Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 25. maja br.
Jedynym kandydatem z powiatu sochaczewskiego jest przedstawiciel Polskiego
Stronnictwa Ludowego Mirosław Adam Orliński, znany nam dobrze radny sejmiku
województwa mazowieckiego. Ten doktorant prawa staruje z okręgu nr 5 z pozycji
8, obok takich znanych nazwisk jak Jarosław Kalinowski (poz. 1) oraz Adam
Struzik (poz. 3).
Monika Figut: To już drugi pana start w wyborach do Europarlamentu.
Mirosław Adam Orliński: Startuję po raz drugi, bo efekt w pierwszych był dobry. Byłem wówczas studentem czwartego roku prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Nigdy nie myślałem, a zwłaszcza z mojej rodziny nikt by nie przypuszczał, że zaangażuję się w życie publiczne i polityczne. Wszyscy chcieli, żebym się wykształcił i miał dobry, wolny zawód, najlepiej właśnie prawnika. Wiemy, że polityka jest brutalna, dochodzi do konfliktów, które dzielą ludzi na całe lata, a nawet całe życie. I z tego powodu mi to życie odradzano. Ale poznałem marszałka Adama Struzika, który obserwował moje działania i który przekonał mnie do zaangażowania się w Forum Młodych Ludowców. W chwilę później dostałem propozycję startowania w wyborach do Europarlamentu. I otrzymałem 2 tysiące głosów.
To był bardzo dobry wynik, Adam Struzik przekonał się, że chyba będą ze mnie ludzie (śmiech – przyp. red.). Mówiąc serio, ja sam, gdy patrzę na siebie z tamtego czasu, wiem, czego mi brakowało. Byłem bardzo młody i niedoświadczony, uczestnicząc w wielu spotkaniach zwyczajnie wstydziłem się głośno deklarować swoje poglądy. Dziś nie mam z tym najmniejszych problemów, otwarcie mówię, co myślę i na rzecz czego działam, i to polityka nauczyła mnie takiej otwartości. Dziś wiem też, że zaangażowanie w życie polityczne nie jest zarezerwowane tylko dla rekinów, do jakich ja nigdy się nie zaliczałem, tylko dla zwykłych obywateli, którzy chcą zrobić coś dobrego dla swojej małej ojczyzny.
I to z tych powodów startuję wspólnie z marszałkiem Adamem Struzikiem w eurowyborach. Taką otrzymaliśmy propozycję, żebyśmy we dwóch oddali się do dyspozycji. Ja we wszystkich wyborach oddaję się do dyspozycji naszych mieszkańców, obywateli, opinii publicznej. Mam nadzieję, że skoro jest zapotrzebowanie na mój start w tych wyborach, uda mi się zrobić przyzwoity wynik.
M. F.: Tak przyzwoity, żeby dostać się do Europarlamentu?
A. O.: To byłoby bardzo trudne, w poprzednich wyborach okręg mazowiecki ze względu na frekwencję otrzymał tylko trzy mandaty, w tym roku pewnie będzie podobnie. Będę więc walczył przede wszystkim o to, by dobry wynik do Europarlamentu pozwolił mi uzyskać dobry wynik w samorządowych wyborach do sejmiku województwa mazowieckiego.
M. F.: I otwarcie to pan przyznaje…
A. O.: Staram się w swoim życiu otwarcie i precyzyjnie formułować swoje myśli i cele. Tak, moim celem jest sejmik województwa mazowieckiego.
M. F.: Nie zmęczyła pana obecna kadencja w sejmiku, janosikowe, niemoc inwestycyjna.
A. O.: Niewątpliwie jest to najtrudniejsza kadencja od czasu powstania sejmiku, województwo jeszcze nigdy nie miało zajętych kont przez komornika, a teraz ma. Prócz wypłat dla pracowników, nie możemy wykonywać żadnych zadań, żadnych inwestycji, przyjęliśmy program ostrożnościowy, który zakłada cięcia kolejnych kosztów. I czekamy na zmianę prawa, zgodną z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, które wreszcie zapewni Mazowszu stosowny rozwój i zniesie absurdalną sytuację, że kosztem budżetu mazowieckiego inne regiony wyglądają znacznie lepiej niż nasz.
M. F.: Które zadania oparte o budżet województwa mazowieckiego, a dotyczące powiatu sochaczewskiego, zostały zawieszone z powodu skutków janosikowego?
A. O.: Dwa kluczowe. Przede wszystkim skrzyżowanie w Chodakowie przy Wyszogrodzkiej. Od początku kadencji walczyliśmy o tę przebudowę i udało się, pod względem formalnym jesteśmy przygotowani w 100% i śmiało można by w tym roku ruszyć z przebudową, ale, niestety, z powodu blokady środków musieliśmy wszystko wstrzymać. Drugie zadanie, o które zabiegamy od kilku lat, to oczywiście budowa parkingu w programie Park&Ride przy PKP w Sochaczewie. 15. stycznia 2014 roku burmistrz przesłał do nas wymaganą dokumentację, zanim została rozpatrzona okazało się, że wszystkie środki mamy zablokowane. Wiem, że władze miasta nadal liczą na to, że Mazowsze będzie w połowie partycypowało w tych kosztach. Nie wiemy jednak na dziś dzień, czy będzie to możliwe.
M. F.: Jak zachęci pan mieszkańców, by 25. maja oddali głos na Pana?
A. O.: Przede wszystkim zachęcam do oddania głosu w ogóle. Tylko tak możemy udowodnić samym sobie, że jako obywatele mamy realny wpływ na to, co się dzieje wokół nas. Od 10. lat jesteśmy w Unii Europejskiej i o tym, jak bardzo dotyczy nas wszystko, o czym decyduje Unia, widzimy w kontekście konfliktu na Ukrainie. Ale to nie wszystko. Prawo, przepisy ustalane w Parlamencie Europejskim, mają bezpośrednie przełożenie na polską rzeczywistość. Mówię o takich obszarach, jak ochrona środowiska, polityka energetyczna, gospodarka żywnościowa i wiele innych. O tym, że jesteśmy jedną wielką globalną wioską najlepiej świadczy ostatni wielki projekt budowy internetu dla Mazowsza, w tym dla powiatu sochaczewskiego, finansowany w zasadniczej mierze z budżetu UE.
M. F.: A dlaczego warto głosować na pana?
A. O.: To kwestia indywidualna. Jeśli ktoś uważa, że moja dotychczasowa, 3,5-letnia praca w sejmiku Mazowsza, współpraca ze sportowcami, organizacjami samorządowymi, nauczycielami, bibliotekami, jak nasza sochaczewska filia Biblioteki Pedagogicznej, z którą mi się bardzo dobrze współpracuje, ze strażakami oraz po prostu mieszkańcami, więc jeżeli ktoś uważa, że pracuję dla regionu dobrze, jak należy, to tylko mogę podziękować za taką ocenę i otwarcie poprosić o poparcie.
M. F.: Co z wyborami burmistrza Sochaczewa? W ostatnim wywiadzie dla e-Sochaczew.pl deklarował pan, że nie będzie startował?
A. O.: Raczej nie, ale kilka procent na zmianę decyzji sobie zostawiam. Zobaczymy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
niech Pan,Panie Adamie mniej uczestniczy w przecinaniu wstęg a bardziej skupi się na tym czy ze swojej kasy dałby Pan na niektóre inwestycje,szafować nie swoim i zadłużać innych(społeczeństwo Sochaczewa) każdy potrafi , ogólnie pozdrawiam ale bez obietnic
No cóż , wiedzę można nabyć , rozum się ma lub nie, ale rodzica takiego jak ten pan nie każdy może mieć, a nazwisko w polityce też się dziedziczy i się liczy,a wówczas łatwiej jest w życiu........?,. oczywiście ,że nie każdemu?.
Panie Adamie prosze sie nie martwić kondycją sejmiku , jak "wybitny" ekonomista pan Struzik-pana guru(jak pan to kiedyś ogłosił) wejdzie do PE to wszystkie kłopoty sejmiku znikną. novjan
niech Pan,Panie Adamie mniej uczestniczy w przecinaniu wstęg a bardziej skupi się na tym czy ze swojej kasy dałby Pan na niektóre inwestycje,szafować nie swoim i zadłużać innych(społeczeństwo Sochaczewa) każdy potrafi , ogólnie pozdrawiam ale bez obietnic
No cóż , wiedzę można nabyć , rozum się ma lub nie, ale rodzica takiego jak ten pan nie każdy może mieć, a nazwisko w polityce też się dziedziczy i się liczy,a wówczas łatwiej jest w życiu........?,. oczywiście ,że nie każdemu?.
Panie Adamie prosze sie nie martwić kondycją sejmiku , jak "wybitny" ekonomista pan Struzik-pana guru(jak pan to kiedyś ogłosił) wejdzie do PE to wszystkie kłopoty sejmiku znikną. novjan