Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziękuję Panu bardzo za odpowidzi.
Faktycznie, rozdysponowanie składek ZUS to sprawa państwa. Rozwiązania systemowe NFZ są także do bani. Cieszę się także, że restrukturyzacja przyniosła takie efekty, chociaż jak na blisko 8 lat procesu to wciąż za mało. Marka szpitala sochaczeewskiego to sprawa jak zawsze dyskusyjna. Moje osobiste doświadczenia są w 90% pozytywne: miły personel, kompetencja, troska. Zostaje 10 % (w moim przypadku 2 zdarzenia), które podważa dorobek cięzkiej pracy większości zespołu. Marka popsuta :-(
Panie Starosto. Nie wiem, czy państwu udało się przenieść ciężar problemu na samorząd. Może i tak. Tylko widzi Pan, ja nie chcę gadać do głów z telewizorów, tylko rozmawiać z ludźmi, którzy są blisko mnie. Tak naprawdę to nasz problem. Rozumiem położenie powiatu, wiem także, że szpital jest jednostką powiatu na dośc dziwnych warunkach. Zawsze zastanawia mnie polska przypadłośc robienia wielu rzeczy na pięć minut "przed". Tu chodzi mi nowy wymiar pracy lekrzy. Resktrukturyzacja naszego szpitala może dotyczyła wielu spraw, ale chyba na pew no nie restrukturyzacji zatrudnienia.
Pozdrawiam Pana i wyrazam swój szacunek dla Pańskiej osoby za prowadzenie dyskusji.
powodzenia panie Starosto.
1. Kolejki do poradni wynikają z limitów jakie określił NFZ. Pytanie należy kierować do NFZ.
2. Czy w sochaczewskim szpitalu, w przeciwieństwie do wielu szpitali w całej Polsce, chory nie uzyskuje pomocy. Czy w naszym szpitalu ewakuuje sie chorych, odchodzi od łóżek pacjentów. Nikt nie mówi, że sytuacja jest bardzo dobra. Ważne, że do dnia dzisiejszego nasz pacjent nie odczuwa agonii publicznej służby zdrowia jaka się dokonuje na naszych oczach przy całkowitej bierności osób , które mają obowiazek wprowadzić rozwiązania systemowe.
3. Jak wykorzystywane są składki jakie płacimy do ZUS. Ja też chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. Wiem jedno, że odpowiedzi nie należy szukać w Starostwach.
4. Proces restrukturyzacyjny został zakończony. Efekt obniżenie zadłużenia w 2007 roku o prawie 7 mln złotych. Nie sądze aby było dużo szpitali, które w 2007 roku obniżyły swoje zadłużenie. Tendencja była i jest odwrotna-szpitale masowo wpadają w spiralę zadłużenia.
Po raz kolejny odnoszę wrażenie, że rządzącym i mediom udało się przekonać opinię publiczną, że za katastrofalną sytuację w służbie zdrowia odpowiadają Dyrektorzy szpitali i Starostowie.
Podkreślam jeszcze raz, że samorząd powiatowy może przekazywać szpitalowi środki finansowe tylko na remonty i zakup wyposażenia.
Samorząd powiatowy nie może przekazywać szpitalowi środków finansowych na wydatki bieżące w tym na wynagrodzenia. Zabrania tego obowiązujące prawo!
Widzę, że Pan Starosta odpowiada juz jak rasowy samorządowiec. Mówi o wszystkim, nie mówiąc nic tym samym. Może zatem jakieś pytania pomocnicze.
1. Jak stabilne musi być zdrowie pacjenta, który czeka w kolejce do specjalistycznej przychodni nawet 6 miesięcy?
2. Jakie jest motto (misja) szpitala wyryte stabilnie na solidnej stabilnej tablicy?
3. Dlaczego płacąc stabilnie, co miesiąc składki ZUS, w tym lwią część na ubezpieczenie społeczne, musze korzystać z prywatnej opieki medycznej (cieszę, że jeszcze mnie na to stać)?
4. Jak długo trwa już stabilna restrukturyzacja szpitala?
Itd, itp. etc. Szkoda Was, że w tej kadencji dostaliście taki prezent, ale temat stary jak powiaty albo jeszcze starszy. No i na pewno o nowych przepisach unijnych "cała Polska" dowiedziała się ze dwa miesiące temu...
Jak można mówic o stablilizacji w sytuacji kiedy oddziałowi pediatrycznemy grozi likwidacia?? Co za tym idzie w konsekwencji pewnie to samo grozi oddziałowi położnictwa i ginekologii. Nie zapominajmy o tym,że szpital jest dla pacjenta a nie odwrotnie. W sytuacji kiedy rodzi sie bardzo dużo dziecji jak spoleczeństwo sochaczewskie ma funkcjonować bez szpitala??? Co z malymi dziećmi po godzinie 18 kiedy to przychodnie są już zamkniete??
Przepraszam za okreslenia Pani mianem Pana. Nie zwróciłem uwagi na zawartość Pani wizytówki a portalu.
Właśnie kosztem czego? Zdrowia.
Tego nie da sie przeliczyć na konkretne pieniądze.I nie chodzi tu wyłącznie o oddział pediatryczny - choć jest to temat numer jeden - lecz o cały zakres usług medycznych swiadczonych przez szpital.
Nie znam poziomu zarobków poszczególnych lekarzy.Stąd też nie odniosę sie do pana stwierdzenia że poprzez znaczną dla lekarzy podwyżkę, za pewien czas dług szpitala powiększy się do tego stopnia, że trzeba będzie ogłosić upadłość.
Idąc tym tokiem rozumowania to każda podwyżka nie tylko płac moze doprowadzic do upadłości.
W całym tym temacie widać pewną bezradność i przerzucanie sie odpowiedzialnością jedni na drugich.
Jak nie damy to lekarzy i oddziału nie będzie a jak damy to juz widzimy następne roszczenia i koniec tej placówki.
Albo jeszcze lepiej zrzućmy wszystko na system zdrowia i patrzmy jak sprawy sie potoczą.
Być może czas na prywatyzację szpitali w Polsce.
Trzeba zrobić wszystko, aby nie doszło do tego, że po pomoc np w nocy trzeba będzie jechać do Grodziska czy Łowicza - pisze p. Masłowski. Ok.zgadzam się z panem, ale proszę pomyśleć kosztem czego? - tego, że poprzez znaczną dla lekarzy podwyżkę, za pewien czas dług szpitala powiększy się do tego stopnia, że trzeba będzie ogłosić upadłość nie tylko jednego oddziału pediatrycznego a całego szpitala!Bo jeśli dyrektor da podwyżki lekarzom, to musi zabrać środki z innego działu.Jeśli dyrekcja szpitala da podwyżki pediatrom, by ich zatrzymać, odezwą się zaraz następni specjaliści. Potrzebne są tu rozważne i ostrożne posunięcia...
Oby wspomnianego cynizmu nie przerzucać na pacjetów.
A tak swoją drogą, jestem ciekaw jakie kroki prawne, czy też w innej formie Starostwo Powiatowe podjeło w związku z brakiem instrumentów finansowych i prawnych mających uzdrawiać sytuację w szpitalu. Może należałoby wspólnie ze Związkiem Powiatów Polskich podjąć odpowiednie kroki do tego aby rządzacy przestali przerzucać odpowiedzialnosc na samorząd nie dając wspomnianych instrumentów.
Rozumiem, że budżet szpitala jest ograniczony, tak samo jak ilośc specjalistów np.pediatrów. Duży popty na ich usługi medyczne, a mała podaż na rynku prowadzi do sytuacji, że idą tam gdzie są lepsze warunki finansowe.
Sochaczewa nie stać na to aby stracić takich lekarzy.Trzeba zrobić wszystko aby nie doszło do tego, że po pomoc np w nocy trzeba będzie jechać do Grodziska czy Łowicza.
Do dnia dzisiejszego nikt z mieszkańców powiatu sochaczewskiego nie odczuł agonii publicznej służby zdrowia jaka się dokonuje na naszych oczach w całej Polsce. Chorzy normalnie są przyjmowani na oddziały i leczeni, nikomu nie odmówiono pomocy. Wszystkie oddział w naszym szpitalu pracują bez zakłóceń. Istnieją zagrożenia i nikt tego nie ukrywa, natomiast na dzień dzisiejszy jest moim zdaniem sytuacja stabilna, szczególnie jeśli popatrzymy na nasz szpital przez pryzmat sytuacji służby zdrowia w całej Polsce ( przykład z ostatnich dni-Radom). Jak będzie po 1 maja nikt tego nie jest w stanie powiedzieć. Proszę sobie wyobrazić, że nadal nie znane są warunki kontraktu z NFZ na pozostałe miesiace tego roku co jest dla mnie sytuacją anormalną. Jak można odpowiedzialnie rozmawiać o przyszłości szpitala jak nie wiadomo jakimi środkami finansowymi będzie dysponował szpital. Rządzącym na pewno udała się na jedna rzecz. Sprytnie udało im się przekierować ostrze protestu pracowników służby zdrowia na dyrektorów i władze samorządowe. I tak Starostowie i dyrektorzy szpitali nie mając żadnych instrumentów finansowych i prawnych mają uzdrawiać system służby zdrowia, a rząd mający obowiązek przedstawić propozycję rozwiązania systemowego stanął z boku i mówi " my nie jesteśmy waszymi pracodawcami, domagajcie się pieniędzy od dyrektorów oni je mają". Cynizm tej sytuacji jest porażający i warto zdać sobie z tego sprawę.
Panie Starosto. Porównanie negatywne nie zmienia obiektywnego stanu rzeczy. Używanie tak pojemnego, a zarazem niewiele mówiącego operatu "cała Polska" nie jest konstruktywne. (Wszystkie powiaty w Polsce nowych przyciągają inwestorów, tylko powiat sochaczewski tego nie robi. Czy to zdanie jest prawdziwe?)
Z jednym się zgodzę. Budujemy nową definicję słowa "stabilizacja".
Stabilnie pozdrawiam.
jak można pisać o stabilnej sytuacji szpitala jak właśnie zamknięto oddział chirurgi dziecięcej ...
Na tle aktualnej sytuacji służby zdrowia w Polsce, nasz szpital ma sytuację stabilną. Wystarczy zapoznać się z wiadomościami docierającymi z całej Polski aby uzmysłowić sobie do jakich dramatycznych wydarzeń dochodzi w innych szpitalach. Lekarzy brakuje na wszystkich oddziałach w całej Polsce i nasz szpital nie jest wyjątkiem. Ważne jest to, że trudna sytuacja kadrowa w naszym szpitalu na wszystkich oddziałach nie powoduje negatywnych konsekwencji dla chorych. Niestety kolejne ekipy rządzące w Polsce doprowadziły służbę zdrowia do stanu agonalnego i dzisiaj stabilność w służbie zdrowia oznacza, że szpital funkcjonuje bez wiekszych zakłóceń. Tak jak szpital w Sochaczewie.
Z docierających informacji od mieszkańców-pacjetów, sytuacja w sochaczewskim szpitalu nie wygląda na stabilną. Jak można mówić, że coś jest stabilne w sytuacji, gdy stwierdzamy, że np. oddział dziecięcy w pewnym sensie jest zagrożony z uwagi na niepełna obsadę. Nie jest to normalne, a tym bardziej trudno tu mówić, że jest stabilne.
Jest to niepokojące dla mieszkańców powiatu, a w szczególności dla rodziców tych najmłodszych pacjentów.
Dziękuję Panu bardzo za odpowidzi.
Faktycznie, rozdysponowanie składek ZUS to sprawa państwa. Rozwiązania systemowe NFZ są także do bani. Cieszę się także, że restrukturyzacja przyniosła takie efekty, chociaż jak na blisko 8 lat procesu to wciąż za mało. Marka szpitala sochaczeewskiego to sprawa jak zawsze dyskusyjna. Moje osobiste doświadczenia są w 90% pozytywne: miły personel, kompetencja, troska. Zostaje 10 % (w moim przypadku 2 zdarzenia), które podważa dorobek cięzkiej pracy większości zespołu. Marka popsuta :-(
Panie Starosto. Nie wiem, czy państwu udało się przenieść ciężar problemu na samorząd. Może i tak. Tylko widzi Pan, ja nie chcę gadać do głów z telewizorów, tylko rozmawiać z ludźmi, którzy są blisko mnie. Tak naprawdę to nasz problem. Rozumiem położenie powiatu, wiem także, że szpital jest jednostką powiatu na dośc dziwnych warunkach. Zawsze zastanawia mnie polska przypadłośc robienia wielu rzeczy na pięć minut "przed". Tu chodzi mi nowy wymiar pracy lekrzy. Resktrukturyzacja naszego szpitala może dotyczyła wielu spraw, ale chyba na pew no nie restrukturyzacji zatrudnienia.
Pozdrawiam Pana i wyrazam swój szacunek dla Pańskiej osoby za prowadzenie dyskusji.
powodzenia panie Starosto.
1. Kolejki do poradni wynikają z limitów jakie określił NFZ. Pytanie należy kierować do NFZ.
2. Czy w sochaczewskim szpitalu, w przeciwieństwie do wielu szpitali w całej Polsce, chory nie uzyskuje pomocy. Czy w naszym szpitalu ewakuuje sie chorych, odchodzi od łóżek pacjentów. Nikt nie mówi, że sytuacja jest bardzo dobra. Ważne, że do dnia dzisiejszego nasz pacjent nie odczuwa agonii publicznej służby zdrowia jaka się dokonuje na naszych oczach przy całkowitej bierności osób , które mają obowiazek wprowadzić rozwiązania systemowe.
3. Jak wykorzystywane są składki jakie płacimy do ZUS. Ja też chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. Wiem jedno, że odpowiedzi nie należy szukać w Starostwach.
4. Proces restrukturyzacyjny został zakończony. Efekt obniżenie zadłużenia w 2007 roku o prawie 7 mln złotych. Nie sądze aby było dużo szpitali, które w 2007 roku obniżyły swoje zadłużenie. Tendencja była i jest odwrotna-szpitale masowo wpadają w spiralę zadłużenia.
Po raz kolejny odnoszę wrażenie, że rządzącym i mediom udało się przekonać opinię publiczną, że za katastrofalną sytuację w służbie zdrowia odpowiadają Dyrektorzy szpitali i Starostowie.
Podkreślam jeszcze raz, że samorząd powiatowy może przekazywać szpitalowi środki finansowe tylko na remonty i zakup wyposażenia.
Samorząd powiatowy nie może przekazywać szpitalowi środków finansowych na wydatki bieżące w tym na wynagrodzenia. Zabrania tego obowiązujące prawo!
Widzę, że Pan Starosta odpowiada juz jak rasowy samorządowiec. Mówi o wszystkim, nie mówiąc nic tym samym. Może zatem jakieś pytania pomocnicze.
1. Jak stabilne musi być zdrowie pacjenta, który czeka w kolejce do specjalistycznej przychodni nawet 6 miesięcy?
2. Jakie jest motto (misja) szpitala wyryte stabilnie na solidnej stabilnej tablicy?
3. Dlaczego płacąc stabilnie, co miesiąc składki ZUS, w tym lwią część na ubezpieczenie społeczne, musze korzystać z prywatnej opieki medycznej (cieszę, że jeszcze mnie na to stać)?
4. Jak długo trwa już stabilna restrukturyzacja szpitala?
Itd, itp. etc. Szkoda Was, że w tej kadencji dostaliście taki prezent, ale temat stary jak powiaty albo jeszcze starszy. No i na pewno o nowych przepisach unijnych "cała Polska" dowiedziała się ze dwa miesiące temu...