Reklama

Szanuję wyrok, choć trudno się z nim zgodzić...

Urząd Miasta w Sochaczewie
20/02/2006 08:59
Sąd Okręgowy w Płocku odrzucił apelację Burmistrza B. Czubackiego od wyroku Sądu Pracy w Sochaczewie, w sprawie dotyczącej rozwiązania umowy o pracę z poprzednim dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Piotrem Osieckim. Na początku lutego 2005 roku Burmistrz rozwiązał z P. Osieckim umowę o pracę argumentując swą decyzję utratą zaufania do szefa jednostki oraz złymi wynikami przeprowadzonej w MOSiR-ze kontroli.
Pod koniec grudnia 2004 roku Piotr Osiecki poinformował pisemnie Burmistrza Bogumiła Czubackiego o złej kondycji finansowej MOSiR-u, twierdząc jednocześnie, że jeśli środki dla zakładu nie zostaną zwiększone, MOSiR nie będzie funkcjonować dłużej niż pół roku. Należy tu zaznaczyć, że MOSiR miał wtedy zagwarantowaną w budżecie 50% to jest maksymalną dotację, a przekroczenie jej byłoby niezgodne z prawem, o czym dyrektor doskonale wiedział. Aby ratować sytuację zaproponowano Piotrowi Osieckiemu zatrudnienie zastępcy dyrektora, który miał zająć się sprawami marketingowymi i pozyskiwaniem dodatkowych pieniędzy. Piotr Osiecki początkowo zaakceptował tę propozycję, zmieniając regulamin organizacyjny zakładu i umieszczając w nim nowe stanowisko. Wstępnie zgodził się też na zatrudnienie zaproponowanego przez Burmistrza kandydata - Mieczysława Głuchowskiego. Kilka dni później nastąpił jednak zwrot. Dyrektor poinformował Burmistrza, że kondycja finansowa Ośrodka jest dobra i nie zgadza się na zatrudnienie wicedyrektora.
- Szanuję wyrok niezawisłego sądu, choć trudni mi się z nim zgodzić. Gdy dowiedziałem się o odrzuceniu mojej apelacji, miałem mieszane uczucia, ponieważ nie mam sobie nic do zarzucenia – mówi Burmistrz Bogumił Czubacki. Z poprzednim dyrektorem postąpiłem ze wszech miar uczciwie. Nie nakłaniałem do rozwiązania umowy za porozumieniem stron, ale wręczyłem wymówienie warunków pracy zgodne z kodeksem i wypłaciłem trzymiesięczną pensję. Nie można było postąpić inaczej, jeśli w ciągu kilku tygodni otrzymuję od dyrektora dwa sprzeczne ze sobą pisma z informacją o kondycji finansowej MOSiR. Nie mogłem mieć zaufania do szefa jednostki, który wprowadzał mnie w błąd. Rozwiązując umowę o pracę kierowałem się wyłącznie dobrem miasta. Gdybym dziś był w podobnej sytuacji, postąpiłbym tak samo. Na potwierdzenie słuszności tej decyzji przytoczę kilka faktów. Po niespełna roku pracy nowego dyrektora placówka doskonale sobie radzi, zdobywa nowych klientów, rozszerza zakres działania. W ciągu 10 miesięcy zostało zlikwidowane ok. 250 tys. zadłużenie, dzięki czemu po raz pierwszy w swej historii Ośrodek wyszedł na prostą. Dyrektor Głuchowski nikogo nie zwolnił z pracy, dokonał jedynie wewnętrznej reorganizacji załogi i zmienił zakresy obowiązków. Duże oszczędności uzyskał przerabiając kotłownię olejową na tańszy olej tzw. średni. Wymówił też niekorzystne dla Ośrodka umowy i podpisał nowe z firmami oferującymi takie same usługi za dużo mniejsze pieniądze. Mocno wypromował MOSiR, dzięki czemu tylko w czasie ferii zimowych z obiektów Ośrodka skorzystało 20 tys. osób, w tym 8,5 tys. ze sztucznego lodowiska. Warto też podkreślić, że znaczna poprawa kondycji finansowej zakładu spowodowała, iż pracownicy otrzymali podwyżkę wynagrodzeń oraz premie na koniec 2005 roku. Dziś sposób zarządzania MOSiR-em jest nieporównywalnie lepszy i cieszę się, że podjąłem wówczas taką decyzję – dodaje B. Czubacki.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mistrz 2006-02-24 00:00:00

    Panie Głuchowski niech pan sie zastanowi nad tym co pan pisze. PO tym co umieścil na tym forum pan Osiecki kazdy moze stwierdzic jak bardzo mało wiarygodna osoba jest pan Głuchowski. Pora przyznac sie do bledow ktore pan popełnił.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2006-02-23 00:00:00

    Panie Piotrze, moje spostrzeżenie naprawdę było natury ogólnej, ale niepotrzebnie zrobiłem je w tym miejscu, to fakt. Ponieważ nie zamierzam zabierać dalej głosu w tej dyskusji, dodam tylko, że naprawdę nie życzę Panu źle.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    piotr osiecki 2006-02-22 00:00:00

    To nieprawda Panie Gąsior, że zwolnienie dyrektora zgodnie z prawem jest praktycznie niemożliwe. Wystarczy w wypowiedzeniu napisać prawdę tzn. zwalniam Pana bo nie chce się Pan zgodzić na utworzenie stanowiska z-cy dyrektora ( tak stwierdził Sąd). Korzyść jest oczywista- zaoszczędzamy 10 000,00 zł pieniędzy samorządowych, które teraz trzeba zapłacić byłemy dyrektorowi. Jeśli dodatkowo pozwolimy dyrektorowi pracować do końca okresu wypowiedzenia to zaoszczędzamy dodatkowo 13000,00 zł ( tyle otrzymał dyrektor "skoszarowany" przez Pana Burmistrza w domu). Razem daje to 23 000,00 zł pieniędzy publicznych. Dlatego uważam, że tę kwotę Burmistrz powinien zapłacić z własnej kieszeni.
    piotr osiecki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama