Już w następną sobotę na murawę wybiegną sochaczewskie Tygrysice, by walczyć o kolejne punkty w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski w rugby 7. Turniej odbędzie się w Częstochowie, a Tygrysice zamierzają powalczyć o najwyższe trofea. Bez wątpienia dodatkowym wzmocnieniem będzie występ w barwach Rugby Club Orkan Sochaczew, zawodniczki Ladies Frogs Warszawa Ewy Piątkowskiej, która od miesiąca wspiera sochaczewianki.
- Nie da się ukryć, że środowisko kobiecego rugby aż huczy od spekulacji na temat zmiany Twojej przynależności klubowej. Skąd pomysł na zmianę klubu? Przecież mieszkasz i pracujesz w Warszawie?
- Po zakończeniu zeszłorocznego sezonu nie czułam się najlepiej w mojej starej drużynie. Wraz z pięcioma innymi zawodniczkami postanowiłyśmy założyć nowy klub. Myślę, że powody mojego odejścia były nieco inne, niż pozostałych dziewczyn, ale nie chcę już tego roztrząsać. Niestety napotkałyśmy wiele problemów na swojej drodze, a najważniejszy był taki, że klub nie chciał oddać naszych licencji. Zarząd Frogs chciał sporych pieniędzy za nasze odejście, na dodatek nie wstrzeliłyśmy się w okienko transferowe i przez pół roku nie mogłam opuścić Ladies Frogs. Postanowiłam przez ten czas ograniczyć moją grę do występów w kadrze i czekać na następne okienko. Gdy zbliżały się wakacje, zaczęłam się zastanawiać nad wyborem nowego klubu. Orkan Sochaczew przyszedł mi do głowy automatycznie. To dobra drużyna z wielkim potencjałem ofensywnym. Ma w swoim składzie wiele młodych dziewczyn, ale też kilka doświadczonych kadrowiczek. Opiekę nad nimi sprawuje młody, ambitny i sympatyczny trener, który wkłada w to przedsięwzięcie całe serce. Ten skład może wiele osiągnąć i - co ważne - Sochaczew leży niedaleko Warszawy, co umożliwia mi przyjazdy na treningi.
- Pierwszy trening masz już za sobą, jak oceniasz drużynę jako nowa jej członkini, ale mająca doświadczenie w tym sporcie?
- Jak już wspominałam, widzę tu ogromny potencjał. Tygrysice jako jedyny klub w Polsce potrafiły wygrywać z silną Lechią. Wiem, że umieją wyjść na boisko z dobrym nastawieniem i grać jak zespół. Myślę, że nasza gra będzie widowiskowa i miła dla oka.
- Jak śpiewała Anna Jantar "najtrudniejszy pierwszy krok". Czy odczułaś to podczas przyjęcia Cię w poczet ekipy z Sochaczewa.
- Moje przejście do Sochaczewa przebiegło bardzo naturalnie. Znałam już kilka zawodniczek ze zgrupowań kadry, inne pamiętałam z turniejów. Nie byłam jeszcze na wielu treningach, ale proces asymilacji idzie bardzo dobrze. Mam nadzieję, że szybko zgram się z drużyną na boisku i będę dla niej wzmocnieniem.
- Sochaczewianki trenują 3 razy w tygodniu. Czy dojazdy nie są dla Ciebie utrudnieniem?
- Na treningi przyjeżdżam raz, w wyjątkowych przypadkach dwa razy w tygodniu. Na więcej nie pozwalają mi obowiązki zawodowe. Oprócz tego wykonuję pracę sama w Warszawie - takie treningi jak bieganie i siłownia i tak wolę wykonywać samodzielnie. Koleżanki, które odeszły razem ze mną z Frogsów, również przygarniają mnie na swoje treningi, więc nie mogę narzekać na brak kontaktu z piłką.
- Rugby jest Twoją pasją od ponad dwóch lat. Udało Ci się osiągnąć już wiele w tym sporcie, jako zawodniczce Frogs Warszawa i reprezentantce kraju. Co chciałabyś osiągnąć z Tygrysicami?
- W tym roku mój plan minimum jest jednocześnie planem maksimum. Sytuacja w tabeli wygląda tak, że jeśli bardzo dobrze rozegramy 3 pozostałe turnieje cyklu MP, uplasujemy się na drugim miejscu w tym sezonie. To zależy tylko od nas. Natomiast aby zdobyć w tym roku mistrzostwo Polski, musiałybyśmy oprócz swojej doskonałej gry liczyć na słabą postawę Lechii, a na to się raczej nie zanosi. Dlatego w tym sezonie będę zadowolona z v-ce mistrzostwa kraju.
- Gdyby udało Ci się osiągnąć to co zaplanowałaś na najbliższy rok swojej kariery sportowej, zwiążesz się na dłużej z sochaczewskim klubem?
- Jeśli okaże się, że pasuję do struktury Tygrysic i drużyna będzie grała lepiej ze mną niż beze mnie, pomyślę o dłuższym związaniu się z Orkanem. Jeżeli zobaczę, że z tym klubem będę mogła powalczyć w przyszłym sezonie o tytuł Mistrza Polski, to znając siebie nie odmówię sobie tej przyjemności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze