Urząd Miasta poinformował, że nowa instytucja Sochaczewskie Centrum Kultury, powstała w wyniku połączenia Miejskiego Ośrodka Kultury i Klubu Nauczyciela w Sochaczewie, swoją główną siedzibę ma mieć w Boryszewie, tu gdzie dotychczas mieściła się filia MOK. Nie poinformował jednak dlaczego. Radni również nie pytali. Stosowną uchwałę przypieczętowującą powstanie Sochaczewskiego Centrum Kultury z taką lokalizacją podjęto na sesji 23 czerwca br.
Na ostatniej sesji radni miejscy przesądzili o powstaniu Sochaczewskiego Centrum Kultury w miejsce działającego od dziesięcioleci Miejskiego Ośrodka Kultury oraz Klubu Nauczyciela. Połączenie tych jak dotąd bardzo niezależnych podmiotów w jeden byt pod nową nazwą ma zdaniem władz miasta ułatwić zarządzanie kulturą w mieście. Kiedy w marcu br. podejmowano uchwałę intencyjną w tej sprawie, wiceburmistrz Marek Fergiński argumentował, że połączenie instytucji pozwoli na efektywniejsze zarządzanie „zasobami ludzkimi i materialnymi”, że dzięki temu w mieście pojawi się jedna wspólna oferta kulturalna, tzn. zniknie zjawisko ścigania się między ofertami różnych instytucji, jakie jego zdaniem miało dotychczas miejsce.
Na tej samej marcowej sesji dał się odczuć spory opór środowiska nauczycielskiego skupionego w Klubie Nauczyciela, któremu wyraz dała radna Zofia Denisiewicz: - Projekt tej uchwały wzbudził we mnie niepokój, może dlatego, że wywodzę się ze środowiska nauczycielskiego. Klub Nauczyciela powstawał wiele lat, sama kupowałam cegiełki na jego budowę. Ta reorganizacja spowoduje, że nie tylko zniknie nazwa Klubu, co najważniejsze zniknie jego tożsamość. Wszystkie efekty, o których mówi wiceburmistrz Fergiński można osiągnąć bez zatracania tożsamości Klubu – mówiła Z. Denisiewicz.
Władze miejskie jednak wraz z większością radnych zdecydowały o sfinalizowaniu reorganizacji. Na ostatniej sesji 23 czerwca podjęto uchwałę o połączeniu MOK i Klubu Nauczyciela w jedną instytucję. Jednocześnie nadano nowo powstałemu Sochaczewskiemu Centrum Kultury statut, z którego dowiadujemy się, że główna siedziba tejże instytucji znajdować się będzie przy ul. 15. Sierpnia 83, czyli tu, gdzie dotychczas znajdowała się boryszewska filia MOK. Niby to tylko formalność, bo przecież jakie znaczenie ma, skąd Sochaczewskie Centrum Kultury będzie zarządzać swoimi ośrodkami. A jednak wydaje się to dziwne, mieszkańcy przyzwyczaili się już, że główna siedziba istniejącego przez dziesięciolecia Miejskiego Ośrodka Kultury znajduje się w centrum naszego miasta, na ul. Żeromskiego 8. Tak jakby poręczniej z dostępem do np. szefa jednostki.
Ani w uzasadnieniu uchwały, ani w informacjach Urzędu Miasta na ten temat nie znajdziemy wyjaśnienia, z jakiego powodu podjęto decyzję o przeniesieniu głównej siedziby do Boryszewa. Być może chodzi o to, że w przeciwieństwie do obiektu na Żeromskiego, dzierżawionego od Cechu Rzemiosł, budynek w Boryszewie należy do miasta. Ale przecież w Chodakowie też do miasta należy i tam nawet sala widowiskowa zdecydowanie większa, ładniejsza, i zaplecze jednak bogatsze.
Nie wiemy też paru innych rzeczy, kto będzie szefem filii Sochaczewskiego Centrum Kultury na Żeromskiego, w Chodakowie, na Hanki Sawickiej (tu gdzie dotąd mieścił się Klub Nauczyciela), nie wiemy, co stanie się z dotychczasowymi kierownikami filii MOK, jego pracownikami, ani z jego dyrektorem Haliną Pędziejewską, która jest już w emerytalnym okresie ochronnym, więc zwolniona z pracy być nie może. Nie wiemy też, co z urzędowym Centrum Kultury, Promocji, Sportu, Turystyki i Organizacji samorządowych, któremu przewodzi Agata Kalińska, bo taka nazwa wydziału raczej pozostać nie może. Nie wiemy wreszcie, kto zostanie szefem Sochaczewskiego Centrum Kultury z siedzibą w Boryszewie. Konkurs na to stanowisko Urząd Miasta ogłosi zapewne lada dzień, wszak nowa instytucja zgodnie z terminem uprawomocnienia uchwały zacznie funkcjonować prawdopodobnie jeszcze w sierpniu br. Po wyborze nowego dyrektora zapewne będziemy wiedzieli znacznie więcej.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakie Centrum Kultury? raczej Centrum Ignorancji... Kolektyw przedsiębiorczych urzędników których jedynym zadaniem jest pobieranie pensji... napinanie się na siłę aby wydać w sposób żenujący pieniądze społeczne nie można nazywać centrum kultury bo z kulturą niewiele ma wspólnego... raczej ""Centrum bezKultury..."" Wstyd i żenujący poziom władzy w najwyższy z możliwych sposobów na każdym kroku udowadnia barak kompetencji... Pompatyczne nazewnictwo które w swojej treści nie niesie nic za sobą... które nic nie wnosi do życia mieszkańców oprócz ogromnego kosztu utrzymania...
... która jest już w emerytalnym okresie ochronnym, więc zwolniona z pracy być nie może - już ??? a ja myślałem, że ten okres ochronny to już kilkadziesiąt lat trwa
A co z obiecankami wyborczymi burmistrza . Jak na razie to nici z tego co naobiecywał , a głupi lud to kupił, a może winien Wawrzyniec?
Jest tych stołków, i może dla tego efekty do DUUUUUU......py. Dni Sochaczewa-dno!! Kąpieliska otwartego nie ma . Przystań kajakowa-jest nowa ....ale w przedszkolu u zakonnic. Autobusy-stare. Deptaku nie ma . Ale darmozjady biorą KUUUUpę pieniędzy.
Mogli chociaż lepszą do skrótu nazwę wymyślić, no bo jak to będzie SCK. Jakby zrobili Sochaczewski Ośrodek Kultury byłby chociaż SOK. To tak dla żartu oczywiście, bo w ogóle to nie jest mi do śmiechu...
Jakie Centrum Kultury? raczej Centrum Ignorancji... Kolektyw przedsiębiorczych urzędników których jedynym zadaniem jest pobieranie pensji... napinanie się na siłę aby wydać w sposób żenujący pieniądze społeczne nie można nazywać centrum kultury bo z kulturą niewiele ma wspólnego... raczej ""Centrum bezKultury..."" Wstyd i żenujący poziom władzy w najwyższy z możliwych sposobów na każdym kroku udowadnia barak kompetencji... Pompatyczne nazewnictwo które w swojej treści nie niesie nic za sobą... które nic nie wnosi do życia mieszkańców oprócz ogromnego kosztu utrzymania...
... która jest już w emerytalnym okresie ochronnym, więc zwolniona z pracy być nie może - już ??? a ja myślałem, że ten okres ochronny to już kilkadziesiąt lat trwa
A co z obiecankami wyborczymi burmistrza . Jak na razie to nici z tego co naobiecywał , a głupi lud to kupił, a może winien Wawrzyniec?