Reklama

Różne punkty widzenia

Tygodnik Echo Powiatu
19/03/2008 12:57
Wszyscy z pewnością mają serdecznie dosyć czytania i słuchania o problemach służby zdrowia, szpitali i w ogóle całego polskiego lecznictwa. Pacjenci chcą mieć komfort pewnego bezpieczeństwa zdrowotnego. Zresztą za własne pieniądze w ramach odprowadzanych składek zdrowotnych. To nie pacjentów wina, że zbyt duża część tych środków przepada w tajemniczych okolicznościach na drodze ubezpieczony - ZUS, NFOZ - pacjent.

Ogólna sytuacja w Sochaczewie
Sochaczewski szpital w pewnym momencie zaczął wychodzić na prostą. Nieco poprawiły się też relacje między personelem medycznym a pacjentami. Od 1. stycznia 2008 roku zaczęły jednak działać przepisy unijne, które mocno skomplikowały dotychczasowe zasady funkcjonowania szpitali, w tym i sochaczewskiego. Na barki dyrektorów zrzucona została cała odpowiedzialność za funkcjonowanie placówek. Lekarze i pielęgniarki chcą bardziej stosownego wynagrodzenia, pielęgniarki również. Na razie sytuacja w Sochaczewie jest "przygłaskana", wszyscy pracują dzięki porozumieniu dyrekcji z lekarzami. W ramach skromnych funduszy dyrektor Franciszek Pasiak obiecał lekarzom 500 złotych podwyżki do płacy zasadniczej, pielęgniarkom 200, a pozostałemu personelowi 100 złotych. To jest jednak prowizorka, gdyż Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia cyka po troszku punkty dla szpitali, łaskawie dając niewielkie podwyżki w ramach kontraktu. Z tym, że to środki na leczenie, a nie na płace. Nadal są poważne braki kadrowe i duże problemy z obsadzaniem dyżurów. Najcięższa sytuacja wydaje się być na oddziale pediatrycznym. Ktoś wymyślił kiedyś, że szpitale powiatowe nie mogą szkolić młodych lekarzy na wyższe stopnie specjalizacji. Przywilej ten pozostał przy szpitalach klinicznych i wojewódzkich. I to teraz skutkuje kompletnym brakiem pediatrów w szpitalach powiatowych.

Punkt widzenia ordynatora pediatrii
Małe dziecko to szczególny pacjent, gdyż samo nie powie, co go boli. Płacze i krzyczy, gdy czuje dyskomfort. Pediatra powinien być przyjacielem i opiekunem malucha. Czasem musi zadać ból, a jeśli jest lekarzem z powołania, to serce wtedy go boli. Rodzice maluchów leczonych w Sochaczewie z uznaniem wypowiadają się o oddaniu dr Wożnicy i lekarzy z nią współpracujących. Opieka jest bardzo dobra, a całe czwarte piętro Powiatowego Szpitala w Sochaczewie zajmuje nowoczesny oddział pediatryczny wraz z odcinkiem chirurgii dziecięcej. Niedawno rozmawialiśmy z dr Elżbietą Matuszewską - Woźnica, ordynatorem oddziału pediatrycznego i dr Magdaleną Czernic, koordynatorem chirurgii dziecięcej. Obie panie zgodnie twierdzą, że w ich miejscu pracy istnieją wyjątkowe warunki do pracy. Szpital jest stosunkowo nowy, oddział wyremontowany, sale kolorowe. Cały czas ktoś może przebywać z dzieckiem, a to bardzo pozytywnie wpływa na proces leczenia. Maluchy są spokojniejsze, nie przeżywają traumy związanej z oderwaniem ich od najbliższych. Miejsce do zabaw również zachęca do przebywania w nim. Starsi pacjenci dysponują salą do nauki i drugą z dwoma komputerami. Pedagodzy i terapeuci mają dobry kontakt z uczniami, ci zaś z kolei mogą kontynuować naukę, nawet gdy mają zdrowotne problemy. Bliskość pediatrii i odcinka chirurgicznego jest również szalenie istotna. Dr Czernic jest spokojna o swoich małych pacjentów, właśnie z powodu takiej ścisłej współpracy. Jest ona bowiem jedynym dziecięcym chirurgiem, więc pomoc pediatrów jest bardzo pożądana. Miejsce do zabaw również zachęca do przebywania w nim.
Ordynator oddziału Dr Elżbieta Matuszewska - Woźnica jest niestety pełna obaw co do przyszłości czwartego piętra sochaczewskiego szpitala. Czterech lekarzy, łącznie z nią, jeden chirurg dziecięcy i jeden neonatolog z całą pewnością nie mogą na dłuższą metę zapewnić ciągłości właściwej opieki na takim specyficznym oddziale. Ratunek stanowią lekarze z zewnątrz, którzy niejako z doskoku obejmują dyżury. Ale i ci się wykruszają w sytuacji, gdy inna placówka oferuje im wyższe stawki. W Sochaczewie jest to 40 złotych za godzinę dyżuru i w żadnym wypadku nie satysfakcjonuje medyków, chociaż tymczasowo zgodzili się na takie rozwiązanie.
Cały personel oddziału pediatrycznego, łącznie z neonatologiem, złożył wymówienia, twierdząc, że w takich warunkach nie mogą wykonywać swych obowiązków. Na razie pracują do 30. kwietnia. Doktor Woźnica twierdzi, że zarówno ona, jak i jej asystenci chcą tu pracować, ale nie są w stanie być na nogach po 30 godzin bez przerwy. A przy tak mizernej obsadzie nie ma innej możliwości. Najpilniejszą sprawą jest więc powiększenie kadry lekarskiej, szczególnie jeśli chodzi o dyżury. Jeśli dyrekcji szpitala uda się ten problem rozwiązać, to lekarze są skłonni wycofać wypowiedzenia. Ściągnięcie nowych pediatrów do powiatowego szpitala graniczy niemal z cudem. Wolą oni bowiem zostać tam, gdzie zdobywali doświadczenie i robili specjalizację.

Spojrzenie dyrektora
Zastępca dyrektora szpitala, dr Piotr Szenk uważa, że składaniem wymówień żaden lekarz nie pomoże szpitalowi. Ma nadzieję, że w jakiś sposób uda się sprawę rozwiązać. Liczy na to, że pediatrzy wycofają wypowiedzenia Szpital istnieć musi w całości, z oddziałem pediatrycznym włącznie. Tymczasem właśnie z nim jako jedynym w szpitalu nie udało się nawiązać odpowiedniego porozumienia. Dyrekcje szpitali zostały wmanewrowane w Zgodnie z tym, co mówi dyr. Szenk, cała nadzieja w rozwiązaniu problemu spoczywa w rękach pediatrów z Podstawowych Zakładów Opieki Zdrowotnej. Każda pomoc ze strony lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej jest pożądana.
Liczba 39 lekarzy, łącznie z ordynatorami i dyrektorami, w żaden sposób nie jest wystarczająca do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania szpitala z 350. łóżkami.
Zawód lekarza też ma swój rynek pracy. I jak wszędzie, kto da więcej, tam człowiek pójdzie. NFZ uparcie twierdzi, że daje wystarczającą ilość pieniędzy. Tyle tylko, że w wycenach nie bierze pod uwagę ludzkiej pracy. Pracy lekarzy, ratowników, pielęgniarek, salowych. NFZ przelicza masę różnych rzeczy i procedur, skrzętnie omijając płace. Konkretne pytanie o losy oddziału pediatrycznego dr Szenk pozostawia bez odpowiedzi, odsyłając do dr Woźnicy.
Na razie oddział działa normalnie, nie licząc oczywiście braków kadrowych i przemęczenia lekarzy.
Doktor Piotr Szenk uważa, jak i chyba wszyscy w powiecie, że szpital musi istnieć, że jest mieszkańcom bardzo potrzebny.

Wspólne stanowisko

To w zasadzie apel do lekarzy pierwszego kontaktu i współpracujących z nimi pediatrów. Zarówno dr Szenk, jak i dr Woźnica oraz dr Czernic wielokrotnie podkreślali, że to lekarze rodzinni są zobligowani do podstawowego leczenia. wymagającymi. Wszyscy także zwracali się do nich o pomoc w zapewnieniu ciągłości dyżurów. W ten sposób pomogliby w utrzymaniu tej placówki.
Przy okazji powróciła sprawa nadużywania przez ludzi Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) i Nocnej Pomocy Lekarskiej (NPL).
Pisaliśmy o tym całkiem niedawno w artykule pt. "Karetka to nie taksówka".
(Echo Powiatu z dnia 29 stycznia br.)

Wnioski
NFZ jest jedynym płatnikiem i tylko on może dać pieniądze na statutową działalność szpitala. Starostwo Powiatowe nie może wyasygnować pieniędzy na te cele, w szczególności na czyjekolwiek płace. Pomaga jednak na wiele innych sposobów. Wspiera te działania także Burmistrz Miasta. Jeśli więc NFZ łaskawie przydzieli więcej punktów kontraktowych, a co za tym idzie pieniędzy, to dyrekcja będzie to dzielić w najbardziej właściwy sposób, uwzględniając płace personelu i nie robiąc przy tym krzywdy pacjentom.

monika gadzińska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Coala 2008-03-21 11:13:47

    Prosze o wyjaśnienie ? czy to jest prawda, iż średnia płacy lekarza w naszym szpitalu wynosi 15.000, oo zł.
    Jesli to prawda to co się dzieje w naszym szpitalu???
    Oczekuje wyjaśnienia, bo zaczynają mnie męczyć już ciagłe żądania lekarzy.A obsługa w naszym szpitalu ma w chwili obecnej wiele do życzenia!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama