Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jeśli chodzi o to zdarzenie przy Senatorskiej to akurat ja byłam tą "przestępczynią". Dostałam dosłownie szału, nigdy bym nie przypuszczała, że parkując na wyznaczonym miejscu parkingowym zapłacę mandat. Ten policjant kazał mi zgłosić się do Urzędu Miasta i powiedzieć,że źle wyznaczyli parkingi, bo powinni zostawić 10 m, a nie zostawili.Oczywiście odmówiłam zapłaty tego mandatu i podadzą mnie do sądu. Oczywiście sądy nie mają się czym zajmować tylko takimi pierdułami muszą. A ja i tak nie zapłacę tego mandatu bo nie nie czuję żebym popełniła jakieś wykroczenie. Nasza policja może zajęła by się naprawdę karaniem tych co zasłużyli a nie szukają na siłę:
mnie bo zaparkowałam na wyznaczonym parkingu albo kogoś kto handluje jajkami. A ciekawa jestem co będzie jak postawią tam parkometry, oczywiście opłatę skasują i postawią policjanta żeby dawał mandaty.Wstyd dla naszego miasta czy policji?
A może świadkowie mówią, że jechał z nadmierną prędkością? O tym nie pomyślałeś? Może kogoś wyprzedzał? Byłeś na miejscu, że wiesz z jaką prędkością jechał? Poza tym ślady hamowania były badane. Tak mi się wydaje. Inaczej by nie napisali, że jechał za szybko. A co do szablonowości... A czego oczekujesz? Przecież napisane jest, że szczegóły zostaną wyjaśnione w trakcie czynności. Ale tak to jest, jak się ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Tragedia okropna - z tym się zgadzam.
Mam nadzieję, że napisanie tego w tym miejscu spowoduje, że ktoś z władz Policji zastanowi się nad postępowaniem swoich podwładnych. W dniu dzisiejszym tj. 12.06.2010 idąc ul. Żeromskiego na skrzyżowaniu z ul. Senatorską byłem świadkiem zdarzenia gdzie funkcjonariusz PP ukarał mandatem kobietę, która zaparkowała samochód na samym końcu ul. Senatorskiej twierdząc, że KD zabrania parkowania pojazdu w odległości 10m od przejścia dla pieszych. Na temat zasadności mandatu nie będę się wypowiadał, ale mówiąc delikatnie bierze mnie cholera jak nikogo z PP nie interesuje, że na tym samym skrzyżowaniu nie można wyjechać z ul. Senatorskiej gdyż widoczność ograniczają samochody ustawione przy ul. Żeromskiego, że na odcinku ul. Pokoju pomiędzy ul. Żeromskiego a ul. Staszica stoi masa samochodów znacząco utrudniając przejazd tym odcinkiem drogi. A najbardziej to chyba mnie cholera bierze jak przychodzi Funkcjonariusz i mówi, że przecież gdzieś te samochody muszą stać skoro brakuje miejsc parkingowych, i uważa sprawę za zakończoną. Zastanawiam się jak zachowa się Policjant, gdy jadąc z prędkością powiedzmy 180 na terenie zabudowanym zostanę zatrzymany i będę się usprawiedliwiał tym, że w Polsce nie ma autostrad a jak gdzieś muszę jeździć moją furą żeby jej nie zamulić.
To jest tępe policyjne założenie, że jak się ma motocykl to trzeba jechać z nadmierną prędkością! Prywatnie pewnie sami tak jeżdżą. Dlaczego piszecie, że kierowca motocykla jechał z nadmierną prędkością, a kierowca roweru TYLKO "prawdopodobnie" wjechał na przejście dla pieszych. Dlaczego od razu zakładacie bez żadnych ustaleń, że winę ponosi motocyklista? Wasze ograniczone myślenie i ton tej notatki, jakże szablonowy w takich przypadkach, uwłaczają ludzkiej inteligencji! Zamiast opisywać fakty siejecie propagandę. Tragiczny wypadek, dla wszystkich jego uczestników, ale prawda wymaga ustaleń, a nie chociażby i policyjnych to wciąż domysłów na chwilę obecną.
jeśli chodzi o to zdarzenie przy Senatorskiej to akurat ja byłam tą "przestępczynią". Dostałam dosłownie szału, nigdy bym nie przypuszczała, że parkując na wyznaczonym miejscu parkingowym zapłacę mandat. Ten policjant kazał mi zgłosić się do Urzędu Miasta i powiedzieć,że źle wyznaczyli parkingi, bo powinni zostawić 10 m, a nie zostawili.Oczywiście odmówiłam zapłaty tego mandatu i podadzą mnie do sądu. Oczywiście sądy nie mają się czym zajmować tylko takimi pierdułami muszą. A ja i tak nie zapłacę tego mandatu bo nie nie czuję żebym popełniła jakieś wykroczenie. Nasza policja może zajęła by się naprawdę karaniem tych co zasłużyli a nie szukają na siłę:
mnie bo zaparkowałam na wyznaczonym parkingu albo kogoś kto handluje jajkami. A ciekawa jestem co będzie jak postawią tam parkometry, oczywiście opłatę skasują i postawią policjanta żeby dawał mandaty.Wstyd dla naszego miasta czy policji?
A może świadkowie mówią, że jechał z nadmierną prędkością? O tym nie pomyślałeś? Może kogoś wyprzedzał? Byłeś na miejscu, że wiesz z jaką prędkością jechał? Poza tym ślady hamowania były badane. Tak mi się wydaje. Inaczej by nie napisali, że jechał za szybko. A co do szablonowości... A czego oczekujesz? Przecież napisane jest, że szczegóły zostaną wyjaśnione w trakcie czynności. Ale tak to jest, jak się ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Tragedia okropna - z tym się zgadzam.
Mam nadzieję, że napisanie tego w tym miejscu spowoduje, że ktoś z władz Policji zastanowi się nad postępowaniem swoich podwładnych. W dniu dzisiejszym tj. 12.06.2010 idąc ul. Żeromskiego na skrzyżowaniu z ul. Senatorską byłem świadkiem zdarzenia gdzie funkcjonariusz PP ukarał mandatem kobietę, która zaparkowała samochód na samym końcu ul. Senatorskiej twierdząc, że KD zabrania parkowania pojazdu w odległości 10m od przejścia dla pieszych. Na temat zasadności mandatu nie będę się wypowiadał, ale mówiąc delikatnie bierze mnie cholera jak nikogo z PP nie interesuje, że na tym samym skrzyżowaniu nie można wyjechać z ul. Senatorskiej gdyż widoczność ograniczają samochody ustawione przy ul. Żeromskiego, że na odcinku ul. Pokoju pomiędzy ul. Żeromskiego a ul. Staszica stoi masa samochodów znacząco utrudniając przejazd tym odcinkiem drogi. A najbardziej to chyba mnie cholera bierze jak przychodzi Funkcjonariusz i mówi, że przecież gdzieś te samochody muszą stać skoro brakuje miejsc parkingowych, i uważa sprawę za zakończoną. Zastanawiam się jak zachowa się Policjant, gdy jadąc z prędkością powiedzmy 180 na terenie zabudowanym zostanę zatrzymany i będę się usprawiedliwiał tym, że w Polsce nie ma autostrad a jak gdzieś muszę jeździć moją furą żeby jej nie zamulić.