Reklama

Radny zrzekł się mandatu

Urząd Miasta w Sochaczewie
01/12/2008 09:14
Józef Chocian zrzekł się mandatu radnego Rady Miejskiej w Sochaczewie. W piśmie złożonym 24 listopada w Biurze Rady nie podał przyczyn rezygnacji a jedynie podziękował radnym, burmistrzom i pracownikom Urzędu Miejskiego za wieloletnią współpracę i życzył wszystkim sukcesów. Józef Chocian w 2006 roku kandydował z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD+SDPL+PD+UP Lewica i Demokraci. Przez dwa lata był szefem Komisji Porządku Publicznego i Ochrony Przeciwpożarowej. Rada Miejska ma teraz trzy miesiące na podjęcie uchwały o wygaśnięciu mandatu radnego. Jego miejsce zajmie Anna Podsędek, kandydująca z listy „Lewicy i Demokratów”, na którą oddano drugą co do wielkości liczbę głosów w tym okręgu.
Od informacji na temat rezygnacji z mandatu przez J. Chociana rozpoczęła się ostatnia, XXXV sesja RM. Na wstępie Przewodnicząca D. Radzanowska odczytała pismo, w którym Józef Chocian poinformował o swojej decyzji. Dodała, że do ponownego przejrzenia oświadczeń majątkowych skłoniła ją sugestia wiceburmistrza J. Żelichowskiego poparta kopią artykułu z „Rzeczpospolitej” precyzyjnie wyjaśniającego, w jakich okolicznościach radni mogą, a w jakich nie mogą prowadzić działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego. Warto zatem przypomnieć, że zgodnie z art. 24f ustawy o samorządzie gminnym „radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności”. I prawdopodobnie to ten właśnie zapis skłonił radnego do rezygnacji z mandatu.
D. Radzanowska dodała, że ponownie przejrzała oświadczenia majątkowe radnych i w kilku przypadkach natrafiła na informację, że prowadzą działalność gospodarczą, jednak nigdzie nie wskazano, by wiązała się ona z wykorzystaniem mienia komunalnego. Ponieważ sprawą poważnie zainteresowały się lokalne media a temat wymaga wyjaśnień, poprosiła wszystkich radnych, by złożyli w Biurze Rady Miejskiej pisemne oświadczenia o prowadzonej, bądź nie, działalności gospodarczej i uwzględnienie w nich deklaracji – czy korzystają z majątku gminy.
Głos zabrał także J. Żelichowski, który przypomniał, że na sesji 28 października zadał Przewodniczącej pytanie, czy dokładnie przeanalizowała oświadczenia majątkowe radnych, a na kolejnej (18 listopada) powtórzył pytanie i jednocześnie wręczył D. Radzanowskiej kopię artykułu z „Rzeczpospolitej”, gdyż wyłącznie szefowa Rady ma prawo przeglądać i poddawać analizie oświadczenia majątkowe. Dodał, że w poprzedniej kadencji „Express Sochaczewski” wiele razy zarzucał jednej z osób wspierającej działania Burmistrza, że zasiada w Radzie Miejskiej nielegalnie, gdyż korzysta z majątku gminy. Podobne, bezzasadne zarzuty, od 6 lat kierowane są pod adresem Burmistrza Bogumiła Czubackiego. Jak powiedział J. Żelichowski, przekazując tekst mediom chciał sprawdzić, czy tym razem z podobną determinacją „Express Sochaczewski” zajmie się sprawą przestrzegania prawa czy też wykorzysta ją jak wcześniej do personalnych rozgrywek.
Z kolei Stanisław Wachowski zarzucił „Expressowi”, że dziennikarz szeroko opisał swoje przemyślenia, ale nie podał żadnych nazwisk. Obecny na sali J. Szostak próbował się bronić, stwierdził nawet, że „taka była umowa” z J. Żelichowskim zawarta 20 listopada podczas konferencji prasowej w ratuszu. Wiceburmistrz ostro zareagował na słowa dziennikarza: „żadnych umów z panem nie zawierałem i nie będę zawierał. Pytał pan na konferencji, czy mając ten tekst z Rzeczpospolitej i własne przemyślenia podawać nazwiska, a ja odpowiedziałem, że to pan zdecyduje, jak się zachować”. Jest nagranie i świadkowie tej wymiany zdań. Dodał, że tego typu kłamliwe stwierdzenia – o rzekomej „umowie” - mają na celu antagonizowanie radnych i burmistrzów. Jednocześnie zaprzeczył sugestiom Expressu, że komukolwiek przekazywał dokumenty w tej sprawie – do dziennikarzy lokalnej prasy i szefowej RM trafiła wyłącznie kopia testu z „Rzeczpospolitej”. Na koniec zaapelował do radnych, by do sprawy podeszli spokojnie, bez emocji, nie rozstrzygali podczas obrad skomplikowanych kwestii prawnych. Podobnie Danuta Radzanowska kilka razy podkreśliła, że jest wdzięczna wiceburmistrzowi za zwrócenie uwagi na zaistniały problem. Także jej zdaniem RM powinna działać przejrzyście i z poszanowaniem prawa.
Głos zabrał także mecenas Paweł Rojewski, który wyjaśnił, że żadnych nazwisk nie może podać, gdyż oświadczenia majątkowe ma prawo analizować tylko Przewodnicząca Rady Miejskiej. To wyłącznie jej kompetencje i ustawowy obowiązek. Dodał, że radnym mającym wątpliwości, czy prowadzona działalność gospodarcza narusza zapisy ustawy o samorządzie gminnym służy radą i informacją prawną. Z kolei na medialne spekulacje, że jeśli kilku radnych utraci mandat, może być problem z uchwałami przyjętymi w ciągu ostatnich dwóch lat, mec. Rojewski odpowiedział, że dziś nie widzi jakichkolwiek podstaw do ich kwestionowania.
- Rada Miejska musi działać zgodnie z prawem. Radni słusznie wymagają tego od nas, zarządzających miastem Burmistrzów i Naczelników Wydziałów w ratuszu, ale równie ostre wymagania stawia się radnym. Natrafiłem w opiniotwórczym dzienniku na tekst bardzo precyzyjnie interpretujący sprawę działalności gospodarczej prowadzonej lub zarządzanej przez radnych i swoją wiedzą podzieliłem się z szefową Rady Miejskiej. Przekazałem tylko sugestię, a od Przewodniczącej zależy, jak tę wiedzę wykorzysta – skomentował po sesji wiceburmistrz J. Żelichowski.

D. Wachowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2008-12-02 08:34:42

    Ten przypadek dobrze obrazuje słabość samorządu i mechanizmów weryfikacyjnych lokalnej demokracji. Ileż to kadencji Józef Chocian zasiadał w radzie? Przy pierwszej wątpliwości - rezygnacja. Aż dziwne, że takie wątpliowości nie pojawiły się wcześniej. Dziwne, że przez tyle lat nie miał ich sam radny. Można pogratulować wytrwałości i samozaparcia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama