Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
gwerty69// Słuchaj u tej kobiety wszyscy w domu się tak witają ze znajomymi.
Z wypowiedzi ludzi stojących na straży prawa i porządku publicznego w naszym mieście wynika,że winę za to tragiczne w skutkach zdarzenie ponosi sam poszkodowany który niestety zapłacił najwyższą za to cenę. Tej sprawy z całą pewnością nie powinna prowadzić sochaczewska policja,wraz z sochaczewską prokuraturą,w społecznościach takich jak społeczność sochaczewska,a takich niestety w naszym kraju jest bardzo dużo nigdy nie dojdzie do ujawnienia prawdy w tak poważnych sprawach,jaką niewątpliwie jest ta.Ludzie zatrudnieni w tych instytucjach będą kłamać,negować swoje własne wypowiedzi,wybielać się na różne sposoby w wiadomym celu.A przecież na obecną chwilę do zaniedbań,zaniechania czynności służbowych doszło już we wszystkich tych "pożal się boże instytucjach" i czy ktoś z pracujących tam geniuszy zostanie pociągnięty do odpowiedzialności-odpowiedź jest oczywista NIE!
he a pod zdjeciem opublikowanym w najnowszym numerze gazety sochaczewskiej ( nie pamietam jakiej ) podpisane jest " to wygladalo jak spotkanie dobrych znajomych " ludzie jaka ta kobieta ktora obsługuje monitoring jest nierozgrarnieta ;/
Po przeczytaniu wypowiedzi
"opublikowane w mediach lokalnych zdjęcie nie przedstawia zdarzenia następstwem którego był zgon"
oraz
"jedyną skuteczną interwencją, która mogła zapobiec temu zdarzeniu (temu ze zdjęcia w mediach) było przebywanie w tym samym miejscu patrolu lub bezpośrednie najechanie na to zdarzenie z tego względu, że przebiegało ono bardzo dynamicznie i zarówno sprawcy jak i poszkodowany oddalili się z tego miejsca w kilka sekund" (ten poszkodowany nie oddalił się o 4:05 skoro o 4:50 jeszcze tam leżał - chyba,że wrócił)
wnioskuję, że o godz. 4:05 była jakaś bójka która trwała kilkanaście sekund ale nic się nikomu nie stało bo "zarówno sprawcy jak i poszkodowany oddalili się z tego miejsca " a o godz 4:50 było drugie zdarzenie i to właśnie w skutek tego drugiego zdarzenia poszkodowany poniósł śmierć.
W tym miejscu należy podkreślić, iż opublikowane w mediach lokalnych zdjęcie nie przedstawia zdarzenia następstwem którego był zgon.
To co to zdjęcie obrazuje? Co było następstwem zgonu?
Pobicie, przypadkowy nieszcześliwy upadek?
P.S.
Zaprezentowana tu statystyka nie zawsze odzwierciedla poczucia bezpieczeństwa mieszkańców.
Wypowiedź z forum - Społeczeństwo - Rzecznika Burmistrza:
"Do zdarzenia doszło na ulicy Pokoju, a nie w pobliżu muszli koncertowej. Bójkę zarejestrowały kamery monitoringu, o zdarzeniu powiadomiono policję, nagrany materiał przekazano KPP. Bójka miała miejsce k. północy, a to oznacza, że około 1,5 godziny po zakończeniu imprez związanych z Dniami Sochaczewa. To nie pierwsze zdarzenie tego typu i w tym miejscu, dlatego wiązanie Dni Sochaczewa ze śmiercią młodego mężczyzny jest - żeby nie powiedzieć za mocno - co najmniej dyskusyjne. "
Kolejna wypowiedź Rzecznika Burmistrza:
"P. Pawle, mówimy o dwóch różnych zdarzeniach - przy hurtowni Jutex nie doszło do pobicia, ale do "wywrotki" nietrzeźwego mężczyzny. Stracił równowagę, upadł, policja zabrała go do szpitala. Na ul. Pokoju nie raz dochodziło do bójek - pokazywałem już na e-sochaczew zdjęcia z monitoringu - ale Dni Sochaczewa nie mają z tymi zdarzeniami żadnego związku. Doszło do tragedii, to fakt, lecz łączenie święta miasta z bójką przed barem to nadużycie.Przypominam, że sobotnie obchody zakończyły się ok. 22.20, a zdarzenie miało miejsce koło północy. Policja ma materiały pokazujące przebieg zdarzenia. Zatrzymano już osobę podejrzewaną o ten czyn."
Z powyższego widać, że był problem w UM z ustaleniem o której doszło do pobicia.
Na zdjęciu opublikowanym w prasie i internecie widzimy godzinę 4:05. O godzinie 4.55 na miejsce zdarzenia udaje się patrol interwencyjny. Mija 50 cennych minut. Minut, które mogły zapobiec tragedii i uratować życie.
Co się działo przez te 50 minut to pewnie pozwoli ustalić śledztwo.
Z uzyskanych informacji z UM wiadomo mi, że była osoba dyżurująca w centrum monitoringu. Co do okoliczności zgłoszenia i czy takie w ogóle było nikt nie chce się wypowiadać. Tajemnica śledztwa.
Wywołany do odpowiedzi w sprawie funkcjonowania monitoringu miejskiego od 13.06.2008r. do 01.06.2009r. czyli
w okresie, kiedy dane mi było organizować jego działanie i służyć mieszkańcom miasta, starając się, wspólnie z policją, ograniczyć ilość zdarzeń będących przestępstwami lub wykroczeniami, a tym samym pozwolić obywatelom miasta czuć się troszeczkę bezpieczniej musze stwierdzić, że:
- nie było ani jednego dnia lub nocy, w których w Centrum Monitoringu nie przebywałaby, co najmniej jedna osoba pilnującą bezpieczeństwa osób przebywających w miejscach objętych nadzorem kamer.
- fakt zatrudnienia w CM czterech emerytowanych policjantów Wydziału Kryminalnego powodował, że wystarczyło, aby spojrzeli na osoby przemieszczające się po mieście a już wiedzieli, czego można się spodziewać i jakie informacje należy przekazać dyżurnemu policji. Pozostałym osobom zatrudnionym w centrum systematycznie wskazywaliśmy jak należy rozpoznawać zagrożenie i jak na nie reagować. Niektórzy z „cywilnych” operatorów chłonęli tą wiedzę, bo kto może więcej w mieście wiedzieć o przestępczości jak nie gliniarz, który przez 25 lat pracował w Wydziale Kryminalnym w naszym mieście.
- wszystkie stworzone przeze mnie procedury, zakresy obowiązków i sposoby pracy były bezwzględnie zgodne z prawem i uwzględniały przede wszystkim interes organów ścigania (przekazywane były fotografie, materiały filmowe i informacje, pracownicy monitoringu zeznawali, jako świadkowie przed sądem) zarówno procesowy jak również operacyjno rozpoznawczy (wydziały operacyjne policji, CBŚ) wszystkie dokumenty fotografie i nagrania były zabezpieczone i nikt bez mojej zgody nie mógł ich przeglądać. Nie trzeba było promować monitoringu fotografiami dealerów narkotyków, bandytów, osób poszukiwanych listami gończymi a takie materiały posiadaliśmy gdyż te informacje miały być i były do dyspozycji sądów, prokuratury i policji.
- kamery wspomagają pracę policji czy tez straży miejskiej natomiast same nie zejdą ze ściany i nie podejmą skutecznej interwencji, dlatego zawsze powtarzałem, że monitoring jest dodatkowym okiem dla tych służb i tylko tak ma być traktowany.
- Nawet gdyby w Sochaczewie umieszczono 1000 kamer i zatrudniono 1000 operatorów to i tak nie jest możliwe, aby nie zdarzały się przypadki łamania prawa
„Człowiek jest istotą Homo Duplex – z jednej strony jest organizmem "biopsychicznym", kierowanym przez instynkty, a z drugiej jest istotą kierowaną przez moralność i inne elementy wytwarzane przez społeczeństwo. Tym, co pozwala człowiekowi wyjść poza "zwierzęcą" naturę jest najczęściej religia, która narzuca określony system normatywny i jest sposobem uregulowania zachowań”
Stary poczciwy Émile Durkheim
- odchodząc z pracy w UM zdawaliśmy sobie sprawę, że zbliża się impreza podwyższonego ryzyka, ale przecież nie wydaje mi się, aby nikomu innemu w UM na myśl to nie przyszło to niemożliwe!!!!!!!!!!
lojalnie poinformowaliśmy o zamiarze odejścia z pracy już w kwietniu 2009 roku tak, że było sporo czasu na podjecie decyzji, co do naszych ewentualnych następców.
I to na tyle
Pozdrowienia dla wszystkich a w szczególności dla Robroya
Dzięki !
Irek Kisiołek
monitoring obsługiwali starzy gliniarze,ale pan burmistrz wprowadził świeżą krew w postaci swej podopiecznej i tu wyczucie starych wygów (w przewidywaniu)zastąpiła dbałość o nie wiadomo co!
Ciekawe jak to jest z tym monitoringiem i godzinami pracy Centrum monitoringu. Popieram Jana w jego prośbie o odpowiedź na to pytanie ze strony Rzecznika Burmistrza. Może głos zabrałby również pan Kisiołek, który co prawda bardzo stanowczo na portalach sochaczewskich podkreślał, że pracownikiem UM już nie jest, ale może opowie jak to wyglądało gdy nim był.
No tak Policja ma sie czym chwalić jedynie tylko tym ze jak zawsze wlepiaja mandaty i na jaka kwote. ŚMIECH NA SALI. równiez nie rozumiem tego stwierdzenia : " W tym miejscu należy podkreślić, iż opublikowane w mediach lokalnych zdjęcie nie przedstawia zdarzenia następstwem którego był zgon. "
Jeżeli monitoring funkcjonuje do godziny 16 (co jest śmieszne) to po co on w ogóle funkcjonuje? Po to żeby obserwować źle zaparkowany samochód w dzień targowy? Sami siebie ośmieszają a tłumaczenia policji też na dobre im nie wychodzą na zdjęciu ukazanym w prasie jak również na portalu jest dokładnie godz. 4:05 a policja interweniowała o 4:55! Czemu dopiero po 50 minutach? No tak monitoring funkcjonuje tylko do 16!!
"A skąd informacje, że monitoring ma obsługę tylko do godziny 16 ?"
wywnioskowałem to na postawie obserwacji z działania centrum monitoringu, z informacji umieszczanych na stronie e-socho z artykułów o temacie "okiem kamer monitoringu" - kazde, nawet błache zdarzenie kończyło sie błyskawiczną reakcją policji - domyslam sie iz pracownik centrum momentalnie dawał znac policji a ta interweniowała - w tym przypadku chyba nie było takowej informacji.
to jest tylko i wyłacznie moje przypuszczenie, dlatego tez w innym moim poście prosiłem o wypowiedz rzecznika miasta bądz kogos z urzedu miasta - nie doczekałem sie odpowiedzi.
novjan
A skąd informacje, że nie było reakcji ze strony pracowników monitoringu?? Z oświadczenia Policji wynika, że "W sobotę policjanci interweniowali w 37 przypadkach naruszenia norm społecznych i prawnych z czego 27 z nich było przeprowadzonych po zakończonej imprezie W niedzielę policjanci interweniowali 30 razy w tym 24 po zakończeniu imprezy masowej. " Pytania: 1) Ile z tych zdarzeń zostało zarejestrowanych przez kamery?? 2) Ile z podjętych przez Policjantów interwencji, nastąpiło po zgłoszeniu przez pracownika monitoringu? oraz pytania dotyczące konkretnie zdarzenia opublikowanego w mediach skoro "Ustalono, że zainstalowana na ul. Pokoju kamera miejskiego monitoringu nie obejmuje terenu w którym ujawniono leżącego mężczyznę" Dlatego"opublikowane w mediach lokalnych zdjęcie nie przedstawia zdarzenia następstwem którego był zgon" Czy w związku z tym 3) pracownik monitoringu zgłaszał zdarzenie o godz. 4?? 4) Jaka jest pewność, że jak rozumiem brak interwencji policji na zdarzenia o godz. 4 nie jest konsekwencją błędu oficera dyżurnego KPP?? Czy, też był to wynik, zbyt dużej ilości zdarzeń oraz braku "wolnych funkcjonariuszy" o tej godzinie?
A skąd informacje, że monitoring ma obsługę tylko do godziny 16 ?
"Odnosząc się do zdarzenia, z którego zdjęcie zostało opublikowane w prasie chcę powiedzieć, że jedyną skuteczną interwencją, która mogła zapobiec temu zdarzeniu było przebywanie w tym samym miejscu patrolu lub bezpośrednie najechanie na to zdarzenie z tego względu, że przebiegało ono bardzo dynamicznie i zarówno sprawcy jak i poszkodowany oddalili się z tego miejsca w kilka sekund ."
Gdyby ktoś pełnił dyzur w centrum monitoringu i powiadomił policje w monencie rozpoczęcia bójki to byc moze nie stałoby sie to co sie stało.
po co w Sochaczewie monitoring który jest kontrolowany tylko do godziny 16-tej, a pozniej pełni role tylko i wyłącznie rejestratora bez mozliwosci wczesnego reagowania i ewentalnego zapobiegania.
novjan
Za duzo w tym wszystkim jest watpliwosci i jakis dziwnych tlumaczen policji,monitoringu napewno nikt nie obslugiwal a policja potrafi tylko wlepiac mandaty za lanie pod dzewem i picie piwa w parku.
Zgadzam się z powyższymi wątpliwościami, ale mam jeszcze jedno pytanie: Komendant Policji podaje, że policja patrolowała miasto do godz.2 w nocy, więc dlaczego policja nie zareagowała w porę o 4 nad ranem, przecież było już "po" patrolu?
Jak to nie? To samo miejsce, okolicznosci, godzina. Policja tak powiedziala, bo nie chce dyskusji na temat prawdopodobnych uczestnikow bojki i domyslen "kto jest na zdjeciu".
Czegoś tu nie rozumiem. "W tym miejscu należy podkreślić, iż opublikowane w mediach lokalnych zdjęcie nie przedstawia zdarzenia następstwem którego był zgon." Co zatem przedstawia owe zdjęcie? Po drugie jak wynika z relacji Komendanta Powiatowego Sochaczewskiej Policji większość interwencji zarówno w sobotą jak i w niedzielę było przeprowadzonych po zakończonej iprezie więc dlaczego liczna grupa policjantów patrolowała miasto tylko do godziny 2 w nocy?
Faktycznie, przy imprezie masowej jaką niewątpliwie były dni Sochaczewa, ciężko mieć do policji pretensję, że nie było ich akurat w tym miejscu. Zaintrygowało mnie natomiast coś innego. W artykule napisano, że "opublikowane w mediach lokalnych zdjęcie nie przedstawia zdarzenia następstwem którego był zgon". Mam rozumieć, że na tym zdjęciu nie ma ani sprawców, ani ofiary pobicia? Nie rozumiem. Chciałbym (choć to pewnie nierealne) uzyskać szersze wyjaśnienie. Jeżeli takie zdjęcie opublikowano to z pewnością zostało ono "wyciągnięte" z nagrania. Jeśli taki obrazek znajduje się w nagraniach, to z pewnością pojawił się także "na żywo" na ekranie w Centrum monitoringu. Obrazek jest (nawet jako statyczne zdjęcie) mocno niepokojący. Operator Centrum Monitoringu widząc takie zdarzenie, a miał przewagę, bo mógł sobie zbliżenie zrobić, powinien moim zdaniem poinformować oficera dyżurnego policji o niepokojącym zdarzeniu. Na zdjęcie jest godzina 4:05. Czyli 50 minut przed znalezieniem pobitego. Nawet jeśli całe zdarzenie trwało kilka sekund, przy odpowiednio szybkiej reakcji można było zareagować wcześniej. Moim zdaniem monitoring (lub jego operator) zawiedli w tym przypadku na całej linii.
gwerty69// Słuchaj u tej kobiety wszyscy w domu się tak witają ze znajomymi.
Z wypowiedzi ludzi stojących na straży prawa i porządku publicznego w naszym mieście wynika,że winę za to tragiczne w skutkach zdarzenie ponosi sam poszkodowany który niestety zapłacił najwyższą za to cenę. Tej sprawy z całą pewnością nie powinna prowadzić sochaczewska policja,wraz z sochaczewską prokuraturą,w społecznościach takich jak społeczność sochaczewska,a takich niestety w naszym kraju jest bardzo dużo nigdy nie dojdzie do ujawnienia prawdy w tak poważnych sprawach,jaką niewątpliwie jest ta.Ludzie zatrudnieni w tych instytucjach będą kłamać,negować swoje własne wypowiedzi,wybielać się na różne sposoby w wiadomym celu.A przecież na obecną chwilę do zaniedbań,zaniechania czynności służbowych doszło już we wszystkich tych "pożal się boże instytucjach" i czy ktoś z pracujących tam geniuszy zostanie pociągnięty do odpowiedzialności-odpowiedź jest oczywista NIE!
he a pod zdjeciem opublikowanym w najnowszym numerze gazety sochaczewskiej ( nie pamietam jakiej ) podpisane jest " to wygladalo jak spotkanie dobrych znajomych " ludzie jaka ta kobieta ktora obsługuje monitoring jest nierozgrarnieta ;/