Reklama

Plaża, mini – golf i przystań, czyli podzamcze po nowemu

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
30/03/2010 11:49
W poprzedni wtorek, 23 marca, radni oraz władze miasta zapoznali się z multimedialną prezentacją dotyczącą koncepcji zagospodarowania terenów nad Bzurą. Projekt jest wynikiem kilkunastomiesięcznej pracy Studia Architektonicznego Wojciecha Gęsiaka z Radomia. Przedstawiający koncepcję Tomasz Gęsiak szczegółowo omówił założenia planowanych zmian na podzamczu. Nie da się ukryć, iż będą one znaczne. Projekt obejmuje bowiem m. in. powstanie areny miejskiej, przystani rzecznej, pola do mini-golfa, ścieżki dydaktyczno-historycznej, boisk sportowych, plaży czy parku. By dokładniej zobrazować zmiany, prezentacja uzupełniona została zdjęciami przedstawiającymi rozwiązania stosowane przez architektów w Polsce i na świecie. Jednym z jej ciekawszych elementów była propozycja zastosowania przy budowie amfiteatru tekstylnego zadaszenia. Jak zapewniał Tomasz Gęsiak, obecnie stosowane materiały nie tylko zapewniają jego trwałość, ale również pozwalają na niemalże pełną dowolność kształtowania bryły amfiteatru. „Dach taki może zostać w ramach potrzeb zdjęty, możliwe są też jego różne upięcia. W przypadku Sochaczewa, nie dość, że nadałby on konstrukcji lekkości, to jeszcze nie zasłaniałby on widoku na wzgórze zamkowe - największy atut tego rejonu” – mówił. Kolejnym ciekawym pomysłem było to, iż część terenów byłoby w naturalny sposób zalewanych przez rzekę, np. przy odwilży. „Chcielibyśmy nie ingerować w te procesy sztucznie je hamując lub ograniczając. Współczesne rozwiązania techniczne sprawić mogą, że nawet jeżeli Bzura wystąpi z brzegów, po opadnięciu wody, to co znajdzie się pod jej poziomem będzie w nienaruszonym stanie” – tłumaczył Tomasz Gęsiak. Innym rozwiązaniem, które zwróciło uwagę słuchaczy, była wizja powrotu do historycznej zabudowy rynku. Odpowiada to poglądom chociażby licznych sympatyków odbudowy sochaczewskiego zamku oraz zawiązanego właśnie w tym celu stowarzyszenia „Nasz Zamek”. Zabudowanie tzw. południowej pierzei sprawiłoby, iż wjazd do miasta od strony rzeki upodobniłby się to tego sprzed wojny. Przeszkodą jest tu oczywiście lokalizacja sąsiadującej z parkiem przy ul. Traugutta hurtowni spożywczej. W opinii radomskich architektów, jej otoczenie można zagospodarować na dwa sposoby. Po pierwsze można zachować istniejący tam parking. Zaletą tego rozwiązania jest utrzymanie miejsc postojowych, których, jak wiadomo, mamy w Sochaczewie niedobór. Drugą opcją jest zabudowanie działki w taki sposób, by nie zasłonić widoku na zamek. To z kolei pozwoliłoby ukryć budynek hurtowni. „Uważam, że powinniśmy poważnie zastanowić się nad możliwościami zakupu działki. Ma ona wyjątkowe walory widokowe, z których moglibyśmy skorzystać, realizując koncepcję”- zaapelowała przewodnicząca Rady Miasta Danuta Radzanowska. Sprawa hurtowni sprowadziła dyskusję na tematy związane z uregulowaniem spraw własności na terenie miasta. „Prezentacja jest bardzo spójna. Zastanawia mnie jednak, czy sprawy własności poszczególnych działek są na tyle uregulowane, by móc zrealizować założenia projektantów. Dodatkowo myślę, że nie tylko ja, ale większość obecnych, chciałaby poznać koszt tej inwestycji” – powiedział radny Maciej Małecki. „Udało nam się uregulować dużą ich część. Mam tu na myśli np. pl. Kościuszki, pl. Św. Dominika, wzgórze zamkowe. Część spraw, takich jak ta dotycząca parku przy ul. Traugutta, nadal jest w toku. Co do realizacji koncepcji, zwrócić należy uwagę, że dotyczy ona wyłącznie działek z uregulowanym statusem prawnym” – wyjaśnił naczelnik Wydziału Gospodarki Gruntami Tomasz Ćwiek. „W kwestii kosztów, sprawa ta może zostać rozwiązana na kilka sposobów. Zasadniczo miasto nie musi brać całego obciążenia na siebie. Źródłem finansowania projektu może być budżet miasta, środki unijne oraz wkład włożony przez inwestorów. Wynajmując np. teren pod boisko czy pole do mini-golfa, koszty realizacji inwestycji ponoszone mogą być przez dzierżawców. Atutem takiego złożonego podejścia do finansów jest również to, że rozwiązania takie są dodatkowo punktowane przy przyznawaniu dotacji” – mówił Tomasz Gesiak. Przedstawione pomysły spotkały się z pozytywną oceną ze strony radnych. Na sali pojawiły się nawet oklaski. Jeżeli wprowadzone zostałyby w życie, podzamcze zyskałoby zupełnie nowe walory i jakość. Niestety, na razie ciężko jest powiedzieć, kiedy rozpocząć mogłyby się prace. Same sprawy proceduralne, np. sfinalizowanie koncepcji, opracowanie wniosku o dotacje z UE czy uzyskanie wszelkich pozwoleń, są bardzo czasochłonne. Nie mniej jednak na pochwałę zasługuje chociażby sam fakt, że w końcu wiemy, jak chcemy, żeby wyglądały tereny nad Bzurą. Agnieszka Poryszewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jansoch - niezalogowany 2010-04-04 22:20:27

    Orkan i wiele klubów sportowych ma problemy z murawą boiska na wiosnę nawet po jej nie zalaniu przez rzekę. Więc zastosujcie te światowej klasy rozwiązanie na Orkanie.
    Budowa osiedla w parku miejskim jest głupotą i barbarzyństwem. Na dodatek do tego terenu rości pretensje gmina żydowska deklarują,, że jeżeli coś na nim powstanie to oni się wtedy upomną o swoje’’.
    Zacznijcie więc budować zamek w realu i nie ze szkła jak w poprzedniej kampanii wyborczej.
    Motokros przyczynia się do niszczenia zamku jak i środowiska naturalnego jest to teren zbyt bliski rzeki wystarczy obejrzeć po zawodach ile jest wyrzuconych butelek po oleju ile zostaje rozlanego oleju paliwa ile jest wydalonych spalin. Na tym terenie nawet nie powinno się wywozić śniegu z ulic który zawiera zanieczyszczenia ze spalin.
    Jak na razie najwięcej konkretnej roboty na tym terenie zrobili motocykliści bez żadnych planów i nakładów finansowych
    A przystań pięknieje

    Podejrzewam że głupawe nierealistyczne plany i szarady budowlano rozbiórkowe są tworzone na pozyskanie kasy na cele kampanii wyborczej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karol997 2010-03-31 11:13:37

    Solina nad Bzurą to kolejny absurd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    popo 2010-03-31 08:23:35

    Akurat likwidacja toru nie była naszym pomysłem i odnośnie tej kwestii żadnych rad nie udzielaliśmy. Zawody motocrossowe rzeczywiście stanowią promocję miasta i tor powinien istnieć, natomiast porównania do ruin zamku przyzam się nie rozumiem. Konsultowaliśmy jedynie przywrócenie kwartałów zabudowy kamienicznej związanych z południową pierzeją Starego Rynku, kwestie rozwiązań związanych z klasztorem dominikanek oraz zagadnienia restytucji przystani.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama