Reklama

Rugby XI Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
19/07/2005 14:26
Rugby XI Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży
Święto młodzieżowego sportu
Dla organizatorów Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży rozpoczęła się już we wtorek, kiedy do Sochaczewa przybyło 8 drużyn startujących w turnieju finałowym. Zostały one zakwaterowane w Teresinie, Tułowicach i Sochaczewie. Odbyła się również konferencja techniczna, na której przekazano uczestnikom wszystkie niezbędne informacje.
Bez większych niespodzianek
Środa – 13.07
Pierwszy dzień jest bardzo trudny dla uczestników każdych zawodów. Zwycięstwo daje pewien komfort, może jednak wprowadzić rozprężenie. Porażka powoduje pewną nerwowość, gdyż każda następna przegrana „wyrzuca” poza strefę medalową, a w tym roku chęć na „blachę” miało aż siedem drużyn.
Budowlani Łódź – AZS Gdańsk 28:12 (13:5)
punkty: Ł.Żórawski(8), J.Andrzejczak(5), Ł.Rydzyński(5), S.Łuczak(5), B.Zaborowski(5) – M.Słupek (5-karna piątka), K.Węgierski(5), Z.Mrozewski(2)
kary: S.Łuczak (Budowlani Łódź-żółta kartka)
sędziowali: Szczepański – Piotrowicz, Kościelniak
Od początku meczu była widoczna przewaga drużyny łódzkiej. Łukasz Żórawski już w 3’ zdobył pierwsze punkty (z karnego) tegorocznej olimpiady. Kolejne padły trzy minuty później i było 10:0. W tym momencie zaatakował AZS. Skutkiem były zdobyte punkty (karna piątka). Gra straciła na wyrazistości, a na boisku zapanował bałagan. W drugiej połowie gra toczyła się w podobny sposób. Budowlani atakowali, a gdańszczanie od czasu do czasu łapali drugi oddech i napędzali rywalom stracha. Łódź pokazała, że aspiruje do medalowej pozycji, natomiast „akademicy” zaimponowali ambicją i walecznością. Po meczu trener Budowlanych Łódź – Mirosław Żórawski powiedział: „Był to najsłabszy mecz mojej drużyny w tym sezonie. Jestem zdenerwowany i rozczarowany postawą moich podopiecznych. Zawiodła zwłaszcza gra ofensywna. W obronie spisywali się poprawnie, gdyż wybronili wiele sytuacji. Poza tym szwankowało kopanie.”
Budowlani Lublin – AZS AWF Warszawa 10:10 (5:3)
punkty: K.Zams(5), M.Pijan(5) – M.Kiliszek(5), P.Nowakowski(5)
sędziowali: Szostek – Michalik, Ciesielski
Był to najbardziej emocjonujący mecz pierwszego dnia. Faworytem był wicemistrz Polski z Lublina, jednak warszawianie pokazali, że są groźną drużyną, że naprzeciw stanęli godni siebie rywale. Już w 3’ Piotr Nowakowski mógł zdobyć punkty dla AZS-u (próba z łatwej pozycji była niecelna). Po ośmiu minutach obrony Budowlani groźnie zaatakowali, a ich akcja została zatrzymana 5 metrów od pola punktowego. W rewanżu Janek Cal pognał z jajem do przodu i zakotłowało się na polu obrony lublinian. W 21’ Nowakowski (AZS) celnie kopie karnego. Tuż przed przerwą Marcin Pijan (Budowlani) po akcji całej drużyny zdobywa przyłożenie. W drugiej połowie nadal trwa twardy bój. W 28’ warszawiacy szybko rozgrywają rzut wolny. Piłka trafia do filara AZS-u Marcina Kiliszka, który zdobywa punkty, Piotr Nowakowski skutecznie podwyższa i wynik brzmi 10:5. Budowlani nie odpuszczają i trzy minuty przed końcem meczu, po moulu, ucieka rywalom Karol Sams (łącznik młyna), który przykłada jajo w pobliżu linii bocznej. Jest remis. W ostatniej minucie AZS ma karnego. Wydawało się, że piłka kopnięta przez Nowakowskiego wpadła między słupy. Rzeczywistość była okrutna dla „akademików” – jajo minimalnie minęło cel i wynik nie uległ zmianie. Szkoleniowcy obydwu drużyn po remisowym meczu byli niezadowoleni, chociaż w lepszym humorze był trener z Lublina. Oto co powiedzieli chwilę po spotkaniu.
Jerzy Raczko (AZS AWF Warszawa): „Jestem rozżalony, gdyż mając wyraźną przewagę nie potrafiliśmy wygrać. Punkty traciliśmy w ostatnich minutach, a tuż przed końcem nie wykorzystaliśmy karnego.”
Piotr Choduń (Budowlani Lublin): „Zagraliśmy poniżej oczekiwań, co najwyżej na 30% naszych możliwości. AZS był dzisiaj lepszy, lepiej biegali i dominowali na boisku. Z warszawską drużyną dwa razy wygraliśmy w eliminacjach, mogło to spowodować mniejszą koncentrację moich zawodników. Cieszę się z remisu wydartego rywalom w ostatnich minutach. Dzięki temu nadal liczymy się w turnieju.”
Przed meczami popołudniowymi odbyła się ceremonia otwarcia Olimpiady, na którą przybyły m.in. władze samorządowe. Otwarcia zawodów dokonała Pani Senator – Jolanta Popiołek. Podczas otwarcia były także akcenty sochaczewskie. Apel olimpijski odczytał Przemysław Jeznach (zawodnik drużyny kadetów Orkana), ślubowanie w imieniu sędziów złożył – Ireneusz Pietrak, a znicz zapalił (z lekkimi trudnościami) Dawid Popławski (zawodnik drużyny kadetów Orkana). Ceremonię uświetnił występ zespołu Abstrakt. Jak tylko umilkły takty muzyki na boisko wybiegły drużyny z Warszawy i Sopotu.
Skra Warszawa – Ogniwo Sopot 15:5 (8:0)
punkty: P.Majcher(5), K.Bednarski(5), P.Pomorski(5) – A.Hildebrandt(5)
kary: P.Majcher (Skra-żółta kartka), K.Bednarski (Skra-żółta kartka), T.Bogucki (Skra-żółta kartka), Ł.Słowik (Ogniwo-żółta kartka)
sędziowali: Piotrowicz – Szczepański, Ciesielski
Konsekwentnie i mądrze taktycznie grająca Skra (aktualny Mistrz Polski) nie dała najmniejszych szans Ogniwu. Drużynie z Sopotu zabrakło „armat”, których pociskami rozbita zostałaby drużyna z Warszawy. Zadowolony trener Skry – Tomasz Borowski krótko stwierdził: „Mamy bardzo silny młyn i nim konsekwentnie gramy. Jeszcze żaden trener nie znalazł recepty na grę młynem.”
Pogoń Siedlce – Posnania Poznań 21:0 (13:0)
punkty: M.Mirosz(10), K.Denisiuk(6), M.Wierzejewski(5)
kary: K.Sadowski (Pogoń-żółta kartka)
sędziowali: Michalik – Szostek, Kościelniak
Mecz stał na słabym poziomie, a winę za ten stan rzeczy ponosi drużyna z Wielkopolski. Pogoń spokojnie zdobywała kolejne punkty i wyraźnie wygrała swój pierwszy mecz. Trener Pogoni – Arkadiusz Mączka tak ocenił grę swojej drużyny: „Słabo zagraliśmy w ataku, a młyn był zupełnie niewykorzystany. Nasze zwycięstwo powinno być znacznie wyższe. Bardzo wysoko oceniam grę Mirosza (nr 8 – przyp. red.) i Denisiuka (nr 10 – przyp. red.).”
Okiem eksperta - pierwszy dzień olimpiady ocenia trener seniorów Orkana Sochaczew - Zdzisław Szczybelski: „W pierwszym meczu dnia Budowlani nie wykorzystali swoich potencjalnych możliwości. Łodzianie przyjęli styl gry AZS-u i na boisku zapanował lekki chaos, co było korzystne dla gdańszczan. Gdyby Budowlani narzucili swój styl gry wynik na pewno byłby wyższy. W drugim spotkaniu było widać duże sprężenie warszawiaków, co zaowocowało ich dobrą grą. Przy większym szczęściu mogli wygrać dwoma przyłożeniami. Na pewno z przebiegu gry to im należało się zwycięstwo. Warszawska drużyna przez ostatni miesiąc zrobiła bardzo duży postęp. Trzeci mecz był najbardziej emocjonujący. Przed przerwą tempo gry było wysokie. W drugiej odsłonie spadł nieco poziom wytrzymałościowy zawodników. Skra jako Mistrz Polski w tym spotkaniu udowodniła swoją wyższość. W ostatnim boju oczekiwałem lepszej gry Posnanii. Pogoń spokojnie punktowała rywali. Był ta najmniej wciągający mecz dzisiejszego dnia. Na razie trudno wskazać stuprocentowych faworytów tej imprezy. Jeszcze wiele ciekawych rzeczy może się zdarzyć.”
Pierwsze rozstrzygnięcia
Czwartek – 14.07
Drugi dzień dostarczył bardzo dużo emocji, a młodzi zawodnicy udowodnili, że potrafią grać w rugby. Po przegranych meczach ze strefy medalowej wypadły drużyny AZS-u Gdańsk, Ogniwa Sopot i Posnanii Poznań.
Budowlani Lublin – AZS Gdańsk 32:3 (22:3)
punkty: M.Pijan(20), P.Olszewski(7), H.Wójtowicz(5) – Z.Mrozewski(3)
kary: Ł.Jaszczułdt (AZS-żółta kartka)
sędziowali: Ciesielski – Szostek, Szczepański
Mecz bez historii, przewaga Budowlanych była widoczna przez całe spotkanie.
W lepszym niż poprzedniego dnia nastroju, trener Budowlanych – Piotr Choduń powiedział: „Cieszy mnie to zwycięstwo. Dzisiaj na boisku była zupełnie inna drużyna, która zagrała dobrze. Nasze zwycięstwo było w pełni zasłużone. W moich rugbistach drzemią jeszcze rezerwy.”
Budowlani Łódź – AZS AWF Warszawa 18:12 (10:5)
punkty: Ł.Żórawski(18) – J.Cal(5), M.Warchoł(5), P.Nowakowski(2)
sędziowali: Kościelniak – Piotrowicz, Szostek
Przez pierwsze 18’ „akademicy” nie mogą wyjść ze swojej połowy. W końcówce AZS atakuje, a w ostatniej minucie Michał Warchoł zdobywa punkty. Druga połowa wygląda podobnie. Początek dla Łodzi, końcówka dla warszawiaków. Na wyróżnienie zasługuje gra Łukasza Żórawskiego, który był liderem i egzekutorem Budowlanych. Mirosław Żórawski, trener łodzian po meczu powiedział: „Dzisiaj moi zawodnicy byli zupełnie odmienieni. Gra była uporządkowana przede wszystkim poprzez dobrą grą nogą. Ponadto bardzo dobrze broniliśmy. Dzisiaj także spełnił się nasz lider (Łukasz Żórawski – przyp. red.). Każdemu trenerowi życzę takiego zawodnika.
Skra Warszawa – Posnania Poznań 15:12 (15:0)
punkty: P.Rutkowski(5), K.Bednarski(5), A.Hoppe(5) – R.Leśniewski(5), A.Matuszewski(5), S.Ostrowski(2)
kary: J.Woźniakowski (Skra-żółta kartka), M.Majcher (Skra-żółta kartka)
sędziowali: Piotrowicz – Michalik, Kościelniak
Pierwsza odsłona to wyraźna dominacja mocnej fizycznie Skry, która szybko obejmuje wysokie prowadzenie. Po przerwie Posnania wykonuje kilka akcji zaczepnych i ... zaczyna wierzyć w zwycięstwo. 6’ przed końcem wynik brzmi 15:12 i dochodzi do bardzo dramatycznej końcówki. Skrze udaje się wybronić z opresji i odnieść drugie zwycięstwo. Trener Skry, Tomasz Borowski bardzo się cieszył i tak skomentował spotkanie: „Po przerwie zdjąłem z boiska 5 zawodników. Zrobiło się dramatycznie, ujawniło się całe piękno sportu. Przy warunkach, którymi dysponuję, już sam przyjazd na olimpiadę jest wielkim osiągnięciem. Cieszę się, mój zespół wygrał przecież dwa mecze.”
Trener Posnanii Tomasz Kapustka był podłamany, jednak w ten sposób skomentował środowy mecz: „Dopiero w drugiej połowie moja drużyna zagrała tak jak potrafi. Posnania to zespół bez gwiazd, jednak jak poczuje, że gra im idzie to staje się groźna dla wszystkich. O końcowym wyniku zadecydowały straty z pierwszej połowy oraz brak zimnej krwi w końcówce meczu.”
Pogoń Siedlce – Ogniwo Sopot 17:11 (5:3)
punkty: M.Mirosz(10), J.Żukowski(5), K.Denisiuk(2) – Ł.Słowik(11)
kary: A.Teodorczuk (Pogoń-żółta kartka)
sędziowali: Szczepański – Michalik, Ciesielski
Ostatni mecz dnia przyniósł wiele emocji, gdyż na boisku pojawiły się drużyny prezentujące odmienne style gry. Ogniwo zaprezentowało efektowną grę ręką w ataku natomiast Pogoń odpowiedziała kapitalnie zorganizowaną obroną. Spotkanie toczone było w bardzo wysokim tempie i zakończyło się dramatyczną końcówką. Trener Pogoni Arkadiusz Mączka powiedział: „Wspaniała gra w obronie moich zawodników zdecydowała o naszym zwycięstwie. Cieszy mnie coraz lepsza dyspozycja Mirosza oraz Denisiuka.”
Okiem eksperta – drugi dzień turnieju ocenia Maciej Misiak (trener drużyn młodzieżowych Orkana Sochaczew): „W pierwszym spotkaniu jeden z faworytów imprezy wygrał na luzie. Był to mecz bez historii. W drugim meczu była mała niespodzianka, gdyż po dobrym pierwszym występie liczyłem, że stołeczny AZS dzisiaj wygra co otworzy mu drogę do strefy medalowej. Tradycyjne łódzka szkoła gry nie dała szans akademikom. Trzecia potyczka to mecz o dwóch obliczach. W pierwszej połowie widzieliśmy mistrzowską grę Skry i wydawało się, że ona wygra bardzo wysoko. Po przerwie zmieniły się oblicza drużyn. Posnania zaatakowała, pokazała swoje oblicze z eliminacji i o mało nie wygrała. Ostatni mecz to najlepsze spotkanie turnieju. Niesamowite tempo gry. Zobaczyliśmy bardzo widowiskowe akcje i dramaturgię. Już dawno nie widziałem takiego meczu na finałach olimpiady. Pogoń zaprezentowała doskonała obronę i rewelacyjny moul autowy. Ogniwo to doskonała gra ręką i bardzo dobry Łukasz Słowik. Zespołowi temu zabrakło dzisiaj szczęścia, chociaż jak mówił nieodżałowany Hubert Wagner – w sporcie nie ma szczęścia, są tylko lepsi lub gorsi.”
Mistrz pokonany
Piątek – 15.07
Piątkowe spotkania nie stały już na tak wysokim poziomie jak dzień wcześniej, emocji jednak było ponownie sporo. Zanotowano również dwie niespodzianki. Ogniwo zremisowało z Posnanią i grać będzie tylko o VII miejsce. Padł również Mistrz Polski – Skra, który musiał uznać wyższość siedleckiej Pogoni.
Budowlani Lublin – Budowlani Łódź 17:8 (5:0)
punkty: M.Mańkowski(10), T.Galiński(5), P.Olszewski(2) – M.Wlazło(5), Ł.Radzyński(3)
sędziowali: Szostek – Michalik, Szczepański
Derby Budowlanych były sennym spotkaniem. Wpływ na ten stan rzeczy mogło mieć zmęczenie oraz stawka tego meczu – gra w finale. Wygrali zasłużenie lublinianie, którzy powoli rozkręcają się. Zadowolony trener z Lublina – Piotr Choduń powiedział: „Chłopaki osiągnęli cel, zagrają w finale. To duży sukces. Na taką grę czekałem. Bardzo dobrze, że wreszcie odblokował się Maciek Mańkowski. Przed nami dzień odpoczynku, a w niedzielę zrobimy wszystko żeby zdobyć złoty medal.”
AZS AWF Warszawa – AZS Gdańsk 26:3 (14:0)
punkty: W.Szarek(10), P.Nowakowski(6), K.Pietrasik(5), J.Cal(5) – Ł.Jaszczułdt(3)
sędziowali: Piotrowicz – Kościelniak, Szczepański
Tym razem były to derby akademickie. Mecz bez historii. Warszawiacy zagrali na luzie i zdecydowanie wygrali.
Tabela grupy A
1.Budowlani Lublin 8 59-21
2.Budowlani Łódź 7 54-41
3.AZS AWF Warszawa 6 48-31
4.AZS AWFiS Gdańsk 3 18-86
Posnania Poznań – Ogniwo Sopot 11:11 (5:6)
punkty: S.Ostrowski(6), H.Nowicki(5) – Ł.Słowik(6), A.Elend(5)
sędziowali: Michalik – Ciesielski, Piotrowicz
Mecz bardzo zacięty i wyrównany, w którym prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie i ... ostatecznie padł remis. Wynik ten dał Posnanii trzecie miejsce, gdyż na koncie Ogniwa była jedna kara.
Pogoń Siedlce – Skra Warszawa 7:5 (7:0)
punkty: P.Plichta(5), K.Denisiuk(2) – M.Majcher(5)
kary: P.Pomorski (Skra-żółta kartka)
sędziowali: Kościelniak – Szostek, Ciesielski
Naprzeciw siebie stanęły dwie silne fizycznie drużyny. Pierwsi punkty przykładają siedlczanie, którzy wykorzystują swoją najmocniejszą broń w ataku – moul autowy. Walka trwa na całym boisku, a obydwie drużyny mają jeszcze okazje na zdobycie punktów. Na początku drugiej połowy Michał Majcher przykłada dla Skry. Ponownie oglądamy dramatyczny mecz, którego losy ważą się do ostatniego gwizdka. Po zwycięstwie, zadowolony szkoleniowiec Pogoni, Arkadiusz Mączka powiedział: „Obrona i jeszcze raz obrona. Tym wygrywamy. Finał także będzie nasz.”
Tabela grupy B
1.Pogoń Siedlce 9 45-16
2.Skra Warszawa 7 35-24
3.Posnania Poznań 4 23-47
4.Ogniwo Sopot 4 27-43
Okiem eksperta – trzeci dzień olimpijskich zmagań ocenia Maciej Powała-Niedźwiecki (obserwator PZR): „Pierwsze spotkanie wygrała moim zdaniem lepsza drużyna. Łódź zapłaciła wysoką cenę za wczorajsze zwycięstwo. Tamten mecz kosztował ich sporo zdrowia. Lublin gra coraz lepiej, to był ich najlepszy mecz. Drugie spotkanie bez historii, natomiast w trzecim niespodziankę in minus sprawiło Ogniwo. I raczej nie chodzi mi o postawę zawodników na boisku tylko o bardzo niską lokatę. Dawno już ten klub nie zajął takiej lokaty (jest to najsłabszy występ Ogniwa w historii Mistrzostw Polski kadetów; do tej pory najgorsze lokaty to VI – Końskie(1989) i Siedlce(1994) – przyp. red.). Pojedynek pomiędzy Skrą i Pogonią to najbardziej zacięty mecz tego turnieju, mecz ogromnej walki i ambicji, w którym ostatni barażysta ograł aktualnego Mistrza Polski. Ogromne słowa uznania dla Pogoni za doskonałą obronę. Mam nadzieję, że trener reprezentacji Polski – Mirosław Żórawski na tym turnieju znajdzie wielu zawodników do silnej reprezentacji Naszego Kraju.”
Dawnych wspomnień czar
Sobota – 16.07
Sobota była dniem odpoczynku. Czas ten poszczególne drużyny spędziły na „lizaniu ran” i przygotowaniach do niedzielnych finałów. Sochaczewska „Maracana” nie stała pusta, gdyż w tym dniu rozegrany został mecz pomiędzy old-boyami Orkana, a resztą Polski. Spotkanie to miało wymiar towarzysko-sportowy. Na boisku grano, poza nim wspominano „stare, dobre czasy”.
Orkan Sochaczew – Reszta Polski 0:20 (0:5)
punkty: Zdzisław Szczybelski (AWF Warszawa, obecnie trener drużyny seniorów Orkana)-5, Tomasz Szczepański (Budowlani Łódź)-5, Marek Kurdelski (Ogniwo Sopot)-5 oraz Wojciech Szonecki (Skra Warszawa)-5.
Więcej szczegółów na temat tego meczu będziecie mogli Państwo przeczytać w następnym numerze Ziemi Sochaczewskiej.
Wszystko już wiadomo
Niedziela – 17.07
o VII miejsce:
Ogniwo Sopot – AZS Gdańsk 24:8 (12:8)
punkty: Ł.Urban(10), Ł.Słowik(9), Ł.Nowakowski(5) – K.Węgierski(5), Ł.Jaszczołdt(3)
Gdańscy akademicy nawiązali równorzędna walkę z Ogniwem tylko pod koniec pierwszej połowy. Po przerwie dominacja sopocian była już bezdyskusyjna. Mimo zwycięstwa miny ludzi z Ogniwa były nietęgie gdyż VII miejsce jest ich porażką. To najgorsza pozycja tej drużyny w historii występów w Mistrzostwach Polski kadetów.
o V miejsce:
AZS Warszawa – Posnania Poznań 22:0 (10:0)
punkty: K.Pietrasik(5), K.Czuryłło(5), J.Cal(5), M.Warchoł(5), P.Nowakowski(2)
Akademicy zagrali „lajtowo”, a i tak wygrali bez problemów. Po dwóch niezłych meczach poznaniacy zatracili wiarę w zwycięstwo.
o III miejsce:
Skra Warszawa – Budowlani Łódź 18:11 (13:8)
punkty: K.Bednarski(18) – Ł.Rydzyński(6), S.Łuczak(5)
Początek dla Skry, 13 punktów w 11 minut to prawdziwy nokaut. Budowlani z mozołem odrabiają straty. W 28’ wynik brzmi 13:11 i sprawa zwycięstwa była jeszcze otwarta. Decydującą akcję Skra przeprowadziła w 3 minuty przed końcem. Konrad Bednarski przykłada jajo na polu punktowym czym odbiera chęć rywalom do dalszej walki. Skra zdobywa brązowy medal, a po meczu trener Tomasz Borowski powiedział: „Byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem, a punkty straciliśmy w przypadkowy sposób. Pozostał we mnie wielki niedosyt po meczu z Pogonią. Mogliśmy ten mecz wygrać, w drugiej połowie byliśmy drużyną wyraźnie lepszą. Mimo tego jesteśmy zadowoleni z brązowego medalu, gdyż najtrudniej zdobyć trzecie miejsce.”
Mecz finałowy:
Pogoń Siedlce – Budowlani Lublin 17:5 (5:5)
punkty: S.Mróz(5), M.Wierzejewski(5), M.Mirosz(5), K.Denisiuk(2) – R.Kamiński(5)
Od początku spotkania przewagę posiadają lublinianie, którzy w 11’ zdobywają przyłożenie. Od tego momentu pogoń gra to co potrafi najlepiej – mocna obrona i moul. Wyrównanie pada po zagrywce moulowej (18’). Po przerwie drużyny atakują na przemian. W 32’ jest 12:5. Pogoń ponownie przy moulu oszukuje rywali i zdobywa przyłożenie. W 34’ znowu moul i ... tym razem przykłada Michał Mirosz. Ostatnie 6 minut to desperacki atak Budowlanych. Siedlczanie pokazują wszystkim na czym polega skuteczna obrona. Wybronione zostały aż 4 groźne ataki. Pogoń wygrywa i potwierdzenie znajduje powiedzenie, że ostatni będą pierwszymi, gdyż drużyna z Siedlec awansowała do finałów jako barażysta z ósmego miejsca. Zadowolony szkoleniowiec Pogoni – Arkadiusz Mączka powiedział po zakończonym finale: „Ponownie kapitalnie zagraliśmy w obronie. Budowlani nie mieli pomysłu na grę z nami. My taki pomysł na nich znaleźliśmy. Wspaniale zagrała nasza formacja młyna. Jest to nasz bardzo duży sukces. Przed olimpiadą liczyliśmy na medal, ale na pewno nie był on ze złota. Bardzo cieszymy się z naszego osiągnięcia.”
