Mikołajew. Kościół Świętych Męczenników Jana i Pawła. Tablica odlana z brązu. Ciche miejsce pod chórem. Historia, która wróciła na swoje miejsce.
2 września 2012 roku, po uroczystym poświęceniu tablicy pamiątkowej Władysława Ślewińskiego, biskup łowicki Andrzej Dziuba wypowiedział słowa, które do dziś nie pozwalają nam przejść obok tego miejsca obojętnie:
„Tablica jest już poświęcona – i co dalej…?” To pytanie zawisło w powietrzu niczym echo, które nie potrzebuje natychmiastowej odpowiedzi. Bo właśnie o to chodzi – o ciągłość pamięci, o to, co zrobimy dalej. Czy zatrzymamy się na geście symbolu, czy zamienimy go w działanie, w przekaz, w żywą obecność historii?
Władysław Ślewiński urodził się 1 czerwca 1856 roku w Białyninie Starym (dziś gmina Nowa Sucha). Tu, na mazowieckiej ziemi, wszystko się zaczęło. 19 czerwca tego samego roku został ochrzczony w kościele w Mikołajewie. I choć jego życie i sztuka zaprowadziły go do Paryża, Bretanii i na salony artystycznej Europy, jego duchowe korzenie zawsze tkwiły głęboko w tej polskiej ziemi.
Tablica odlana z brązu, którą dziś możemy zobaczyć pod chórem w Mikołajewskim kościele, to coś więcej niż trwały materiał. To znak powrotu. Powrotu artysty do wspólnoty, do pamięci, do tych, którzy znów zaczęli mówić jego imię z dumą i miłością.
„I co dalej?” – pytał biskup. Odpowiedź brzmi: trwamy, uczymy, upamiętniamy. Opowiadamy jego historię. Organizujemy konkursy, tworzymy wystawy, stawiamy kolejne kroki, by młode pokolenie poznało Ślewińskiego nie tylko jako nazwisko z podręcznika, ale jako człowieka z tej ziemi.
Niech ta tablica przypomina nam, że pamięć to zobowiązanie.
A sztuka – szczególnie ta, która płynie z serca – nigdy nie przemija.
#WładysławŚlewiński #Mikołajew #Pamięć #HistoriaLokalna #KościółMikołajew #Mazowsze #SztukaPolska #DziedzictwoNarodowe #ŚlewińskiPowraca #PamięćToZobowiązanie #TablicaPamiątkowa #KulturaMazowsza #TożsamośćLokalna #AndrzejDziuba #KościółŚwiętychJanaIPawła #NowaSucha #BiałyninStary #Upamiętnienie #KulturaPolska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze