Reklama

Nie wszyscy radni poparli brak podwyżek cen wody i ścieków - 28.01.2013

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/01/2013 14:36

 

Podczas ostatniej sesji rady miasta dwa punkty obrad wywołały na sali ożywioną dyskusję. Pierwszy z nich dotyczył kontrowersyjnego i mocno niedopracowanego projektu uchwały w sprawie budżetu obywatelskiego przygotowanego przez klub Porozumienie. Drugi, co dziwne,  braku podwyżek opłat za wodę i ścieki.

 

Radni poparli zmiany w budżecie dotyczące pozyskania prawie półmilionowego dofinansowania na realizację edukacyjnego programu „Marzenia do Spełnienia”.  Wprowadzili kosmetyczne poprawki do uchwały w sprawie dotacji dla ZGM i ZKM. Przyjęli szereg uchwał dotyczących ustalenia obwodów szkół prowadzonych przez ratusz. Zajęli się także trybem udzielania dotacji dla przedszkoli i podstawówek oraz programem „Sochaczewska Karta Rodziny”. Przesunięto także termin składania obowiązkowych deklaracji o segregowaniu bądź niesegregowaniu odpadów.

Reklama

- Ostateczną datą na dostarczenie do Urzędu Miejskiego deklaracji będzie 28 lutego. Pracownicy ratusza będą musieli podsumować olbrzymią ilość danych, stad też nasza decyzja o skróceniu okresu na wypełnienie formularza - mówił burmistrz Piotr Osiecki.

 

Bez kultury

Wszystkie powyższe punkty przyjęto bez zastrzeżeń. Dyskusja wywiązała się w momencie omawiania uchwały w  sprawie tzw. budżetu obywatelskiego. W tym miejscu warto przypomnieć, że 30 października 2012 roku Rada Miejska przyjęła już uchwałę intencyjną w tej sprawie. Burmistrz zdążył powołać specjalny zespół, który ma przygotować zasady „budżetu” w Sochaczewie. Zespół rozpoczął pracę, w jego skład wchodzą m.in przedstawiciele klubów Rady Miejskiej. Mimo tego radni Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej (jako jedyni nie wytypowali swego przedstawiciela do zespołu powołanego przez burmistrza) zgłosili swój własny projekt. Podczas prezentacji uchwały nie pomogły autopoprawki wnioskodawcy, radnego Marcina Podsędka, ani też jego obszerna wypowiedź mająca zachęcić do poparcia projektu. Radni nie zostawili na nim suchej nitki.

Reklama

- Nieprzejrzyste procedury, zagmatwane zapisy, brak jasnego określenia finansowania projektu, mógłbym długo tak wyliczać - mówił przewodniczący komisji gospodarki przestrzennej i inwestycji Edward Stasiak (Forum). - Dlaczego budżet obywatelski ma być domeną mojej komisji. Przecież mieszkańcy mogą zgłaszać przedsięwzięcia z różnych dziedzin, np. bezpieczeństwa. To dyskryminacja innych komisji. Poza tym, projekty mają być składane do 31 grudnia. Jakim cudem znajdą się w budżecie na kolejny rok, skoro uchwałę budżetową przyjmujemy zwykle,  zgodnie z przepisami, kilkanaście dni wcześniej. Ma być ona fikcją, ponieważ tuż po nowym roku mamy ją dostosowywać do zgłoszeń w ramach budżetu obywatelskiego?

- Zwróciłem uwagę na to, że projekt Porozumienia w ogóle nie przewiduje w ramach budżetu obywatelskiego przyjmowania zgłoszeń sochaczewian, jeżeli będą dotyczyły one dziedziny kultury - dodał wiceprzewodniczący rady miasta Arkadiusz Karaś (PiS).

Reklama

 

Hala za dwa głosy

Z kolei przewodnicząca rady Jolanta Gonta (PiS) omówiła dość specyficzny sposób przeliczania głosów podczas wybierania przedsięwzięć do realizacji. Jej zdaniem przyjęta przez pomysłodawców metoda jest tak nieprecyzyjna, że może całkowicie sparaliżować funkcjonowanie budżetu.

- Według zapisów uchwały wystarczy 10 proc. głosów poparcia, by przedsięwzięcie trafiło na listę do realizacji. Z treści projektu  jasno wynika, że jeżeli np. głosować będzie 20 osób, z których dwie będą „za”, inwestycja ma być wprowadzona do budżetu - stwierdziła. -  W uchwale nie ma mowy o tym, co będzie, gdy przedsięwzięcie przekroczy pulę środków przeznaczonych na „budżet obywatelski”. Czy pomimo to mamy je realizować? A jeżeli te dwie osoby będą żądały np. budowy hali sportowej? Zgodnie z projektem, miasto musiałoby im tę halę wybudować.

Reklama

- Dodatkowo inwestycję może zgłosić praktycznie każdy. Nie ma mowy np. o zameldowaniu  na terenie Sochaczewa. Brakuje nawet kryterium wieku. Czy oznacza to, że przedsięwzięcie może zgłosić np. dziecko? - dodała radna Krystyna Dybiec.

W ostatecznym głosowaniu „za” projektem opowiedziało się 9 radnych z klubów Porozumienie i Porozumienie Obywatelskie, jeden wstrzymał się od głosu, 11 było za odrzuceniem (Forum i PiS) tego mocno, jak się okazało w trakcie obrad, niedopracowanego projektu.

Już po głosowaniu, w stosunku do obecnego na sesji członka zarządu powiatu Przemysława Gaika, padło pytanie, czy skoro popiera rozwiązania odrzuconej właśnie uchwały (w wywiadach przedstawia się jako jeden z jej współautorów), planuje wprowadzić ją w samorządzie powiatowym. Nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Reklama

 

„Nie” dla braku podwyżek?

Kolejnym punktem obrad było głosowanie nad taryfą za wodę i ścieki. Jak mówił prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Stanisław Grażka, dzięki kontroli i racjonalizacji wydatków, a także renegocjacji kredytu bankowego, udało się ją utrzymać na dotychczasowym poziomie. Stało się tak, mimo że prognozy przyjęte przez poprzednie władze miasta zakładały drastyczne podwyżki na rok 2013. Ceny w Sochaczewie, w przeciwieństwie do wielu samorządów prowadzących podobne projekty kanalizacyjne,  jednak nie wzrosną!

Reklama

Wydawać by się mogło, że tak optymistyczna wiadomość nie powinna budzić żadnych zastrzeżeń. Tymczasem radni opozycji uznali, że skoro podwyżek nie będzie, to ceny w latach ubiegłych musiały być  zawyżane.

 - Zarówno prezes jak i pracownicy zakładu wykonali olbrzymią pracę, dzięki której udało nam się uniknąć wyższych opłat. I to wszystko przy rosnących kosztach stałych funkcjonowania ZWiK - mówił burmistrz Osiecki. - Rozumiem, że radni mogliby sprzeciwiać się podwyżkom, ale nie ich brakowi.

Od głosu wstrzymali się: Ireneusz Kisiołek, Urszula Kossakowska, Tomasz Obrączka, Bartosz Otręba, Urszula Pawlak, Paweł Piątkiewicz i Marcin Podsędek. Taryfę poparło 12 radnych: Marcin Cichocki, Bogumił Czubacki, Sławomir Dorywalski, Krystyna Dybiec, Jolanta Gonta, Sylwester Kaczmarek, Arkadiusz Karaś, Waldemar Kowaluk, Bożena Rutkowska, Edward Stasiak, Jakub Wojewoda oraz Sylwester Zdzieszyński.  Dzięki tym głosom, za wodę i ścieki zapłacimy bez zmian, czyli 12,04 zł netto.

Reklama

Agnieszka Poryszewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Irekis 2013-02-02 12:28:02

    Przepraszam, że teraz odpowiadam, ale czas jest nieubłagany i zawsze go mało   „Panie Kisiołek, Pani Kossakowska, Panie Obrączka, Panie Otręba, Pani Pawlak, Panie Piątkiewicz, Panie Podsędek - po co startowaliście w wyborach na radnych miejskich?! Zajmijcie w końcu jakieś konkretne stanowisko nie bojąc się brać odpowiedzialności za swoje decyzje!”   To, że wstrzymałem się od głosu, bo pisze za siebie jest wynikiem 3 czynników Po pierwsze przez rok czasu domagaliśmy się ujawnienia czy członkowie rad nadzorczych ZWiK nie pobierają zawyżonych wynagrodzeń w myśl ustawy kominowej i niestety odpowiedzi Burmistrza były „nieprecyzyjne” a teraz plotka głosi, że niestety mieliśmy racje i członkowie rady nadzorczej zwracają kasę, jeśli nie jest tak jak pisze to proszę o odpowiedź tylko z imieniem i nazwiskiem Po drugie Pani Urszula Pawlak przed sesją zwracała się do Burmistrza o udostępnienie dokumentów służących do obliczania stawek cen wody i ścieków i nie mogła się ich doprosić a na sesji Burmistrz wątpił, aby mogła wnioskodawczyni przeczytać „taką gruba księgę”jeżeli Burmistrz nie wierzy w możliwość umiejętności czytania przewodniczącej stowarzyszenia, do którego należę to ja nie wierze w jakiekolwiek uczciwe intencje w sprawie procedowania dotyczącego cen wody i ścieków płynące ze strony wnioskodawców, ( bo uniemożliwili mi poznanie mechanizmów, widać nie byłem godny dostąpić tego zaszczytu) Po trzecie nic się nie zmieniło w cenach wody i ścieków a można było, chociaż o grosz i wtedy na pewno bym głosował za, deklaruje, że zawsze bez względu na to, co mówią inni będę glosował za obniżeniami zobowiązań, jakie mieszkańcy miasta maja w stosunku do urzędu a tak na marginesie do Pana czy Pan wie, jakie dotacje miasto dawało ZWiK w roku 2011, 2012 i 2013 do cen wody proszę sprawdzić, bo to ciekawy temat, proszę tez sprawdzić ile jest wydawane w ZWIK na promocje i to mnie wk… wia, bo miało być lepiej, uczciwiej i przejrzyście a jest jak zawsze    z wyrazami szacunku bo należą się Panu za aktywność i dociekliwość   
    pozdrawiam                                                    Irek Kisiołek radny

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2013-01-31 20:47:26

    Panie Rebuz, spełniając Pańską prośbę, spróbuję Pana oświecić konkretami popierającymi zdrowy rozsądek wymienionych radnych. Żeby głosować na "nie", trzeba zakwestionować kalkulacje i wyliczenia finansowe przygotowane przez Zarząd ZWiK Sp. z o.o. i weryfikowane przez burmistrza.Kiedy zapadły decyzje o historycznej inwestycji kanalizacyjnej w mieście, należało pokazać bankom prognozę finansową, gwarantującą spłatę kredytów. I stąd m.in. znaczny wzrost cen za wodę i ścieki. Ale poprzedni burmistrz zdecydował, że do czasu zakończenia inwestycji i podłączenia się ok. 11 tys. nowych klientów (kiedy koszty ścieków znacznie spadną) budżet miasta będzie osłaniał mieszkańców, dopłacając do cen wody i ścieków.W 2010 r. dopłata do wody i ścieków wynosiła 1,6 mln zł, w 2011 r. 1,3 mln zł również do wody i ścieków, w 2012 r. tylko 300 tys. zł i tylko do ścieków, a w 2013 r. bez dopłat. Czyli u burmistrza nic nie zdrożało, ale w kieszeni mieszkańca znika dopłata, czyli będzie płacił drożej! Dlatego radni w trosce o mieszkańców nie głosowali na "tak". Ceny nie wzrosły, ale systematycznie znikały dopłaty. Wstrzymanie się w głosowaniu było więc racjonalne! Propagandowo zaś uznano, że radni, którzy się wstrzymali w głosowaniu nie poparli braku podwyżek cen!
    Dodam, że posługiwanie się przez obecne władze prognozą cen sprzed kilku lat dla uzasadnienia aktualnych propozycji cenowych jest "nie fair". Po przetargu zakres finansowy inwestycji jest prawie o połowę mniejszy (mniej środków z Unii i mniejszy własny udział finansowy). Dlatego oczywistym jest, że powinny być również niższe ceny za wodę i ścieki. Oburzam się, że w tych wysokich cenach za wodę i ścieki, które muszę płacić, znajdują się nienormalnie wysokie koszty Rady Nadzorczej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rebuz 2013-01-31 14:42:31

    "Od głosu wstrzymali się: Ireneusz Kisiołek, Urszula Kossakowska, Tomasz Obrączka, Bartosz Otręba, Urszula Pawlak, Paweł Piątkiewicz i Marcin Podsędek." W innej sprawie (apel burmistrza do starosty o przebudowę ulicy Staszica): "Nie oddali głosu: Tomasz Obrączka BogumiłCzubacki Bartosz Otręba PawełPiątkiewicz Urszula Pawlak August Rutkowski
    Ireneusz Kisiołek
    Marcin Podsędek
    Urszula Kossakowska
    Teresa Kozbuch"
    Panie Kisiołek, Pani Kossakowska, Panie Obrączka, Panie Otręba, Pani Pawlak, Panie Piątkiewicz, Panie Podsędek - po co startowaliście w wyborach na radnych miejskich?! Zajmijcie w końcu jakieś konkretne stanowisko nie bojąc się brać odpowiedzialności za swoje decyzje! Kolejna lista do wydrukowania - więcej na ten temat w moim poście pod tym artykułem: https://e-sochaczew.pl/n/rada-apeluje-do-starosty/34852 "Radni, którzy wstrzymali się od głosu wykazali rozsądek nie popierając braku podwyżek." O jakim zdrowym rozsądku Pan pisze? Niech mnie ktoś oświeci i napisze (konkretnie!) dlaczego ww. osoby nie głosowały za brakiem podwyżek cen wody i ścieków? Jeżeli te osoby nie były na TAK to dlaczego nie zagłosowały na NIE?! Pozostawiam pod rozwagę czytelnikom e-sochaczew przy okazji następnych wyborów samorządowych…

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama