Reklama

Nowy szef nowego wydziału

03/03/2011 17:50
Od kilku dni nowo utworzony, choć w miejscu starego, wydział Promocji i Aktywizacji Urzędu Miasta, ma nowego naczelnika. Jest nim Robert Małolepszy, sportowiec i dziennikarz, który w ostatnich wyborach samorządowych ubiegał się o mandat radnego powiatowego z listy obecnego burmistrza Piotra Osieckiego. Pytamy go, w oparciu o jakie narzędzia zamierza promować Sochaczew, a także, co nasze miasto promować powinno. Burmistrz Piotr Osiecki decyzję o zatrudnieniu Roberta Małolepszego na stanowisku naczelnika Wydziału Promocji i Aktywizacji Urzędu Miasta Sochaczew – utworzonego na początku roku w miejsce m. in. dotychczasowego Wydziału Promocji – podjął 25 lutego br. Nowy szef został wybrany spośród ośmiu aplikantów ubiegających się o to stanowisko. Ukończył studia na Akademii Wychowania Fizycznego, jest członkiem zarządu Polskiego Związku Rugby, menedżerem Polish Boxing Promotion. Dziś pytamy go o wizję promocji Sochaczewa. Jakie pan ma przygotowanie, kwalifikacje do pełnienia funkcji Naczelnika Wydziału Promocji i Aktywizacji w Urzędzie Miejskim w Sochaczewie? Pytam o wykształcenie i doświadczenie zawodowe, także hobby? Przez ostatnie szesnaście lat byłem dziennikarzem sportowym. Pisałem dla dużych gazet – najpierw „Życia Warszawy”, później „Polska the Times”, z którą zresztą cały czas współpracuję. Byłem na czterech igrzyskach olimpijskich, wziąłem udział w dziesiątkach wielkich imprez sportowych w kraju i za granicą. W obu redakcjach pełniłem funkcje kierownicze. Komentuję też wydarzenia sportowe w kilku stacjach telewizyjnych. Promocja, współpraca z mediami, działalność PR, sport – to więc moje naturalne środowisko. W ostatnich latach zacząłem też bardzo mocno angażować się w organizację imprez masowych. Byłem koordynatorem m. in. dwóch wielkich meczy rugby na stadionie warszawskiej Polonii – Polska – Belgia i Polska – Czechy. Wielu mieszkańców Sochaczewa zasiadło wówczas na trybunach, może więc potwierdzić, że były to imprezy o zasięgu europejskim. Podobnie miało być podczas spotkania Polska – Mołdawia, które zaplanowano na 10 kwietnia ubiegłego roku w Sochaczewie. Z oczywistych względów nie mogło dojść do skutku, ale wydaje mi się, że wspólnie z całym zespołem pokazaliśmy, że i w naszym mieście można organizować imprezy na najwyższym poziomie. Mam też doświadczenie menedżerskie, biznesowe. Jestem członkiem zarządu Polskiego Związku Rugby i prezesem Warszawskiego Towarzystwa Rugby. Po godzinach uwielbiam jeździć na rowerze. To nowo utworzony wydział. W jego nazwie pojawiło się słowo „aktywizacja”. Co to znaczy? Czym będzie się zajmował pana wydział? Wydział jest rzeczywiście nowy i ma rozległe zadania do wykonania. Burmistrz Piotr Osiecki jako jeden z najważniejszych celów postawił sobie „rozruszanie” miasta, wyrwanie go z marazmu, w jakim było pogrążone przez wiele lat. I stąd nazwa aktywizacja. Chcemy aktywizować promocję miasta, sport, kulturę, ale też, a może przede wszystkim, szeroko rozumiany biznes. Dlatego w strukturze wydziału znalazł się zarówno Referat Sportu, Kultury i Organizacji Pozarządowych, jak i Referat Obsługi Inwestora i Działalności Gospodarczej. Będziemy aktywnie promować miasto jako miejsce do zamieszkania, inwestowania i odwiedzenia. Chcemy też, by mieszkańcy poczuli się wreszcie jego gospodarzami, by dziesiątki stowarzyszeń, które działają na terenie Sochaczewa czuły wsparcie władz. Jak ocenia pan dotychczasowe działania Wydziału Promocji Urzędu Miasta? Czy, odnosząc się do przeszłości, może pan powiedzieć, co się teraz zmieni w działaniach promocyjnych urzędu? Promocja miasta na pewno nie była na takim poziomie, na jakim mogła. Wystarczy zastanowić się chwilę, jak wykorzystaliśmy Rok Chopinowski. Czy coś dzięki tej rocznicy zyskaliśmy? Nic. Co się zmieni? Wszystko. Czym zajmie się pan w pierwszej kolejności? Zadań jest mnóstwo. Pierwsze poważne, jakie mamy do wykonania, dotyczy rozstrzygnięcia corocznego konkursu na dotacje dla stowarzyszeń pozarządowych. To oczywiście żadna nowość, regulamin i zasady konkursu ustalali poprzednicy, ale w tym roku zmieniły się bardzo przepisy dotyczące rozstrzygania takich konkursów, rozliczania dotacji itd. Zamierzamy więc przeprowadzić szkolenie dla wszystkich organizacji tak, by wiedziały, jak wypełnić wniosek, jak później rozliczyć działalność. To może wydawać się mało ciekawe, ale błędy w dokumentacji powodują, że stowarzyszenie może stracić szansę na dofinansowanie. Korzystając z okazji już dziś zapraszam więc przedstawicieli wszystkich stowarzyszeń, które chcą zgłosić się do konkursu obecnie lub w przyszłości, na piątek 11 marca do sali konferencyjnej UM na godzinę 16. Proszę przedstawić swoją wizję promocji miasta. Jak powinna wyglądać, w oparciu o jakie narzędzia być realizowana? Czy ma pan jakieś przemyślenia dotyczące nowych projektów promocyjnych? Co Sochaczew jako miasto promować powinien? Oczywiście burmistrz Osiecki ma swoją wizję, a nasz wydział będzie jej wykonawcą. Niebawem przedstawimy wszystkim mieszkańcom Sochaczewa pomysły na promocję miasta. Wiele tematów jest oczywistych – Chopin, Bitwa Nad Bzurą, sport i kultura na wysokim poziomie. Ale szczegółów na razie nie chcę zdradzać. Pracę nad strategią już trwają. Zapewniam, że o Sochaczewie i sochaczewianach będzie w najbliższych latach głośno i to będą pozytywne wieści. Jak będzie wyglądała struktura organizacyjna pana wydziału? Ile osób jest tu zatrudnionych, ile będzie? W skład wydziału weszły komórki, które do tej pory znajdowały się w kilku różnych wydziałach i referatach. Sport i kultura były przypisane do oświaty, promocja była samodzielna, działalność gospodarcza, nie wiedzieć czemu, podlegała pod pomoc społeczną. Dziś w Wydziale Promocji i Aktywizacji są wydzielone dwa referaty, o których już wspominałem – Sportu, Kultury i Organizacji Pozarządowych oraz Obsługi Inwestora i Działalności Gospodarczej. Zapewniam, że liczba pracowników nie zmieni się w porównaniu do tego, co miało miejsce przed restrukturyzacją. Na pewno zmieni się jednak jakość ich pracy. Czy Wydział Promocji i Aktywizacji będzie pełnił również rolę informacyjną? Pytam, bo wiem, że w tej chwili dotychczasowy rzecznik prasowy burmistrza, Daniel Wachowski, jest zatrudniony właśnie w pana wydziale. A także dlatego, że ma pan doświadczenie dziennikarskie. Zatem, czy Daniel Wachowski nadal będzie kimś w rodzaju rzecznika, do którego lokalne media mogą się zwrócić z zapytaniami o działania urzędu? A może urzędowa polityka informacyjna się zmieni? Wydział Promocji i Aktywizacji odpowiada za kreowanie całej polityki informacyjnej miasta. Funkcję rzecznika prasowego burmistrza przejmuje naczelnik. Lokalne media wciąż mogą jednak zwracać się do Daniela Wachowskiego z prośbą o informacje. Na pewno polityka informacyjna się zmieni i to bardzo. Mam nadzieję, że już niebawem odczują to wszyscy mieszkańcy, a także dziennikarze lokalnych i nie tylko lokalnych mediów. rozm. figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    altair86 2011-03-08 15:55:45

     Jakie pan ma przygotowanie, kwalifikacje do pełnienia funkcji Naczelnika Wydziału Promocji i Aktywizacji w Urzędzie Miejskim w Sochaczewie? Pytam o wykształcenie i doświadczenie zawodowe, także hobby? Przez ostatnie szesnaście lat byłem dziennikarzem sportowym. Pisałem dla dużych gazet – najpierw „Życia Warszawy”, później „Polska the Times”, z którą zresztą cały czas współpracuję. Byłem na czterech igrzyskach olimpijskich, wziąłem udział w dziesiątkach wielkich imprez sportowych w kraju i za granicą. rzeczywiście, doświadczenie w pracy urzędniczej...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mi 29 2011-03-06 17:21:48

    elllloooooo
    Nie jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem Robeta,ale przyznam ze jest wiele osob i organizacji w tym miescie potrzebujacych pomocy chociazby:Lombelico czy GRH 18pp,Wiking<ktory juz otrzymal pomoc ale na bardzo szczytny cel i dokonanie czegos niemozliwego>-ktorzy za friko promuja nasze miasto a slowa ze bedzie lepiej z kultura itd to juz slyszymy od dawna,wiec po co te zbedne klotnie i slowa,ja mysle ze dopiero po roku pracy osob na stanowiskach bedziemy mogli wyciagnac wnioski i je komentowac,ale sam przyznam ze nie widze przyszlosci sochaczewskiej mlodziezy na arenie ogolnopolskiej.Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Carrie 2011-03-05 09:35:16

    Teraz będzie robił to samo, tylko w urzędzie miejskim.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama