Reklama

Rada i Burmistrz na półmetku kadencji...

Urząd Miasta w Sochaczewie
17/11/2008 09:45
Mija właśnie połowa kadencji obecnych władz samorządowych Sochaczewa. 12 listopada 2006 roku wybrano nowy skład Rady Miejskiej, natomiast dwa tygodnie później mieszkańcy zdecydowali, że przez kolejne 4 lata zaszczytną funkcję Burmistrza Sochaczew pełnić będzie Bogumił Czubacki. Na wstępie chciałbym zapytać, jak się Panu pracuje z Radą Miasta w ostatnich miesiącach? Obserwatorzy życia publicznego są zgodni, że początek kadencji był wyraźnie lepszy. - Z Radą Miejska pracuje mi się bardzo dobrze a zdecydowana większość zasiadających w niej osób poważnie traktuje wykonywanie powierzonego mandatu. Po 10 latach pracy w samorządzie - najpierw w powiecie, jako radny i członek Zarządu Powiatu, a teraz jako Burmistrz – przywykłem do barwnych postaci. W Radzie Powiatu zasiadał Kazimierz Orzechowski, w poprzedniej Radzie Miasta Andrzej Olejnik, a w obecnej jest Stanisław Wachowski. Czasami ostra dyskusja, wymiana zdań i opinii jest potrzebna, ale nie powinna ona dominować na sesjach. Spotykamy się tam, by wspólnie pracować, wspierać w realizowanych projektach, a nie wskazywać potknięcia. Ostatnio ze zdumieniem przeczytałem w „Expressie Sochaczewskim” wywiad z Przewodniczącą D. Radzanowską, która mówiła o rzekomym konflikcie Burmistrza z Radą Miasta. To nadużycie, ponieważ moje krytyczne oceny dotyczą tylko stylu pracy pojedynczych radnych, nie całego składu Rady. Jestem jednak dobrej myśli. Emocje opadną, trzeba będzie skupić się nad budżetem na 2009 rok, wieloletnimi programami inwestycyjnymi, to polityka może zejdzie na dalszy plan. Panie burmistrzu, jak na półmetku kadencji wygląda kondycja finansowa miasta? - Moim zdaniem bardzo dobrze a prawie co trzecia złotówka z budżetu miasta jest wydawana na inwestycje. Niewiele samorządów na Mazowszu może się pochwalić tak dobrymi wskaźnikami jak my. W 2006 roku projekty podnoszące standard życia mieszkańców czyli drogi, kanalizacja, chodniki, remonty szkół i przedszkoli, pochłonęły 28,4% ogólnych wydatków samorządu, w 2007 roku podobnie: 27,8%. W liczbach są to kwoty przekraczające corocznie 20 mln złotych. Mamy pieniądze na inwestycje, ponieważ systematycznie rośnie budżet Sochaczewa. Dochody miasta zwiększyły się od 2003 roku z 50 do około 80 milionów złotych. Sama nadwyżka budżetowa z minionego roku, podzielona kilka miesięcy temu na nowe zadania inwestycyjne, przekroczyła 5 mln. Cyfry mówią same za sobie. Nie tylko dobrze dbamy o rozsądne wydawanie swoich pieniędzy, ale też pozyskujemy wsparcie z zewnątrz. Tylko w 2007 roku na konto miasta trafiły dodatkowe 4 mln złotych. Unia Europejska zwróciła nam 2,7 mln zł za budowę sieci kanalizacji sanitarnej, ponadto na konto ratusza wpłynęło ponad 1,2 mln zł uzyskane m.in. za termomodernizację tj. pełne ocieplenie ratusza, Szkoły Podstawowej nr 4 oraz hali sportowej przy ul. Kusocińskiego. Otrzymaliśmy też z Ministerstwa Sportu 400 tys. na budowę sali gimnastycznej przy Gimnazjum nr 1, a z PFRON-u i Ministerstwa Edukacji prawie 120 tys. na windę i wyposażenie nowego skrzydła Szkoły Podstawowej Nr 4. Dwa razy z rzędu Sochaczew znalazł się na wysokim miejscu w rankingu “Europejska Gmina - Europejskie Miasto”. W oparciu o dane Ministerstwa Rozwoju Regionalnego eksperci przeliczają, jaka jest suma unijnego dofinansowania przypadająca na jednego mieszkańca. W 2007 roku Sochaczew zajął 17 miejsce na Mazowszu, a w 2008 roku 28 miejscu. Niezależni eksperci stwierdzili, że Sochaczew pozyskał z Unii Europejskiej prawie 9,5 mln zł dofinansowania na siedem projektów, a to daje niemal 250 zł na jednego mieszkańca, dzięki czemu znacznie wyprzedziliśmy np. Pruszków (44 miejsce), Płock (46) i Mszczonów (52 lokata). Dla mieszkańców - co potwierdzają choćby ostatnie badania ankietowe przeprowadzone w związku z aktualizacją strategii rozwoju miasta – najważniejsze są remonty dróg. Co zrobiono dla poprawy bezpieczeństwa i komfortu jazdy po sochaczewskich ulicach? - Dużo, choć mam świadomość, że oczekiwania są większe. Przede wszystkim prowadzony jest kompleksowy remont ulicy Traugutta, gdzie położony zostanie nowy asfalt, obustronny chodnik, powstanie też ścieżka rowerowa i kilkadziesiąt miejsc postojowych. Prace na odcinku od ul. Warszawskiej do Cmentarnej pochłoną 1,2 mln złotych. Drugi odcinek, od Cmentarnej do Licealnej przebudujemy w 2009 roku i mam nadzieję, że połowę kosztów pokryjemy z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych na lata 2008-2011. Wniosek o dofinansowanie zadania trafi za kilka dni do Wojewody Mazowieckiego. Ponadto w ciągu ostatnich dwóch lat zajęliśmy się przebudową kilkunastu ulic na terenie miasta, m.in. Wróblewskiego, Głogowej, Długiej, Okrężnej, Wita Stwosza, Szajnowicza, Kozubowskiego, Środkowej, Łokietka i Zawiszy Czarnego. Ostatnie z nich będą asfaltowane jeszcze w tym roku. Nasza stanowczość i determinacja sprawiły, że od grudnia 2006 roku można korzystać z nowo wybudowanej ulicy Olimpijskiej wybudowanej na koszt firmy Parkridge Developments i przekazanej miastu za symboliczną złotówkę. Warto też przypomnieć drobniejsze prace - remont prawie półkilometrowego chodnika przy ul. Łuszczewskich za 180 tys. zł, budowę zatoczki parkingowej przy ul. Żeromskiego, wzmocnienie trylinką ulicy Różanej, wyłożenie kostką brukową podjazdu przed Klubem Sportowym BZURA. Jeszcze w tym roku położymy nowy chodnik przy ul. Hanki Sawickiej i rozpoczniemy budowę chodnika przy ul. 15 sierpnia. Niestety nie możemy ruszyć z jeszcze większymi projektami drogowymi, ponieważ w pierwszej kolejności musi być położona kanalizacja sanitarna. Asfaltować można tylko te drogi, gdzie istnieje sieć wodociągowa, deszczowa i sanitarna. Marnotrawstwem byłoby wylewanie asfaltu na ulicach, które za rok lub dwa będą na nowo rozkopywane. Na remonty dróg bardzo trudno uzyskać pieniądze z zewnątrz, samorząd musi finansować je sam. To prawda, Unia Europejska chętnie finansuje projekty drogowe, ale duże, o znaczeniu wojewódzkim lub krajowym. Podobnie samorząd wojewódzki wspiera finansowo tylko drogi budowane przez powiaty i gminy wiejskie. Dlatego drogi remontujemy sami a jednocześnie staramy się o pomoc finansową dla innych, równie ważnych zadań. To szczególny czas, gdyż pomoc unijna skończy się po 2013 roku. Pozyskiwanie pieniędzy z funduszy UE było i jest bardzo ważne dla ratusza. W najbliższych latach UM będzie pracował nad co najmniej 13 wnioskami o dotacje unijne. Najważnieszy z nich, złożony w Funduszu Spójności dotyczy skanalizowania wszystkich dzielnic Sochaczewa. Wartość tego projektu, tylko I etapu, to 180 mln zł. Za te pieniądze powstanie kanalizacja w kolejnych dzielnicach: Chodaków, Wypalenisko, Rozlazłów, Karwowo, w Centrum, oraz rozbudowana zostanie oczyszczalnia ścieków. Wniosek przeszedł pozytywnie pierwszy etap oceny, czeka na ostateczną opinię Komisji Europejskiej. Jeśli zyska jej aprobatę za kilka lat dostęp do kanalizacji zapewnimy prawie 35 tys. mieszkańców, obejmiemy w ten sposób ponad 92% obszaru miasta i unikniemy potężnych kar środowiskowych. Kolejne wnioski trafią do Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, który ma nam pomóc m.in. w zagospodarowaniu terenów nad Bzurą, rewitalizacji ul. Warszawskiej oraz zabytkowych Kramnic, rozbudowie systemu komunikacji miejskiej, utworzeniu Centrum Bibliotecznego, realizacji projektów informatycznych, zagospodarowaniu działek przy ul. 1 Maja, rewitalizacji Parku Garbolewskich oraz utworzeniu centrum sportowo-rekreacyjnego w Chodakowie. Mniejsze zadania realizujemy za własne pieniądze. W tej kadencji ponad 2 mln złotych wydaliśmy na budowę kanalizacji deszczowej m.in. w ulicy Głogowej, Brata Alberta, Nowowiejskiej i na osiedlu Asnyka. Zakład Komunikacji Miejskiej zakupił za pół miliona złotych dwa prawie nowe autobusy i uruchomił dodatkowe linie. Bardzo ważna dla samorządu jest modernizacja i budowa nowego oświetlenia. W 2007 roku wykonano je m.in. w ulicach Bortnowskiego, Kraszewskiego, Kochanowskiego, Willowej, Dąbrowskiego, Powstańców Warszawy, Nadrzecznej, Zieleńczej, Chłodnej, Zagłoby, Spokojnej, Karwowskiej, Radiowej, św. Brata Alberta, a w planach na ten rok jest budowa oświetlenia w ulicach: Krzywej, Smolnej, Okrężnej, Pięknej, Sikorskiego, 18 Stycznia, Matejki, 22 Lipca, Środkowej, Sierpniowej, Sadowej, Łąkowej, Łuszczewskich, Kątowej, Karwowskiej, Sobolewskiego, Popiela, Polnej, a także na osiedlu Polna II i drodze dojazdowej do MOPS. W ostatnim czasie widać znaczną poprawę w relacjach miasta z Mazowieckim Zarządem Dróg Wojewódzkich. Po latach stagnacji ruszyły remonty na trasach zarządzanych przez Marszałka Mazowsza. - To prawda. Bardzo mnie cieszy, że pozytywna zmiana w relacjach z MZDW stała się faktem. W ostatnich dwóch latach na remonty i przebudowę ulic znajdujących w granicach administracyjnych Sochaczewa MZDW wydał ponad 4 mln złotych. Zbudowane zostało rondo w Chodakowie u zbiegu ulic Chopina i Chodakowskiej, wyremontowano odcinki dróg wojewódzkich tj. 1800 metrów ulicy Wyszogrodzkiej i 800 metrów ulicy Chopina. We współpracy z miastem wymieniony został fragment chodnika przy Al. 600 Lecia dochodzący do kościoła w Trojanowie. MZDW dał też materiały na budowę chodnika przy ul. Żyrardowskiej. Prawdopodobnie w 2009 roku Mazowiecki Zarząd przebuduje skrzyżowanie ulic 600 Lecia, Pokoju i Polnej. Projekt jest gotowy, został skierowany do konsultacji i uzgodnień. Marszałek planuje też w 2009 roku bardzo kosztowną inwestycję - budowę kolejnego ronda w Chodakowie u zbiegu ulic Chodakowskiej, Wyszogrodzkiej i Kolejowej. Prowadzimy też rozmowy na temat sprzątania ulic wojewódzkich naszą nową zamiatarką kupioną za prawie 600 tys. złotych. W budżecie na 2009 rok chcę też znacznie podnieść wydatki na utrzymanie czystości w mieście. W czerwcu radni miasta debatowali o bezpieczeństwie. Jak Pan ocenia starania swoje oraz 21 radnych o poprawę bezpieczeństwa na sochaczewskich ulicach? - Należy podkreślić, że samorząd miejski nie zajmuje się bezpośrednio bezpieczeństwem publicznym a jego zdaniem jest wspieranie służb i instytucji powołanych do konkretnych zadań. I to robimy. Od lat przekazujemy straży pożarnej pieniądze na zakup paliwa i nowoczesnego sprzętu ratowniczego, policja dostaje środki na dodatkowe patrole uliczne, w ratuszu uruchomiliśmy system monitoringu złożony z 13 kamer obserwujących całodobowo sochaczewskie place, ulice i skwery. Podobnie w szkołach podstawowych i gimnazjach zamontowano kamery monitoringu. W 2007 roku zwróciłem się do radnych z prośbą o przekazanie policji działki przy ul. 1 Maja pod budowę nowej siedziby Komendy Powiatowej Policji. Nowa komenda to lepsze warunki pracy, wyższa skuteczność działania. Ostatnie dwa lata to także okres znaczących zmian w systemie oświaty. - Chyba nikt nie zaprzeczy, że oświata jest w Sochaczewie traktowana szczególnie. Zawsze znajdują się pieniądze na podwyżki wynagrodzeń, szkolenie nauczycieli, poważne remonty i budowę nowych obiektów oświatowych. Należy przypomnieć, że w 2007 roku dokończyliśmy rozbudowę Szkoły Podstawowej Nr 4 oraz wykonaliśmy termomodernizację starej części „czwórki”. Postawienie nowego skrzydła dla klas I-III kosztowało 6 mln złotych, ocieplenie kolejne kilkaset tysięcy. W tym roku zakończyliśmy budowę sali gimnastycznej przy Gimnazjum Nr 1 – jej koszt to 3,8 mln zł, wykonaliśmy też za 860 tys. zł termomodernizację Przedszkola Nr 1 i Przedszkola Nr 4, a za 100 tys. remont dachu Przedszkola Nr 3. Oczywiście oświata to nie tylko inwestycje. W ostatnim czasie musieliśmy szybko rozwiązać problem braku miejsc w przedszkolach. Przy bezrobociu na poziomie 8-9% młodym mamom znacznie łatwiej znaleźć pracę i wiele z nich zdecydowało się zapisać dziecko do przedszkola. Lista podań była bardzo długa, dlatego po rozmowach z Radą Miasta, dyrektorami szkół i przedszkoli zapadła decyzja o utworzeniu aż sześciu nowych grup. W wakacje przygotowaliśmy sale dla maluchów, zakupiono wyposażenie i zabawki, zatrudniono wykwalifikowaną kadrę. Od września do miejskich przedszkoli uczęszcza ok. 700 dzieci. Pomyślnie zakończyły się też rozmowy na temat tzw. łącznika w Szkole Podstawowej Nr 3. Wykonano jego remont, szkoła zyskała dwie dodatkowe sale lekcyjne, jasno określono podział pomieszczeń wykorzystywanych przez Klub Nauczyciela, ZNP, doradców metodycznych i sekcję oświaty NSZZ Solidarność. Wiadomo kto i za co odpowiada, jakie ma ponosić koszty. Chciałbym też podkreślić, że po latach starań udało się zapewnić dzieciom niepełnosprawnym ciągłość nauki w miejskich placówkach oświatowych. Grupy integracyjne funkcjonują w Przedszkolu Nr 4, w Szkole Podstawowej Nr 4, a od września dzieci niepełnosprawne mogą uczyć się także w Gimnazjum Nr 2. Każda placówka ma wykwalifikowaną kadrę nauczycieli i jest dostosowana do specjalnych potrzeb uczniów. Kilka dni temu w budynku Gimnazjum Nr 2 zamontowano podjazd dla wózków. Wspomniał Pan o budowie sali gimnastycznej przy Gimnazjum Nr 1. Dla uczniów oznacza to koniec ze spacerami na halę przy ul. Kusocińskiego, gdzie odbywały się lekcje wychowania fizycznego. A co oprócz nowej sali zyskało środowisko sportowe? - Sochaczew wzbogacił się o dwa obiekty sportowe: skate-park zbudowany wspólnie z korporacją MARS, oraz boisko ze sztuczną nawierzchnią w Chodakowie o wymiarach 30 x 60 metrów – bezpłatne i dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Boisko kosztowało ponad 600 tys. zł, a połowę tej kwoty pozyskaliśmy z programu prowadzonego przez PZU i Ministra Sportu. W 2007 roku wykonano termomodernizację hali sportowej przy ul. Kusocińskiego. Całkowity koszt tej inwestycji to 800 tys. zł. Od trzech lat na terenie Orkana ustawiane jest sztucznie mrożone lodowisko. Dotychczas skorzystało z niego ok. 80 tys. osób. Kilka tygodni temu wspólnie z Radą Miasta zdecydowaliśmy o budowie własnego, stałego lodowiska, które po sezonie może pełnić funkcję boiska do koszykówki czy siatkówki. Nowy obiekt powstanie w 2009 roku. Nadal zabiegamy też o pieniądze na budowę boisk wielofunkcyjnych przy kilku szkołach oraz o ponad 600 tys. z programu „Orlik 2012” na boisko przy Gimnazjum Nr 2. Nowa baza sportowa to nie wszystko, dlatego o promocję sportu dbamy na wiele innych sposobów – na remonty i utrzymanie stadionów wydaliśmy w latach 2007-2008 kwotę 200 tys. zł, ogłaszamy otwarte konkursy ofert dla organizacji pozarządowych oraz klubów sportowych i finansujemy w ten sposób zawody, rozgrywki, zajęcia rekreacyjne. Grubo ponad milion złotych rocznie dopłacamy do basenu ORKA. Z budżetu miasta wspieramy też najlepszych zawodników, rangi krajowej i międzynarodowej. Ostatnio umowę o promocji miasta podpisaliśmy z SKTS Best-Chem Sochaczew, w którego barwach gra m.in. Natalia Partyka medalistka olimpijska z Pekinu. Kilka dni temu powołałem do życia Radę Sportu, która ma pomagać władzom miasta w podejmowaniu właściwych decyzji dotyczących istotnych dla tego środowiska spraw. W tym roku połączyliśmy obchody Dnia Dziecka, Mistrzostwa Mazowsza w Mikrolotach oraz Festiwal Latawców, z piknikiem z „Radiem Dla Ciebie”. We wrześniu do Sochaczewa zaprosiliśmy strongmanów na zawody o Puchar Burmistrza. Jak widać w sporcie także wiele się dzieje. A co znaczącego wydarzyło się w dziedzinie kultury? - Imprez przygotowywanych przez trzy miejskie domy kultury, biblioteki, muzeum i organizacje pozarządowe jest kilkaset rocznie – od konkursów plastycznych dla dzieci aż po imprezy rangi krajowej i międzynarodowej. Naprawdę jest w czym wybierać, a do imprez organizowanych cyklicznie od lat dochodzą nowe. Sochaczew dołączył do kilkunastu miast i gmin organizujących Letni Festiwal Muzyczny „W Krainie Chopina”. W 2008 roku odbyły się trzy koncerty – jeden na Placu Kościuszki i dwa organowe w kościołach. Kulturalnie ożył też Plac Kościuszki, gdzie odbył się m.in. koncert z udziałem Janusza Tylmana i Roberta Kudelskiego - „Musicale Świata”. Z każdym rokiem zyskuje rangę Festiwal Chopinowski organizowany przez Państwowa Szkołę Muzyczną I i II st. oraz Miejski Ośrodek Kultury, który w tym roku podobnie jak w poprzednim będzie miał międzynarodowy charakter. Ogromną rolę, nie tylko w dziedzinie kultury, odgrywają organizacje pozarządowe – stowarzyszenia, fundacje i kluby. Działa ich w mieście ponad 50, a na współpracę z nimi wydajemy co roku około 400 tys. zł. Ludzie działający w samorządzie muszą mieć wizję rozwoju regionu na długie lata. Jaka jest Pana wizja? Nie można opierać się tylko na jednym dużym projekcie, lecz na co najmniej kilku, dlatego cieszę się, że w dobrym kierunku idą sprawy związane z budową lotniska – do spółki weszli udziałowcy gotowi wyłożyć na ten projekt 210 mln euro, oddający do dyspozycji spółki kilkaset hektarów ziemi przylegającej do lotniska. Korzystne dla spółki są zapisy wstępnego studium wpływu lotniska na środowisko, cały czas trwają rozmowy na temat przejęcia na własność lub długoletniej dzierżawy lotniska wojskowego. Mimo światowego kryzysu ekonomicznego spółka Meinl – główny udziałowiec - podtrzymuje deklarację, że w 2011 roku lotnisko będzie przyjmować pasażerów. Duże nadzieje na rozwój turystyki i promocję miasta wiążę też z działalnością Grupy Partnerskiej CHOPIN 2010, która ma za zadanie promować nasz region w związku ze zbliżającą się 200. rocznicą urodzin kompozytora. Grupa ta przekształciła się w Lokalną Organizację Turystyczną, a teraz przygotowuje się do uruchomienia w Żelazowej Woli własnego Centrum Informacji Turystycznej. Patrząc w przyszłość angażujemy się w rozwój nowoczesnych technologii ułatwiających pracę samorządom, poprawiających jakość i tempo obsługi klientów ratusza. Stąd nasz udział w projekcie SIRMA, realizowanym w 2007 roku. SIRMA to System Elektronicznego Wsparcia Gmin i Powiatów Mazowsza. Po roku wspólnych działań najbardziej aktywni samorządowcy doszli do wniosku, że szkoda zakończyć tak dobry projekt, dlatego zaczęli zabiegać o jego kontynuację pod nazwą SIRMA+. Prawie 30 miast i gmin z naszego województwa powołało w tym celu Mazowieckie Stowarzyszenie Gmin na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego. Zjazd założycielski odbył się w Sochaczewie a na prezesa wybrano mojego z-cę Jerzego Żelichowskiego. Nasza aktywność jest doceniana także przez Związek Miast Polskich, skupiający ponad 300 miast, stąd zaproszenie do udziału w kilku ważnych projektach pilotowanych przez ZMP. Uczestniczymy np. w czteroletnim projekcie szkoleniowo-doradczym mającym na celu jeszcze lepsze zarządzanie pomocą społeczną, oświatą, infrastrukturą drogową. Przystąpiliśmy też do Systemu Analiz Samorządowych. Cyklicznie przesyłamy do Związku Miast Polskich dane o kondycji finansowej samorządu, wydatkach na inwestycje komunalne, pomoc społeczną, oświatę, kulturę i wiele innych informacji. Na ich podstawie tworzone są analizy porównawcze pozwalające ocenić, jak sobie radzimy na tle innych miast o podobnej wielkości. A jakich pomysłów nie udało się wdrożyć? Co uznałby Pan za porażkę? - Porażka to zbyt mocne słowo, ale kilka spraw mogłoby się potoczyć inaczej. Mam na myśli np. projekt budowy schroniska dla zwierząt, które miało powstać i być utrzymywane przez kilkanaście sąsiednich gmin. Niestety oczekiwania wobec nas były zbyt wygórowane i ostatecznie z planów nic nie wyszło. Szkoda też, że Klub Garnizonowy, o przejęcie którego bez wsparcia Rady Miasta zabiegałem od kilku lat, został sprzedany prywatnej osobie. Miasto mogło ten obiekt ciekawie zagospodarować. Jednak patrząc na półmetek kadencji uważam, że minione dwa lata były bardzo pomyślne dla miasta, nie zmarnowaliśmy czasu i zaufania mieszkańców. Potwierdzeniem wspólnych starań – moich, wiceburmistrzów, pracowników ratusza i Rady Miejskiej, są przyznane nagrody. W szóstej edycji konkursu "Gmina Fair Play" - Certyfikowana Lokalizacja Inwestycji”, Sochaczew zdobył tytuł ZŁOTEJ LOKALIZACJI BIZNESU. W 2007 roku otrzymaliśmy „Mazowiecką Nagrodę Jakości”, w 2008 roku ponownie tytuł "Gminy Fair Play" oraz II miejsce w ogólnopolskim konkursie ”Na najlepiej oświetloną gminę i miasto”. Jury doceniło iluminację Placu Kościuszki, Szkoły Muzycznej, parku Garbolewskiego oraz parku w Chodakowie. I co najważniejsze – przed wakacjami Urząd Miejski przeszedł pozytywnie weryfikację ekspertów z Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji. Odnowiliśmy na kolejne cztery lata certyfikat ISO 9001:2000. Świadczenie naszym mieszkańcom jak najlepszej jakości usług jest naszym priorytetem od sześciu lat. Konsekwentnie wdrażamy w codziennej pracy urzędu zasadę przejrzystości i profesjonalizacji jego funkcjonowania. Wielkim wysiłkiem remontujemy budynek urzędu, aby poprawić jego funkcjonalność, dostosować do potrzeb niepełnosprawnych klientów i podnieść estetykę obiektu, który coraz mocniej kontrastował z otoczeniem. Rozmawiał: D. Wachowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama