Po raz pierwszy 18 września odbyło się z inicjatywy komendy powiatowej policji spotkanie naczelników oraz dzielnicowych z administratorami i zarządami spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.
Tematem dyskusji miało być ustalenie podstawowych działań, jakie trzeba podjąć w zakresie poprawy bezpieczeństwa i porządku. Pomysłów było wiele, ale ze strony wspólnot były to raczej postulaty do urzędów i policji o zwiększenie wysiłków w ich rejonach. Dotyczyły np. lepszego oświetlenia, wycinania zarastających teren krzewów i drzew, remontów otoczenia, instalowania kamer monitoringu, ścisłej kontroli lub zamykania sklepów alkoholowych, zwłaszcza nocnych.
Policjanci apelowali o współpracę w ustalaniu najniebezpieczniejszych miejsc na osiedlach, donoszeniu o patologiach w swoich zasobach mieszkaniowych, instalowaniu (co ze względu na koszty nie spotkało się z wielką aprobatą) domofonów, mocnego oświetlenia klatek schodowych. Sam dzielnicowy mający kilkadziesiąt ulic pod opieką nie jest w stanie dotrzeć wszędzie tam, gdzie akurat jest potrzebny.
A jak zwykle, role najważniejszą grają pieniądze. Policja może służyć dodatkowymi patrolami, ale to kosztuje. Więc apel do urzędu. Wspólnoty mają swój teren tylko w obrysie budynku, więc o całą resztę – wykonanie chodników i dróg dojazdowych, malowanie i utrzymanie śmietników, wycinanie drzew i utrzymanie porządku, oświetlenie ulic osiedlowych – także apelują do urzędu.
Spółdzielnie muszą to robić za swoje (czytaj – lokatorów) pieniądze, bo zwykle teren i cała jego infrastruktura jest ich własnością. Tam większość lokatorów traktuje to jak swoją własność, więc trochę inaczej się do tego odnosi.
Chyba zbyt wielka ilość zebranych rozmydliła trochę rozmowę, która w końcu zeszła na wyliczankach potrzeb, m.in. na ulicach znaków drogowych.
Celowe i chyba bardziej konkretne mogą być, jak to zaproponowali policjanci, spotkania z poszczególnymi spółdzielniami i wspólnotami na policyjnych rejonach, których w mieście i gminie jest siedem. Dobrze byłoby, żeby na takie spotkania doprosić także przedstawicieli urzędu i służb miejskich, którzy wyjaśnialiby na miejscu sprawy porządkowe, własnościowe i inwestycyjne.
Taka inicjatywa policji jest zbyt cenna, żeby rozmieniła się na drobne.
aw
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze