W Starostwie Powiatowym w Sochaczewie odbył się dziś przetarg na sprzedaż pałacu w Giżycach. Został rozstrzygnięty, wpłynęła jedna oferta zakupu. Są tez wątpliwości związane z ustawowym prawem pierwokupu obiektu przez gminę Iłów.
14 września w Starostwie Powiatowym w Sochaczewie odbył się przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż pałacu i parku w Giżycach. Do przetargu stanął jeden oferent - państwo Zuzanna Adamczyk i Roman Stobiecki. W przetargu zaoferowali oni cenę o jeden procent wyższą niż wywoławcza, czyli 3 056 604 zł netto. Rozstrzygnięcie przetargu nie oznacza sprzedaży - jak mówi sekretarz Starostwa Michał Orzeszek, ta oferta zostanie przedstawiona Zarządowi Powiatu, który podejmie decyzję o sprzedaży lub niesprzedaży obiektu. W przypadku gdyby Zarząd nie zdecydował się na sprzedaż, zostanie najprawdopodobniej ogłoszony kolejny przetarg. Potencjalni nabywcy nie chcieli się wypowiadać na temat przeznaczenia pałacu, obiecali informacje po sfinalizowaniu zakupu.
Wątpliwości potencjalnego nabywcy wzbudziła informacja o prawie pierwokupu obiektu przez gminę Iłów, co może uniemożliwić zakup. Jak poinformował przewodniczący komisji przetargowej, 9 września pojawiła się w księdze wieczystej wzmianka o prawie pierwokupu pałacu, które przysługuje gminie Iłów. Roman Stobiecki powiedział, że takiej informacji w chwili ogłaszania przetargu nie było i jest ona dla niego zaskakująca. Jak wyjaśnił Michał Orzeszek, w przypadku obiektów zabytkowych prawo pierwokupu dla samorządu, na którego terenie znajduje się sprzedawany obiekt, jest zagwarantowane ustawowo. My od początku informujemy o tym, że pałac w Giżycach jest zabytkiem. Jako sprzedający nie mamy wpływu na to, czy taka wzmianka, wpis w księdze się pojawi czy nie, nie jesteśmy tez o tym informowani. Wzmianka pojawiła się 9 września i do dnia dzisiejszego oficjalny komunikat, informacja nie wpłynęła. Osoby przystępujące zdają sobie sprawę z tego, bo byli na spotkaniach w starostwie, gdzie zapoznawali się z tym, co jest sprzedawane i mają wiedzę o tym, że zabytek rządzi się swoimi prawami.
Jak stwierdził oferent, to komplikuje sytuację, bo nie mamy pewności, czy ten obiekt kupimy. W ogłoszeniu przetargowym było napisane, że księga wieczysta jest czysta, na początku września sprawdzałem jej stan i nadal była czysta - zaznaczył.
Mecenas Paweł Drewniak potwierdził, że rzeczywiście takiej pewności w tej chwili nie ma.
Czekamy teraz na zatwierdzenie wyniku przetargu przez Zarząd Powiatu, a także na informację, czy gmina Iłów zamierza skorzystać z przysługującego jej prawa pierwokupu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poniżej 40 zł / m2 działki budowlanej + PAŁACYK gratis.
Taki "skarb", taka "perełka " i nie ma chętnych żeby to kupić za takie "marne pieniądze". Miały być tłumy kupców z całej Polski. Po co ta sesja nadzwyczajna. Po co ten krzyk rozpaczy. Wstyd.
Nikt nie chce kupować budynku w którym będzie niemile widziany, są wyjątki jak widać.
ATMOSFERA..wokół tej sprawy mogła odstraszyć na bywcow...sprawa poszła w środki masowego przekazu...duże zainteresowanie niezbyt służy takim przetargom.
Starosta powinien mieć pomysły na zagospodarowanie takiego ...skarbu...bo jest przedstawicielem kasty rządzącej i jako gospodarz dobrze zagospodarować....takie skarby.Sprzedac można ale to bezmyślne ...co pokazał ten przetarg...40 złotych na metr kw.a pałac za frico.Tylko czego oczekiwać po kobiecie która pełni funkcje starosty...widac ze ta funkcja przerasta te kobietę...ale jej to nie przeszkadza.
Przetarg był krótki, jedyny oferent zaproponował postąpienie o 1% i młotek 3-krotnie odstukał przyjęcie ofert. Po czym padło pytanie oferenta o zainteresowanie pałacem przez gminę i sprawa przetargu się skomplikowała, bo 9.09.2022 r. pojawiła się w Księdze Wieczystej nieruchomości wzmianka o prawie pierwokupu. Prawnik wyjaśnił, że w przypadku zabytku gminie przysługuje prawo pierwokupu. Co zrobi Gmina Iłów? Duże zainteresowanie społeczeństwa powiatu (na chwilę obecną 3163 wyświetlenia nadzwyczajnej sesji na YouTube) oraz obecność mediów lokalnych na przetargu (e-Sochaczew) wymusiło transparentność działań powiatu. To pierwszy przypadek, że starostwo zaraz po przetargu zamieszcza taki komunikat: "W środę, 14 września 2022 roku o godz. 12:00 w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Sochaczewie odbył się pierwszy przetarg ustny nieograniczony na zbycie nieruchomości gruntowej zabudowanej, działka nr 23/6 o pow. 84.600 m², w obrębie geodezyjnym 0016 Giżyce, Gmina Iłów, uregulowana w KW PL1P/00058812/1 Sądu Rejonowego w Sochaczewie, wpisana do rejestru zabytków. Do przetargu przystąpił jeden oferent, proponując cenę o 1% wyższą od ceny wywoławczej, tj. 3 056 604,00 zł netto. Decyzję o sprzedaży podejmie Zarząd Powiatu w Sochaczewie na najbliższym posiedzeniu". Starostwo Powiatowe w Sochaczewie
Jeden oferent? nie dziwne ?podobno popyt na nieruchomości jest duży.
Ciekawe, czy gmina Iłów skorzysta z prawa pierwokupu?Przeciez o to szła cała batalia ,aby Pałacyk pozostał w rekach samorządu prawda? Dowiemy się niebawem!!!
Kociej mordy dostała moja sąsiadka z powodu nadmiernej ciekawości....teraz tylko sucha karma jesj służy.
Nie zabieraj głosu plotkaro, jak nie wiesz o co "szła cała batalia". Nie rozumiesz i nie dostrzegasz różnicy między trybem bezprzetargowym a prawem pierwokupu, a to było istotą. Dla decydentów powiatowych to nie jest pałac, a nieruchomość zabudowana. Zapoznaj się z ogłoszeniem o przetargu zanim zaczniesz trollować.
Smród fetor cyrk jajca prawdopodobnie kolejna ustawka. Cha. Cha
Kto kogo ustawił jak nikogo nie było. Czas zmienić lekarza prowadzącego.
Ustawka bo był jeden. Za trudne to do specjalisty.
pytanie brzmi, czy oferenci to emisariusze pisu, bądź osoby z pisem powiązane, czy też to ludzie biznesu bez partyjniackich powiązań i koneksji, wowczas będzie wiadomo kto i co kierowało sprzedającymi oraz miało wpływ na tak niską cenę.
nic z tego nie rozumiem - "przetarg został rozstrzygnięty". Decyzję o sprzedaży lub nie podejmie Powiat. Tak z ciekawości to o czym on podejmie decyzję. Jednocześnie pojawia się informacja, że prawo pierwokupu przysługuje z mocy ustawy - Gminie Iłów, gdyż Pałac jest zabytkiem - dlaczego tak ważna informacja pojawia się dopiero 9 września, gdy temat jest "wałkowany" od dłuższego czasu. Dlaczego w ogłoszeniu o przetargu pojawia się niepełna informacja o Pałacu -podaje się tylko "że jest to nieruchomość zabudowana" - czy nie należy przekazać zawiadomienia do prokuratury, że informacje o przetargu do końca nie oddawały prawdy - czy były zafałszowane ?????? Oczywiście nie znam akt i trudno jest cokolwiek komentować - chociaż wątpliwości się nasuwają
czy konserwator zabytków wydał opinię w sprawie Pałacu - czy jest on zabytkiem czy też nieruchomością zabudowaną. Wg mnie jest to ważne - przy remoncie Konserwator powinien zatwierdzić plany remontu. W innym przypadku właściciele będą mogli z Pałacem zrobić co chcą.
Ja też mam takie wrażenie, że coś jest nie tak.
Jaka ustawka. Nikt nie przystąpił do przetargu bo nie chce tej rudery za miliony.
Jeśli dla ciebie to rudera....to chyba mieszkasz w pałacu prymasowskim...obserwatorze z Bożej łaski...
@Walery nie przekraczaj pewnych granic. Mój z kolei sąsiad z ciekawości wziął Różaniec do ręki i się modlił, efektem tego było jego nawrócenie. A ty ?
czy muzułmanie nie biorący różańca do ręki będą zbawieni czy też nie????????? Czy ludzie wyznający inne religie będą zbawieni czy też nie??????? Kto decyduje o tym, że ktoś ma być zbawiony czy też nie??? Czy księża pedofile lub molestujący ministrantów bedą zbawieni czy też nie. Tak sobie myślę, że twoja wiara jest bardzo prymitywna
Ja o sąsiadce napisałem Zuziu...wszelkie podobieństwa przypadkowe.
Zuzia mnie trochę rozbawiła...ale nie zabawiła..
Ja aż tak ciekawy nie jestem..mniej wiem..krócej będę siedział....tak mi mój adwokat zawsze mówił....a na różańcach się nie wyznaje.
Po co jest ta starosta, jeżeli jedyne co przychodzi jej do głowy w sprawie zarządzania majątkiem powiatu, to wyprzedawanie go? Każdy menel spod sklepu potrafiłby to sprzedać, być może nawet drożej od Pani Gonty i jej popleczników z rady.
A może ktoś wyjaśnić kim są ci państwo Zuzanna Adamczyk i Roman Stobiecki bo to nie małżeństwo jak po nazwisku widać i skąd oni są? Żadna firma tylko prywatni ludzie może podstawieni co to za osobnicy?
Z tego co wiem właściciele PGR-u w Witkowicach. Ale przejeżdżając obok ich włości mam duże wątpliwości co do pałacu przyszłości. :)
Widzę biznes. Dla nich to działka budowlana poniżej 40zł/m2
Tu nie ma nic do wyjaśniania...to ludzie którzy złożyli ofertę...i są OFERENTAMI..dalej obowiązuje..RODO.
Tam do akcji powinny wkroczyć "żółwie" ABC i zrobić porządek.
Tyle było szumu i awantry na sesji - tylu chętnych miało byc i co ? Jeden oferent, gdzie reszta tych chętnych ? Czy gmina Iłów chce to coś kupić ? Może Pan Jerzyk kupi ? Albo zrobią składkę w Łoskot Ca feeeeeeeeee ? Teraz p Jerzyk pisze, że przetarg za krótki - trzeba kupić przedłużkę w s.. shopie Byście to dostali od starostwa i kto by to utrzymał i ZA CO ?
Jaja jak berety,przetarg rozstrzygnięty ale jeszcze powiat zdecyduje komu sprzedać choć oferent był jeden o czym tu decydować?Pani Starosto od czego wy macie tego tam prawnika ,ma chociaż średnie skończone? 5 dni przed rozstrzygnięciem dodajemy zapis w przedmiocie przetargu! I żadnej wzmianki o tym tylko kupujący się po fakcie dowiaduje że taki zapis jest! Prawidłowo po takim wpisie tamten przetarg powinien być unieważniony i rozpisany ogłoszony nowy!Taka oto filozofia i do tego prawnika nie potrzeba!Prawo zamówień publicznych się kłania!
Niewiedza aż bije … jakie pzp ?
Błądzisz Adam....prawo zamówień publicznych co ma do tego...tobie totolotek z operetka się myli...bo i tu grają i tam grają...dla twojego ucha to taka sama muza???
Chciałem, napisać bredzisz...Adam a nie błądzisz...przepraszam.
Nie PZP tylko ustawa o gospodarce nieruchomościami i rozporządzenie do tejże ustawy. Swoją drogą, to dziwne że w starostwie nawet nie sprawdzili, kto złożył wniosek o taki wpis. Przecież jako właściciel działki mogli podjechać do Sądu do ksiąg wieczystych i to sprawdzić. 15 minut roboty z dojazdem
A ja myśle ze oni bardzo dobrze wiedza, a to ze mówią ze nie wiedza jest po coś jest taka zasada nigdy nie mówi się wszystkiego
Podobno prawnik Starostwa Sochaczew wykonuje tylko polecenia. Kogo? Starosta to topowy członek PiS, gdzie posłem jest Małecki. Wiadomo, kto daje te polecenia ;)
True...jak mu ktoś płaci to i wymaga...płaci mu Gonta...i wymagają od niego posłuszeństwa.
1/ Ogłoszenie o pretargu i podane w nim warunki ? - było . 2/ Przetarg odbył się zgodnie z ogłoszeniem ? - Tak . 3/ Oferenci zatem wygrali przetarg ! - Tyle . Ale tu mądrali się - nazbierało ?? - macie kasę ? - to kupujcie - są inne obiekty !
Zatem siedź obserwator i bacznie obserwuj....jak zobaczysz ze ktoś się kręci koło sprawy...to pogoń i kijem mu pogroz...ma być tak jak trzeba...a jeśli będzie coś nie tak...sygnalizuj.
Temat podsunął mi mój znajomy z Sochaczewa. Z racji tego że miałam długą styczność z Warszawskim Zarządem Nieruchomości Komunalnych, sprzedażą nieruchomości zabytkowych zajmowałam się przynajmniej kilka razy i to co tu widzę, nie za bardzo się trzyma właściwych torów. Na emeryturze więcej czasu, to aby zgłębić temat nawet sesję Rady Powiatu obejrzałam. Poziom wypowiedzi, szczególnie władz powiatowych przemilczę, bo nie trawię buty i arogancji. Widocznie taki lokalny, małomiasteczkowy folklor. Napiszę, co wg mnie może wskazywać na możliwość stwierdzenia nieprawidłowości tego postępowania. Opieram się jednak tylko na przepisach i tym, co jest dostępne na stronach Powiatu. Samorządy mogą oczywiście sprzedawać nieruchomości. Musi się to jednak odbywać wg pewnych reguł, a te są określone w przepisach prawa. Podstawą jest ustawa o gospodarce nieruchomościami i rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie (nazwę je skrótem) przetargów na zbycie nieruchomości. Wg tych dwóch aktów, sprzedający musi postępować wg pewnych reguł, zachowując terminy i upubliczniając treść pewnych informacji. W zakresie tego drugiego wymogu zabrakło w ogłoszeniach dwóch istotnych elementów, a mianowicie określenia że sprzedaż dotyczy w ogóle nieruchomości objętej ochrona konserwatorską oraz zasad dotyczących określenia ceny nabycia. Brak też jest pewnych informacji z zakresu ustawy o ochronie zabytków i wymogów stawianych w zakresie użytkowego wykorzystania tego typu obiektów. Zarówno w ogłoszeniu o przeznaczeniu do sprzedaży, jaki w ogłoszeniu o przetargu jest zapis o objęciu nieruchomości ochrona przepisów szczególnych. Co za dziwny zwrot. Powinno to być doprecyzowane, bo takimi przepisami są też te zawarte w ustawie o ochronie przyrody czy ustawie prawo wodne, a nawet rozporządzeniach Wojewody, jak w przypadku Warszawy o obszarze chronionego krajobrazu. Brak tego doprecyzowania rzutuje potem na możliwość zagospodarowania takiej nieruchomości, jak również na zasady kształtowania ceny zakupu, co w przypadku lepszej wiedzy mogłoby zachęcić więcej oferentów lub zniechęcić tych, co ofertę złożyli. I w tym miejscu łączy się to z kwestią ceny. W ogłoszeniu brak informacji o ustawowym upuście od ceny (fachowo bonifikacie) dla nieruchomości zabytkowej oraz o podjętej uchwale, o której wspominano na sesji, czyli obniżeniu wylicytowanej ceny. Treść uchwały nie jest dostępna przy ogłoszeniu, a znalezienie jej na stronie BIP (o ile jest) było dla mnie niemożliwe. Wiedza o upuście też mogłaby zmienić reguły gry. Dodatkowo nadzór konserwatora to wiele obowiązków dla właściciela, co wynika z przepisów ustawy o ochronie zabytków. Powiat, o ile takie dokumenty posiada, nie udostępnił ani dokumentacji konserwatorskiej, ani uzgodnionego z konserwatorem programu prac konserwatorskich i programu zagospodarowania zabytku. Brak też w ogłoszeniu o przetargu wykazu niezbędnych do wykonania prac konserwatorskich. Są to o tyle istotne informacje, że znacząco ważą na decyzję zakupową. A przecież tego typu nieruchomość była już sprzedawana o czym wspomniała sama Pani Starosta, czyli pałac w Gawłowie. Ogłoszenia są dostępne w internecie i jest w nich informacja o sprzedaży w 2017 roku nieruchomości z pałacem objętym ochroną konserwatora zabytków, a dodatkowo załączona uchwała o bonifikacie i pismo konserwatora w sprawie wymagań stawianych nabywcy. Czyli wynika, że można było to zrobić, jak nakazuje prawo. Wywód długi, ale może opozycyjni radni zechcą zrobić z tego uczynek. Pozdrawiam kolegę z Sochaczewa, który dał mi zajęcie na dwa wieczory
Oj chyba nie wszystko tak do końca racja ;) tu teoria a ani słowa o dopuszczonej prawem praktyce
OPOZYCJA MUSI MIEĆ LIDERA A TU GO BRAK TO CO ONI MOGĄ ZROBIĆ
To teraz gmina Iłów mając prawo pierwokupu może spokojnie kupić po cenie wyjściowej plus drobna bonifikata. Gmina bogata więc stać. I gmina będzie zadowolona i powiat. W przede wszystkim mieszkancy dla który Wójt z pałacu zrobi cudenko. Będzie super.
Nie , to opozycja Iłowska ma z tego zrobić perełkę - niedługo będzie tak błyszczeć że nikt nie będzie mógł ale i nie będzie się chciał na tę perełkę patrzeć .Zarośnie ,troszeczkę rozgrabią opozycja postawi na swoim cały majdan zostawi wójtowi i będzie jak z poprzednimi działkami które przejęli od powiatu . Wszyscy zawozili jedzonko do stolicy w słoikach a teraz odciążą Prezydenta Warszawy i słoiki wrócą do perełki .Obejrzałem sesję i jedyne podsumowanie to takie jak tam wszyscy są jednakowi - opozycja powiatu ,opozycja gminy ,otwarty Sochaczew , i z firmy z Warszawy .proszę zwrócić uwagę wszyscy jak przepuszczeni przez kalkę . Negatywny odbiór .
Na ciebie Stefek będziemy patrzeć a nie na perełkę z Gizyc...ty jesteś gwiazda po twoim komentarzyku to widac...słychać..czuc...tylko ty.
Ale to chyba żaden problem, gmina Iłów podbije cenę o parę groszy więcej i niech kupuje... prawo rynku i tyle... albo na tym zyska albo straci... i zostanie w rekach publicznych... no ale ja osobiście nie wiem czy to dobrze... heh życie... no nie dogodzi
No i gratulacje dla rady gminy iłów bo teraz może swobodnie dokonać zakupu i pałac dalej będzie mieszkańców
Utopią tą gminę . Opozycja totalnie nie myśli oni jeszcze nie pogodzili się z przegraną do tej pory .
Dwóch prawników siedzi w komisji przetargowej i nie zna prawa? Nie wiedzą, że sprzedaż zabytku możliwa po uzyskaniu zgody konserwatora zabytków? To żałosne. za co biorą pieniądze?
Znów niewiedza bije… tylko powtarzane tanie slogany ze „nie mozna bez zgody…”- odsyłam do przepisów
Dziwne rzeczy dzieją się w Starostwie Powiatowym w Sochaczewie. Rzecz dotyczy przetargu na sprzedaż pałacu i parku w Giżycach. Odbyła się sesja nadzwyczajna, sprawa jest głośna, odbył się przetarg, urzędnicy powiatowi powinni mieć więc kompletną teczkę sprawy z dokumentami dotyczącymi tej nieruchomości w Wydziale Inwestycji, Mienia i Zamówień Publicznych. Powinni, ale widocznie starostwo działa teraz według innych standardów. W jednym pokoju Wydziału jest wycena rzeczoznawcy, w drugim protokół z przetargu, a reszta dokumentów ponoć u sekretarza, który aktualnie przebywa na dwutygodniowym urlopie. Jako radny powiatowy, podobnie jak każdy mieszkaniec powiatu, chciałem mieć dostęp do tych dokumentów. Nie w tym urzędzie, nie przy tych decydentach. Jak w kultowym "Misiu" Barei - "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?"
Chyba wszyscy zdaliśmy sobie już sprawę, że NIE WARTO GŁOSOWAĆ na PiS - Pałacyk Suskich w Giżycach; Geotermia Trojanów, a raczej jej brak; wieloetatowość członków sochaczewskiego PiS i ich zarobki ..... temat rzeka. BYLE DO WYBORÓW (sorry, bo głosowałam z rodziną na nich, ale już nie popełnimy tego błędu).
Poniżej 40 zł / m2 działki budowlanej + PAŁACYK gratis.
Taki "skarb", taka "perełka " i nie ma chętnych żeby to kupić za takie "marne pieniądze". Miały być tłumy kupców z całej Polski. Po co ta sesja nadzwyczajna. Po co ten krzyk rozpaczy. Wstyd.
Nikt nie chce kupować budynku w którym będzie niemile widziany, są wyjątki jak widać.