Reklama

Radni o wodzie

Urząd Miasta w Sochaczewie
05/11/2007 08:42
Wtorkowa sesja Rady Miejskiej (30.10) rozpoczęła się od dyskusji na temat jakości wody produkowanej przez sochaczewski Zakład Wodociągów i Kanalizacji. W minionym tygodniu do mieszkańców dotarła wiadomość, że wykryto w niej bakterie coli i część sieci musi zostać zdezynfekowana.
W sesji wzięli udział p. Maria Olędzka Powiatowy Inspektor Sanitarny oraz Marek Pokora prezes ZWiK, których poproszono o wyjaśnienie przyczyn obniżenia parametrów jakości wody dostarczanej do naszych domów. Jak poinformowali, w badanych próbkach wykryto bakterie i powiadomiono o tym fakcie ratusz oraz ZWiK. Na naradę w Sanepidzie burmistrz skierował prezesa ZWiK oraz Naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej. Ustalono tam, że Zakład zabierze się za dezynfekcję sieci i stacji uzdatniania wody przy ul. Płockiej, oraz powiadomi o tym fakcie mieszkańców Sochaczewa. Do Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej, szkół i przedszkoli przekazano informację o problemach z wodą, natomiast na osiedla domów jednorodzinnych i do bloków Wspólnot skierowano pracowników ZWiK rozwieszających stosowne komunikaty. Informację o dezynfekcji podawało też radio FAMA i najpopularniejszy w mieście portal internetowy. ZWiK przed dwie noce prowadził dezynfekcję, natomiast w ciągu dnia do mieszkań dostarczana była dobrej jakości woda z ujęcia w Brochowie.
Radny S. Wachowski domagał się, by burmistrz przedstawił dokumenty związane z akcją kryzysową, która jego zdaniem powinna zostać ogłoszona. Bogumił Czubacki wyjaśnił, że nie zaszła żadna okoliczność, opisana w ustawie o zarządzaniu kryzysowym, wymagająca ogłaszania stanu gotowości czy zwoływania sztabu kryzysowego. Zapewnił, że Urząd Miasta, Sanepid oraz Zakład Wodociągów były i są w stałym kontakcie, na bieżącą monitorowana jest jakość wody dostarczanej do mieszkań i wszystko jest pod kontrolą.
- Nie było żadnych podstaw do zwoływania sztabu i ogłaszania akcji kryzysowej. Należało podjąć środki zaradcze i to uczyniono – powiedział Bogumił Czubacki.
Maria Olędzka dodała, że w lipcu zaostrzono normy dotyczące jakości wody. Do niedawna dopuszczano śladową ilość bakterii w badanych próbkach, teraz nie może ich być wcale. Jak powiedziała, bakterie coli są stałym elementem flory otaczającej człowieka, są np. obecne w ludzkim przewodzie pokarmowym.
Wiceburmistrz Jerzy Żelichowski podziękował Marii Olędzkiej za współpracę i szybką reakcję podległych jej służb. Dodał, że stan techniczny miejskich wodociągów i kanalizacji sanitarnej jest znany, dlatego opracowano Studium Poprawy Gospodarki Wodno – Ściekowej, złożono wnioski unijne i pozyskano prawie 9 mln zł na ten cel, a na budowę nowych odcinków wodociągu i naprawy już istniejącej sieci ZWiK wydaje rocznie ok. 1,5 mln złotych. Wszystkich prac nie da się jednak wykonać w jednym roku, trzeba na to czasu i kolejnych inwestycji.

daw
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Masłowski 2007-11-07 18:54:35

    W 2008 roku z pewnością będzie nas czekać podwyżka cen wody i ścieków. Jest to już tradycja. Tradycyjnie Rada - jeśli taki projekt trafi - nie może takiej uchwały zmienić. Nie jest w stanie ustalić cenowej kalkulacji lub podważyć przedstawioną w uchwale np. z powodów błędnych założeń a tym samym i końcowych wyliczeń.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    potocki 2007-11-07 10:31:03

    jeśli ZWiK sprzedaje nam odbiorcom "towar" niepełnowartościowy,jakim jest cuchnąca woda,niech będzie łaskaw obniżyć cenę tego śmierdzącego bubla....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karol997 2007-11-05 23:13:18

    To nie zgnilizna tylko ogrona ilość chloru i cuchnie na odległość. Radzę jednak powstrzymać się od jej spożywania bez gotowania. Informacja na tym portalu też została umieszczona z dużym opóźnieniem. Zresztą sanepid nie wydał chyba oficjalnego oświadczenia do dziś o przydatności wody do spożycia. Informowano mieszkańców, że w okolicach ul. Okrzei nie było ciśnienia na ostatnich piętrach w blokach,a tym czasem już na pierwszym piętrze ludzie chodzili z wiadrami w poszukiwaniu wody.
    Wydaje mi się że problem pozostał nadal niewyjaśniony.
    To kpina przedstawić sprawę w taki sposób, to kpina z mieszkańców i brak odpowiedzialności za ich zdrowie i życie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama