Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to co wyżej plus to co teraz i obraz jest pełny, intencje obnażone
Źródło: Tygodnik "Echo Powiatu"
www: www.echopowiatu.e-sochaczew.pl/
Data publikacji: 2007-10-17, godzina: 10:54
Kategoria: Samorząd >Urząd miejski
"Dlatego też wysłałem pismo z zapytaniem do Wojewody, co będzie mi wolno w okresie karencji dokonać, aby nie naruszyć prawa".
Odpowiedź od Wojewody już przyszła i wynika z niej, że Wojewoda nic nie ma do budynków, gdyż nie były one ujęte w umowie o dofinansowanie. W świetle wszystkich powyższych faktów ( umowa Burmistrza z najemcami , ekspertyza Pana Trybuła, przepisy unijne), sami Państwo widzicie, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć remont a newet modernizację.
"...w przeciągu najbliższych 5 lat tak naprawdę nie możemy nic większego zrobić..."
A coś mniejszego?
Przepisy są elastyczne jak guma, i nie jest prawdą, że po dofinansowaniu nic nie można robić. Żeby się o tym przekonać trzeba wejść w szczegóły przepisów.
Nie dajmy się uśpić.
Podwójne standardy? według jakiego klucza?
Przepraszam ale proszę mnie o to nie pytać gdyż nie czuje się na siłach, aby wchodzić w skórę Rzecznika Burmistrza.
Jedyną osobą, która byłaby władna odpowiedzieć na powyższe pytania jest Burmistrz. To Burmistrz powtarzał przed wyborami o nowych standardach, a potwierdzeniem ich wprowadzenia i działania są liczne dyplomy i certyfikaty wiszące na ścianie w urzędzie miasta.
Zresztą nie wiem, co jest dla Burmistrza standardem i jak to rozumie o kluczu już nie wspomnę.
Dziś na spokojnie przeanalizowanie przywoływaną tu ekspertyzę.
Po jej lekturze dochodzę do wniosku, że co drugi budynek w mieście należy podać rozbiórce.
W całej ekspertyzie pada masę stwierdzeń typu : „..stan dobry.., …w stanie dobrym.., …wymaga pomalowania… „. Jedynym punktem zapalnym tego kompleksu budynków jest część, w której znajdowała się dawniej kotłownia. Tu faktycznie stan dachu jest fatalny i wymaga natychmiastowej wymiany. Reszta budynku wymaga to tu czy tam pewnych napraw. Nie są rzeczy niezwykłe i moim zdaniem nie dyskwalifikują tego budynku z dalszego użytkowania, a tym bardziej nie widzę powodów do rozbiórki.
Każdy z nas zapewne przeprowadzał remont mieszkania czy też domu. Wiadomo, że po 20-25 latach eksploatacji należy wymienić czy to okna czy też rynny dokonać wymiany lub naprawy dachu i etc. Nikt z nas nie podejmuje decyzji typu nic już się nie da zrobić czas rozebrać.
Miasto przejęło budynek w 1990 roku. Pytanie powstaje, jak zatem dbano o to mienie, które jest naszym wspólnym dobrem? Co Pan Burmistrz zrobił w zakresie poprawy stanu technicznego zwłaszcza od chwili przeprowadzenia ekspertyzy i na długo jeszcze przed?
Na koniec, nie rozumiem skąd i dlaczego pada w opracowaniu stwierdzenie cyt. Budynek wymaga remontu kapitalnego, w celu doprowadzenie go do pełnej wartości użytkowej, jednak ze względów ekonomicznych, jest to niecelowe.
W opracowaniu brak kosztorysu.
Coś pan zamilkł jak belcia. od trzech dni czekam na odpowiedź.
Witam Państwa
Z zainteresowaniem przeczytałem dotychczasowe wpisy. Byłem uczestnikiem spotkania, o którym mówi Pan Burmistrz i z przykrością muszę stwierdzić, że nie wyszedłem uspokojony. Wręcz przeciwnie. Jeszcze większym niepokojem napawa mnie tekst wywiadu. Jest w nim pełno niedomówień, przemilczeń a przede wszystkim brakuje cytatu ze złożonych przez Burmistrza wobec nas deklaracji, ale o tym później.
Wystąpiłem do Urzędu Miasta o ksero przywoływanej w kółko ekspertyzy, którą sam autor nie nazywa ekspertyzą a oględzinami. Mam ją przed sobą i pozwolę sobie na przytoczenie kilku wynikających z niej spostrzeżeń:
Str9. Konstrukcja budynku nie stwarza bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia ludzi tam przebywających.
W trybie pilnym należy:
-dokonać naprawy fragmentu dachu nad pomieszczeniami nieczynnej kotłowni, który uległ awarii (MK: ten fragment budynku stanowiący prawą dobudówkę jest w użytkowaniu Orkana i nigdy nie polemizowaliśmy o jego przyszłości)
-przedłużyć istniejące rury spustowe, aby kolanko odpływowe znajdowało się na wysokości ok. 20 cm ponad poziomem kostki brukowej betonowej
-połączyć rozłączone części rury spustowej usytuowanej na ścianie południowej budynku głównego i sztucera na ścianie zachodniej-uzupełnić rury spustowe na ścianie zachodniej dobudów do budynku głównego.
Budynek wymaga remontu kapitalnego w celu doprowadzenia go do pełnej wartości użytkowej, jednak ze względów ekonomicznych jest to niecelowe.
Proszę to ostatnie zdanie przeczytać kilka razy. W nim jest zawarta cała istota problemu. Ekspert mówi, że wykonanie remontu kapitalnego przywróci budynkowi pełną wartość użytkową. Natomiast poruszanie kwestii ekonomicznej jest jak sądzę nieporozumieniem, ponieważ ekspert jest rzeczoznawcą budowlanym w specjalności konstrukcyjno-budowlanej,a nie rzeczoznawcą majątkowym i nie zawarł w swoim opracowaniu żadnej analizy ekonomiczne zagadnienia, a jego opinia jest tylko werbalnym stwierdzeniem i jako taka nie jest dla Burmistrza wiążąca.M y od 6 lat deklarujemy Burmistrzowi Czubackiemu gotowość wyremontowania tych obiektów za nasze pieniądze. Z tego względu decyzja o wyburzeniu budynków (jeśli ktoś by ją podjął) nie obroni się merytorycznie, bo technicznie, co wynika z ekspertyzy, jest to wykonalne, a jeśli chodzi o aspekt ekonomiczny, to chętnie wezmę udział w takiej dyskusji, gdyż z wykształcenia jestem ekonomistą (SGPiS obecnie SGH ekonomika budownictwa, dzienne)
Od dłuższego czasu zadajemy sobie pytanie, dlaczego Burmistrz i jego urzędnicy mając przed oczami ekspertyzę podają w mediach nieprawdziwe i wybiórcze informacje. Jak Pan sądzi, czemu to ma służyć?
I jakie były te wnioski?
Bo ja wiem, że ekspertyza jest dla kupców pozytywna. Ten rzeczoznawca za 11 tys. okazał się chyba przyzwoitym człowiekiem, bo nawet na zamówienie nie odważył się napisać kłamstw. Takie usterki ma większość zaniedbanych budynków zawilgocona ściana, zmurszałe końcówki krokwi, to się naprawia. Od półtora roku jest prowadzona misterna akcja madialna oparta na kłamstwach i wyparciu się wszystkiego, mająca na celu usunięcie najemców lokali, bo jak ich się usunie to zostanie usunięta ostatnia przeszkoda, żeby ten plac upłynnić. Burmistrz szykował sobie grunt wśród mieszkańców i Radnych i chyba przegiął. Nie jesteśmy dziećmi i wiemy, że dobro miasta, mieszkańców czy kupców są bez znaczenia. Nie wiem, czy Pan pamięta, że waszymi rękoma burmistrz wydzielił z tergowiska halę blaszaną? Chyba dziś Pan już nie wierzy, że chodziło o dzieci? Warto sięgnąc do archiwów prasowych, by sprawdzić poglądy burmistrza na temat hali sprzed kilku lat. Teraz na dźwięk słowa hala robi się elektryczny podobnie jak Kupryjaniuk. Czy zwrócił Pan uwagę, że jest na placu jeden budynek, który był już dziesięć lat temu przeznaczony do rozbiórki, którego najemcy dostali zgodę na remont? Podwójne standardy? według jakiego klucza?
Sens, szyk - wszystko uległo zmianie.
Czy byłem zapoznany z ekspertyzą? Informowany o wnioskach - TAK.
Rada pośrednio już zleciła Komisji Rewizyjnej w ramach uchwalonego planu pracy zbadanie miejskiego targowiska w szerokich spektrum spraw, które w ostatnim czasie przewijały się zarówno na sesji jak i w mediach.
(nie dodałem tego we wcześniejszym wpisie).
Nie chce sie wypowiadać za całą rade ale mój głos w tej sprawie nie jest odosobniony.Osobiście nie zamierzam tolerować teraz i na przyszłość tego typu rzeczy.
I jeszcze jedno:
"Jak pisałem wcześniej nie wierze w to iż Burmistrz nic nie wiedział na temat propozycji budowy galerii handlowej". Panie Pawle, pewnie nikt nie wierzy, tylko co dalej z tego wynika?
Bo ja widzę to następująco: za wszystko co się dzieje w urzędzie, za wszystko co robią urzędnicy odpowiada burmistrz. A jeżeli on nie wie co robi Kupryjaniuk, naczelnik wydziału lokalowego, czyli najbardziej związanego ze sprawami obywateli, to rodzi się pytanie czy za plecami pryncypała próbuje robić swoją politykę? Jeśliby tak było to na pewno już straciłaby pracę. To zmowa i Czubacki o wszystkim wie. Jak długo Rada zamierza tolerować ten stan rzeczy?
"Zrobiło się zamieszanie to i zmienił się szyk zdania". Panie Pawle, mówi Pan, że zmienił się szyk zdania. Chyba sens? jedno niewinne słówko "nie".
Czy Pan jako Radny był zapoznawany z ekspertyzą, na którą powołuje się burmistrz?
Burmistrz dość wyraźnie sam sobie zaprzecza. Coś się stało w ciągu tych dwóch tygodni? Dwie wzajemnie wykluczające się informacje. Zrobiło się zamieszanie to i zmienił się szyk zdania. Jak pisałem wcześniej nie wierze w to iż Burmistrz nic nie wiedział na temat propozycji budowy galerii handlowej.
Podobny wymiar tj oddźwięk jest w temacie byłej kotłowni na terenie Chemitexu gdzie przekonywano nas na sesji, że już na gwałt trzeba dokonać rozbiórki bo budynek zagraża życiu i zdrowiu osób postronnych. Jak dotąd brak decyzji Powiatowego Inspektora Nazdzoru Budowlanego.
Moim zdaniem na początek te dwie sprawy wymagają sprawdzenia i wyjaśnienia przez Komisje Rewizyjną.
Echo Powiatu 10.02
"kupcy nie mogą inwestować kiludziesięciu tysięcy złotychw obiekty, które zagrażają zdrowiu i życiu ich i kupujących. Ekspertyza wykazała, że niamal wszystkie elementy konstrukcji są w fatalnym stanie".
Echo Powiatu 24.02
"...jednak na ten moment nie stwarzają one bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia".
Czy Pan wie, co stało się w ciągu tych dwóch tygodni, że burmistrz zmienił zdanie?
Panie Pawle widzę, że rozmowa z belcią ograniczyła się do kolejnego oświadczenia i na tym koniec. Chętnie porozmawiam z Panem na temat opublikowanego powyżej wywiadu. Co Pan na to?
Jeszcze tak się nie zdarzyło, aby była jakaś polemika dwóch stron w mediach związanych z Burmistrzem. Zawsze jest to monolog.
Długi męczący bez wyrazu i zawsze na tą samą nute.
Panie Radny Masłowski, to nie są żedne artykuły ani wywiady tylko sporządzone przez podległego urzędnika (I.Goryniak) oświadczenia burmistrza do własnych mediów, a więc autoryzacja z urzędu. Podane kłamstwa nie są żadnymi pomyłkami tylko świadomym działaniem i odnosi się to do wszystkich publikacji na ten temat. Czy tzw. rzetelny dziennikarz nie powinien zapytać o zdanie drugą stronę? Szkoda, że tylko Pan z Radnych wykazuje aktywność na tym portalu. Może Pana koleżanka A.Ziarek będzie tak samo aktywna.
Obecnie trwa rozpoczęty przed kilku laty proces zmiany planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu. W związku z tym każdy obywatel miasta – zarówno mieszkaniec jak i urzędnik ma prawo składać swoje propozycje. I wybudowanie tego pawilonu było jedną ze zgłoszonych propozycji, które nie były i nie musiały być konsultowane ze mną.
Panie Burmistrzu to jest niepoważne.
Wpierw Pan zaprzecza, potem mówi,że coś tam było ale nie musiało być z Panem konsultowane.
Pan wybaczy ale nie przyjmuje takiego tłumaczenia.
Obecnie trwa rozpoczęty przed kilku laty proces zmiany planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu. W związku z tym każdy obywatel miasta – zarówno mieszkaniec jak i urzędnik ma prawo składać swoje propozycje. I wybudowanie tego pawilonu było jedną ze zgłoszonych propozycji, które nie były i nie musiały być konsultowane ze mną.
Panie Burmistrzu to jest niepoważne.
Wpierw Pan zaprzecza, potem mówi,że coś tam było ale nie musiało być z Panem konsultowane.
Pan wybaczy ale nie przyjmuje takiego tłumaczenia.
Do autorki tekstu:
Czy ten wywiad jest autoryzowny przez Burmistrza?
Pytam, gdyż poprzedni Pani wywiadu pod tytułem Na targowisku bez zmian nie był autoryzowany przez Burmistrz. Tak zrozumiełem Burmistrza w kontekście dzisiejszych pytań na sesji odnośnie w/w wywiadu.
Co gorsza Burmistrza jeszcze nie czytał tego wywiadu.
to co wyżej plus to co teraz i obraz jest pełny, intencje obnażone
Źródło: Tygodnik "Echo Powiatu"
www: www.echopowiatu.e-sochaczew.pl/
Data publikacji: 2007-10-17, godzina: 10:54
Kategoria: Samorząd >Urząd miejski
"Dlatego też wysłałem pismo z zapytaniem do Wojewody, co będzie mi wolno w okresie karencji dokonać, aby nie naruszyć prawa".
Odpowiedź od Wojewody już przyszła i wynika z niej, że Wojewoda nic nie ma do budynków, gdyż nie były one ujęte w umowie o dofinansowanie. W świetle wszystkich powyższych faktów ( umowa Burmistrza z najemcami , ekspertyza Pana Trybuła, przepisy unijne), sami Państwo widzicie, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć remont a newet modernizację.
"...w przeciągu najbliższych 5 lat tak naprawdę nie możemy nic większego zrobić..."
A coś mniejszego?
Przepisy są elastyczne jak guma, i nie jest prawdą, że po dofinansowaniu nic nie można robić. Żeby się o tym przekonać trzeba wejść w szczegóły przepisów.
Nie dajmy się uśpić.