Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe istniejące na terenie Sochaczewa znają, a przynajmniej miały szansę poznać plany miasta dotyczące ciepła. Przed wakacjami odbyło się w UM spotkanie, na które zaproszono prezesów spółdzielni, przedstawicieli PEC, firmy MDG Polska ciągnącej nitkę gazową do miasta i Zakładu Energetycznego, by omówić wstępne wyniki badań, jakich dokonała Agencja Użytkowania i Poszanowania Energii opracowująca dla samorządu plan zaopatrzenia Sochaczewa w energię i paliwa ciepłownicze. Pokazano szczegółowe dane o zużyciu oleju, węgla, gazu, "groszku"; ilości odbiorców ciepła, stopniu wykorzystania mocy cieplnych kotłowni PEC i setki innych danych. Konkluzja ogólnie była mało optymistyczna. Agencja zna wiele miast, gdzie odbiorcy odeszli od PEC i zaczęli inwestować w małe kotłownie opalane "groszkiem", ogrzewające 1-2 bloki. Cena ciepła była WYŻSZA z kilku powodów, a dwa najważniejsze z nich są takie - koszt zakupu, montażu, obsługi i konserwacji kotłowni spadł na lokatorów, co przy inwestycjach wartych kilkaset tysięcy ma duże znaczenie; lokatorzy odchodząc od PEC przestali być "chronieni" przez budżet miasta dokładający dziś do ogrzewania mieszkań, zaczęli pokrywać realne koszty ogrzewania, a nie sztucznie zaniżone przez Urząd Regulacji Energetyki.
Jako członek spółdzielni mieszkaniowej coraz częściej słyszę głosy, aby SML-W odcieła się od PEC i inwestowała w małe kotłownie. W świetle przedatwionych nam na spotkaniu danych wydaje się to nie do końca przemyślanym pomysłem.
Podsumowując to co napisano na temat Sochaczewskiego PEC podkreślam że jedyną instytucją zdolną nas wyciągnąć z kłopotów jest UM. Wyjście widzę jedno, jak najszybsze podłączenie miasta do magistrali gazu ziemnego. Dopóki nie zobaczę jakiegoś harmonogramu obrazującego stan tych prac uznaję że nie robi się nic albo niewiele. Piszę tak dla tego że ja o gazyfikacji miasta słyszę od lat 70 ą ostatnimi czasy ten terminy za każdym razem przesuwany jest o kolejny rok. Końca nie widać. Do przedsięwzięcia przynajmniej jako obserwatorów należy zaprosić końcowych odbiorców (spółdzielnie mieszkaniowe). Spółdzielcy przerażeni skalą planowanej podwyżki stawiającej ich przed finansową ścianą zaczynają wywierać coraz potężniejszy nacisk na swoje zarządy i rady nadzorcze by coś z tym zrobiły. Te z tego co słyszę w obliczu swojej bezradności nie wykluczają mobilizacji członków w celu wywarcia nacisku na UM. Zamieszanie w około PEC powoduje że ceny mieszkań w mieście spadają poniżej ich realnej wartości, a liczba mieszkańców Sochaczewa stale się zmniejsza bo przenoszą się oni do otaczających miasto gmin. Artykuły w gazetach dzielące mieszkańców na „naszych” i „onych” tylko tę sytuację pogarszają. Kończąc jeszcze raz apeluję do Władz Miasta, to w waszych rękach tkwi klucz do rozwiązania problemu.
Czasem jest dla mnie bardzo trudno, bo moje suche analityczne wyliczanie nie pasuje do politicznego rozliczania ostatnich lat za błędy. Aby ludzie poświęcali tyle czasu na rozwiązywanie problemów jak na szukanie winnego z przed lat, to może skutki by byłe mniejsze.
Pytanie powinno być takie. Co obecnie robi SM-LW razem z PEC aby zmniejszyć koszty. Jeżeli jeszcze raz przeczytasz moją wypowiedź, błędy są po dwóch stronach.
Jeżeli byłby jeszcze olej, to margines jest na tle duży w cenie że straty powodowane przez mieszkanie lub blok mogą być wchłonięte w realną cenę. To znaczy że używa się więcej energii, ale koszty są takie same jak olej.
Ale czy problem się rozwiązał. Nie pojawi się od razu kiedy dotacja za węgiel czy miał się zmniejszy i ceny będą rosły.
Część programu ociepłownienia miasta polegało na tym że odbiorcy też dostosują się do nowoczesnej technologii grzania na olej opałowy lub gaz ziemny. Już część bloków poniosła tą inwestycję, tz. Termomodernizaję, izolacja ścian zewnętrznych, wymiana okien, i wymiana instancji C.O. wewnętrznej.
Proszę nie używać argumenty o wyborcach. Takie puste argumenty to są używane za lekko.
Proszę też się postarać o informacje od SM-LW. Zawsze będę słuchał kiedy próbuję się rozwiązać temat, a nie szukać winnego.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora.
P.S. Grzeję olejem opałowym, i żałuję inwestycji z 5 lat.
Drogi w-ce burmistrzu Sochaczewa!Suche urzędowe tłumaczenie mieszkańcom skutków jakie muszą ponosić za kolejnych decydentów miejskich to chyba za mało. Jesteśmy ciekawi w jaki sposób kotłownie SM-LW znalazły się w rękach PEC-u i na jakich warunkach? Już dziś w wielu mieszkaniach są zakręcone grzejniki, co powoduje zagrzybianie mieszkań i klatek schodowych. Ludzi nie stać na kolejną i to tak wysoką podwyżkę. Rachunek jest prosty, mieszkanie średnio 60m2 jest odrzewane w sezonie za cenę ok 1400 zł (6m-cy), gdzioe temperatura w mieszkaniu wynosi do 18 st.C. Mając mieszkanie z własnym ogrzewaniem węglowym o takiej samej powierzchni mam temperaturę dużo wyższą i do tego ciepłą wodę. Za trzy tony węgla mieszkanie mam ogrzane.
Pragnę wyczulić się trochę na kieszeń potencjalnych wyborców...
Jesteście w końcu dla mieszkańców a nie odwrotnie!!
P.S. Czym ogrzewa Pan swój domek i jakie ponosi koszty?
W artykule jak i w odpowiedzi na komentarz doszło do być może nie zamierzonego przesunięcia odpowiedzialności za obecną sytuację PEC na URE. Pamiętajmy że URE (Urząd Regulacji Energetyki) został powołany po zniesieniu cen urzędowych na ciepło w odpowiedzi na tzw. monopol naturalny PEC-ów. Samoregulacja tego rynku może nastąpić jedynie wtedy gdy zacznie działać na nim zacznie kilka podmiotów konkurujących ze sobą. Dopóki tak się nie stanie PEC pozostanie monopolistą również na terenie Sochaczewa . URE można uznać monopolistą jedynie w zakresie ustalania cen . To fakt. Ale w jaki inny sposób poza urzędowym można ograniczać koszty monopolisty, czy jego apetyt na ewentualne zyski?. W warunkach konkurencji wymusza to rynek gdy jej brak trzeba robić to urzędowo. Państwo Polskie jak też wiele innych państw uznaje wytwarzanie energi cieplnej za działność strategiczną i poddaje ją w tym wypadku kontroli URE. Dlaczego za strategiczną?. Otóż brak ciepła w miesiącach zimowych w naszej strefie klimatycznej nie powoduje tylko dyskonfortu łatwego do rozładowania za pomocą ciepłego koca, ale może być przyczyną dużo poważniejszych problemów. Dodam jeszcze że formy urzędowej kontroli nad tym rynkiem występują niemal w całej europie. W żaden sposób nie weryfikuję podanych w komentarzu wyliczeń,zapewne są one prawidłowe i nie to było moim celem. Chodziło mi o zwrócenie uwagi że odpowiedzialność za obecną sytuację ponosi wyłącznie UM. To w skutek błędnych założeń przyjętych kilka lat temu powstał obecny kryzys. Jedynym możliwym wyjściem wydaje się jak naszybsze i skuteczne podjęcie działań mających na celu doprowadzenie do Sochaczewa nitki gazu ziemnego. To powinno stac się absolutnym priorytetem dla władz miasta i do tego projektu trzeba by już dzis zaprosić koncowych odbiorców ciepła. Uspokoiło by to sytuację i zatrzymało histeryczne działnia przestraszonych ludzi jakie obserwujemy w tej chwili w SM LW. Jesli tak się nie stanie to Sochaczewski PEC dalej będzie się obsuwał a miasto wraz z nim. A nie chodzi przecież o to byśmy wszyscy znaleźli się na dnie.
Może postaram się oddać swoje przemyślenia w punktach :
- problem jest na tyle duży obecnie że nie wystarczy zamknąć oczy, policzyć do dziesięć, i już go nie ma.
- decyzje podjęte prawie 10 lat temu byłe bazowane na informacji z 10 lat temu. Ta informacja mówiła że :
a) odbiór będzie jeszcze 2 razy większy od obecnych mocy kotłowni
b) nie można budować centralną kotłownie (brak zezwolenia na wysokie kominy – lotnisko) i trzeba utrzymać obecny system dystrybucji ciepła.
c) cena oleju opałowego była około 60 gr/litr (obecnie powyżej 2,00zł/litr)
- gaz ziemny miał dojść do Sochaczewa przez ostatnie 20 lat.
- gaz ziemny i olej opałowy były paliwa ekologiczne, na co dofinansowanie było możliwe przy modernizacji kotłowni.
Według tych kryteria była podjęta decyzja
Obecna sytuacja wygląda tak :
- nie ma ulg dla miasta które wprowadziły paliwa ekologiczne.
- olej opałowy jest towarem wolno-rynkowym (zmiana ceny codziennie), a taryfa dla sprzedaż ciepła jest ustalana przez Urząd Regulacji Energetyki (raz do roku)
- Gmina Miasta Sochaczew jest 100% właścicielem PEC, co oznacza że nadzór właścicielski musi być taki aby nie doprowadzić spółkę do braku płynności finansowej, lub w najgorszym przypadku, upadłości.
- Różnica w cenie sprzedaży ciepła i ceną zakupu oleju jest około 0,90 do 1,00. To oznacza że tyle dokłada Miasto do każdego litra zużytego oleju opałowego.
- Większość bloków w Sochaczewie nie zmieniło instalacje wewnętrzne w budynkach, co oznacza, że straty na przesyle energii cieplnej są wysokie.
- Ciepła woda użytkowa jest dla bloków w cyrkulacji. Przy starym systemie dystrybucji wewnątrz bloku, straty będą, mimo że wszystkie krany można zakręcić i nie pobierać żadnej ciepłej wody.
- Miasta zainwestowało 22mln złotych w zmianę technologii. Jeszcze 10mln zł zostało do zapłacenia do NFOŚ (Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska) przez okres 6 lat. Są umowne zastrzeżenie które nie pozwalają zmienić technologie w okresie spłaty.
- Koszt paliwa stanowi około 90% wszystkich kosztów PEC. Wynagrodzenia stanowią 5%. Wprowadzając program naprawczy, PEC ma wpływ na 5% kosztach.
Urząd Regulacji Energetyki nakłada obowiązek dla spółek jak PEC żeby taryfa była wyliczona na rzeczywistych kosztach. URE uznaje koszty, lub nie.
URE teoretycznie „chroni” konsumentów którzy używają ciepło, nie pozwalając aby PEC podnosił taryfy, lub generował zysk.
W obecnym systemie grzewczym, Miasto zawsze będzie dopłacać do PEC, bo URE nie pozwoli uznać wszystkie koszty przedsiębiorstwa, to jest tylko kwestia ile będzie dopłacała.
Cena za energie na pewno się obniży kiedy dojdzie gaz ziemny (przewidywany rozpoczęcie 2006), ale pod warunkiem że taryfa sprzedaży będzie realna dla oleju opałowego. To znaczy, dopóki URE utrzymuję bardzo niską i sztuczną cenę taryfy dla PEC, to obecni odbiorcy PEC nie będą czuli żadnej różnicy kiedy dojdzie gaz ziemny.
Komentarz poprzedni obrazuję jakie może zamieszanie zrobić i jakie są potem konsekwencje kiedy twór monopolistyczny (URE) próbuje mieć wpływ nad wolnym rynkiem (obrót paliw płynnych). Konsekwencje widzi każdy mieszkaniec, a zima niedaleko.
Z poważaniem,
Krzysztof Brymora
Nie należy zapominać kto wpędził nas wszystkich w te kłopoty. To przecież nikt inny jak Urząd Miasta przeforsowała tą nieszczęsną modernizację kotłowni wykorzystując do tego celu pieniądze z Unii Europejskiej. Teraz cały ciężar tej niefortunnej decyzji próbuje przerzucić na barki końcowego odbiorcy ciepła (czytaj członków spółdzielni mieszkaniowych) dosłownie mówi im się "sorry Winetou". A miało być tak: w pierwszej kolejności modernizacja kotłowni miejskich, później modernizacja kotłowni w domach idywidualnych (tzw emisji niskich najbardziej szkodliwych) . Chodziło o czystość powietrza czyli o dobro wspólne. Teraz szczególnie w "Ziemi Sochaczewskiej" pojawiają się artykuły że dofinansowywanie PEC przez UM to jawna dyskryminacja mieszkańców domów i osiedli jednorodzinnych. Zapomina się że UM buduje na tych osiedlach i nie tylko tam infrastrukturę z tych samych pieniędzy z których dofinasowywuję się PEC. A te pieniądze to również podatki od spóldzielców. Co Miasto zrobiło dla Mieszkańców SM Wiktoria która do programu termo-modernizacji przekazała za darmo UM w pełni sprawną kotłownię, a teraz dostaje takie informacje?. Jaki byłby Sochaczew bez Spółdzielni Mieszkaniowych?. Taka skala podwyżek doprowadzi je nieuchronnie do upadku lub degradacji i może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Po takim skoku cen ludzie po prostu przykręcą jeszcze bardziej zawory na grzejnikach, co pogorszy i tak trudną sytuację PEC bo wykorzystanie mocy kotłowni będzie na poziomie 30% i całą rentowność diabli wezmą. Z okna swojego mieszkania widziałem jak w chłodne wieczory początku sierpnia rozpalano kotłownie w domach jednorodzinnych. Czarno szary-dym walił w nowo wykończone elewację bloków. Po prostu wypalano śmieci . Nie tak miało być. Jeśli pozostali gdzieś jeszcze indywidualni użytkownicy pieców olejowych to są głęboko zakonspirowani. W każdym bądź razie ja ze swojego okna ich nie widzę. Powiem tak, jeśli wszyscy użytkownicy domów jednorodzinnych na terenie Sochaczewa zaczną ogrzewać swoje domy za pomocą gazu, oleju, lub innego ekologicznego paliwa to ja jestem gotowy ponieść każdą podwyżkę PEC bez szemrania. Jednak dopóki tak się nie stanie będę uważał że zostałem oszukany, i proszę udowodnić mi że tak nie jest.
Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe istniejące na terenie Sochaczewa znają, a przynajmniej miały szansę poznać plany miasta dotyczące ciepła. Przed wakacjami odbyło się w UM spotkanie, na które zaproszono prezesów spółdzielni, przedstawicieli PEC, firmy MDG Polska ciągnącej nitkę gazową do miasta i Zakładu Energetycznego, by omówić wstępne wyniki badań, jakich dokonała Agencja Użytkowania i Poszanowania Energii opracowująca dla samorządu plan zaopatrzenia Sochaczewa w energię i paliwa ciepłownicze. Pokazano szczegółowe dane o zużyciu oleju, węgla, gazu, "groszku"; ilości odbiorców ciepła, stopniu wykorzystania mocy cieplnych kotłowni PEC i setki innych danych. Konkluzja ogólnie była mało optymistyczna. Agencja zna wiele miast, gdzie odbiorcy odeszli od PEC i zaczęli inwestować w małe kotłownie opalane "groszkiem", ogrzewające 1-2 bloki. Cena ciepła była WYŻSZA z kilku powodów, a dwa najważniejsze z nich są takie - koszt zakupu, montażu, obsługi i konserwacji kotłowni spadł na lokatorów, co przy inwestycjach wartych kilkaset tysięcy ma duże znaczenie; lokatorzy odchodząc od PEC przestali być "chronieni" przez budżet miasta dokładający dziś do ogrzewania mieszkań, zaczęli pokrywać realne koszty ogrzewania, a nie sztucznie zaniżone przez Urząd Regulacji Energetyki.
Jako członek spółdzielni mieszkaniowej coraz częściej słyszę głosy, aby SML-W odcieła się od PEC i inwestowała w małe kotłownie. W świetle przedatwionych nam na spotkaniu danych wydaje się to nie do końca przemyślanym pomysłem.
Podsumowując to co napisano na temat Sochaczewskiego PEC podkreślam że jedyną instytucją zdolną nas wyciągnąć z kłopotów jest UM. Wyjście widzę jedno, jak najszybsze podłączenie miasta do magistrali gazu ziemnego. Dopóki nie zobaczę jakiegoś harmonogramu obrazującego stan tych prac uznaję że nie robi się nic albo niewiele. Piszę tak dla tego że ja o gazyfikacji miasta słyszę od lat 70 ą ostatnimi czasy ten terminy za każdym razem przesuwany jest o kolejny rok. Końca nie widać. Do przedsięwzięcia przynajmniej jako obserwatorów należy zaprosić końcowych odbiorców (spółdzielnie mieszkaniowe). Spółdzielcy przerażeni skalą planowanej podwyżki stawiającej ich przed finansową ścianą zaczynają wywierać coraz potężniejszy nacisk na swoje zarządy i rady nadzorcze by coś z tym zrobiły. Te z tego co słyszę w obliczu swojej bezradności nie wykluczają mobilizacji członków w celu wywarcia nacisku na UM. Zamieszanie w około PEC powoduje że ceny mieszkań w mieście spadają poniżej ich realnej wartości, a liczba mieszkańców Sochaczewa stale się zmniejsza bo przenoszą się oni do otaczających miasto gmin. Artykuły w gazetach dzielące mieszkańców na „naszych” i „onych” tylko tę sytuację pogarszają. Kończąc jeszcze raz apeluję do Władz Miasta, to w waszych rękach tkwi klucz do rozwiązania problemu.
Czasem jest dla mnie bardzo trudno, bo moje suche analityczne wyliczanie nie pasuje do politicznego rozliczania ostatnich lat za błędy. Aby ludzie poświęcali tyle czasu na rozwiązywanie problemów jak na szukanie winnego z przed lat, to może skutki by byłe mniejsze.
Pytanie powinno być takie. Co obecnie robi SM-LW razem z PEC aby zmniejszyć koszty. Jeżeli jeszcze raz przeczytasz moją wypowiedź, błędy są po dwóch stronach.
Jeżeli byłby jeszcze olej, to margines jest na tle duży w cenie że straty powodowane przez mieszkanie lub blok mogą być wchłonięte w realną cenę. To znaczy że używa się więcej energii, ale koszty są takie same jak olej.
Ale czy problem się rozwiązał. Nie pojawi się od razu kiedy dotacja za węgiel czy miał się zmniejszy i ceny będą rosły.
Część programu ociepłownienia miasta polegało na tym że odbiorcy też dostosują się do nowoczesnej technologii grzania na olej opałowy lub gaz ziemny. Już część bloków poniosła tą inwestycję, tz. Termomodernizaję, izolacja ścian zewnętrznych, wymiana okien, i wymiana instancji C.O. wewnętrznej.
Proszę nie używać argumenty o wyborcach. Takie puste argumenty to są używane za lekko.
Proszę też się postarać o informacje od SM-LW. Zawsze będę słuchał kiedy próbuję się rozwiązać temat, a nie szukać winnego.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora.
P.S. Grzeję olejem opałowym, i żałuję inwestycji z 5 lat.