Przede wszystkim chciałbym Państwu podziękować za wszystkie głosy poparcia dla Przyjaznego Samorządu. Dziękuje członkom komitetu, kandydatom oraz wolontariuszom za ich ciężką pracę. Zrobiliście naprawdę dużo dla idei samorządu, który miał być bliski ludziom. Włożyliście w to mnóstwo pracy, nigdy wcześniej nie współpracowałem z tak dużą grupą wspaniałych osób, które wierzą w to co robią.
Ze swojej strony jeszcze raz dziękuje za mandat zaufania i szansę, które mam zamiar wykorzystać dla dalszej pracy na rzecz rozwoju naszego samorządu. Dziś, jak nigdy wcześniej wiem, jak wielkim jest to wyzwaniem i jakie ryzyko wiąże się z naruszeniem czyjegoś interesu - mam zamiar podjąć je ponownie, bo samorząd jest taki, jak ludzie, którzy go tworzą.
Pomimo, że byliśmy przed tym ostrzegani nie mogliśmy jednak przewidzieć wydarzeń jakie miały miejsce w ostatnim tygodniu kampanii. Dziś posiadając bogatszą wiedzę na ten temat mogę napisać z pełną odpowiedzialnością, że nasi oponenci użyli wszystkich dostępnych metod, środków oraz kontaktów, aby doprowadzić do tej sytuacji.
Ostatni tydzień kampanii był skoordynowaną akcją: nieprawdziwe zarzuty oparte na pomówieniu, przygotowane wcześniej banery „Stop Aferą w Powiecie”, medialne kontakty współpracownika jednego z kontrkandydatów oraz kopie artykułów internetowych uderzające w moją osobę, które znalazły się w tysiącach skrzynek pocztowych na terenie Sochaczewa. Nie mogły one wywołać innego efektu jak zastopować zmiany jakie nasz komitet chciał wprowadzić. Było to precyzyjne uderzenie w kandydatów Przyjaznego Samorządu, komitet honorowy oraz oczywiście przede wszystkim w moją osobę. Wszystko to było zaplanowanym działaniem mającym na celu doprowadzić do zwycięstwa, bardzo was przepraszam za to, że nie mogłem przewidzieć jego efektu, jako lider komitetu ponoszę za to odpowiedzialność. Oczywiście szanuje wynik wyborczy, jednak dziś jeszcze przed 30 listopada powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy takich „zwycięzców” chcemy?
Irlandzki filozof Edmund Burke pisał, że „Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili”. Dlatego apeluje do wszystkich Państwa, aby 30 listopada nie zostali w domach, udajcie się do lokali wyborczych i podejmijcie dobrą decyzje, gdyż od niej zależeć będzie przyszłość Sochaczewa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gizmo szwagrze Małeckiego. Nie udawaj, że jesteś aż taki głupi. Pan Przemek nigdy nie poprze rugbysty. Jestem pewien, że teraz będzie chciał pokazać "Układ Zamknięty" jaki stworzył obecny burmistrz.
Zapewne tak, bo kontrkandydat i tak musi mieć silne wsparcie w panu Jerzym, a to nie wszystkim się podoba.
Pan Przemysław w ostatnim zdaniu chciał powiedzieć ,ze trzeba iść oddać głos na burmistrza PIOTRA OSIECKIEGO !!! Pozdrawiam
Czekam aż się zacznie. Sromotna porażka i tyle !!!
Gizmo szwagrze Małeckiego. Nie udawaj, że jesteś aż taki głupi. Pan Przemek nigdy nie poprze rugbysty. Jestem pewien, że teraz będzie chciał pokazać "Układ Zamknięty" jaki stworzył obecny burmistrz.
Zapewne tak, bo kontrkandydat i tak musi mieć silne wsparcie w panu Jerzym, a to nie wszystkim się podoba.