Ostatniego dnia stycznia, korzystając z zimowej aury wybraliśmy się na kulig saneczkowy do ośrodka w Julinku. Na miejscu byliśmy ok. godz. 12. Gdy wysiadaliśmy z autobusu grupa dzieci wyjeżdżała właśnie saniami z ośrodka. Mieliśmy więc czas na zwiedzanie okolicy. Ośrodek znajduje się w lesie więc jest to bardzo spokojne miejsce. W tym czasie gdy my zwiedzaliśmy gospodarze przygotowywali dla nas ognisko i ciepłe napoje. Gdy z oddali usłyszeliśmy dźwięk dzwonków wiedzieliśmy, że jest to dla nas znak aby zebrać się w umówionym miejscu. Podjechały sanie zaprzężone w piękne konie. Zajęliśmy miejsca i ruszyliśmy. Przejażdżka była rewelacyjna jechaliśmy drogą przez las dookoła tylko drzewa pokryte białym puchem i słychać było dźwięk dzwonków zawieszonych na uprzężach. Przejażdżka trwała wystarczająco długo aby wiejący wiatr wychłodził nas wiec miło było po powrocie szybkim krokiem udać się po gorąca herbatę i zasiąść przy ognisku piekąc sobie kiełbaskę. Przed odjazdem urządziliśmy jeszcze wojnę na śnieżki, w której uczestniczyli prawie wszyscy. Następnie przemoczeni od śniegu ale z uśmiechami na twarzach udaliśmy sie do autobusu. To był naprawdę świetny wypad.
Grzegorz Opala Uczestnik ŚDS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze