Reklama

Sochaczew po 700 latach

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
02/01/2007 10:37
W niedzielę, 31 grudnia minęło sześć lat nowego tysiąclecia i od północy mamy, także w Sochaczewie, rok 2007. Miasto nasze liczy sobie już kilkaset lat, a historycy co jakiś czas przesuwają datę nadania mu praw miejskich w głąb historii. Ostatnio mówi się już o wieku XIII. Świadczyłoby to, iż Sochaczew to gród z górą 700-letni. Przez ten czas z małej osady, liczącej prawdopodobnie kilkaset dusz, rozrósł się do niemal 40 tysięcy mieszkańców. Dzięki ciekawemu splotowi sprzyjających okoliczności – obronnemu położeniu na wysokim brzegu Bzury, rozwojowi rolnictwa w najbliższych okolicach znanych z urodzajnych ziem i usytuowaniu na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych – od najdawniejszych czasów zajmował ważne miejsce wśród grodów zachodniego Mazowsza. Od XIV w. miasto jest stolicą ziemi sochaczewskiej. Gród sochaczewski był znaczącym ośrodkiem administracyjnym, politycznym, kościelnym, a także ważnym bastionem obronnym Mazowsza.
Nie dziwi więc, że z Sochaczewem związanych jest wiele postaci, zarówno tych dobrze znanych z kart podręczników historii, jak i tych zasłużonych dla samego miasta, a o których często niewiele wiedzą jego rodowici mieszkańcy.
Plejadę znanych postaci historycznych, których losy związały z sochaczewskim grodem, otwiera książę Bolesław III Krzywousty – jeden z najwybitniejszych władców piastowskich. 28 października 1138 r. w sochaczewskim klasztorze benedyktynów pod wezwaniem św. Trójcy władca ten zakończył swe życie. Pod Sochaczewem, w 1294r., poległ w bitwie z Litwinami książę łęczycki Kazimierz II. Kilkadziesiąt lat później, w maju 1350 r., król Kazimierz Wielki pomścił tamtą klęskę, rozbijając w okolicach Sochaczewa siły litewskie. Na sochaczewskim zamku 27 kwietnia 1377 r. książę rawski, sochaczewski i wiski, Siemowit III, ogłosił „Statuty Sochaczewskie” – pierwszy zbiór praw dla całego Mazowsza. 30 czerwca 1410 r. przez Sochaczew wędrował król Władysław Jagiełło prowadzący wojska polskie na wojnę z zakonem krzyżackim. Kolejnego króla polskiego mieszkańcy sochaczewskiego grodu gościli 4 lutego 1476 r. Wtedy to Kazimierz Jagiellończyk wcielił Sochaczew do Królestwa Polskiego, nadając jego mieszkańcom liczne prawa i przywileje.
Również wiele osób wywodzących się z Sochaczewa i okolic odegrało znacząca rolę w dziejach Mazowsza i kraju.
Barwną postacią był Kasper Goski, syn Piotra, średniowiecznego mieszczanina z Sochaczewa. Studiował on na Uniwersytecie Krakowskim w Padwie we Włoszech, gdzie zdobył tytuł doktora medycyny. Po powrocie do kraju był początkowo lekarzem prymasa Mikołaja Dzierzgowskiego, a później burmistrzem Poznania. Jednak największą sławę przyniosła Goskiemu nie medycyna czy polityka, ale... astrologia, którą z zamiłowania uprawiał. Europejską sławę przyniósł Goskiemu prognostyk astrologiczny na 1571 r. zapowiadający zwycięstwo świata chrześcijańskiego w wojnie z Turcją. Gdy istotnie bitwa morska pod Lepanto stoczona 7 października 1571 r. potwierdziła prognostyk, przynosząc wielkie zwycięstwo nad flota turecką, nie było miary w wysławianiu astrologa rodem z Sochaczewa, zwłaszcza w miastach włoskich – Rzymie i Wenecji. Wenecja powołała Goskiego w poczet patrycjatu miasta i przyznała mu 300 dukatów dożywotniej renty.
Postacią mocno kontrowersyjną, związaną z Sochaczewem, był natomiast Gotard Babski, właściciel Babska i Rybna, kasztelan sochaczewski w latach 1446-1463. Łączona jest z nim ponura kryminalna historia.
Uważa się, że to właśnie on był sprawcą śmierci książąt Siemowita IV i Władysława II, władających wspólnie ziemiami: rawską, gostynińską i sochaczewską. Pierwszy z nich zmarł 4 stycznia 1462 r. w Sannikach, drugi miesiąc później, 4 lutego 1462 r. pod Rawą. Obaj byli młodzi, ich nagła śmierć w tak krótkim odstępie czasu nasuwała podejrzenie o morderstwo. Według Długosza przedwczesną śmierć książąt spowodowała trucizna podana przez Babskiego, któremu książęta chcieli rzekomo odebrać wieś Rybno.
W czasach późniejszych, człowiekiem, który położył wielkie zasługi w organizacji powstania kościuszkowskiego na ziemi sochaczewskiej, był niejaki Leon Bielicki. 11 września 1794 r. Tadeusz Kościuszko mianował Bielickiego generałem – majorem ziemi sochaczewskiej. Zaś w Gawłowie koło Sochaczewa urodzili się Ambroży i Kaziemierz Skarżyńscy – generałowie powstania listopadowego. W centralnej części cmentarza parafialnego w Sochaczewie stoi klasycystyczna kaplica grobowa rodziny Tomickich. Jej fundatorem był Jan Tomicki, inny generał wojsk polskich w czasie powstania listopadowego, właściciel majątku Kożuszki pod Sochaczewem. Oczywiście trudno również nie wspomnieć o urodzinach w Żelazowej Woli znanego w całym świecie Fryderyka Chopina.
Wszystkich znaczących obywateli naszego miasta nie sposób tu zresztą wymienić, zaś dokonania i zasługi dzisiejszych sochaczewian oceni na pewno historia.
Leszek Nawrocki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    PJT 2007-01-05 12:59:44

    I o to właśnie chodzi. Starówki nie mamy, bo losy Sochaczewa ułożyły sie tak a nie inaczej, ale to miasto ma szanse by być ładne. Po pierwsze to kwestia renowacji tych nielicznych zabytkowych budynków, które ocalały, a po drugie troski samych mieszkańców o swoje posesje. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że byle dom wygląda o niebo lepiej, jak jest choćby tylko otynkowany, a nie straszy zniszczoną, zabrudzoną cegłą czy szarymi pustakami, nie wspominając już o budynkach w stanie surowym.
    Przykładem zmian na lepsze może być właśnie obecny budynek Sądu, czy policji ( choć w tym ostatnim przypadku elewacja od zachodu wygląda na niedokończoną).
    Pewnie, że zawsze wszystkie plany mogą rozbić się o kwestie finansowe, ale mimo to, coś jednak w tym mieście drgnęło.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wołodyjowski - niezalogowany 2007-01-05 00:40:31

    Wg obecnej "rachuby czasu" to będzie jakieś CLXXV kadencji :-). A co zdjęć miejsc do poprawienia - to owa galeria będzie bardzo duża. Ja jednak uważam że problem w Sochaczewie nie leży w tym, że mamy taka tragiczną architekturę. Ona wcale nie jest taka tragiczna - potrzebna jest odpowiednia otoczka. Teraz powiem cos, za co posypią sie na mnie gromy. Taka perełka architektoniczna jak Kramnice obecnie wygląda jak jakiś koszmarny potworek. Kilka lat temu przedstawiono projekt przebudowy Kramnic, a właściwie ich upiększenia. Planowano tam np.postawic spadzisty dach nad całością. Nie wiem co sie stało - ale najwyraźniej o planie zapomniano. I tu jest sedno sprawy - skoro można tak odmalować budynek sądu (który do niedawna uważałem za najpaskudniejszy w Socho) żeby budził sympatię, wobec tego to samo można zrobić z innymi "dziełami budownictwa"... To jest kwestia odmalowania w żywych kolorach, dostawienia tu i ówdzie spadzistych dachów i wstawienia plomb w wolne place. Sochaczew może wyglądać naprawdę atrakcyjnie i przyciągać turystów. Grudziądza z Sochaczewa nie zrobimy ale schludne mazowieckie miasto - zawsze!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    erkal 2007-01-04 20:43:37

    Pytanie z matematyczno-samorządowe.
    700 lat to ile kadencji?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama