Na początku marca pisaliśmy o sukcesie sochaczewskiej policji, kiedy to Zespołowi do Walki z Przestępczością Gospodarczą KPP udało się zlikwidować na terenie Sochaczewa dużą, profesjonalną plantację marihuany. Tymczasem jednostka naszej policji może poszczycić się kolejną udaną akcją, która znalazła również oddźwięk w mediach ogólnopolskich. Policjanci z Sochaczewa zatrzymali 7 przestępców, którzy w pociągach podmiejskich relacji Błonie - Sochaczew napadali na pasażerów.
Trzy lata okradali podróżnych w pociągach aż do 14. maja, kiedy to w wyniku czynności operacyjnych podejrzani zostali zatrzymani. Okazali się nimi mieszkańcy powiatu sochaczewskiego, grodziskiego i warszawsko-zachodniego w wieku 16-23 lat, którzy przez lata napadali na osoby podróżujące pociągami podmiejskimi na odcinku Błonie - Sochaczew. Trzech z zatrzymanych to mieszkańcy Błonia, jeden gminy Baranów, jeden z pochodził z Ożarowa i dwóch z gminy Teresin. Sprawcy działali z reguły w godzinach wieczornych, a swoje ofiary upatrywali w pustych przedziałach. Mężczyźni często nawiązywali rozmowę z przyszłą ofiarą, by w pewnym momencie zażądać wydania telefonu komórkowego czy pieniędzy. Zastraszani pasażerowie oddawali napastnikom przedmioty. Złodzieje działali zazwyczaj w grupie i wykorzystując przewagę fizyczną nad upatrzonymi osobami, terroryzowali je i grożąc pobiciem lub wyrzuceniem z pociągu zabierali drobne, wartościowe przedmioty i pieniądze. Zdarzały się również przypadki pobić, w tym dziewczyn - i to na oczach innych pasażerów - którzy nie reagowali i nie próbowali wykorzystać np. telefonów komórkowych do wezwania pomocy. Sprawcy dokonywali napadu zazwyczaj tuż przed zatrzymaniem się pociągu na jednym z przystanków. Przypadki takie (a było ich około trzydziestu w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy) zdarzały się w pociągach podmiejskich. Osoby, które nie chciały podporządkować się poleceniom przestępców, były brutalnie bite, a w stosunku do niektórych sprawcy używali noża. Na obecnym etapie mężczyznom postawiono zarzuty dokonania 20. rozbojów i kradzieży, ale policja nie wyklucza dalszych zatrzymań, jak i postawienia kolejnych zarzutów. Policjanci z Sochaczewa przeanalizowali wszystkie zgłoszenia, sporządzili rysopisy i wytypowali ewentualnych sprawców. Wszyscy mężczyźni z pociągowej szajki zostali rozpoznani przez dziewięcioro pokrzywdzonych. Dodatkowo okazało się, że złodzieje nie gardzili również drobnymi kwotami pieniędzy wyłudzanymi od uczniów w Teresinie, którzy w drodze do szkoły przechodzili obok przystanku kolejowego. Pięciu mężczyzn aresztowano (wśród nich jest 16-latek ,w stosunku do którego sąd orzekł zatrzymanie w Izbie Dziecka), wobec jednego zastosowano dozór policyjny, inny z zatrzymanych będzie odpowiadał z wolnej stopy. Ze względu na charakter sprawy rozpatrywany jest wniosek o upublicznienie wizerunków sprawców, co mogłoby pomóc w ich identyfikacji przez pokrzywdzonych, w tym tych, którzy nie zgłosili popełnionych na nich przestępstw. Ofiarami bandytów byli najczęściej młodzi mężczyźni, choć i kobiety. Sochaczewska policja apeluje do osób, które w przeciągu ostatnich lat zostały napadnięte w pociągu, a nie zgłosiły tego faktu policji, o niezwłoczne skontaktowanie się z jednostką policji.
A. Syperek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze