Reklama

Oddział ratunkowy – pierwsza pomoc.

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
24/06/2003 00:00
Pan Bolesław wyszedł jak zwykle po zakupy na targ. Nie czuł się najlepiej. Ciągnął za sobą wózek na kółkach. Mimo wczesnej godziny na dworze było dość ciepło. Po targu kręciło się jak zawsze sporo ludzi. Gwar, śmiechy i targowanie się rozbrzmiewało dookoła. Nagle pan Bolesław złapał się za serce i upadł.Kilka osób ominęło leżącego z komentarzem - Leży pijany. Jakiś mężczyzna, widząc zamieszanie, zawrócił i odszedł w przeciwnym kierunku. Kilku chłopaków zaczeło się śmiać.Ktoś zauważył, że pacjent nie oddycha. Jakaś osoba sięgnęła po telefon komórkowy. Kobieta sprzedająca kwiaty zaczęła krzyczeć, że pewnie ten staruszek nie żyje.
Pani Halina upadła w nocy w drodze do łazienki. Córka podłożyła jej pod głowę poduszkę.Oddech kobiety stał się charczący, usta zaczęły sinieć, nie odpowiadała na pytania bliskich. Mąż zaczął płakać i szarpać ją za rękę błagając, żeby nie umierała. Syn zadzwonił po karetkę. Rodzina biegała w chaosie po domu krzycząc.
Pawełek zawołał mamę do Piotrusia, który dostał dziwnego napadu. Ciało dziecka wyprężyło się i zaczęły nim wstrząsać drgawki.Zrozpaczona mama, przypominając sobie, co mówiła jej ciotka, usiłowała mu wetknąć w zęby klucz. Krzyczała. Czternastoletni chłopiec przytomnie złapał za telefon szukając pomocy dla brata bliźniaka.
Wezwany zespół Pogotowia Ratunkowego zawsze potrzebuje czasu na dotarcie do chorego. Na całym świecie, nie tylko w Polsce, bezpośrednio na miejscu zdarzenia nie ma karetki pogotowia. Podczas kiedy pacjent leży bez pomocy, zdenerwowani ludzie, którzy nie wiedzą co robić, najczęściej krzyczą, płaczą, obwiniają personel medyczny za długie czekanie. A czas wtedy wydaje się bardzo długi. W Nowym Yorku, Kolonii i Paryżu, również będziemy czekali na karetkę. Na całym świecie ten czas - choć różny - zawsze jest zbyt długi. Nawet najszybszy dojazd ratowników na nic by się nie zdał, gdyby nie Pierwsza Pomoc.
Bez względu na to czy czas oczekiwania na Pogotowie Ratunkowe wynosi kilkanaście sekund, czy kilkanaście minut, pacjent potrzebuje naszego działania już w tym momencie. Pierwsza pomoc to jest to działanie, które zobowiązany jest podjąć każdy z nas przed przybyciem karetki.
Pierwsza pomoc jest jedną z najważniejszych umiejętności, nie jest ona zarezerwowana tylko dla personelu medycznego. Nasz bliski, sąsiad, człowiek, obok którego siedzimy w autobusie, my sami w niektórych sytuacjach będziemy potrzebowali pomocy. Jeśli nie w tej chwili, w tym momencie, to jutro czy za tydzień. Cenne sekundy upływają i potrzeba działać natychmiast. Kiedy brakuje powietrza, robi się słabo, serce przestaje pompować krew do komórek ciała. Pacjenci, którzy doświadczyli swojej choroby na ulicy powtarzają, że dla nich najtrudniejsza była obojętność i przerażenie otoczenia. Doświadczali bezradności i pozostawienia samym sobie. Jeden z nich opisywał to zdarzenia tak: „Bolało mnie w piersiach tak bardzo, że myślałem, że umrę, a nikt nie umiał mi pomóc”.
Często nie wiedząc co robić, działając chaotycznie, można zaszkodzić innym, zamiast pomóc.
Jedną z podstawowych zasad pierwszej pomocy jest zabezpiecznie u pacjenta podstawowych czynności życiowych – oddechu, krążenia. Bez krążącej krwi, tlenu, komórki umierają. Po kilku minutach bywa zbyt późno, żeby pacjent mógł odzyskać pełną sprawność.
Pierwsza pomoc jest podstawą ratowania życia ludzkiego, niestety w naszym kraju najczęstszą i jedyną jej formą jest wezwanie pogotowia ratunkowego (patrz rysunek). Podczas kiedy dla pacjenta z zatrzymaniem krążenia liczy się każda minuta. Na świecie, w tym także w krajach Uni Europejskiej coraz większy nacisk kładzie się na uczenie zasad pierwszej pomocy i to już od najmłodszych lat. Szkoli się nauczycieli, pracowników zakładów pracy.
Udzielanie takiej pomocy może budzić niepokój. Zwłaszcza, jeśli nie wiemy, co robić. Dlatego zespół oddziału ratunkowego zdecydował się przybliżać zagadnienia związane z ratowaniem ludzkiego życia. W kolejnych artykułach postaramy się opisać konkretne sposoby postępowania w różnych sytuacjach zagrażających życiu i zdrowiu. Będziemy również opowiadać o naszych codziennych problemach i sytuacjach śmiesznych, które wydarzają się w Naszym Oddziale.

Zachowania ludzi na widok pacjenta z zatrzymaniem krążenia
(pacjent niereagujący na pytania, bez tętna i oddechu)




nie zareagowało
20%


rozpoczęło
sam masaż serca
10%

prowadziło właściwą akcję resuscytacyjną MASAŻ SERCA + SZTUCZNE ODDYCHANIE
2%






uciekło z miejsca
zdarzenia
3%
wezwało
pogotowie ratunkowe
62%


Z życia oddziału:
W poniedziałek rano na oddziale pojawił się nowy lekarz. Kolega niestety pali... Odbija się to nie tyle na jego zdrowiu, co na kieszeni i to nie tylko z powodu ceny papierosów... Kiedy zaaferowany jechał pierwszego dnia do pracy, wypalił sobie dziurę w nowiutkiej koszuli obok krawata. Wszyscy podziwiali jego elegancję, kiedy paradował w 30 stopniowym upale w zapiętej marynarce. A jednak to nie tylko wrodzona elegancja i dobre maniery... Dopiero, kiedy wrócił ze sklepu z nową koszulą przyznał się, że omal nie spłonął pokazując nam „ślady pożaru”. Postanowi chyba rzucić palenie.
We wtorek jeden z bywalców oddziału, którego jak zwykle zebrano z pobocza drogi pijanego, postanowił kupić jedną z naszych pielęgniarek... Niestety, miał do zaoferowania tylko pięć krów... Zespół uznał, że to za mało. Strach pomyśleć, co będzie, gdy ktoś zaoferuje 50...
Jacek Gorzkowski, Magda Skotnicka, Piotr Łukiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama