Reklama

Od wysypiska do kąpieliska

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
09/08/2011 08:44
Długo leżało odłogiem około 20 ha ziemi we wsiach Stary Dębsk i Kozłów Stary, gdzie kiedyś miało być wysypisko śmieci. Jak przypomina wójt gminy Nowa Sucha Maciej Mońka, początkowo myślano tylko o składowisku gminnym, na co była społeczna akceptacja. Ale kiedy nagle, bez żadnych konsultacji z mieszkańcami, ziemia została sprzedana inwestorowi z Turcji z myślą o wysypisku komercyjnym, ludzie zaprotestowali. Bali się, że będą tu składowane odpady niebezpieczne.
Z uwagi na gniewne nastroje mieszkańców urząd gminy wycofał się z umowy. Sprawa trafiła do sądu. Toczyła się latami. W grę wchodziło około 3,8 mln zł, które gmina miała zapłacić biznesmenowi z Turcji za poniesione straty z doliczonymi odsetkami i kosztami sądowymi. W 2009 roku zobowiązanie zostało spłacone, a ziemia znów znalazła się w posiadaniu gminy Nowa Sucha. Aby powetować sobie wydatki, gmina postanowiła sprzedać grunty.
Długo nie było zainteresowania kupnem tak rozległej nieruchomości. Rok temu znalazł się jednak chętny. Przedsiębiorstwo AGA-BIS z Chodakowa zajmujące się montażem instalacji hydraulicznych oraz odwadnianiem dróg i mostów szukało wielohektarowego terenu.
- Firma wpłaciła wówczas zaliczkę i zostały spisane umowy – najpierw jedna, odnośnie sprzedaży, potem druga, tzw. umowa przedwstępna – mówi wójt Maciej Mońka. – Transakcja została sfinalizowana wiosną tego roku, kiedy do kasy gminy wpłynęła pozostała kwota i AGA-BIS stała się właścicielem gruntu za około 3,5 mln zł.
W planie zagospodarowania są to tereny inwestycyjne pod usługi produkcyjne. Ponieważ oferent nie wpłacał pieniędzy, chciałem w grudniu ubiegłego roku odstąpić od umowy i wykorzystać teren na wyrobisko piasku. Budowana jest w pobliżu autostrada. Na sprzedaży materiału na podbudowę dróg gmina mogła nieźle zarobić. Kontrahent jednak wpłacił pieniądze i ma już koncesję na wydobycie piachu. Eksploatacja terenu jest obecnie bardzo intensywna. W ciągu doby może nam wjechać nawet 200 ciężarówek. Jeśli ziemia będzie drążona w takim tempie jak obecnie, powstanie olbrzymia niecka, która właściciel będzie musiał jakoś zagospodarować.
Paweł Okocimski, prezes firmy AGA-BIS, rzeczywiście ma konkretne plany związane z 22-hektarowym miejscem. Podkreśla, że zawsze był przeciwny przeznaczeniu go pod składowisko śmieci, choćby tylko gminnych. To – jego zdaniem - piękny zakątek, położony w starorzeczu Bzury, pełen lasów i zieleni. Idealny na rekreację i wypoczynek. I właśnie w tym kierunku sporządzona została dotycząca go dokumentacja. Właściciel czeka na jej zatwierdzenie.
- Na 17 hektarach chcemy urządzić ogromny, głęboki na 10 metrów zalew– mówi Paweł Okocimski. – Chciałbym, żeby można było poszaleć tu na motorówkach, także ślizgaczach. Będą również łódki i kajaki. W określonych godzinach korzystać będzie można z różnego sprzętu do pływania. Dla dzieci zrobimy jakiś mały zalewik, żeby mogły bezpiecznie zażywać kąpieli. Najpierw jednak musimy pozbyć się piachu. W tej chwili wywozimy go na budowaną w Bolimowie autostradę. Dobrze, że jest na niego popyt. Im szybciej się go pozbędziemy, tym bliżej będziemy celu. Chcemy jeszcze dokupić okoliczne laski. Wszystko to wymaga ogromnych nakładów finansowych, ale liczymy, że uda nam się pozyskać kredyty. To byłby jedyny na naszym terenie kompleksowy zakątek rekreacyjny z hotelem, restauracją, w którym można by naprawdę odpocząć i fajnie spędzić czas.
Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, plany mogą nabrać realnych kształtów za trzy, cztery lata.
Małgorzata Pałuba


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama