Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja może trochę z innej beczki - Troszke o naszym Urzędzie Pracy
Niestety program Pierwsza Praca to w moim przypadku w PUP w Sochaczewie okazał sie jakąś lipą! Żeby rozajśnić to powiem, że 29-01-2004r zostałem absolwentem PW.
Zarejestrowałem się w PUP jako bezrobotny; oczywiscie nie liczyłem na to, że Urząd znajdzie mi pracę więc znalazłem pracodawce (porządna firma inżynierska) który chce mnie zatrudnić, ponieważ jestem absolwentem więc tenże pracodawca chciałby skrzystać z jakiejs formy refundacj zwiazanej z programem pierwsza praca i zgłosił sie z tym do UP na początku marca, po załatwienu potrzebych dokumentów (które też nie dostaje sie od
ręki) złożył je do UP (koniec marca). Ale od UP dostał odpowiedź, że nie mają pieniędzy ale może niedługo bedą ... no i tak minał kolejny miesiąc. Dziś pracodawca po kolejnym telefonie do UP dowiedział się, że nie maja pieniędzy.... - i doszedł do wniosku, że nie będzie już dłużej czekał bo on potrzebuje praconika i nie może tak czekać w nieskończoność.
Tylko po co było ściemniać i nas zwodzić?!
Gdyby nie PUP w Sochaczewie to mógłbym już od ponad dwóch miesięcy być zatrudniony pare złotych by wpadło a gdyby pracodawca dostał jakąś refundacje to może i ja bym na tym skorzystał - a tak nic!
Nie rozumiem za bardzo dlaczego Urząd nie ma pieniędzy skoro w miedzy czasie dostałem ofertę stażu w sklepie z telefonami jako sprzedawca czy coś tam ( super oferta dla mgr. inż. po PW - no nie! ) a to mniej wiecej taka sama kwota refundacji dla Urzedu tylko dla mnie bez porównania zupełnie inna praca i pieniądze...
Nie bardzo więc rozumiem jak ten program działa i wogóle czy gdzieś działa, bo przeciez Rząd sie chwali że tak?
Najwyraźniej w moim przypadku w PUP w Sochaczewie nie działa - no chyba, że ktos chce czekać miesiącami to może tak... A może to pracodawca lub pracownik musi miec układy tum UP żeby cos zdzaiałać??
No to by było na tyle!
A może ktoś z decydentów się tym zainteresuje - chociaż szczeże mówiac wątpie.
Pozdrawiam
Piotr B.
UWAGA
Podczas obchodow majowego swieta i festynu DZIEN DOBRY EUROPO bedzie mozna zlozyc podpis pod tym projektem. Podpisy mozna takze skladac w biurze przy ulicy Zeromskiego 12 - pn, sr, czw, pt: w godz. 8.oo - 14.oo; wt: w godz. 10.oo - 16.oo
No, no – jestem pod wrażeniem!!! Robi nam się tutaj mały Instytut Spraw Publicznych. Z dużą przyjemnością czytam te opinie, które naprawdę podparte są solidną znajomością i analizą tematu. Marzy mi się by eSochaczew stało się forum kompetentnej wypowiedzi na więcej istotnych tematów. Uważam, że powinniśmy tutaj poruszać więcej tematów ważnych również dla rozwoju naszej społeczności lokalnej i starać się promować postawy i ludzi którzy myślą i działają w kategoriach szerszych niż interes własny i kolegów. Są w mieście i powiecie Sochaczew osoby, które myślą, a czasami również i działają dla naszego lokalnego wspólnego dobra. Trochę tylko szkoda, że wielu z nich nie chce się ujawniać na tym forum, a co najwyżej są jego biernymi czytelnikami. Bardzo chciałbym to zmienić. Przydała by się tu decyzja i wola jak największej liczby forumowiczów eSochaczew by promować to forum i przekonywać swoich znajomych, w tym również osoby o dużym autorytecie, by nie bały się publikować swoich opinii i propozycji rozwiązań naszych lokalnych spraw.
Pomożecie….?
Pozdrawiam i wesołego 1 maja!!!
Zen-ek
Należy powoli zamykać kopalnie a nie je sprzedawać
:-) Ciekawe co na to uzbrojeni w płyty chodnikowe petardy i łańcuchy górnicy pikietujący MGPiPS nie chcący słyszeć o jakichkolwiek zmianach... zwłaszcza utracie pracy.
dokonywać fuzji i połączeń najlepszych kopalń, tak aby została jedna firma porządnie zarządzana i wytwarzająca tyle węgla ile będzie niezbędne dla Polski
:-) To pachnie "nową ekonomią", jeden monopolista węglowy będzie najlepszy? A kto go do tego zmusi? - Notabene takie rozwiązanie funkcjonuje właśnie dziś - kilka holdingów węglowych wzajemnie nie konkurujących ze sobą na sztucznie regulowanym rynku skutecznie wywindowało cenę węgla o 20-30% i dziwią się że nie mogą go sprzedać kiedy więgiel ukraiński jest o połowę tańszy. Przykład TP SA niczego nie uczy? TYLKO konkurencja zmusi kopalnie do cięcia kosztów i rentowności inaczej powinny już dawno zbankrutować - powinny ale w Polsce żyją na koszt reszty społeczeństwa.
Nie widzę niczego złego w tym aby kopalnie sprzedać - niech prywatny przedsiębiorca robi tak żeby mu się powiodło, przynosił zyski i płacił podatki - przykład Bogdanki pokazuje, że to możliwe pomimo najwyższych w Polsce kosztów wydobycia.
Jak będzie monopol, cena węgla będzie tak wysoka że branże stale zależne od węgla - np. energetyka podniesie cenę prądu w Polsce, który będzie znacznie droższy od tego.... na Słowacji i znów uciekną nam inwestorzy :-) Pomijam fakt, że w UE rynek prądu będzie wolny i wiele firm zacznie kupować tańszy prąd za granicą czym zarżniemy kolejną branżę i znów winni będą podli zagraniczni kapitaliści.
Inwestycje w Słowacji są przeprowadzane także ze względu na korzystniejsze geograficzne położenie tego kraju. Ten argument nie jest dziwny. W Słowacji już jest kilka firm.
motoryzacyjnych które nie tylko zajmują się składaniem samochodów ale wytwarzaniem niezbędnych do tego części
W Polsce też są takie firmy - InterGroclin, Delphi, Michelin Stomil Olsztyn i wiele innych (więcej niż na Słowacji :-) ) - korzystniejsze położenie? A ile kilometrów jest ze Słowacji do Niemiec? Zdaje się że znacznie więcej niż z np. Dolnego Śląska gdzie miało powstać kilka tego typu fabryk.
Co do planu Hausnera wszystko racja, ale ponawiam pytanie czy nie lepiej najpierw ciąć rozdmuchane budżety rządowych agencji zajmujących się supełnie niczym (np. Agencja Budowy i Ekploatacji Autostrad, która nie wybudowała nawet kilometra autostrady a co rok kosztowała nas kilkaset milionów PLN, na szczęście wchłonęła ją sławna GDDKiA).
Czym jest oszczędność bodajże 2,5 mld PLN na waloryzacji rent i emerytur przy kilkudziesięciu miliardach PLN zadłużenia kopalń, PKP itp wobec właśnie ZUSu co m.in. wpływa na to że ZUSowi wciąż brakuje pieniędzy na emerytury właśnie. Obcinając emerytom nawet grosze problemu nie zlikwidujemy tylko na chwilę przysypiemy a on i tak prędzej czy później wróci.
Myślę, że tych kwestii tu nie roztrzygniemy, najważniejsze żeby o tym myśleć i starać się coś na to poradzić bo przy obecnej postawie naszych "elit" (postawa przetrwalnikowa z nutką chwytliwego populizmu) raczej należy spodziewać się pogorszenia niż polepszenia.
pzdr-r
Warto sobie drodzy rozmówcy przypomnieć te o to słowa:
"Ksiądz pana wini, pan księdza,
A nam prostym zewsząd nędza".
pozdrawiam:)
Restrukturyzacja kopalń a reforma służby zdrowia to dwie zupełnie inne rzeczy. Te pierwsze nie są nam w takiej ilości potrzebne natomiast służba zdrowia jest niezbędna. Restrukturyzacja górnictwa musi być rozłożona na kilka- kilkanaście lat. Należy powoli zamykać kopalnie a nie je sprzedawać. Nie należy przyjmować do pracy nowych górników ( w tym celu ograniczyć edukację w tym nieprzyszłościowym kierunku), dokonywać fuzji i połączeń najlepszych kopalń, tak aby została jedna firma porządnie zarządzana i wytwarzająca tyle węgla ile będzie niezbędne dla Polski (z każdym rokiem coraz mniej). Pracownicy powinni być dokształcani w innych zawodach.
Nie koniecznie trzeba inwestować tam gdzie rynek jest bardziej chłonny. Inwestycje w Słowacji są przeprowadzane także ze względu na korzystniejsze geograficzne położenie tego kraju. Ten argument nie jest dziwny. W Słowacji już jest kilka firm.
motoryzacyjnych które nie tylko zajmują się składaniem samochodów ale wytwarzaniem niezbędnych do tego części. Logistycznie więc inwestowanie w Słowacji jest korzystne.
Jeśli chodzi o plan Hausnera to nie zgadzam się z tobą. Waloryzacja rent i emerytur w chwili obecnej jest kosztowna dla finansow państwa a dla ludzi efekty są praktycznie niezauważalne (ludzie sie złoszczą kiedy dostają po kilka złoty podwyzki). Jak wiesz wysokość waloryzacji wynika ze stopy inflacji. W chwili obecnej jest to 1,5-1,9%. Tak więc podwyżka dla poszczególnych osób nieduża a koszty dla państwa ogromne. Ja uważam za dobre rozwiazanie waloryzację po skumulowaniu inflacji powyżej 5% nie rzadziej niz raz na trzy lata.
Natomiast jeśli chodzi o rolnictwo i reformę KRUS to już się nie zgadzam z Tobą w całej rozciągłości. Państwo finansuje ten system w 98%. A dobrze wiesz że mogłoby to być znacznie mniej. Wystarczy że zlikwiduje się patologie takie jak wykluczenie z tego systemu przedsiębiorców nie mających nic wspólnego z rolnictwem i podniesienie składek ( lub przeniesienie do ZUS) najlepiej zarabiających rolników. Przez nich bowiem ludzie najbiedniejsi nie otrzymują pomocy taka jaką państwo powinno im zagwarantować.
Tak, ale zauważ że tzw. "restrukturyzacja" górnictwa zupełnie niczego nie oznaczała poza zwolnieniem części górników. Nie potworzono konkurencyjnych firm, nie posprzedawano kopalń (notabene jedyne rentowne kopalnie w Polsce są właśnie prywatne i znajdują się na najtrudniejszym w esksploatacji zagłębiu Bogdanka co i tak pozwala tym kopalniom sprzedawać węgiel znacznie taniej niż tym ze śląska) itp. itd.
Restrutkuryzacja nie polega na fasadowych, pozornych zmianach a takie niestety najczęściej obserwujemy - vide. służba zdrowia itp. To że zmieni się nazwę jednej niewydolnej instytucji na inną kosztem kilkuset milionów PLN nie ma nic wspólnego z reformą czegokolwiek.
Co do Słowacji, argument cokolwiek dziwny. Słowacja miała kilka lat temu dochód per capita znacznie niższy niż Polska - dziś nas dogania i pewnie wkrótce przegoni, piszesz że wyspecjalizowała się w motoryzacji, a czemu Polska nie miałaby się w tej branży wyspecjalizować??? Zwłaszcza że mamy kilka razy większy rynek i logiczniejsze jest inwestowanie tam gdzie są większe szanse na sprzedaż - zresztą wiele inwestycji ongiś w tej branży przyciągnęliśmy, załamanie nastąpiło około 2000 roku wraz ze wzrostem zadłużenia w Polsce i reformami na Słowacji :-)
Pewnie, że wiele krajów ma UE ma wyższe zadłużenie niż Polsca ale:
1. To nie jest powód do radości
2. Wiarygodność np. takich Włoch znacznie przewyższa Polskę, i dlatego krach prędzej nastąpi w Meksyku, Argentynie lub Polsce niż we Włoszech. W Argentynie też nikt nie wierzył że to możliwe.
3. UE w ten sposób nawet za 1000 lat nie dogoni gospodarczo USA co wg. Strategii Lizbońskiej miała zrobić do 2020 roku
4. Każde zadłużone państwo zwłaszcza tak biedne jak Polska samo kręci sobie pętlę na szyję bo odsetki od wciąż rosnącego kredytu też rosną i zamiast dawać zarabiać międzynarodowym finansistom (takim jak pan Soros) lepiej te pieniądze przeznaczyć na inwestycje w tak potrzebną infrastrukturę a my kredyty po prostu przejadamy.
Nie mówię, że reforma finansów publicznych ma oznaczać dramat milionów ludzi w Polsce - TAKIE rozwiązania serwuje nam min. Hausner bojąc się ruszyć "problemowe" branże lub aparat urzędniczy pieniędzy szuka w kieszeni rencistów, emerytów i rolników (bo tych ludzi dotyczą główne ustawy planu) cięcia w administracji są żenująco śmieszne.
Czy to jest wg. Was lepsze? Tylko daltego że górnicy potrafią wywalczyć kamieniami dopłaty a emeryci nie?
Nie twierdzę że nie nalezy przeprowadzić reformy finansów publicznychi pieniędzy zakopanych w ogródku nie mam bo nie posiadam ogródka. Upieram się jednak przy tym, że nalezy pamiętać o ludziach i należy to zrobić z rozwagą. Dotychczasowa restrukturyzacja górnictwa nie przyniosła oczekiwanych efektów. Górnicy którzy do tej pory zrezygnowali z pracy i otrzymali odprawy w wysokości 50 tys. w większości są na bezrobociu, nie mają pracy i są na utrzymaniu państwa.
Jeśli mówisz o obligacjach że się nie będą sprzedawały no to już to się sprawdza z obligacjami dziesięcioletnimi. Jednym z powodów tego jest to, że niepewnym jest wprowadzenie planu Hausnera. W obecnej chwili zadłużenie kształtuje się na poziomie 51-52%. Według MF na koniec przyszłego roku będzie ok. 3% więcej. W innych krajach UE zadłużenie kształtuje się na poziomie powyżej 60%. Tak więc do Argentyny jest jednak jeszcze daleko.
Jeśli chodzi o Słowację to inwestycje nie przychodzą tam tylko dzięki podatkowi liniowemu. W Słowacji inwestują głównie firmy motoryzacyjne a kraj ten się w tej branży zaczyna specjalizować. Również rozwój infrastruktury w tym kraju jest szybszy niż w Polsce. Nie bez znaczenia było również zaangażowanie władz samorządowych.
Nie twierdzę że nie nalezy przeprowadzić reformy finansów publicznychi pieniędzy zakopanych w ogródku nie mam bo nie posiadam ogródka. Upieram się jednak przy tym, że nalezy pamiętać o ludziach i należy to zrobić z rozwagą. Dotychczasowa restrukturyzacja górnictwa nie przyniosła oczekiwanych efektów. Górnicy którzy do tej pory zrezygnowali z pracy i otrzymali odprawy w wysokości 50 tys. w większości są na bezrobociu, nie mają pracy i są na utrzymaniu państwa.
Jeśli mówisz o obligacjach że się nie będą sprzedawały no to już to się sprawdza z obligacjami dziesięcioletnimi. Jednym z powodów tego jest to, że niepewnym jest wprowadzenie planu Hausnera. W obecnej chwili zadłużenie kształtuje się na poziomie 51-52%. Według MF na koniec przyszłego roku będzie ok. 3% więcej. W innych krajach UE zadłużenie kształtuje się na poziomie powyżej 60%. Tak więc do Argentyny jest jednak jeszcze daleko.
Jeśli chodzi o Słowację to inwestycje nie przychodzą tam tylko dzięki podatkowi liniowemu. W Słowacji inwestują głównie firmy motoryzacyjne a kraj ten się w tej branży zaczyna specjalizować. Również rozwój infrastruktury w tym kraju jest szybszy niż w Polsce. Nie bez znaczenia było również zaangażowanie władz samorządowych.
W tej chwili nie ma już czasu ani pieniędzy na "restrukturyzację" tych branż. Państwa NIE STAĆ na dalsze dokładanie do takich instytucji. Chyba że kolega MS ma miliardy PLN zakopane w ogródku. Populizmem pod tytułtem A LUDZIE nie zahamujemy krachu finansów, który nieuchronnie się zbliża. Wystarczy, że na najbliższej aukcji Minister Finansów nie sprzeda obligacji rządowych na kilka miliardów PLN i kilka tysięcy pielęgniarek, górników itp. NIE DOSTANIE PENSJI bo nie będzie czym im zapłacić bo ich pensje dziś tak jak połowa polskiego budżetu narodowego pochodzi z KREDYTU.
A groźba jest bardzo realna wystarczą jakieś niepokojące pogłoski lub cokolwiek co podważy i tak wątłą już wiarygodność naszych papierów dłużnych. W zeszłym roku MF dwa razy nie sprzedało obligacji na szczęście zwiększone wpływy z VAT oraz podniesienie oprocentowania uratowało nasz budżet w tym roku tak łatwo może się nie udać.
Efekt będzie taki, że pewnego złego dnia kiedy to nastąpi polskie papiery dłużne staną się papierami wysokiego ryzyka tzn. polski rząd będzie musiał radykalnie podnieść ich oprocentowanie co spowoduje lawinową inflację czyli wrócimy się do roku 1989.
(dziś jest to 8% i jest to główny powód wysokości kredytów w Polsce a nie złośliwość banków jak twierdzą populiści ignoranci - bankom nie opłaca się dawać tańszych kredytów obywatelom choć inflacja jest praktycznie zerowa bo wolą pożyczyć "zawsze" wypłacalnemu państwu na dobry procent bo za niższy nikt już nie chce pożyczyć)
Zaniechanie reform górnictwa kosztowało nas wszystkich dotąd 700 tys. PLN na jednego górnika!!! To znaczy że gdyby nie dokładać do kopalń z podatków a dać odprawy górnikom 10 lat temu w wysokości 700 tys. PLN to dziś nie mielibyśmy kopalń na naszym garnuszku ani rosnących długów głównie wobec ZUS i NFZ co powoduje m.in., że służba zdrowia ledwie zipie, bo największe firmy PKP, kopalnie, huty itp. nie płacą składek i pieniędzy brakuje.
Co do podaktów proponuję poczekać przynajmniej rok - dwa lata tyle trwa "zareagowanie" gospodarki na zmianę, ale byłbym, dobrej myśli - Słowacy po wprowadzeniu podaku liniowego skutecznie zabierają nam wszystkie większe inwestycje ostatnich lat o czym znów każdy rozsądny człowiek wiedział zanim to nastąpiło, oczywiście znów z wyjątkiem polityków-populistów naiwnie wierzących że inwestorzy pójdą tam gdzie są większe podatki, ZUS, NFZ, VAT itp. ;-)
Jeśli już wspominasz Wielką Brytanię wszyscy pamiętają jak Margaret Tacher zlikwidowała górnictwo zamykając kopalnie w latach 80tych XX w. wywołując co prawda falę strajków ale dziś gospodarka brytyjska rozwija się prawie najszybciej w Europie a bezrobocie jest znacznie niższe niż w "niereformowanych" od lat Niemczech czy Francji.
Ludziom a zwłaszcza politykom myślącym, że reform można zaniechać lub przeczekać gratuluję dobrego samopoczucia - idziemy prostą drogą do Agentyny w której właśnie załamał się system spłaty długu (czyt. wierzyciele przestali kupować klejne argentyńskie długi i postanowili je nagle wyegzekwować) co zrujnowało całe państwo (w zasadzie Argentyna zbankrutowała).
Bardzo chciałbym poznać tą cudowną receptę na rozwiązanie problemu bezrobocia i uzdrowienie PKP, górnictwa itp. Tylko proszę mi nie mówić, że wystarczy restrukturyzacja. Tego problemu nie rozwiązało wiele innych bogatszych krajów niż Polska np. koleje w Wielkiej Brytanii. Oczywiście wszystko można zrobić wszystko za pociągnieciem ręki. Ale trzeba pamiętać o LUDZIACH.
Wiem że jednym z pomysłów jest obniżenie podatków. Tylko dlaczego mimo obniżenia podatku od przedsiębiorstw bezrobocie mimo wszystko nie spada.
"Politykierstwo jest zmorą naszego kraju bo interes partii niestety zawsze staje ponad interesem społecznym."
W tym jest odpowiedź:)
Przecież ten obywatelski projekt z pewnością nie bedzie zrealizowany przez ten czy kolejny rzad.
Sam Pan widzi co sie dzieje. Teraz trwa walka o lepszy wynik w sondażu. Partie sie prześcigają w róznych propozycjach.
Ciężko bedzie przekonać Samoobrone czy PO (gdyż to te partie maja najwieksze sznase na budowanie nowej ekipy rządzącej).
Po pierwsze niepowodzenia "ekip" wzięły się właśnie z zaniechania reform i populizmu obliczonego na krótki sukces w najbliższych wyborach.
Do dziś nie rozwiązano żadnej z palących kwestii kosztujących podatników miliardy PLN rocznie - PKP, górnictwo, hutnictwo, służba zdrowia i wiele innych, w zamian miamiono ludzi możliwością "darmowych" przywilejów, a armia urzędników dawno przekroczyła pół miliona, dług publiczny przez ostatnie 4 lata rośnie w tempie geometrycznym - bo niezreformowane i skrajnie niewydolne państwo potrzebuje wciąż ogromnych kwot. Żyjemy dziś w większości na kredyt.
Po drugie każdy rozsądnie myślączy człowiek wiedział, że prędzej czy później "droga na skróty" się skończy - każdy z wyjątkiem "polityków", których jedynym celem działania jest w większości medialny poklask. Nikt nie odważył się powiedzieć ludziom, że będzie ciężko bo nie da się wciąż odsuwać problemów licząc, że do następnych wyborów jakoś się dociągnie. Łatwiej jest obiecywać kolejne etaty i inne "pomysły" wyciągając pieniądze z kieszeni podatników.
To jest odpowiedź na Pańskie pytanie. Politykierstwo jest zmorą naszego kraju bo interes partii niestety zawsze staje ponad interesem społecznym.
Po niepowodzeniach tylu ekip rządzących naszym krajem i wielu receptach na uzdrowienie finansów publicznych dość sceptycznie podchodzę do pewnych "nowinek".
Skoro jest to ta najlepsza recepta na wszystko to, czemu politycy się wciąż sprzeczają?
Ja może trochę z innej beczki - Troszke o naszym Urzędzie Pracy
Niestety program Pierwsza Praca to w moim przypadku w PUP w Sochaczewie okazał sie jakąś lipą! Żeby rozajśnić to powiem, że 29-01-2004r zostałem absolwentem PW.
Zarejestrowałem się w PUP jako bezrobotny; oczywiscie nie liczyłem na to, że Urząd znajdzie mi pracę więc znalazłem pracodawce (porządna firma inżynierska) który chce mnie zatrudnić, ponieważ jestem absolwentem więc tenże pracodawca chciałby skrzystać z jakiejs formy refundacj zwiazanej z programem pierwsza praca i zgłosił sie z tym do UP na początku marca, po załatwienu potrzebych dokumentów (które też nie dostaje sie od
ręki) złożył je do UP (koniec marca). Ale od UP dostał odpowiedź, że nie mają pieniędzy ale może niedługo bedą ... no i tak minał kolejny miesiąc. Dziś pracodawca po kolejnym telefonie do UP dowiedział się, że nie maja pieniędzy.... - i doszedł do wniosku, że nie będzie już dłużej czekał bo on potrzebuje praconika i nie może tak czekać w nieskończoność.
Tylko po co było ściemniać i nas zwodzić?!
Gdyby nie PUP w Sochaczewie to mógłbym już od ponad dwóch miesięcy być zatrudniony pare złotych by wpadło a gdyby pracodawca dostał jakąś refundacje to może i ja bym na tym skorzystał - a tak nic!
Nie rozumiem za bardzo dlaczego Urząd nie ma pieniędzy skoro w miedzy czasie dostałem ofertę stażu w sklepie z telefonami jako sprzedawca czy coś tam ( super oferta dla mgr. inż. po PW - no nie! ) a to mniej wiecej taka sama kwota refundacji dla Urzedu tylko dla mnie bez porównania zupełnie inna praca i pieniądze...
Nie bardzo więc rozumiem jak ten program działa i wogóle czy gdzieś działa, bo przeciez Rząd sie chwali że tak?
Najwyraźniej w moim przypadku w PUP w Sochaczewie nie działa - no chyba, że ktos chce czekać miesiącami to może tak... A może to pracodawca lub pracownik musi miec układy tum UP żeby cos zdzaiałać??
No to by było na tyle!
A może ktoś z decydentów się tym zainteresuje - chociaż szczeże mówiac wątpie.
Pozdrawiam
Piotr B.
UWAGA
Podczas obchodow majowego swieta i festynu DZIEN DOBRY EUROPO bedzie mozna zlozyc podpis pod tym projektem. Podpisy mozna takze skladac w biurze przy ulicy Zeromskiego 12 - pn, sr, czw, pt: w godz. 8.oo - 14.oo; wt: w godz. 10.oo - 16.oo
No, no – jestem pod wrażeniem!!! Robi nam się tutaj mały Instytut Spraw Publicznych. Z dużą przyjemnością czytam te opinie, które naprawdę podparte są solidną znajomością i analizą tematu. Marzy mi się by eSochaczew stało się forum kompetentnej wypowiedzi na więcej istotnych tematów. Uważam, że powinniśmy tutaj poruszać więcej tematów ważnych również dla rozwoju naszej społeczności lokalnej i starać się promować postawy i ludzi którzy myślą i działają w kategoriach szerszych niż interes własny i kolegów. Są w mieście i powiecie Sochaczew osoby, które myślą, a czasami również i działają dla naszego lokalnego wspólnego dobra. Trochę tylko szkoda, że wielu z nich nie chce się ujawniać na tym forum, a co najwyżej są jego biernymi czytelnikami. Bardzo chciałbym to zmienić. Przydała by się tu decyzja i wola jak największej liczby forumowiczów eSochaczew by promować to forum i przekonywać swoich znajomych, w tym również osoby o dużym autorytecie, by nie bały się publikować swoich opinii i propozycji rozwiązań naszych lokalnych spraw.
Pomożecie….?
Pozdrawiam i wesołego 1 maja!!!
Zen-ek