Znane są już stawki podatków od gruntów, budynków i budowli obowiązujące w Sochaczewie w 2010 roku. Radni zatwierdzili je podczas ostatniej sesji podnosząc opłaty średnio o 1,9%. Nie było żadnej dyskusji. Przed głosowaniem skarbnik miasta Jolanta Brzóska podkreśliła, w żadnym punkcie nie zbliżamy się do stawek maksymalnych określanych corocznie przez ministra finansów. Gdyby radni zastosowali opłaty maksymalne, budżet miasta zyskałby dodatkowe 972.000 zł. Radni ustali także wysokość rocznej opłaty za posiadanie psa. Burmistrz proponował zostawienie w 2010 roku stawki na poziomie z 2009 roku, to znaczy 46 zł. Innego zdania była Komisja Budżetowa, która zaproponowała jej podwyższenie do 60 zł (+30%). Dodatkowe pieniądze, około 9 tys. zł, radni chcieli przeznaczyć na akcję znakowania psów (elektroniczne chipy). Jednak wszczepianie chipów budzi coraz więcej kontrowersji, ponieważ kosztuje samorządy co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych a i tak nie rozwiązuje problemu bezdomności zwierząt. W Polsce brak centralnej bazy danych o oznakowanych psach i kotach, zatem nawet pupila z chipem można się pozbyć wywożąc go do innego miasta czy powiatu. Wstępnie szacowano, że oznakowanie psów w Sochaczewie to wydatek 70-90 tys. zł. Za wyższą stawką opowiedzieli się w głosowaniu Bogusława Cieślak i Edward Stasiak, jednak ostatecznie radni zdecydowali, że opłata za psa zostanie na poziomie z 2009 roku, tj. 46 zł/rok.
daw
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze