów, a ZWiK musi zachować płynność finansową. Zdaniem prezesa jest szansa, że po zakończeniu budowy i rozliczeniu projektu z Komisją Europejską, w 2014 roku opłaty za wodę i ścieki spadną. Padła też deklaracja, że na sesji pod koniec lutego rozważana będzie dopłata do cen ścieków pozwalająca obniżyć opłaty wnoszone przez gospodarstwa domowe. I tak się stało.
Na sesji, 29 lutego, burmistrz zaproponował, by do każdego metra sześciennego ścieków kasa miasta dopłaciła 0,35 zł/netto. Budżet miasta w okresie od 1.03.2012 do 28.02.2013 dopłaci spółce do cen ścieków 295.000 zł. Aby zdobyć pieniądze na dopłatę burmistrz zaproponował, by zrezygnować w tym roku z zakupu samochodu służbowego dla potrzeb Urzędu Miasta oraz budowy wielkoformatowych reklam przydrożnych promujących Sochaczew. Przekonując radnych do wprowadzenia dopłaty Piotr Osiecki podkreślał, że nie jest zadowolony z jej skali, bo powinna być wyższa, ale prosił, by zwrócić uwagę na rosnące koszty ponoszone przez samorząd. Tylko podniesienie składki rentowej o 2% w skali całego miasta oznacza prawie 1 mln złotych.
- Gdyby nie podniesienie składki od wynagrodzeń, mieliby państwo radni dziś ten milion w dopłacie do ścieków – przekonywał burmistrz.

Oto nowe stawki obowiązujące w okresie marzec 2012 – luty 2013.

Opłata za pobraną wodę (netto)
» gospodarstwa domowe: 3,78 zł/m3
» opłata abonamentowa na jednego odbiorcę na miesiąc: 5,42 zł/odbiorcę/miesiąc
» pozostali odbiorcy: 3,78 zł/ m3
» opłata abonamentowa na jednego odbiorcę na miesiąc: 11,22 zł/odbiorcę/miesiąc

Opłata za odbiór ścieków (netto)
» gospodarstwa domowe: 8,26 zł (bez dopłaty byłoby 8,61 zł/m3)
» opłata abonamentowa na jednego odbiorcę na miesiąc: 12,48 zł/odbiorcę/miesiąc
» pozostali odbiorcy: 8,61 zł/m3
» opłata abonamentowa na jednego odbiorcę na miesiąc: 12,28 zł/odbiorcę/miesiąc

► Bez uwag zgodzono się także na zaciągnięcie długoterminowego kredytu, zapisanego wcześniej w budżecie miasta na 2012 rok, a przeznaczonego na realizację zadań inwestycyjnych.




Wystąpienie Przewodniczącej Rady Miasta Jolanty Gonty wygłoszone na sesji 29.02.2012 r.

Szanowni Państwo;
Społeczeństwo naszego miasta (tak jak zresztą i każde inne) jest zróżnicowane. Znajdujemy w nim osoby o różnym światopoglądzie i o różnych zainteresowaniach. Zainteresowaniach tych szerokich, dotyczących spraw międzynarodowych, ogólnokrajowych jak też takich, które ograniczają się do spraw lokalnych i przyziemnych. Większość osób zaangażowanych w sprawy ogólnoświatowe i ogólnokrajowe wie doskonale, że te sprawy mają również przełożenie na funkcjonowanie społeczności lokalnych. Oczywistym jest, że każdy ma prawo mieć takie a nie inne zainteresowania, i ja to szanuję, ale Szanowni Państwo, oprócz praw są też obowiązki.
W tym miejscu zwracam się do tych Radnych, którzy opuścili w dniu 3 lutego salę obrad, zrywając obrady XVIII sesji a następnie - deklarując to wcześniej na jednym z sochaczewskich portali internetowych – nie stawili się na kolejne posiedzenie tej samej sesji, które odbyło się w dniu 8 lutego.
Otóż szanowni Państwo Radni, bez względu na to, jaki macie światopogląd czy zainteresowania, uczestnictwo w obradach sesji nie jest Waszym „widzi mi się”, ale jest to Wasz podstawowy obowiązek, obowiązek który został wyraźnie zdefiniowany w art. 24 ustawy o samorządzie gminnym, który pozwolę sobie zacytować. „Radny jest obowiązany brać udział w pracach rady gminy i jej komisji oraz innych instytucji samorządowych, do których został wybrany lub desygnowany”. Zaś paragraf 4 ustęp 1 prawa miejscowego, tj. Uchwały nr IV/28/02 z 30 grudnia 2002 roku wyraźnie mówi, że za uczestniczenie w Sesjach Rady uważa się obecność Radnego od momentu otwarcia Sesji do jej zamknięcia.
Każdy Radny ma możliwość wypowiedzenia się na temat poruszanych spraw podczas sesji poprzez swobodne wypowiedzi, zgłaszanie zapytań i wniosków, zgłaszanie wniosków formalnych a ostatecznie podczas głosowania. Mam nadzieję, że wszyscy radni wiedzą, że podczas głosowania mogą zachować się w jeden z trzech sposobów. W sytuacji, gdy zgadzają się z przedłożoną propozycją głosują na „TAK”, jeśli nie – „PRZECIW”. Jeśli zaś nie mają zadania lub nie są dostatecznie przekonani co do głosowanych treści, to mogą wstrzymać się od głosu. Bez względu na kwestie merytoryczne zawarte w treściach omawianych podczas sesji, trzeba mieć odwagę i zgodnie z prawem - wyrazić swoje zdanie w głosowaniu, a nie w poprzez ucieczkę z obrad sesji.
Szanowni Państwo;
Obejmując funkcję przewodniczącej RM postawiłam sobie za cel, oprócz oczywiście pracy na rzecz naszej społeczności, odbudowanie autorytetu Rady Miasta. Nie jest bowiem tajemnicą, że w poprzednich kadencjach podczas posiedzeń RM miały miejsce bardzo różne wydarzenia, które niejednokrotnie naraziły na szwank wizerunek tego organu i utwierdzały społeczeństwo o słuszności obiegowych opinii, delikatnie mówiąc niezbyt pochlebnych dla RM i samych radnych. Zachowanie radnego M. Podsędka i grupy radnych, która się do niego przyłączyła, na pewno nie podniesie autorytetu rady.
I tu kieruję pytanie do Pana Radnego Podsędka i radnych, którzy łamiąc prawo opuścili obrady i jednocześnie publicznie na stronie internetowej „Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej” zadeklarowali, że po raz kolejny je złamią. Co Państwo odpowiecie mieszkańcom, jakich argumentów użyjecie, kiedy to sami zagłosujecie za jakąś uchwałą tworząc akt prawa miejscowego, a część mieszkańców nie będąc z niego zadowolona odmówi wykonania tego prawa? Jakich argumentów Wy użyjecie – nie wiem, ale jestem przekonana, że usłyszycie taką oto odpowiedź.: „Panie Radny (czy też Pani Radna), jak może Pan wymagać ode mnie przestrzegania prawa, kiedy Pan sam je łamie”.

A teraz kilka słów o samym stanowisku w sprawie koncesji dla fundacji Lux Veritatis, które to ostatecznie Rada przyjęła w dniu 8 lutego br.

Szanowni Państwo;
Zgodnie z art. Art. 23. Ustęp 1.”Ustawy o samorządzie gminnym”, „Radny obowiązany jest kierować się dobrem wspólnoty samorządowej gminy. Radny utrzymuje stałą więź z mieszkańcami oraz ich organizacjami, a w szczególności przyjmuje zgłaszane przez mieszkańców gminy postulaty i przedstawia je organom gminy do rozpatrzenia, nie jest jednak związany instrukcjami wyborców”.
Zapis ten oznacza, że mieszkaniec może skierować do radnego prośbę, postulat, a radny nie będąc związany instrukcją mieszkańca dokonuje oceny i podejmuje decyzję, czy zainteresować się sprawą i przekazać ją właściwemu organowi, czy też nie.
Wśród naszych radnych są osoby, które wręcz stwierdziły - i to publicznie, że telewizja Trwam ich nie interesuje i nie chcą w ogóle tej sprawy poruszać. Padały tego typu zdania, cyt. „radio czy telewizja w Toruniu nie interesuje mnie zupełnie”. Jest to fragment wpisu radnego Ireneusza Kisiołka umieszczonego na portalu e-sochaczew w dniu 8 lutego br. Radnego Ireneusza Kisiołka to nie interesuje, ale innych radnych i mnie tak – i to od dawna, zarówno osobiście, jak też - a może przede wszystkim jako Radną, do której z prośbą o pomoc zwrócili się mieszkańcy. Mieszkańcy bowiem uznali , że głos Rady Miasta będzie bardziej słyszalny, niż ich głosy, bo są to ludzie często schorowani, starsi, niepełnosprawni, którym telewizja Trwam daje niejednokrotnie jedyną możliwość jednoczenia się w modlitwie poprzez oglądanie transmisji Mszy Świętej, jak też zapewnia im stałą możliwość uczestnictwa w życiu kościoła. I zapewniam Państwa, że dla nich tak często przywoływana „dziura w chodniku” niejednokrotnie nie ma żadnego znaczenia, bo choroba nie pozwala niektórym mieszkańcom naszego miasta nawet na chwilę wyjść z mieszkania.
W kwestii odmowy przydzielenia Telewizji Trwam miejsca na multipleksie, jest jeszcze kilka bardzo ważnych wątków, które niewątpliwie dotyczą każdego mieszkańca, a mianowicie praworządność, wolność mediów czy tez swobodny dostęp do informacji. Ale nie będę teraz omawiała kwestii pluralizmu mediów i jego wpływu na funkcjonowanie również i społeczności lokalnych, bo jak zaznaczyłam na początku mojej wypowiedzi, nie wszyscy się tymi sprawami interesują i zauważają jakikolwiek związek między owymi zagadnieniami.
Jednakże jedno muszę powiedzieć, i to właśnie w kwestii dostępu do informacji. Nasza Rada przyjęła stanowisko w sprawie nieudzielenia koncesji Telewizji Trwam, również po to, aby każdy mieszkaniec naszego miasta miał możliwość - mówiąc kolokwialnie „włączając telewizor” znaleźć chociaż jedną stację, gdzie dowie się np., że uchwały, stanowiska, czy apele podobnej treści do dnia dzisiejszego wyraziło – oprócz różnych organizacji społecznych i dziennikarskich, stowarzyszeń - zarówno działających w kraju jak i zagranicą – około 60 samorządów. Są to między innymi: Rady Sejmików Województwa Dolnośląskiego, Lubelskiego i Podkarpackiego, Rady Powiatów Białostockiego, Biłgorajskiego, Gnieźnieńskiego, Krośnieńskiego, Łomżyńskiego, Nowotarskiego, Piaseczyńskiego, Płońskiego, Szydłowieckiego i Tureckiego, Rady Miast w Kłodzku, Koninie, Kraśniku, Lubartowie, Łańcucie Łomży, Nowym Sączu a także Rady Gmin Nowa Sucha i Czudec.
Zapewniam Państwa, że nie jest to lista zamknięta, bowiem kolejne samorządy zamierzają w najbliższym czasie zająć się tą sprawą.
I jeszcze jedno. Pan Radny Podsędek na łamach portalu e-sochaczew powiedział, że „przewodnicząca Rady Jolanta Gonta porównała w/w stanowisko do apelu jaki Rada Miejska uchwaliła 30 grudnia 2011r. w sprawie likwidacji Sądu Rejonowego w Sochaczewie, z czym w żaden sposób nie możemy się zgodzić”. A ja twierdzę, że radny Podsędek i jego poplecznicy bardzo się mylą, gdyż w mojej opinii obie te sprawy można rozpatrywać na tej samej płaszczyźnie. Idąc bowiem tokiem myślenia Radnego Podsędka, należy uznać, że likwidacją sądu również nie powinna się zajmować Rada Miasta, bowiem w przypadku sądu właściwym organem jest Ministerstwo Sprawiedliwości i jest to w pewnym sensie sprawa polityczna.
Otóż Panie Radny Podsędek, tak jak powiedziałam na sesji 3 lutego, obie te sprawy są jednakowo ważne i jednakowo uprawnione jest zajęcie stanowiska przez Radę Miasta, bowiem w obu przypadkach chodzi o naszych mieszkańców - z jednej strony o ich prawo do załatwiania spraw sądowych w naszym mieście, a z drugiej o ich prawo do dostępu do informacji.

Szanowni Państwo;
To co teraz powiedziałam w sprawie samego stanowiska Rady naszego miasta w sprawie telewizji Trwam, kieruję głównie do radnego M. Podsędka i tych wszystkich, którzy wraz z nim opuścili salę obrad w dniu 3 lutego, jak też nie przyszli na drugie posiedzenie tej samej sesji, które odbyło się w dniu 8 lutego. Po zgłoszeniu przez radnego M. Podsędka w dniu 3 lutego formalnego wniosku, aby Rada w ogóle nie zajmowała się sprawą telewizji Trwam, zarządziłam przerwę w obradach, po której to przerwie zamierzałam jeszcze szerzej omówić tę kwestię i przekazać radnym opozycyjnym niektóre z wyżej przywołanych informacji.
Niestety, jak wszyscy Państwo zapewne wiecie, nie dano mi tej możliwości, bo najprościej mówiąc, radni opozycyjni na czele z M. Podsędkiem uciekli z sesji, a następnie na portalu e-sochaczew, napisali, że cyt. „3 lutego 2012 z pewnością przejdzie do historii VI kadencji sochaczewskiego samorządu miejskiego jako dzień w którym podjęto próbę upolitycznienia Rady Miejskiej w Sochaczewie”. Panie Radny Podsędek, rzeczywiście „3 lutego 2012 z pewnością przejdzie do historii VI kadencji sochaczewskiego samorządu miejskiego” ale dlatego, że chyba po raz pierwszy (a przynajmniej po raz pierwszy od jakichś 20 lat) zostały zerwane obrady sesji Rady Miasta, a nie, że był to dzień „w którym – jak Pan pisze - podjęto próbę upolitycznienia Rady Miejskiej w Sochaczewie”. W trosce o wizerunek Rady Miasta Sochaczewa, apeluję do Pana, aby nie używał Pan – i to publicznie - sformułowań, których znaczenie nie jest dla Pana zrozumiałe. Informuję bowiem uprzejmie, że Rada Miasta Sochaczewa, tak jak każda inna rada gminy jest „upolityczniona”, i to jeszcze na długo przed wyborami, bo już na etapie tworzenia komitetów wyborczych. Odsyłam Pana w tym miejscu do definicji słownikowych odnośnie znaczenia słów „komitet wyborczy” czy „organizacja polityczna”.
Na koniec chciałam się jeszcze odnieść do zachowań, jakie zaprezentował na posiedzeniu ostatniej sesji radny Ireneusz Kisiołek. Otóż szanowny Panie Radny, bardzo Pana proszę, aby w swoich wypowiedziach skupiał się Pan wyłącznie na treściach merytorycznych, bo niejednokrotnie tak bywa, że próby ironizowania przynoszą skutek odwrotny od zamierzonego, i jeśli ktoś ze słuchaczy się uśmiecha czy wręcz śmieje, to trzeba sobie zadać pytanie, z czego się śmieje, czy z przekazywanych treści, czy też może z samego mówcy. Oczywiście, gdyby takie wypowiedzi miały miejsce na spotkaniach prywatnych, a nie podczas obrad Rady Miasta, to pozostawiłabym to bez komentarza, bo w tym przypadku, każdy wystawiałby samemu sobie świadectwo, jako przysłowiowemu „Kowalskiemu”. Ale wygłaszanie ich przez Radnego w trakcie obrad sesji Rady Miasta, niestety rzuca cień na Radę jako całość, a na to nie ma mojej zgody jako Radnej i jednocześnie Przewodniczącej Rady Miasta.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama