O tyle warto to docenić, że okoliczne miasta - w których do 1939 roku stacjonowały garnizony wojskowe - Łowicz i Skierniewice - mają dużo uboższe zbiory niż nasze miasto. Wartość zebranych przedmiotów jest nieoceniona i nie mówię tu tylko o wartości materialnej, ale o sentymentalno-historycznej, ponieważ znaczna część przedmiotów posiada swoją historią czy to ludzką, czy to miejsca z którego zostały podniesione.
Przedmioty w muzeum stanowią albo jego własność (pozyskane dzięki darom lub zakupom) albo są prezentowane jako tzw. depozyty. Nasze muzeum ma wielkie szczęście, że wiele instytucji i ludzi przekazało swoje kolekcje w takiej formie, czym niewspółmiernie wzbogacili naszą placówkę. Dzięki temu wystawa o polu bitwy nad Bzurą stanowi jedną z najbardziej kompletnych prezentacji żołnierskich losów w 1939 roku.
No więc ile jest warte sochaczewskie muzeum? Kilka czy kilkanaście milionów złotych? I czy w ogóle warto dokonać takiej analizy? Na pewno muzeum łatwo zlikwidować, a trudniej stworzyć. Jednakże w rozważaniach na temat jego przyszłości warto zaznaczyć, że w porównaniu z innymi placówkami kultury w mieście wartość muzeum można także obliczyć w postaci materialnego majątku stanowiącego fundusz przyszłych pokoleń. I to przeliczalnego na konkretne kwoty.
Nie popadajmy jednak w magię liczb. Muzeum to bowiem przede wszystkim notariusz pamięci. Złożone tu eksponaty przez sochaczewian przez okres istnienia powinny mieć gwarancje tego, że jako społeczność będziemy o nie dbali i poniesiemy w przyszłość okruchy pamięci z przeszłości. Ocalimy je, przechowamy, niech następne pokolenia mają możliwość obcowania z nimi i budowania własnej lokalnej tożsamości.
Serdecznie zapraszam na stronę muzealną www.muzeumsochaczew.pl tam znajdziecie najświeższe informacje o tym co dzieje sie w muzeum.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny Panie "Jazlowiak", jak czytam pańskie wpisy jest Pan bardzo grzecznym i zapewne wykształconym człowiekiem. Min. dlatego by nie prosić Pana o długi wywód zadałem jedno proste pytanie: "...co Waszym zdaniem jest ważniejsze - co było czyli muzeum, czy co będzie np. miejski (publiczny) żłobek wraz z przedszkolem ?". Nie oczekiwałem wywodu na temat domów kultury itp. Pan zaś nie przedstawia się jako propagator polityki więc poproszę o rzetelną odpowiedź. Chciałbym po prostu wiedzieć czy bawimy się w kolejne muzea i etaty muzealne czy w propagowanie myślenia o przyszłości ludzi, a przy okazji kultywujemy historię. Nie da się kultywować historii będąc martwym, a bez dóbr doczesnych min. papusianka z głodu poumieramy. Jak ludzie wyginą to po co komu te muzea, kina, teatry i inne ośrodki kultury. Te są dla żywych, zadowolonych z dnia codziennego ludzi.
To ważny głos, to samo pytanie można postawić w przypadku domów kultury, teatrów czy filharmonii. Jak już podkreślałem, skoro istnieje w muzeum w Sochaczewie to winno ono skupiać, wspierać i w maksymalny sposób łaczyć fascynatów historii. Nowy dyrektor muzeum powinien myśleć i działać w celu pozyskania środków na rozwój placówki - powtarzam zawsze, że warto wydawać jak najwiecej, ale najlepiej środków nie z gminy - tych pozyskanych z zewnątrz. Co zaś do sensu istnienia tradycji, historii i tego co łączy nas w społeczność - nie zawsze jest łatwo, ale nigdy nie rezygnuje się z choinki i wieczerzy wigilijnej - choć na pewno czasami są potrzeby ważniejsze niż karp, prezent czy drzewko. Żyjemy o określonym kontekście i powinnismy dbać również o tą mniej materialną część nas. Tu jak zwykle pozdrawiam Gudonisa - wielkiego sochaczewskiego muzyka.
Witam Panów, szanuję Pańskie zdania w temacie muzeów bo przeszłość jest ważna, ale czy najważniejsza ? Napiszecie tu krótko co Waszym zdaniem jest ważniejsze - co było czyli muzeum, czy co będzie np. miejski (publiczny) żłobek wraz z przedszkolem ? Chcemy w kraju (i w Sochaczewie też pewnie) zwiększać przyrost naturalny likwidując żłobki, przedszkola, gdzieniegdzie nawet szkoły budując w zamian muzea, a rodzina z 4-ką dzieci gdzie pracuje tylko ojciec bo z braku żłobków i przedszkoli matka siedzi z dzieciakami to patologia bo pieniędzy im nie wystarcza. Do tego jak jedno z dzieci jest chore i o zasiłek się upomną rodzice to są już na tapecie i napiętnowani przez urzędników. Przepraszam, jak pisałem muzea są ważne, ale wówczas gdy mamy już odpowiednie zaplecze pracowo-socjalno-bytowe, wtedy ludzie myślą o teatrze, kinach, muzeach i innych formach aktywno-twórczego wypoczynku. I nie rozumieją tego tylko osoby które nie miały przewlekle chorych dzieci, które mają max dwoje dzieci i wiecznie pomagają im rodzice i nigdy nie poczuli co znaczy czekać w szpitalu czy operacja dziecka się uda czy nie trzęsąc się ze strachu. Ja etap szpitala i operacji dziecka przeszedłem i nikomu tego nie życzę. Sorry, że wyraziłem swoją opinię ale chyba jak każdy mam do tego prawo. Pozdrawiam
Karl Fuchs: "Witam. Warto na poczatku wrocic na zadanie ktore ma muzeum. I moim zdaniem muzeum w Sochaczewie ma szczegolny obowiazek nie tylko byc placowka dla przedszkolanki, ma obowiazek przede wszystkim przedstawic role miasta Sochaczewa jako wazny teren na przedpolach Warszawy co sie okazalo najwaraznejszy w czasach 1. i 2. ws. Zaden muzeum jest zlota kure dla zadne miasto, ale zawsze jest punktem zainteresowan turystow."
Tomek Cybulski: "sam jestem pracownikiem muzealnym, to są dylematy czy zostawić czy da się utrzymać w dzisiejszych czasach liberalizmu kapitalizmu polskiego, a czasami są to polityczne porachunki. W obecnych czasach komplikuję też ustawa o muzeach. Z drugiej strony jest to utrzymanie pamięci o przeszłości i próba ratowania dziedzictwa narodowego od zapomnienia. Taka instytucja jak napisał Karl nie jest skarbonką do robienia pieniędzy to zależy co najmniejsi ludzie wyniosą jak w powiedzeniu "Czego Jaś nie nauczy tego Jan nie będzie umiał".
I z fejsa głos Darka Krawczyka: "Pozwolę się wtrącić bo jak widzę wypisywanie bzdur ludziom którzy nie mają pojęcia o muzealnictwie idzie doskonale. A więc małe muzea są potrzebne, dlaczego? dlatego że zajmują się historią regionalną i promocją zasobów historycznych danego regionu, po drugie muzeami specjalistycznymi są Muzea Narodowe, czy też np. muzea takie jak pożarnictwa, Wojska Polskiego czy też kolejnictwa oraz coraz częściej pojawiające się muzea o charakterze prywatnym. Specjalizację w przypadku małych muzeów są zabójcze i skończą się masową plagą zamykania muzeów, a wcale w Polsce nie mamy ich tak dużo. Pragnę zauważyż , że tego typu muzea to jedyne placówki badawcze dotyczące danego regionu. Po trzecie chodzi o pieniądze, żadne małe muzeum nawet jeśli będzie miało "specjalizację" w określonym kierunku nie dostanie takiego budżetu jakimi dysponują wielkie specjalistyczne muzea narodowe, poza tym trzeba spojrzeć na to kto finansuje działalność muzeów a w większości robią to lokalne samorządy którym zależy na tym aby pokazywać swoją rodzimą historię a nie jakąś dziwną specjalizację. Kolejna rzecz tzw. obiekty muzealne jakie muzeum lokalne ma taką specjalistyczną kolekcję która pozwoli zapełnić całą przestrzeń ( czytaj salę wystawienniczą) muzealną jednym tematem? Kolejna rzecz co zrobić z darowiznami skoro ktoś do mojego muzeum przyniesie coś co jest rzeczą interesującą z punktu widzenia mojego miasta, wsi czy regionu to co mam mu powiedzieć "jedź Pan do muzeum X bo oni w tym się specjalizują"?. tyle w temacie."
To prawda, pierwszym krokiem jest modernizacja kotłowni z węglowej na gazową i to jest chyba najważniejsza rzecz jaką trzeba zrobić szybko. Oglądam ten aktualny budżet od 2 tygodni i kombinuję co zrobić, bo wychodzi mi ni mniej ni więcej, że na działalność pozostaje 12 tys zł. Ze spraw formalnych trzeba muzeum wpisać do rejestru MKIDN, bo to zwiększa pulę punktową w grantach. Kierunek jest taki, że tzreba zoptymalizować koszty i szukać pieniędzy na zewnątrz.
Paweł, Co by nie mówić od pieniędzy nie da sie uciec. Muzeum trzeba utrzymać. Czy możesz powiedzieć, jak to sie przedstawiało w latach ubiegłych. Jak szacujesz, jaki jest wymagany budżet na funkcjonowanie muzeum w najbliższych latach (koszty stałe, koszty mediów, admnistracyjne itp), a ile przewidujesz na rozwój ekspozycji, ew. adaptację obiektów pod nowe ekspozycje (jeśli będą), czy przewidujesz remonty? Ja rozumiem, ekonomia nudna rzecz, ale jako przyszły dyrektor od tego nie uciekniesz. Oprócz niewątpliwego umiłowania historii i walki o zachowanie pamięci historycznej, będziesz musiał też walczyć o budżet.
Szanowny Panie "Jazlowiak", jak czytam pańskie wpisy jest Pan bardzo grzecznym i zapewne wykształconym człowiekiem. Min. dlatego by nie prosić Pana o długi wywód zadałem jedno proste pytanie: "...co Waszym zdaniem jest ważniejsze - co było czyli muzeum, czy co będzie np. miejski (publiczny) żłobek wraz z przedszkolem ?". Nie oczekiwałem wywodu na temat domów kultury itp. Pan zaś nie przedstawia się jako propagator polityki więc poproszę o rzetelną odpowiedź. Chciałbym po prostu wiedzieć czy bawimy się w kolejne muzea i etaty muzealne czy w propagowanie myślenia o przyszłości ludzi, a przy okazji kultywujemy historię. Nie da się kultywować historii będąc martwym, a bez dóbr doczesnych min. papusianka z głodu poumieramy. Jak ludzie wyginą to po co komu te muzea, kina, teatry i inne ośrodki kultury. Te są dla żywych, zadowolonych z dnia codziennego ludzi.
To ważny głos, to samo pytanie można postawić w przypadku domów kultury, teatrów czy filharmonii. Jak już podkreślałem, skoro istnieje w muzeum w Sochaczewie to winno ono skupiać, wspierać i w maksymalny sposób łaczyć fascynatów historii. Nowy dyrektor muzeum powinien myśleć i działać w celu pozyskania środków na rozwój placówki - powtarzam zawsze, że warto wydawać jak najwiecej, ale najlepiej środków nie z gminy - tych pozyskanych z zewnątrz. Co zaś do sensu istnienia tradycji, historii i tego co łączy nas w społeczność - nie zawsze jest łatwo, ale nigdy nie rezygnuje się z choinki i wieczerzy wigilijnej - choć na pewno czasami są potrzeby ważniejsze niż karp, prezent czy drzewko. Żyjemy o określonym kontekście i powinnismy dbać również o tą mniej materialną część nas. Tu jak zwykle pozdrawiam Gudonisa - wielkiego sochaczewskiego muzyka.
Witam Panów, szanuję Pańskie zdania w temacie muzeów bo przeszłość jest ważna, ale czy najważniejsza ? Napiszecie tu krótko co Waszym zdaniem jest ważniejsze - co było czyli muzeum, czy co będzie np. miejski (publiczny) żłobek wraz z przedszkolem ? Chcemy w kraju (i w Sochaczewie też pewnie) zwiększać przyrost naturalny likwidując żłobki, przedszkola, gdzieniegdzie nawet szkoły budując w zamian muzea, a rodzina z 4-ką dzieci gdzie pracuje tylko ojciec bo z braku żłobków i przedszkoli matka siedzi z dzieciakami to patologia bo pieniędzy im nie wystarcza. Do tego jak jedno z dzieci jest chore i o zasiłek się upomną rodzice to są już na tapecie i napiętnowani przez urzędników. Przepraszam, jak pisałem muzea są ważne, ale wówczas gdy mamy już odpowiednie zaplecze pracowo-socjalno-bytowe, wtedy ludzie myślą o teatrze, kinach, muzeach i innych formach aktywno-twórczego wypoczynku. I nie rozumieją tego tylko osoby które nie miały przewlekle chorych dzieci, które mają max dwoje dzieci i wiecznie pomagają im rodzice i nigdy nie poczuli co znaczy czekać w szpitalu czy operacja dziecka się uda czy nie trzęsąc się ze strachu. Ja etap szpitala i operacji dziecka przeszedłem i nikomu tego nie życzę. Sorry, że wyraziłem swoją opinię ale chyba jak każdy mam do tego prawo. Pozdrawiam