Dzięki współpracy wielu środowisk ruiny zamku książąt mazowieckich w Sochaczewie będą uratowane! Kilkuletnie, zintegrowane działania Urzędu Miasta, Mirosława Adama Orlińskiego, Stowarzyszenia „Nasz Zamek” oraz wielu naukowców przyczyniły się do pozyskania na ten cel dofinansowania unijnego w wysokości ponad czterech milionów złotych. Dzięki temu w roku bieżącym zabezpieczone zostaną, zagrożone osunięciem, skarpy wzgórza zamkowego oraz wykonana niezbędna konserwacja murów warowni. Dziś, kiedy wyłoniona w przetargu firma Skanska S.A., już trzeci miesiąc prowadzi zaawansowane prace budowlane, możemy być niemal zupełnie spokojni o przyszłość najcenniejszego sochaczewskiego zabytku. Jednak jeszcze całkiem niedawno sytuacja nie rysowała się w tak optymistycznych barwach. Przypomnijmy sobie zatem w telegraficznym skrócie, tę wyboistą i trudną ścieżkę, która finalnie pozwoliła nam wszystkim dotrzeć do upragnionego celu.
Wszystko zaczęło się w 2005 r.,
kiedy wraz z nieformalną grupą sochaczewian postanowiłem spróbować odmienić los
zaniedbanej i zapomnianej sochaczewskiej warowni. Jako historykowi,
zgłębiającemu od lat młodości dzieje zabytku, udało mi się zainteresować badaniami
archeologicznymi na wzgórzu zamkowym uznanego kastellologa, prof. Leszka
Kajzera z Uniwersytetu Łódzkiego. W celu realizacji tego zamiaru odbyły się,
zakończone sukcesem, negocjacje z burmistrzem Bogumiłem Czubackim, przy których
wspomagało nas Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Wyprzedzająco,
przed badaniami w 2006 r., Urząd Miasta zlecił dr Krzysztofowi Kamińskiemu
wykonanie ekspertyz dotyczących statyki wzgórza zamkowego oraz stanu murów
warowni. Wyniki potwierdziły poważne zagrożenie obiektu katastrofą budowlaną, a
także wskazały naukowcom bezpieczne miejsca archeologicznej eksploracji. Razem
z Leszkiem Kajzerem w rolę kierowników ekspedycji wcielili się Aleksander
Andrzejewski oraz Tomasz Olszacki.
Inicjacja niniejszych badań była dla naszej
nieformalnej grupy zaledwie pierwszym elementem szerszych działań, wśród których
pojawiły się również cele związane z konserwacją, a nawet częściowym
odtworzeniem sochaczewskiego zamku. Dla skuteczniejszej realizacji tych ambitnych
zamierzeń postanowiliśmy powołać do życia Stowarzyszenie na Rzecz Historycznej
Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek”. Od tego czasu, już pod egidą
organizacji, inicjowaliśmy, organizowaliśmy czy też pomagaliśmy przy szeregu różnorodnych
działań, na które od początku twórczo i aktywnie odpowiedziały ówczesne Władze Miasta,
lokalne Muzeum czy konserwator zabytków. Dzięki tej współpracy, jeszcze w 2006
r., udało się urzędnikom sfinansować pierwsze od międzywojnia ratownicze
zabezpieczenie murów warowni, a także, przy współudziale Kierownika Płockiej Delegatury
Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Ewy Jaszczak, zorganizować konferencję
naukową dotyczącą przyszłości obiektu. Po zakończeniu w 2007 r. przez prof.
Kajzera drugiego sezonu badań archeologicznych, doszło do szeregu działań
miękkich wśród, których wyróżnić można stworzenie przez naszą organizację w
2009 r., na podstawie istniejącej dokumentacji, cyfrowych rekonstrukcji zamku
oraz zaprezentowanie ich na Sesji Rady Miasta, a także uczestnictwo w,
zorganizowanym przez Władze Sochaczewa, dr Cezarego Głuszka i Wydział
Architektury Politechniki Warszawskiej, studenckim konkursie na
zagospodarowanie sochaczewskiego wzgórza zamkowego. W konsekwencji tych zdarzeń
w 2009 r. Urząd Miasta zlecił firmie Ove Arup & Partners International Limited wykonanie projektu Zabezpieczenia i umocnienia wzgórza oraz
murów zamkowych. Dokumentacja stanowiła załącznik do stworzonego
przez pracowników Wydziału Rozwoju Miasta (Urszulę Cielniak, Urszulę Orlińską
i Annę Smolińską),
profesjonalnego wniosku o dofinansowanie działań ratowniczych ze środków
unijnych. Niestety, z racji zbyt małej ilości zdobytych punktów, aplikacja nie
przeszła weryfikacji komisji konkursowej. Los wniosku jednak nie został
przypieczętowany, dzięki aktywnej postawie sochaczewskich urzędników, którzy po
wystosowaniu dwukrotnego protestu przywrócili go na listę rezerwową. Dużą rolę
przy tych, jak i wcześniejszych zamkowych działaniach Urzędu odegrali zastępcy
burmistrza w osobach Jerzego Żelichowskiego oraz Krzysztofa Ciołkiewicza.
Co istotne, dobry klimat dla zabytku utrzymał się również po zmianie Władzy w 2010 r. Dzięki burmistrzowi Piotrowi Osieckiemu, w 2011 i 2012 r. udało się naszej organizacji wznowić, nieukończone wcześniej, badania archeologiczne. Ich samodzielnym kierownikiem został, mocno zaangażowany od 2006 r. w naukową problematykę sochaczewskiej warowni, Tomasz Olszacki. Dzięki przychylności Władz Miasta w roku bieżącym planowane jest zrealizowanie ostatniego sezonu wykopalisk, co umożliwi napisanie monografii obiektu. Mając świadomość, zmniejszającej się szansy na pozytywną weryfikację, oczekującego na liście rezerwowej sochaczewskiego wniosku, a zarazem oddalającej się możliwości ratowania zagrożonych reliktów warowni, w 2011 r. podjęliśmy efektywną współpracę z radnym Sejmiku Województwa Mazowieckiego Mirosławem Adamem Orlińskim. W efekcie skutecznie poprowadzonego lobbingu u Dyrektora Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych w 2011 r., a także trzynaście miesięcy później u Marszałka Województwa Adama Struzika, 16 sierpnia 2012 r. podjęto historyczną decyzję o przyznaniu unijnego dofinansowania. W następstwie urzędnicy profesjonalnie przeprowadzili formalności przygotowujące wykonanie inwestycji, zaś Władze Miasta zdecydowały o wzbogaceniu projektu poprzez dodatkową iluminację zabytku, a także instalację tablic edukacyjnych.
Spoglądając retrospektywnie na osiem minionych lat naszej niełatwej działalności, mimo zmęczenia materiału, niewątpliwie odczuwam satysfakcję z realizacji podstawowego celu jaki sobie zakładaliśmy. Chociaż wielu wątpiło i skazywało wszelkie działania na porażkę, dziś wiem, że ruiny zamku będą uratowane dla przyszłych pokoleń. Kończąc zatem, pragnę – w imieniu organizacji którą reprezentuję – jeszcze raz podziękować wszystkim wymienionym oraz niewymienionym uczestnikom nakreślonego, trudnego procesu ratowniczego. Mam nadzieję, że już niedługo będziemy mieli szczęście powiedzieć, że wspólnie uratowaliśmy nasz zamek od niechybnej zagłady. Wtedy to, zakonserwowane i przystosowane do ruchu turystycznego pozostałości warowni będą mogły jeszcze długo i podobnie jak przez minione 800 lat pełnić rolę wizytówki oraz symbolu Sochaczewa!
Łukasz Popowski
Prezes Stowarzyszenia
„Nasz Zamek”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Krzychu85,
Może ja jestem ślepy ale zawsze jak przechodzę/przejeżdzam obok parku to widzę tam ludzi młodych i matki z dziećmi.
Osoby pijące alkohol przeważnie stoją bliżej przystanku autobusowego i sklepu monopolowego. Czyli części która przez pierzeje nie zostanie zniszczona.
Część pierzejowa jest najczęściej okupowana przez wymienioną wcześniej młodzież i matki z dziećmi.
Co do budżetu obywatelskiego to na pewno złożę wniosek. Tylko obawiam się że Burmistrz czytając te posty zrobi wszystko co w jego mocy aby sprzedać tą ziemię przed wrześniem.
każdy kto przechodzi obok jakiejś budowy niech zakorbi 1 cegłę,jakiś kamień z pola-tu rolnicy będą zadowoleni-i przyniesie na kopczyk zameczkowy,niech dostawią więcej ścian,wybrukują podwórko,przecież ja już się palę ze wstydu jak burmistrz pokaże to goowno jakiejś delegacji i powie-za 5 milionów uratowaliśmy skarb(tu wskaże na te wielkie nic)Sochaczewa,widziałem kilka symulacji komputerowych (forumowicz "popo"?) i z taką restauracją zabytku zgodziłbym się, ale puścić 5 milionów na NIC?to nie remontować Staszica ani innych ulic tylko zakonserwować 40 letnie historyczne dziury,ten sam efekt-może jest gdzieś do wglądu kosztorys remontu tego historycznego obiektu-na co poszło 5 milionów?i pewnie główny wykonawca nie ma ani jednej łopaty na stanie,zatrudni drugiego,np. szwagra,a ten zebrał ludzi i znów będą kłopoty z płatnościami jak przy Kramnicach=-trzech pośredników i dopiero firmy wykonujące
Szanowny Krzychu85 to, że park ten czy inny będący własnością miasta jest w takim czy inny stanie, to tylko świadczy o gospodarzu. Jak się dba, tak się ma. Czas to zmienić i wówczas będzie Pan mógł spokojnie usiąść na nie obsranej ławce bez potrzeby przepychania się o miejsce siedzące z menelami.
SOCHACZEWSKI BUDŻET OBYWATELSKI ...
▪ Z budżetu miasta na 2014 rok, na SBO wydzielona zostanie kwota 1.000.000 zł. ▪ Swoje propozycje do SBO mogą zgłaszać sochaczewskie instytucje publiczne, organizacje pozarządowe, osoby prywatne w tym także młodzież, która w 2013 roku ukończy 16 lat. ▪ Formularz zgłoszenia projektu do zrealizowania w ramach budżetu obywatelskiego będzie dostępny na stronie internetowej www.SOCHACZEW.pl, w Biurze Obsługi Klienta UM, na pływalni „Orka” oraz w filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej. ▪ Wypełnione formularze składamy pomiędzy 10 czerwca a 13 września do Biura Obsługi Klienta UM. Można je będzie przesłać także drogą elektroniczną (podpisany skan) na adres: budzet2014@sochaczew.pl ▪ Między 16 a 30 września projekty pod względem merytorycznym zweryfikują właściwe wydziały Urzędu Miejskiego (czy istnieje możliwość realizacji, jaka jest wartość społeczna zadania, czy koszt nie przekroczy 1.000.000 zł, jakie ewentualnie koszty będzie generował ten projekt w przyszłości). ▪ Weryfikacją pomysłów zajmie się też zespół złożony z wiceburmistrza, przedstawicieli klubów radnych, przedstawiciela Sochaczewskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego, Sochaczewskiej Rady Sportu i Powiatowej Izby Gospodarczej. ▪ Zespół wybierze przedsięwzięcia, które znajdą się na ostatecznej liście poddanej pod powszechne głosowanie. ▪ Prawo do oddania jednego głosu mają wszyscy mieszkańcy Sochaczewa, którzy w 2013 roku ukończyli 16 lat. ▪ Głosowanie przeprowadzone zostanie między 8 a 18 października w wyznaczonych punktach (np. na basenie, w bibliotekach, w muzeum, Urzędzie Miejskim), gdzie będzie można wypełnić i złożyć ankietę. ▪ Głosowanie przeprowadzone zostanie także w formie elektronicznej. ▪ Głos oddamy na maksymalnie 5 najważniejszych naszym zdaniem projektów. ▪ Najpóźniej 8 listopada poznamy listę zadań, które następnie burmistrz wpisze do budżetu miasta na 2014 rok.
Wniosek np dotyczący tej samej inwestycji może złożyć grupa mieszkańców na jednym formularzu/wniosku lub oddzielnie każdy mieszkaniec. Z powyższego widać, że nie ma tu żadnej przeszkody. Im więcej Za tym lepiej.
Tak, utrzymywanie "parku dla żuli" to jest najlepszy z pomysłów. Pełni on dokładnie taką samą rolę jak znajdujący się nieopodal plac Armii Ludowej. Chcący odpocząć po pracy sochaczewianin i tak nie skorzysta bo ławki są obsrane przez ptaki albo albo zajęte przez meneli.
Trzeba składać oddzielne wnioski w tej samej sprawie czy najlepiej aby był jeden wniosek z mnogością podpisów?
Pytam się Pana ponieważ ma Pan większą praktykę w samorządności niż my.
Zgadzam się z karolem997. Uważam też, że wśród spalin i hałasu ten kawałek miejskiej zieleni pełni pewną formę filtra i zniszczenie tego w imię przywrócenia zabudowy z okresu międzywojennego pod handel, usługi i z dopuszczeniem zabudowy mieszkaniowej nie wpłynie pozytywnie na wizerunek naszego miasta. Pozbywanie się terenów zielonych jest złym kierunkiem. Rozumiem, że okupant zniszczył w tym miejscu zabudowę ale nie idźmy tą drogą i nie niszczmy tego skrawka zieleni. Jestem zdania, że trzeba ten obszar poddać rewitalizacji. Jest ku temu też dobra okazja tj środki z Budżetu Obywatelskiego - 1 mln . Trzeba składać wnioski i do tego namawiam mieszkańców naszego miasta. Proszę zobaczyć jak wspaniale przeprowadzono rewitalizację parku Skarbków i stawów Goliana w Grodzisku Mazowieckim.
A kto siada w tym parku prócz meneli.Wieczorem w lecie to wszyscy omijają szerokim łukiem ,ten teren zieleni ,by nie być poproszonym o ,, złotówkę do wina ,,
Panie Karolu, nigdzie nie napisałem, że : " parki w centrum nie zdają egzaminu", ja zwyczajnie lubię parki w spokojnym ,cichym miejscu a nie przy trasie takiej jak ul.Warszawska, wśród spalin i hałasu. Wiem też, że starówka (chodziło o stary rynek miejski) nie musi być kwadratowa i choć w Łowiczu jest i trójkątny rynek to zazwyczaj pierzeje otaczające rynek stoją "w kwadrat". Absurdem jest to co Pan pisze- "Nieprawdą jest że (...) że pierzeja była w tym miejscu". Sprawa została dawno przebadana, są archiwalne zdjęcia, zabudowę potwierdziły też badania archeologiczne.
Dla przypomnienia dyskusji o Parku i wizji tego miejsca z fotkami odszukałem dyskusję a forum, zapraszam do wstawiania nowych tak urokliwych miejsc z Parkami.
Karol
Dzięki KUC ale musimy działać w obronie Naszego Parku!!! Nieprawdą jest że parki w centrum nie zdają egzaminu jak i to że pierzeja była w tym miejscu. Nikt z żyjących jej nie pamięta a co powiedzieć o tych co o nią walczą. A kto powiedział że starówka ma być kwadratowa??? To absurd jakiego dawno nie słyszałem...nie chcę Sochaczewa podobnego do ościennych miast i ten Park to nam daje...jak w innych miastach i mieścinach dzwonią dzwonki to i u nas muszą!!!!
Karol
karol997Kiedy zasiadł na stołku , przestał odbierać sygnały od ludzi , jego blok jest głuchy na każde zapytania , a tyle obiecywał . Myślę , że tak jak dzień sprzedania cegielni mieliśmy zapamiętać tą datę tak teraz zapamiętamy mu jego działania i przypomnimy mu to wrzucając do urny kartkę z innym nazwiskiem, A jemu pomachamy i krzyż na drogę , ten burmistrz po prostu się nie sprawdził.
Lubię parki miejskie. Kto był w parku podobnym do Roundhay Park w UK ? Taki obiekt najlepiej jeśli funkcjonuje poza ścisłą aglomeracją. Ludzie korzystający z parku raczej wolą ciszę. Nasz teren nadrzeczny w stronę dawnej przystani świetnie się do tego nadaje. Wracając do tematu-dobrze by było aby w mieście istniała starówka. Urokliwy stary rynek. A rynek jak wiadomo powinien być kwadratowy.
Jestem za protestem zorganizowanym w tym JEDYNYM NASZYM PARKU może się skrzykniemy-GRZECHU. Mam dość czytania o tej wymyślonej pierzei południowej...gdzie ci ekolodzy, betonem i kostką brukową nie da się oddychać!!!! Czy GŁOSY MIESZKAŃCÓW docierają do Osieckiego, kto mi odpowie???????
Karol
Popieram przeciwników remontu RUIN. Po co wydawać tyle pieniędzy na "ratowanie" 3 czy czterech ocalałych ścian. Wyrzucanie pieniędzy w błoto, podczas gdy w Sochaczewie nie wszystkie miejskie ulice mają utwardzona nawierzchnię, a te które mają, to powinny być zamknięte dla ruchu. Podczas gdy ciągle w Naszym mieście chodzą niedożywione dzieci. Nie ma parkingów w mieście a sposobem na to mają być Parkometry. Szkoda gadać...
co jesteście takie malkontenty!może m2 będzie po 10 zł ?jak to zwykle Burmistrz sprzedaje-cegielnia-12 ha-120 tys. m2 za 1.200.000,przestańcie przez tydzień pić pywo,palić marychę i zakupcie ze 2000 m2 za 20 tys.zł,złoty interes
Ja tylko mam nadzieję że ktoś z radnych stanie na przeciw burmistrza i zablokuje zniszczenie parku przez budowę pierzei.
Ktoś kiedyś pisał jaka jest procedura, aby mieszkańcy to mogli zablokować.
Może ktoś pamięta.
Duży społeczny protest może dałby burmistrzowi do myślenia.
Może jakiś protest w parku. Jakiś piknik. Coś aby pokazać że to nie jest martwa pohitlerowska przestrzeń tylko coś co jest miastu potrzebne.
Zielone płuca w środku betonowej dżungli.
Proszę pamiętać, że nie na wszystkie oczekiwane przez mieszkańców tematy można zdobyć środki zewnętrzne, a z budżetu gdzie dominują wydatki bieżące niewiele można inwestować. Pojawiły się możliwości zdobycia pieniędzy unijnych na kanalizację, rewitalizację Kramnic czy wzmocnienie wzgórza, to mieliśmy je zignorować i zrezygnować? Ważne, aby wykorzystywać wszystkie pojawiające się okazje. Teraz zadaniem obecnych władz miasta jest dobra realizacja dofinansowanych zadań i wykorzystanie pozyskanych i podanych na tacy pieniędzy.
Gratulacje, Łukasz! Wierzę, że kiedyś stanie i zamek.
Fajnie:( Następny beton zamiast zieleni. Wykarczujmy wszystkie zielone tereny w mieście i postawmy nikomu niepotrzebne budynki. I tak, szary już Sochaczew, będzie jeszcze bardziej szary. Ale to tylko moje zdanie.Pozdrawiam wielbicieli pierzeji.
Jakoś mi tego pseudo parku nie szkoda, ale to tylko moje zdanie :-) Pomysł rewitalizacji pierzei mnie bardziej przekonuje.
Dobrze, że ruiny zamku będą zachowane dla potomnych. Szkoda, że za "chwile " zniknie park przy ul. Warszawskiej i ul. Tragutta. Sprzedaż parku prawie przesądzona. A szkoda...
Drogi robić i kulturę, a nie zamek, którego już nie ma prawie!!! To co z niego zostało zasługuje tylko i wyłącznie na naturalną degradację!!! Jak można pisać, że jest to najcenniejszy zabytek naszego Miasta?? Nam obywatelom przejadł się, a przejezdni zatrzymują się przy nim zrobić sobie pamiątkową fotkę?? Ludzie ocknijcie się. Drogi, wolna kultura dostępna dla takich jak my, dla zwykłego ludu, rekreacja, sport, czyste place zabaw... to są priorytety!!! Najpierw obowiązki później zabawa!!!
To co się wydarzyło przez ostatnie lata w sprawie sochaczewskiego zamku jest przykładem ogromnej determinacji i wielkiej pracy Łukasza Popowskiego.
To niezwykle dobrze, że ta słuszna i cenna idea, w naszym skomercjalizowanym świecie, nareszcie zostanie zrealizowana.
Jestem przekonany, że już wkrótce będziemy dumni, że najcenniejszy sochaczewski zabytek stanie się czymś więcej niż jest teraz. To jest nasze dziedzictwo. Jestem dumny, że nasze miasto dołącza do innych na Mazowszu, gdzie dba się o dziedzictwo kulturowe, które jest równie ważne jak rozwój gospodarczy, budowa dróg czy opieka społeczna.
Łukaszu, gratuluję jeszcze raz!
za te kase-(5 mln. zł) 5 ulic by doprowadzili do przyzwoitości (Staszica -kłócą się o 800 tys.)a tak same drewniane schody(tymczasowe) kosztowały 120 tys. zł,,a tu jeszcze cegłe z ruin trzeba pomalować na czerwono
Krzychu85,
Może ja jestem ślepy ale zawsze jak przechodzę/przejeżdzam obok parku to widzę tam ludzi młodych i matki z dziećmi.
Osoby pijące alkohol przeważnie stoją bliżej przystanku autobusowego i sklepu monopolowego. Czyli części która przez pierzeje nie zostanie zniszczona.
Część pierzejowa jest najczęściej okupowana przez wymienioną wcześniej młodzież i matki z dziećmi.
Co do budżetu obywatelskiego to na pewno złożę wniosek. Tylko obawiam się że Burmistrz czytając te posty zrobi wszystko co w jego mocy aby sprzedać tą ziemię przed wrześniem.
każdy kto przechodzi obok jakiejś budowy niech zakorbi 1 cegłę,jakiś kamień z pola-tu rolnicy będą zadowoleni-i przyniesie na kopczyk zameczkowy,niech dostawią więcej ścian,wybrukują podwórko,przecież ja już się palę ze wstydu jak burmistrz pokaże to goowno jakiejś delegacji i powie-za 5 milionów uratowaliśmy skarb(tu wskaże na te wielkie nic)Sochaczewa,widziałem kilka symulacji komputerowych (forumowicz "popo"?) i z taką restauracją zabytku zgodziłbym się, ale puścić 5 milionów na NIC?to nie remontować Staszica ani innych ulic tylko zakonserwować 40 letnie historyczne dziury,ten sam efekt-może jest gdzieś do wglądu kosztorys remontu tego historycznego obiektu-na co poszło 5 milionów?i pewnie główny wykonawca nie ma ani jednej łopaty na stanie,zatrudni drugiego,np. szwagra,a ten zebrał ludzi i znów będą kłopoty z płatnościami jak przy Kramnicach=-trzech pośredników i dopiero firmy wykonujące
Szanowny Krzychu85 to, że park ten czy inny będący własnością miasta jest w takim czy inny stanie, to tylko świadczy o gospodarzu. Jak się dba, tak się ma. Czas to zmienić i wówczas będzie Pan mógł spokojnie usiąść na nie obsranej ławce bez potrzeby przepychania się o miejsce siedzące z menelami.