Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co prawda, to prawda...chyba zapomnieli, co robili tybetańskim mnichom, żeby nie modlili się na swoich różańcach...świat jest wredny czasami
Balbino, dokonałaś daleko idącej nadinterpretacji. Bywam może złośliwy (uważam to za swoją wadę), ale tym razem chciałem się PO PROSTU z Tobą zgodzić. I tyle, inne intencje mi nie przyświecały. A że sformułowałaś to, co także mniee chodziło po głowie, to po prostu to zwerbalizowałem. Nie jestem tak perwersyjny, jak myślisz.
Mam wrażenie, że odczuwasz jakąś perwersyjną przyjemność z komentowania moich wpisów. Mogę Cię zapewnić, że Twoje żądze zostaną zaspokojone i będę pisać dużo i nie zawsze na temat.
No i akurat w tym przypadku uwagi balbiny są ze wszech miar słuszne.
Zybi ma świętą rację! Hipokryzja to jest jednak straszna. Chiny, Korea... W świadomości Zachodu problemy tamtych krajów, ich ludzi, jeśli codzienną dosłowną walkę o życie można nazwać problemem, nie istnieją. Wartościowa sprawa, że to jest w Sochaczewie, ale za nią kryje się bezgraniczna hipokryzja.
Dzięki życzliwości Ambasady Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie możemy podziwiać blisko 140 eksponatów prezentujących wierzenia, sztukę i kulturę mieszkańców Tybetu
Ta sama "życzliwa" ambasada, przypominam, reprezentuje okupanta, który de facto od ponad pół wieku eksteminuje tybetański naród i niszczy jego kulturę pokoju. Warto o tym nie zapominać tuż przed Dniem Praw Człowieka (10.12)
http://ratujtybet.org/
Trochę off topic...
Wszędzie na świecie (także w wielu miastach w Polsce) muzea są ważnymi animatorami życia kulturalnego. U nas tak nie jest. Moje jedyne skojarzenia z sochaczewskim muzeum to występy Leszka Nawrockiego z nieśmiertelmym wykładem na temat roli Sochaczewian w uchwalaniu Konstytucji 3go maja (cyt. z pamięci-informacja dla czołowego erudyty) przy okazji 3 maja i kiermasze wydawnictwa Bellona. A może warto byłoby zrobić warsztaty muzealne, jakieś zajęcia dla przedszkolaków z podstaw ikonografii itp. Moim zdaniem to tylko kwestia entuzjazmu i umiejętności podpatrzenia, jak robią to najlepsi, a nie finansów. Byłam w naszym muzeum kilka tygodni temu, przykurzona pani sprawiała wrażenie przestraszonej, że ktoś chce wejść i obejrzeć ekspozycję.
Marazm i tumiwisizm.
Od pewnego czasu staramy się przekonać Muzeum do dodawania informacji także w systemie CMS / e-Sochaczew.pl . Moim zdaniem umieszczeni wiadomości jedynie na stronie Muzeum www.e-sochaczew.pl/muzeum/aktual.htm powoduje ze serwis muzealny nie jest odpowiednio propagowany wśród mieszkańców Sochaczewa. Nadmienię także ze Muzeum od pewnego czasu posiada PCta oraz dostęp do sieci, dlatego naprawdę nie rozumiem dlaczego informacje o tym co dzieje się w placówce nie są publikowane w dziale eSochaczew.pl/Kultura … Jeszcze raz pragnę zaproponować, aby nie rezygnowano z zamieszczania wiadomości w e-Sochaczew.pl , ponieważ dla wielu osob jest to jedyne źródło informacji o mieście.
Kiedy oglądam informacje z Muzeum zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego firmuje je Urząd Miasta?
Muzeum jest samodzielną placówką i ma się przecież czym pochwalić. A z drugiej strony pracownicy UM mają na pewno dość własnej pracy do wykonania.
Od początku funkcjonowania muzeum na -Sochaczew ukazało się tylko tyle informacje przezeń zamieszczonych, patrz link:www.e-sochaczew.pl/news/archiwum.php?autor=muzeum
Jestem przekonany, że sochaczewianie częściej odwiedzaliby placówkę, gdyby na portalu były zamieszczane informacje. Trudno też przypuszczać, że pracownicy UM mają lepsze przygotowanie merytoryczne do pisania o tym, co jest w Muzeum. Nic im oczywiscie nie ujmując.
Co prawda, to prawda...chyba zapomnieli, co robili tybetańskim mnichom, żeby nie modlili się na swoich różańcach...świat jest wredny czasami
Balbino, dokonałaś daleko idącej nadinterpretacji. Bywam może złośliwy (uważam to za swoją wadę), ale tym razem chciałem się PO PROSTU z Tobą zgodzić. I tyle, inne intencje mi nie przyświecały. A że sformułowałaś to, co także mniee chodziło po głowie, to po prostu to zwerbalizowałem. Nie jestem tak perwersyjny, jak myślisz.
Mam wrażenie, że odczuwasz jakąś perwersyjną przyjemność z komentowania moich wpisów. Mogę Cię zapewnić, że Twoje żądze zostaną zaspokojone i będę pisać dużo i nie zawsze na temat.