Ostateczna kolejność OOM „Mazowsze’2005”
1.Pogoń Siedlce (trener: Arkadiusz Mączka)
2.Budowlani Lublin (trener: Piotr Choduń)
3.Skra Warszawa (trener: Tomasz Borowski)
4.Budowlani Łódź (trener: Mirosław Żórawski)
5.AZS AWF Warszawa (trenerzy: Jerzy Raczko i Paweł Nowosz)
6.Posnania Poznań (trenerzy: Tomasz Kapustka i Krzysztof Baraniecki)
7.Ogniwo Sopot (trener: Marek Kurdelski)
8.AZS AWFiS Gdańsk (trener: Antoni Kowalczuk)
Punktacja województw:
1.MAZOWIECKIE – 109 pkt.
2.Lubelskie – 40 pkt.
3.Pomorskie – 36 pkt.
4.Łódzkie – 32 pkt.
5.Wielkopolskie – 24 pkt.
Najskuteczniejsi zawodnicy turnieju:
28 – Karol Bednarski (Skra Warszawa)
26 – Łukasz Żórawski (Budowlani Łódź) i Łukasz Słowik (Ogniwo Sopot)
25 – Marcin Pijan (Budowlani Lublin) i Michał Mirosz (Pogoń Szczecin)
Punkty zdobywało 45 zawodników
Najlepsi zawodnicy w poszczególnych drużynach (nagrodami były zegarki ufundowane przez firmę Zibi-Casio): Michał Mirosz (Pogoń Siedlce), Maciej Mańkowski (Budowlani Lublin), Konrad Bednarski (Skra Warszawa), Żórawski Łukasz (Budowlani Łódź), Jan Cal (AZS AWF Warszawa), Rafał Leśniewski (Posnania Poznań), Mariusz Jankowski (Ogniwo Sopot) oraz Zbigniew Mrozewski (AZS AWFiS Gdańsk).
Klasyfikacja Fair-Play (nieoficjalna)
Turniej finałowy rozgrywany był bardzo czysto. Zawodnicy ujrzeli tylko 13 żółtych kartek i (co się chwali) ani jednej czerwonej.
1-2.AZS Warszawa i Budowlani Lublin po 0
3-5.Ogniwo Sopot, AZS Gdańsk i Posnania Poznań po 1
6-7.Budowlani Łódź i Pogoń Siedlce po 2
8.Skra Warszawa 6
Po zakończeniu ostatniego spotkania zostały rozdane puchary i medale (dla trzech pierwszych drużyn) oraz dyplomy (dla wszystkich uczestników). W rolę wręczających wcielili się: Grzegorz Borkowski (Sekretarz PZR), Henryk Kuczko (PZR), Krzysztof Materkowski (Stowarzyszenie Mazowieckich Związków Sportowych), Krzysztof Brymora (z-ca burmistrza Sochaczewa), Bronisław Maklakiewicz (prezes MKS Orkan) oraz Robert Błaszczyk (dyrektor MKS Orkan). Turniej oficjalnie zakończył pan Grzegorz Borkowski, dziękując za organizację i uczestnictwo oraz zapraszając do udziału w następnej olimpiadzie, która odbędzie się w Łodzi. Zakończyła się bardzo prestiżowa impreza, w której zabrakło przede wszystkim jednego, a mianowicie naszych młodych sochaczewskich rugbistów.
(et)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości