Powracamy do tematu spotkania Grupy Wymiany Doświadczeń w zakresie polityki społecznej, które odbyło się w Sochaczewie pod koniec kwietnia. Grupa działa z ramach Związku Miast Polskich, jej spotkania odbywają się cyklicznie. Jednym z głównych punktów ostatniego posiedzenia była prezentacja sztandarowego projektu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sochaczewie – Koalicji na Rzecz Seniorów. Projekt ten bierze udział w konkursie „Samorządowy Lider Zarządzania” i znalazł się w gronie finalistów. Bardzo wysoko ocenia go dr Tomasz Potkański, zastępca Dyrektora Biura Związku Miast Polskich, koordynujący wszystkie działania w ramach Projektu Norweskiego, z którym rozmawia Izabela Goryniak.
- Jak i po co tworzy się koalicje instytucji niosących pomocą społeczną? - Najpierw zawiązuje się koalicję wszystkich instytucji pozarządowych i samorządowych, które działają na rzecz seniorów, robi się - jak gdyby - inwentaryzację tego, co poszczególne instytucje mogą wnieść do tego procesu. Na ogół w Polsce nie ma tego przepływu informacji, obszar pomocy społecznej też nie jest od tego wolny. To co wydaje się na pierwszy rzut oka proste i logiczne, jest tak naprawdę rzeczą innowacyjną. Sochaczewski projekt dzięki takiemu postępowaniu nie wymaga tak naprawdę żadnych nakładów finansowych ze strony samorządu, to jest po prostu koordynowanie tego, co i tak się w mieście dzieje. Oczywiście pojawiają się pomysły, na które nowe pieniądze będą potrzebne, ale instytucje angażujące się w koalicję działając razem mogą sięgać po pieniądze zewnętrzne. Problemem samorządów w Polsce – mówię to jako przedstawiciel Związku Miast Polskich – jest brak pieniędzy, ale nie przede wszystkim. Głównie brakuje pomysłów na dobrą koordynację działań instytucji, które dostarczają różnego rodzaju usług publicznych dla mieszkańców. Tutaj pomoc społeczna jest tylko jednym z przykładów, a rzecz dotyczy również oświaty, kultury, usług komunalnych. Tak naprawdę to działanie, które obserwuję Sochaczewie, jest proste i niewymagające nowych środków. Jest rewelacyjne, jest powtarzalne, jego uniwersalność jest po prostu genialna.
- Czy te aspekty, o których Pan mówił, wpłyną na ocenę komisji konkursowej przy ocenie projektu jako Samorządowego Lidera Zarządzania? - Komisja konkursowa na pewno weźmie pod uwagę to, co wcześniej powiedziałem. Jednym z kryteriów konkursowych jest możliwość replikacji takiego rozwiązania, która w waszym przypadku jest pełna. Trzeba zwrócić uwagę, że takie wspólne działanie, charakteryzujące sferę pomocy społecznej w Sochaczewie sprawia, że identyfikowane są nowe potrzeby i są nowe pomysły jak je zaspakajać. Dla przykładu – wiceburmistrz Jerzy Żelichowski w ramach naszego projektu wyjechał do Norwegii i tam, wizytując dwa samorządy, podpatrzył instytucję doradcy finansowego dla osób starszych czy gorzej sytuowanych – oni także potrzebują doradztwa finansowego, bo połowa z nich tkwi w sidłach jakichś instytucji parabankowych, które udzieliły im wysoko oprocentowanych pożyczek, z których ciężko się teraz wyplątać. Taka instytucja doradcy – wykształconego, profesjonalnie przygotowanego, usytuowanego przy sochaczewskim ośrodku pomocy społecznej - jest pierwszą w Polsce. A przecież rozwiązanie jest proste, wręcz banalne – trzeba po prostu przygotować i zatrudnić osobę na to stanowisko lub przygotować osobę już pracującą w MOPS do dobrej obsługi, takiej jaką zapewnia doradca w banku. Tyle że doradca w banku ma płacone za to, żeby człowiek wziął kredyt a nie za to, żeby rozsądnie wziął lub też się z takiego kredytu wyplątał. Jest to kolejne działanie zgłoszone jako efekt udziału w projekcie szkoleniowym przez przedstawicieli Sochaczewa.
- Jakie inne innowacyjne działania dostrzega Pan w działalności sochaczewskiej opieki społecznej? - Wysoko oceniam udział w szkoleniach organizowanych przez Związek Miast Polskich i Związek Powiatów Polskich, gdzie konkretnym efektem był opracowany i wdrażany już wolontariat przy ośrodku pomocy społecznej. Wiadomo, że pieniędzy na ten cel będzie zawsze brakować, zwłaszcza w dobie obecnego spowolnienia gospodarczego, więc tym bardziej istotne jest wykorzystywanie rezerw prostych, koordynacja działań, które już są realizowane, lepszy przepływ informacji, czyli wszystko to, na co w Sochaczewie się zwraca uwagę. Samorządy, które będą potrafiły te rezerwy wykorzystać, będą miały większe możliwości działania w nadchodzących latach. To, co jest rzeczą wyróżniającą Sochaczew, stawiającą miasto w ekstraklasie samorządów z punktu widzenia technik zarządzania, jest nastawienie na współpracę, na budowanie koalicji między instytucjami samorządowymi i pozarządowymi. Tego normalnie nie mamy w Polsce dobrze opanowanego a jest to ogromna, niewykorzystana szansa. Z tego co zaobserwowałem z prezentacji Koalicji i podczas kilku wizyt w Sochaczewie, macie tu kilka instytucji – MOPS, DDPS, ŚDS, które współdziałają, realizują razem wspólne projekty – potrafią współpracować na co dzień a nie tylko od święta, przy okazji projektów. Niestety, w polskich samorządach nie jest to norma. A przecież to nic nie kosztuje, osoby zarządzające w mieście muszą po prostu mieć świadomość tworzenia atmosfery wymuszającej współpracę. Punktowane są osoby, które się komunikują, działają razem a nie w oderwaniu od innych instytucji. Model sochaczewski bardzo wysoko oceniam i jest to taka rzecz, którą jako Związek Miast Polskich chcielibyśmy promować, bo brakuje dobrych wzorców w tym zakresie.
IG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze