Ostatnia dziewięciogodzinna sesja Rady Miejskiej (13.10) obfitowała w „oświadczenia”. Zaraz po zatwierdzeniu porządku obrad radni przyjęli dwa apele do Burmistrza oraz jedną pochwałę za pomoc udzieloną Niepublicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w Sochaczewie. Radni chcą uzyskać od Burmistrza informację, jak zostały wydatkowane pieniądze przekazane przez miasto spółce „Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew” oraz ile pieniędzy w latach 2003-2008 ratusz i podległe mu jednostki wydały na ogłoszenia i życzenia zamieszczane (emitowane) w lokalnych mediach. Trzecie „oświadczenie” to pochwała dla Burmistrza za umorzenie sochaczewskiemu szpitalowi podatku od nieruchomości. B. Czubacki umorzył cały podatek za 2007 rok oraz za I półrocze 2008. Dwa pierwsze „oświadczenia” przygotował radny S. Wachowski, trzecie Barbara Zduńczak szefowa Komisji Rodziny, Zdrowia i Opieki Społecznej. Jednak najwięcej emocji i dyskusji wzbudziło pierwsze z nich. - Każdy kto choć pobieżnie zna zasady działania spółek wie, że pieniądze udziałowców trafiają do tzw. wspólnego worka i to władze spółki – zarząd i Rada Nadzorcza – decydują na jakie cele zostaną one wydane. Spółka MPL Sochaczew mogła je przeznaczyć np. na różnego rodzaju opracowania, opłaty notarialne czy opinie prawne. Szczegóły zna tylko Zarząd spółki. Co ciekawe, radny Stanisław Wachowski, który na każdej sesji zabiera głos po kilkanaście razy i stara się udowodnić mi, moim zastępcom oraz naczelnikom wydziałów UM, że na niczym się nie znamy, ten sam radny w przygotowanych dla Rady oświadczeniach powołał się na złą podstawę prawną, nie potrafił przytoczyć pełnej nazwy ustawy o finansach publicznych, a nawet podać kwot przeznaczanych na spółkę lotniskową – skomentował pod sesji Burmistrz Bogumił Czubacki. Do treści tego „oświadczenia” odniósł się także wiceburmistrz Jerzy Żelichowski do niedawna członek Rady Nadzorczej MPL Sochaczew. Pytał radnego Wachowskiego, czy nie lepiej zamiast pisać „przygotowane na kolanie oświadczenia”, po prostu zapytać Burmistrza, Skarbnika Miasta, albo bezpośrednio władze spółki. W podobnym tonie wypowiedział się wiceprzewodniczący RM Sławomir Szadkowski pytając szefa Komisji Rewizyjnej S. Wachowskiego, czy w Radzie Miejskiej jest w ogóle taka komisja, a jeśli tak, to niech zajmie się sprawą i wnioskami podzieli z resztą radnych. Apel pozostał bez echa.
daw
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze