Ratusz przegrywa rozprawę o staw Sobolewskiego

Staw Sobolewskiego to miejsce, które znają prawie wszyscy mieszkańcy miasta. Jest to też miejsce, które jest własnością prywatnych osób. Urząd Miasta Sochaczew właśnie przegrał rozprawę z właścicielami działki. Sprawa pokazuje w jak trudnej sytuacji jest mieszkaniec w starciu z urzędnikami. 

 

Temat ujrzał światło dzienne dzięki interwencji mieszkańców i wyjaśnieniu właścicieli działki. O stawie pisaliśmy kilkukrotnie. Pierwszy raz w 2021 roku, kiedy to mieszkańcy zwrócili się z interwencją dotyczącą działań prowadzonych przy stawie. Okazało się wówczas, że właściciele posesji od kilku lat posiadają stosowne dokumenty pozwalające na działalność na swoim terenie. Jeśli chodzi o ratusz, na rozpoczęcie działań w planie zagospodarowania tego terenu urząd dostał zgodę od radnych w grudniu 2022 roku. Uchwała dotyczyła rozpoczęcia prac nad nowym planem zagospodarowania przestrzennego dla obszaru miasta leżącego pomiędzy ulicami Warszawską, Konopnickiej, Polną i terenem wydzielonym pod trasę północ-południe.

 

Temat był poruszany podczas sesji przez radnego Marka Gołkowskiego. Warto zwrócić uwagę na jedno zdań wypowiedziane przez ówczesnego przewodniczącego, Sylwestra Kaczmarka, stwierdzające, że Rada nie jest dla mieszkańców. Wypowiedź ta odnosiła się do sytuacji, gdy jeden z mieszkańców chciał zabrać głos w sprawie istotnej dla niego, a nie otrzymał zgody. Chodziło o możliwość wypowiedzi właścicieli nieruchomości "stawu Sobolewskiego". Marek Gołkowski wyjaśnił, że musiał wystąpić w imieniu tego mieszkańca, ponieważ przewodniczący Kaczmarek odmówił mu prawa zabrania głosu. Warto zaznaczyć, że dotyczyło to tematu kluczowego dla mieszkańca, związanej z planem zagospodarowania przestrzennego. 

 

Staw Sobolewskiego w Sochaczewie - właściciele nieruchomości wygrywają w Sądzie

W kwietniu 2024 w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym z powództwa właścicieli nieruchomości odbyła się rozprawa sądowa przeciw sochaczewskiemu ratuszowi. Skarga dotyczyła uchwały UM dotyczącej   planu zagospodarowania przestrzennego dla wcześniej wymienionego obszaru miasta. Sędziowie wysłuchali każdej ze stron. Z ramienia UM Sochaczew obecni byli radca prawny oraz Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury Tadeusz Krysiak. Sąd zaakcentował, że staw nie pełnił funkcji retencyjnej, wskazał także, że Urząd jako organ zachował się krytycznie wobec właścicieli, działając na ich niekorzyść. 

 

W grudniu 2022 roku Naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury Tadeusz Krysiak nadmienił, iż w toku postępowania miała być organizowana dyskusja publiczna, która da mieszkańcom prawo złożenia opinii do dokumentu, którymi w dalszej kolejności rozpatrzeniem zajmie się burmistrz miasta. Ważne w procesie dialogu z mieszkańcami jest zaznaczenie, że sochaczewianie wypowiadać mogliby się o terenie należącym do miasta, a nie decydując o prywatnym gruncie. 

Właściciele działki nie mają żadnych wątpliwości:

Urząd od początku działa w sposób blokujący nasze działania. Nadużywał władztwa planistycznego, próbowali ograniczyć prawa własności, kłamał w negocjacjach z nami. Co ważne, Urząd Miasta Sochaczew wydał pieniądze publiczne na zmianę plany wiedząc, że niezgodny ze studium. To wszystko potwierdził Sąd. 

Właściciele z pewnością zwrócą się do Urzędu Miasta w Sochaczewie o informację ile publicznych pieniędzy zostało wydanych na działania związane zarówno z działaniami przy samym planie zagospodarowania tego terenu, ale także na całość sprawy związanej z tematem stawku Sobolewskiego. 

Warto nadmienić, że gdyby Urząd nie czekał tak długo i podjął dialog, być może udałoby się porozumieć i osiągnąć konsensus w tej sprawie bezpośrednio z właścicielami nieruchomości. Miejsce mogłoby stać się ciekawą przestrzenią dla mieszkańców, a jednocześnie pełnić funkcję retencyjną. Był tylko jeden warunek: miasto musiałby stać się właścicielem terenu. Zamiast tego wystąpiono na drogę niejasnych ustaleń i działań, które nie tylko nie doprowadziły do pozytywnego zakończenia sprawy, ale wygenerowały koszty, na które naraził mieszkańców Urząd Miasta. 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/04/2024 19:55

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    oliwa wypływa - niezalogowany 2024-04-04 21:05:52

    Zabrakło pieniążków na skanalizowanie ulicy bo się je przepieprzyło na bzdury to się chcieli posłużyć prywatnym gruntem aby wyciszyć sprawę i rozwiązać problem, kosztem orywatnych właścicieli, jak za komuny, odebrać i nie zapłacić, działania z poprzedniej epoki, teraz właściciele powinni wnieść sprawę o odszkodowanie od urzędu, a pieniądze powinni włodarze wyłożyć z własnych kieszeni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2024-04-04 22:00:07

    Osiecki niech płaci , nieudacznik

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • mieszkaniec socho - niezalogowany 2024-04-04 22:58:07

    Osiecki i jego akolici, tutaj wyniki głosowania, jasno na białym kto"za" a kto "przeciw" naruszaniu prywatnej własności!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.