Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dodam jeszcze że liczebność próby nie zależy od liczebności populacji.
W sumie racja, szczególnie gdy wnioski wyciąga sam zainteresowany. Dziękuję za wyjaśnienia.
Mówimy to o dwóch zupełnie innych sprawach. Błąd o którym piszesz dotyczy samej statystyki i w zasadzie nie zależy od sposobu doboru próby. Nie ma też większego wpływu na jego wielkość sposób przeprowadzenia badania. Przy próbie 400 osób i tak prawie zawsze będzie on wynosił ok. 4,5%. Ten "błąd statystyczny" tak naprawdę mówi nam jaka różnica porównywanych wyników jest istotna a jaka nie.
Tu z kolei mamy do czynienia z błędem metodologicznym powodującym, że wynik może być w ogóle nieprawdziwy.
Owszem aby zbadać zadowolenie pacjenta/klienta należy pytać pacjentów/klientów. Ale aby móc na podstawie takich danych wyciągać sensowne a nie przypadkowe wnioski należy robić to w zgodzie ze sztuką. Inaczej widzimy zależności, które w rzeczywistości mogą w ogóle nie występować.
Wiem, że są zasady przeprowadzania ankiet i dobierania prób tak, aby badanie było obarczone jak najmniejszym błędem... Ale w jaki sposób zbadać stopień zadowolenia z usług instytucji jak nie pytanie właśnie klientów.
Niestety nie mogę podzielić tezy Pana Dyrektora Milczarka - sposób przeprowadzenia badania wyklucza jakąkolwiek reprezentatywność - nawet gdyby ankiety wypełniło 50% pacjentów. Reprezentatywność nie ma nic wspólnego z wielkością próby. Dlatego wyniki należy potraktować z dużym marginesem przypadkowości. Popełniono się w tym przypadku podstawowy błąd metodologiczy, tj. nie spełniono kryterium losowości co z definicji wyklucza reprezentatywność. Dodatkowo mamy tu do czynienia z "efektem podstawionego respondenta".
Dlatego wysuwanie jakichkolwiek wniosków na podstawie błędnych przesłanek może być bardzo ryzykowne.
Dodam jeszcze że liczebność próby nie zależy od liczebności populacji.
W sumie racja, szczególnie gdy wnioski wyciąga sam zainteresowany. Dziękuję za wyjaśnienia.
Mówimy to o dwóch zupełnie innych sprawach. Błąd o którym piszesz dotyczy samej statystyki i w zasadzie nie zależy od sposobu doboru próby. Nie ma też większego wpływu na jego wielkość sposób przeprowadzenia badania. Przy próbie 400 osób i tak prawie zawsze będzie on wynosił ok. 4,5%. Ten "błąd statystyczny" tak naprawdę mówi nam jaka różnica porównywanych wyników jest istotna a jaka nie.
Tu z kolei mamy do czynienia z błędem metodologicznym powodującym, że wynik może być w ogóle nieprawdziwy.
Owszem aby zbadać zadowolenie pacjenta/klienta należy pytać pacjentów/klientów. Ale aby móc na podstawie takich danych wyciągać sensowne a nie przypadkowe wnioski należy robić to w zgodzie ze sztuką. Inaczej widzimy zależności, które w rzeczywistości mogą w ogóle nie występować.